Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Między młotem a kowadłem

Esensja.pl
Esensja.pl
Siódmy tom serii „Bakuman” przynosi naszym młodym twórcom pierwsze poważne rozczarowanie oraz zmusza ich do stoczenia zażartej walki z własnym redaktorem.

Takeshi Obata, Tsugumi Ohba
‹Bakuman #7›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBakuman #7
Scenariusz
Data wydania18 maja 2017
RysunkiTakeshi Obata
PrzekładAleksandra Kulińska
Wydawca Waneko
CyklBakuman
ISBN978-83-8096-033-6
Format192s. 125×195mm
Cena19,99
Gatunekmanga, obyczajowy
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Moritaka Mashiro i Akito Takagi stanęli w obliczu prawdziwej katastrofy. Ich detektywistyczna seria „Trap” została zakończona. Decyzja redakcji magazynu „Jump” spada na młodych twórców jak grom z jasnego nieba i sprawia, że zaczynają ponownie zastanawiać się nad swoją przyszłością w świecie mangi. Moritaka wyrzuca sobie, że to z powodu jego niedyspozycji i przerwy w publikacji doszło do tego nieszczęścia. Do tego dochodzi presja ze strony redaktora, który zaczyna wymuszać na nich rozwiązania zupełnie niepasujące do ich stylu. Młodzi mangacy stają zatem przed dylematem – ugiąć się i robić, to co każe redaktor, czy zaufać własnej intuicji i dalej tworzyć po swojemu? A może jest jakieś rozwiązanie pośrednie?
Siódmy tom serii wydaje się być najmniej atrakcyjny ze wszystkich dotąd opublikowanych, choć może wynika to tylko z tego, że autorzy po prostu pokazali w nim najmniej przyjemny aspekt pracy mangaki. Z lektury dotychczasowych tomów wiemy już, że tworzenie mangi to niezwykle ciężka praca, w której wytrwałość i talent nie zawsze przynoszą sukces. Teraz twórcy serii ukazali bardzo trudne zmagania autorów ze swoim redaktorem i narastający brak wzajemnego zaufania. Podczas lektury można odnieść wrażenie, że właściwie cały ten tom wypełniony jest niekończącymi się, nieco nudnymi rozmowami, kłótniami i monologami. Mashiro i Takagi zastanawiają się nad swoją – mangową i pozamangową – przyszłością. Pan Miura próbuje wywierać na nich presję i popchnąć ich w odpowiednim – według niego – kierunku. Przy okazji sam traci pewność siebie i zaczyna wątpić we własne decyzje. Nic dziwnego, że i ambitni, młodzi mangacy przestają ufać swojemu redaktorowi i zaczynają podważać jego decyzje. Czy z tego może wyniknąć coś dobrego? Czy w warunkach tak dynamicznego, ogromnego i nieprzewidywalnego rynku, można w ogóle znaleźć jakieś stałe punkty odniesienia?
Poza rozterkami i dylematami głównych bohaterów, także i inne postacie przeżywają tu swoje dramaty i kłopoty. Jedni wyznają sobie miłość, inni o sprawach uczuciowych rozmawiają tylko ze względów zawodowych, w celu uwiarygodnienia własnych opowieści i podniesienia ich wartości. Wszystko to pokazuje, że dla bohaterów tej serii manga i życie są sferami nierozerwalnie ze sobą związanymi. Można nawet byłoby powiedzieć, że manga zaczyna stanowić całe ich życie. Większość z tych osób jest skłonna do największych poświęceń, jeśli tylko mogą one zwiększyć ich szanse na odniesienie sukcesu. Pełne zastosowanie znajduje tu stwierdzenie, że manga nie jest dla tych osób sprawą życia i śmierci. Jest to coś znacznie ważniejszego.
Choć siódmy tom przynosi mnóstwo sążnistych i miejscami przydługich dialogów odzierających już niemal całkowicie tworzenie mang z aury czegoś wyjątkowego i magicznego, to seria jednak nadal pozostaje skarbnicą wiedzy na temat mechanizmów rządzących japońskim rynkiem komiksowym. Odwołując się do własnych, zapewne niezwykle bogatych, doświadczeń Tsugumi Ohba i Takeshi Obata ukazują bezwzględny świat, w którym nie liczą się żadne sentymenty. Plebiscyty, głosowania, zestawienia statystyczne, tabele i wykresy są najważniejsze, a tworzenie mangi zaczyna przypominać mechaniczne sporządzanie produktu według określonego przepisu. Mają być żarty i dowcipy, co kilka stron dyskretnie ukazana damska bielizna, do tego trochę dynamicznych walk i przebojowi bohaterowie. Wszystko trzeba dodać w odpowiednich proporcjach, wymieszać i przedstawić czytelnikom do kolejnej oceny. Jej rezultaty znów trzeba dorzucić do bazy danych i brać pod uwagę przy tworzeniu innych – „nowych” – tytułów. Nie ma tu miejsca na oryginalność, bo jest ona niebezpieczna. Lepiej stosować sprawdzone rozwiązania i gotowe schematy. Nic dziwnego, że młodzi twórcy, bohaterowie tej serii, czują narastające zniechęcenie i frustrację. Jednak odpowiednia motywacja – a jak pamiętamy Mashiro ma bardzo jasno sprecyzowane priorytety – działa zazwyczaj cuda. Opisując te bezduszne mechanizmy autorzy tworzą przy okazji galerię bardzo ciekawych postaci – zarówno twórców, jak i redaktorów. Każdy z nich prezentuje nieco inne podejście do pracy, ale wszyscy (no prawie wszyscy) bez reszty angażują się w tę działalność i – jak sami nieustannie powtarzają dopingując siebie nawzajem – dają z siebie wszystko.
W konsekwencji komiks czyta się również z mieszanką sprzecznych uczuć. Z jednej strony wiadomo, że zawsze warto poznać od podszewki interesujący nas świat (a w tym przypadku jest to bez wątpienia świat fascynujący), ale z drugiej strony wraz z lekturą kolejnych tomów narasta obawa, że każda przeczytana od tej pory manga będzie już postrzegana tylko i wyłącznie przez pryzmat bezdusznego przemysłu kulturowego taśmowo wytwarzającego kolejne mangi według sprawdzonych przepisów. Być może czytając każdy nowy tytuł będziemy się zastanawiać nad motywacją autorów i widzieć tylko schematy i recepty zastosowane do jego wyprodukowania. A może inaczej – dzięki „Bakumanowi” właśnie będziemy w stanie lepiej zrozumieć wszystkie niuanse zawarte w czytanych seriach i komiksy staną się jeszcze bardziej fascynujące. Trzeba przekonać się o tym na własnej skórze.
koniec
10 października 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Solówka Rosomaka – runda druga
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 II 2018

Jason Aaron nie jest może wybitny w tym co robi, ale to co robi nie jest miłe… dla Wolverine′a. Z lubością bowiem znęca się nad nim w swoich scenariuszach. Drugi tom ich zbiorczej kolekcji ukazał się właśnie w ramach serii „Marvel Classic” sygnowanej przez Egmont.

więcej »

Niewinna jest, kiedy śni
Paweł Ciołkiewicz

16 II 2018

Chwat Gnat wspólnie ze swoimi kuzynami – Kancjuszem oraz Chichotem kontynuuje niesamowitą przygodę. Zdarzenia nabierają tempa, a w dolinie robi się coraz niebezpieczniej. Powracają demony przeszłości, a wojna znów wisi w powietrzu.

więcej »

Nasz człowiek w Rio Klawo
Konrad Wągrowski

14 II 2018

„Binio Bill” to jeden z ulubionych bohaterów czytelników „Świata Młodych”. Jak jednak po latach bronią się humorystyczny western Jerzego Wróblewskiego i jego najbardziej udany bohater?

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Życie to nie manga
— Paweł Ciołkiewicz

Manga jest najważniejsza
— Paweł Ciołkiewicz

Dać z siebie wszystko
— Paweł Ciołkiewicz

Złota przyszłość
— Paweł Ciołkiewicz

Rywalizacja i szacunek
— Paweł Ciołkiewicz

Niepewność i nadzieja
— Paweł Ciołkiewicz

Marzenia i rzeczywistość
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Niewinna jest, kiedy śni
— Paweł Ciołkiewicz

Prawdziwy artysta w świecie pełnym „kreatywności”. Kilka refleksji o twórczości Jirō Taniguchiego
— Paweł Ciołkiewicz

Człowiek to za mało
— Paweł Ciołkiewicz

Na tropie nienawiści
— Paweł Ciołkiewicz

Chodź opowiem ci bajeczkę…
— Paweł Ciołkiewicz

Demencja gangstera
— Paweł Ciołkiewicz

Życie to nie manga
— Paweł Ciołkiewicz

Przejąć władzę nad wszechświatem
— Paweł Ciołkiewicz

Demony przeszłości
— Paweł Ciołkiewicz

Wszystko dla pieniędzy
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.