Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Koren Shadmi
‹Maniak miłości›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułManiak miłości
Scenariusz
Data wydania18 września 2017
RysunkiKoren Shadmi
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788365527509
Format224s. 170x240 mm
Cena79,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 65,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Miłość w czasach internetu

Esensja.pl
Esensja.pl
Życie młodego singla w Nowym Yorku nie jest łatwe. Zawód miłosny sprawia, że K pogrąża się w nałogu… randkowania. Za namową kumpla zakłada konto na portalu Lovebug i rzuca się w wir „miłosnych” przygód, które niestety czynią go coraz bardziej nieszczęśliwym.

Paweł Ciołkiewicz

Miłość w czasach internetu

Życie młodego singla w Nowym Yorku nie jest łatwe. Zawód miłosny sprawia, że K pogrąża się w nałogu… randkowania. Za namową kumpla zakłada konto na portalu Lovebug i rzuca się w wir „miłosnych” przygód, które niestety czynią go coraz bardziej nieszczęśliwym.

Koren Shadmi
‹Maniak miłości›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułManiak miłości
Scenariusz
Data wydania18 września 2017
RysunkiKoren Shadmi
Wydawca Timof i cisi wspólnicy
ISBN9788365527509
Format224s. 170x240 mm
Cena79,00
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 65,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
K jest grafikiem mieszkającym na Brooklynie. Zajmuje się tworzeniem filmów animowanych. Wspólnie z ze swoim kumplem - Brianem wynajmuje mieszkanie i wiedzie sobie beztroskie życie typowego, wielkomiejskiego singla. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Michelle. Burzliwy związek kończy się jednak po niespełna dwóch latach pozostawiając w psychice K głębokie rany. Od czego jednak są przyjaciele. Brian postanawia osłodzić nieco gorycz rozstania i zakłada K konto na Lovebugu – portalu randkowym. Sam jest już – można powiedzieć – starym wyjadaczem. Z randkowania uczynił swoistą sztukę, do perfekcji opracowując schematy i algorytmy gwarantujące mu satysfakcjonujące (czytaj: zakończone upojnym seksem) spotkania z kobietami. K początkowo nie jest do tego pomysłu zbyt entuzjastycznie nastawiony, ale z czasem przekonuje się do korzyści wynikających z mediów społecznościowych.
Komiks „Maniak miłości” stanowi zapis ponadrocznej, niezwykle burzliwej i wypełnionej spotkaniami z przeróżnymi kobietami, przygody K z portalem randkowym. Obserwujemy tu proces stawania się ekspertem w dziedzinie umawiania się z dziewczynami. Stopniowo K – podobnie jak Brian – wypracowuje skomplikowane algorytmy i wzory pozwalające na możliwie efektywne randkowanie. Kolejne dziewczyny pojawiają się i znikają dzień po dniu. Niestety wraz ze zdobywaniem technicznej biegłości, K zaczyna odczuwać coraz większą pustkę i zagubienie. Po okresie krótkiej euforii, w którym posunął się nawet do tego, że zrezygnował z usług swojej psychoterapeutki, popada w apatię i przygnębienie. Okazuje się, że nowy styl życia nie do końca mu odpowiada. Niestety jeszcze bardziej odpychająca wydaje się możliwość powrotu do starych zwyczajów. Choć coraz bardziej doskwiera mu ten wewnętrzny przymus randkowania, to nie może się od niego uwolnić. Pomimo tego, że – jak sam twierdzi – jest coraz bardziej nieszczęśliwy trwa w tym stanie i nie potrafi zdobyć się na rezygnację z takiego życia.
Koren Shadmi z wdziękiem, lekkością i sporym poczuciem humoru portretuje przygnębiające w gruncie rzeczy życie K oraz jego rówieśników. „Maniaka miłości” można odczytywać jako satyrę na życie współczesnych młodych ludzi żyjących w wielkich miastach. Pogoń za sukcesem, dążenie do wygodnego życia, strach przed odpowiedzialnością i odrzucenie możliwości jakiegokolwiek zaangażowania to główne wyznaczniki pokolenia sportretowanego na planszach komiksu. Jeśli dodamy do tego bezkrytyczne korzystanie z „dobrodziejstw” płynących z mediów społecznościowych, uzyskamy obraz życia zupełnie pozbawionego tradycyjnych ograniczeń i zasad. W tym świecie, jak trafnie podsumowuje to siostra głównego bohatera „przygruchanie sobie kogoś na noc to jak zamówienie chińszczyzny na dowóz”. Może jest łatwe i wygodne, ale jednocześnie przyczynia się do upadku pewnych wartości i strywializowania uczuć. Autor nie ubolewa jednak nad tymi zmianami, lecz stara się je przedstawić możliwie rzetelnie, a jednocześnie w interesującej dla czytelnika formie. Wyrobienie sobie zdania n temat tych zjawisk zostaje już po stronie odbiorcy. Pod względem graficznym komiks prezentuje się bardzo ciekawie. Shadmi łączy akwarele z kredkami uzyskując efekt kojarzący się nieco z ilustracjami zawartymi w książkach dla dzieci. Ciepłe, pastelowe barwy wzmacniają ten efekt i sprawiają, że życie młodych nowojorczyków sprawia wrażenie niezwykle atrakcyjnego, niemal bajkowego.
„Maniaka miłości” można czytać jako zapis moralnego upadku młodego człowieka zagubionego w świecie nowych możliwości, ale równie dobrze można w nim widzieć po prostu zdystansowaną próbę uchwycenia jednego z bardziej interesujących aspektów współczesnego, dynamicznie zmieniającego się świata. Nowe style życia, nowoczesne podejście do problematyki związków damsko-męskich, zmiana statusu rodziny to zjawiska coraz bardziej widoczne i najwyraźniej nieuchronne. Z pewnością nowojorscy trzydziestolatkowie nie mogą być tu w pełni reprezentatywni, ale wydaje się, że dręczące ich rozterki i dylematy stają się coraz bardziej uniwersalne. Koren Shadmi portretuje je, przejaskrawiając oczywiście pewne zdarzenia, w interesujący i często zabawny sposób. Choć, jeśli chwilę się nad tym zastanowić to nie ma w tym komiksie nic zabawnego.
koniec
22 września 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ciekawe, co na to mama Goliata…
Marcin Osuch

16 I 2019

Nad tym właśnie zastanawiała się siostra Chucka, dowiedziawszy się, że Goliat przegrał uderzony kamieniem w głowę. Urocze, prawda? Jak całe najnowsze „Fistaszki”.

więcej »

Krótko o komiksach: Tylko dyliżansów żal
Marcin Mroziuk

15 I 2019

Trzeba przyznać, że pierwszy album o Lucky Luke’u, który wspólnie stworzyli Morris i Goscinny, skutecznie oparł się próbie czasu.

więcej »

Historia w obrazkach: „Wybrani”, by zginąć
Sebastian Chosiński

14 I 2019

Przyznam uczciwie, że mam z tym „Narodem wybranym” problem. Bo o ile całkiem nieźle wypada w nim, mimo akademickiego wykładu, warstwa fabularna, o tyle nieatrakcyjnie prezentuje się jego strona wizualna. Widać, że choć autor – Kristof Bien, Duńczyk z żydowsko-polskimi korzeniami – ma ogólne pojęcie o rysowaniu, to jednak z komiksem jako takim nie miał dotąd zbyt wiele do czynienia.

więcej »

Polecamy

Kadry odnalezione #2

Kadr, który…:

Kadry odnalezione #2
— Marcin Osuch

Nerd w świecie fantasy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Minki dziewczynki i twarze gliniarzy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mary Jane, kocham cię!
— Marcin Knyszyński

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Tegoż autora

Głowa rodziny
— Paweł Ciołkiewicz

Ja cię kocham, a ty… nie żyjesz
— Paweł Ciołkiewicz

Do stu milionów kabestanów!
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzki umysł
— Paweł Ciołkiewicz

Smacznego…
— Paweł Ciołkiewicz

Kto z Dłonią wojuje…
— Paweł Ciołkiewicz

Żal za grzechy
— Paweł Ciołkiewicz

„Twoje serce do życia wystarczy…”
— Paweł Ciołkiewicz

„Przed Polską nie ma ucieczki…”
— Paweł Ciołkiewicz

Na południu bez zmian
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.