Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Man, Sylvain Runberg
‹Millennium #2: Dziewczyna, która igrała z ogniem›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMillennium #2: Dziewczyna, która igrała z ogniem
Tytuł oryginalnyLa fille qui rêvait d’un bidon d’essence et d’une allumette
Scenariusz
Data wydania7 czerwca 2017
RysunkiMan
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMillennium
ISBN978-83-281-1867-6
Format128s. 215×285mm
Cena59,99
Gatunekkryminał
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Adaptacja komiksowa, która igra z ogniem
[Man, Sylvain Runberg „Millennium #2: Dziewczyna, która igrała z ogniem” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiksowe adaptacje powieści są zawsze bardzo ryzykownym przedsięwzięciem, raczej skazanym na porażkę, niż spektakularny sukces. Szczęśliwie historia zna chlubne wyjątki. Można do nich śmiało dołączyć wydaną przez Egmont wersję obrazkową środkowej części trylogii (choć to już nieaktualne określenie) „Millennium” Stiega Larssona „Dziewczyna, która igrała z ogniem”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Adaptacja komiksowa, która igra z ogniem
[Man, Sylvain Runberg „Millennium #2: Dziewczyna, która igrała z ogniem” - recenzja]

Komiksowe adaptacje powieści są zawsze bardzo ryzykownym przedsięwzięciem, raczej skazanym na porażkę, niż spektakularny sukces. Szczęśliwie historia zna chlubne wyjątki. Można do nich śmiało dołączyć wydaną przez Egmont wersję obrazkową środkowej części trylogii (choć to już nieaktualne określenie) „Millennium” Stiega Larssona „Dziewczyna, która igrała z ogniem”.

Man, Sylvain Runberg
‹Millennium #2: Dziewczyna, która igrała z ogniem›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMillennium #2: Dziewczyna, która igrała z ogniem
Tytuł oryginalnyLa fille qui rêvait d’un bidon d’essence et d’une allumette
Scenariusz
Data wydania7 czerwca 2017
RysunkiMan
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklMillennium
ISBN978-83-281-1867-6
Format128s. 215×285mm
Cena59,99
Gatunekkryminał
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Millennium” stało się kulturowym fenomenem i jedną z najpopularniejszych książek XXI wieku, natomiast jego bohaterka – Lisbeth Salander zasłużyła sobie na miano postaci kultowej, do której coraz chętniej odwołują się inni twórcy. Jest to o tyle dziwne, że w przeciwieństwie do innych literackich pozycji, które w ostatnim czasie rozchodziły się jak świeże bułeczki, pokroju „Harry′ego Pottera”, „Kodu Leonarda da Vinci, czy „50 twarzy Greya”, powieść Larssona charakteryzuje się mroczną, bezkompromisową atmosferą i dosadnie opisaną brutalnością. Zwłaszcza wspominana tu część druga, będąca pozycją jeszcze mocniejszą niż poprzedniczka – „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”.
Rynek szybko zwęszył interes na i w ekspresowym tempie powstały dwie adaptacje filmowe (szwedzki miniserial i amerykańska) dzieła. Ponieważ zapotrzebowanie wciąż jest spore, a Larsson już nie żyje, niedawno mieliśmy do czynienia z podjęciem opisywania losów Salander przez innego autora. Szał nie ominął także twórców komiksów. Także w naszym kraju. W 2012 wydawnictwo Czarna Owca zaserwowało nam dwutomowe, powstałe w USA „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, a w roku obecnym Egmont wskrzesił tytuł, tyle, że na podstawie wersji francuskiej. Tym razem jednak zostało to poprowadzone konsekwentnie, czyli poza wałkowaną na wiele sposobów częścią pierwszą, otrzymamy także pozostałe.
W „Dziewczynie, która igrała z ogniem” ponownie spotykamy się z Lisbeth Salander i Mikaelem Blomkvistem. W ich życiu jednak sporo się zmieniło. Kiedy ten drugi stał się pierwszym dziennikarzem Szwecji i bryluje w telewizji, dziewczyna pod fałszywą tożsamością ukrywa się, konsekwentnie zacierając za sobą ślady. Sytuacja robi się jednak ponownie gorąca, kiedy dziennikarze „Millennium” zabierają się za kolejny potężny temat – handel i przemyt młodych dziewczyn. Tropy zaczynają prowadzić do coraz wyżej postawionych oficjeli tajnych służb, a nawet skrywanej dotąd przeszłości Lisabeth.
Trzeba przyznać, że scenarzysta Sylvain Runberg adaptując „Dziewczynę, która igrała z ogniem” wykonał kawał świetnej roboty. W tak umiejętny sposób streścił 800 stron powieści na 130 kartach komiksu, że nie ma się wrażenia traktowania materiału po łebkach. Fabuła jest spójna i zrozumiała nawet dla tych, którzy nie czytali oryginału. Główni bohaterowie zostali zarysowani bardzo przekonująco i wcale nie czuje się, że mamy do czynienia z adaptacją, a bardziej z autonomicznym dziełem.
Na tym tle trochę gorzej wygląda szata graficzna, za którą tym razem w całości odpowiada Manolo „Man” Carrot (poprzednio był tylko współautorem części prac, bo większość wyszła spod ręki Jose Homsa). Mnie jego nieco karykaturalny styl nie do końca odpowiada, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę sylwetkę Lisabeth. Ale może to wina tego, że od kiedy obejrzałem szwedzki miniserial „Millennium” zakodowałem sobie wizerunek Salander jako dziewczyny o aparycji Noomi Rapace.
Na album „Dziewczyna, która igrała z ogniem” składają się dwa zeszyty wydane na rynku frankońskim. Podobnie wygląda sytuacja z pozostałymi częściami. Połączenie ich jest sensownym zabiegiem, ponieważ w ten sposób otrzymujemy adaptację całej książki. Poza tym lektura idzie tak wciąga, że przerywanie jej w połowie byłoby okrucieństwem ze strony wydawcy, a przecież i tak pod koniec nie otrzymujemy satysfakcjonującego rozwiązania, bo te poznajemy dopiero w „Zamku z piasku, który runął”.
Choć omawiana tu pozycja jest ze wszech miar godna polecenia nawet tym, którzy dotąd o dziele Larssona tylko słyszeli, to jednak stanowi jedynie przystawkę do głównego dania, którym jest wykraczająca poza kanon opowieść o dalszych losach Lisabeth i Mikaela (miała premierę tydzień temu). Warto więc przed tą nowością szybko odświeżyć sobie klasykę, do czego „Dziewczyna, która igrała z ogniem”, jak i pozostałe dwie części serwowane w postaci komiksu nadają się doskonale.
koniec
23 września 2017

Komentarze

23 IX 2017   10:46:55

Czarna Owca też była konsekwentna. Wydali amerykańskie adaptacje wszystkich tomów.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Być jak Superman
Paweł Ciołkiewicz

9 III 2021

Piotr Kasiński i Robert Trojanowski wracają! Kontynuacja opowieści o komiksie adresowana do najmłodszych znów zabiera czytelnika do magicznego świata opowieści obrazkowych. Tym razem motywem przewodnim są superbohaterowie. Można śmiało powiedzieć, że twórcy w nieodwracalny sposób zmieniają komiksowe status quo!

więcej »

W potrzasku koszmaru
Agata Włodarczyk

8 III 2021

Oglądając kolejne odcinki pierwszego sezonu „Stranger Things”, można było się bać – zwłaszcza stworów zamieszkujących krainę Demogorgona. To jednak nic w porównaniu do tego, co przeżył Will Byers, kiedy tam trafił na dłużej.

więcej »

Początki państwa polskiego: Krew, krew, flaki, śmierć
Marcin Osuch

7 III 2021

Aż trzy lata kazało wydawnictwo Sport i Turystyka czekać czytelnikom na kolejny zeszyt z serii „Początki państwa polskiego”. Polska po drodze zaliczyła stan wojenny, ale możliwe, że były też inne przyczyny tak długiej przerwy.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż autora

Krewni ofiar wysuwanych szponów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat już nigdy nie będzie taki sam
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Indie obnażają kły
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks o zapachu mrocznych bagien
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobiety Petera Parkera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jean Grey i jajo Feniksa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Thanos menelem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 utworów Püdelsów w hołdzie Andrzejowi „Püdlowi” Bieniaszowi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Między nimi - Gromowładnymi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Umarł Kapitan, niech żyje Kapitan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.