Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Gazeciary

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiks Briana K. Vaughana i Chrisa Chianga „Paper Girls” nie bez kozery porównywany jest do serialu „Stranger Things”. Grupka dzieciaków na rowerach i nadprzyrodzone tajemnice, a wszystko to w scenerii lat 80., czyli w czasach, kiedy przeciętny redaktor Esensji sam był w wieku głównych bohaterek.

Cliff Chiang, Brian K. Vaughan
‹Paper Girls #1›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPaper Girls #1
Tytuł oryginalnyPaper Girls Vol. 1
Scenariusz
Data wydania13 września 2017
RysunkiCliff Chiang
PrzekładBartosz Sztybor
Wydawca Non Stop Comics
CyklPaper Girls
ISBN978-83-8110-173-8
Format144s. 170×260mm
Cena40,—
Gatunekobyczajowy, SF
WWW
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 45,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Co w połowie lat 80. robiła przeciętna dwunastolatka z przeciętnego miasta w Polsce? Grała w gumę, naciągała rodziców na gumy donaldówy w Pewexie i wpisywała koleżankom wierszyki do pamiętnika (wklejenie obok wierszyka papierka z komiksem z rzeczonej gumy było dowodem wielkiej przyjaźni). W USA w tym czasie dzieciaki słuchały muzyki z walkmanów, rozwoziły gazety po swojej dzielnicy, a czasem pomagały zabłąkanym kosmitom zatelefonować do domu. Mogły też stykać się ze znacznie groźniejszymi przejawami niesamowitości – i o tym właśnie opowiada „Paper Girls”.1)
Erin Tieng wstała o czwartej rano i zabiera się za rozwożenie prasy (późniejsze wydarzenia sugerują, że to jej debiut w tym fachu). Jest jeszcze niemal kompletnie ciemno, bo mamy pierwszy dzień listopada – tuż po Halloween, co ma istotne znaczenie, bo po okolicy kręci się jeszcze trochę przebierańców i nieraz na pierwszy rzut oka nie można rozpoznać, czy ma się do czynienia z kumplem ze szkoły, czy z istotą z innego wymiaru. Później staje się to bardziej oczywiste, ponieważ kumple ze szkoły nie mają zmutowanych twarzy ani futurystycznej broni i nie latają na ogromnych pterodaktylach. Natomiast całkowitą zagadką pozostaje fakt, co się właściwie dzieje, jakie zamiary mają dziwaczni przybysze i czemu jedni tak zawzięcie ścigają drugich. Nawet to, że oglądamy przebitki niejako z zaplecza ich działalności, niczego nie wyjaśnia.
Fabuła toczy się bardzo szybko, przy czym wrzuca nas od razu w środek opowieści, nie dowiadujemy się niczego o Erin oprócz tego, że ma młodszą siostrę i mieszka w przeciętnie zamożnym domu. O Tiffany i KJ nie dowiadujemy się zupełnie nic, z kolei ich nieformalna przywódczyni Mac (ta z ufarbowanymi na różowo włosami i nieodłącznym papierosem) najwyraźniej pochodzi z niezbyt ciekawej rodziny, skoro – jak sama twierdzi – ojciec i macocha poznali się na spotkaniach Anonimowych Alkoholików. Nawiasem mówiąc, owa macocha oraz przygodnie spotkany policjant to jedyni, oprócz tajemniczych przybyszów, dorośli, jakich oglądamy w komiksie. Dzieciaki zdane są tylko na siebie, ulice puste, telefon nie działa… Od czasu do czasu widzimy też koszmarno-surrealistyczne sny Erin, które pogłębiają wrażenie nierzeczywistej grozy. Na dodatek pewne elementy zdają się sugerować, że wizje te mają jakieś znaczenie. Dlaczego kilka razy pojawia się w nich jabłko i co ma ono wspólnego z logo firmy Apple oraz budzikiem przywódcy „najeźdźców”?
Komiks rysowany jest wyrazistą, realistyczną kreską i kolorowany równymi, płaskimi plamami barw z przewagą błękitów (w końcu akcja dzieje się nocą) oraz różu. Dodać trzeba, że duża pochwała należy się tłumaczowi Bartoszowi Sztyborowi: dialogi brzmią żywo i naturalnie, a największym wyzwaniem musiało być przełożenie języka jeźdźców pterodaktyli, który jest oryginalną mieszanką skrótów oraz „starodawnej” stylistyzacji: „Wiem-nie jak waści kryły się tenczas, ale to K.O.niec paniczki” czy „Pozwolenie, ab zacząć ultimo”2) to jedne z mniej dziwnych zdań.
Komiks kończy się efektownym zwrotem akcji, który wprowadza dodatkowe zagadki. Przyznam, że z niecierpliwością będę oczekiwać ich rozwiązania.
koniec
19 października 2017
1) Decyzja wydawnictwa Non Stop Comics, by wszystkie tytuły pozostawiać w oryginale, jest dla mnie co najmniej niezrozumiała.
2) „Ab” to nie literówka – w każdym razie nie moja. Co ciekawe, znalezione w internecie oryginalne teksty nie wykazują inspiracji językiem Szekspira, a raczej jakimś kalekim slangiem.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zera i jedynki
Marcin Osuch

21 II 2018

W oryginale seria „The Manga Guide” obejmuje już kilkadziesiąt albumów z różnych dziedzin szeroko rozumianej nauki i techniki. W Polsce po tomie „Wszechświat” przyszła kolej na „Mikroprocesory” wydane nakładem PWN.

więcej »

Nie wszystko złoto
Wojciech Gołąbowski

19 II 2018

Opowieść o skarbie? Niekoniecznie. O Polsce Ludowej. O Wrocławiu. O trudnej przyjaźni, rywalizacji, życiowych wyborach i ich skutkach – także tych nieoczekiwanych. I o tym, czym dla kogo jest tytułowy „Skarb”.

więcej »

Solówka Rosomaka – runda druga
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 II 2018

Jason Aaron nie jest może wybitny w tym co robi, ale to co robi nie jest miłe… dla Wolverine′a. Z lubością bowiem znęca się nad nim w swoich scenariuszach. Drugi tom ich zbiorczej kolekcji ukazał się właśnie w ramach serii „Marvel Classic” sygnowanej przez Egmont.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Jest gdzieś, lecz nie wiadomo, gdzie…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Styczeń 2018 (2)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Remanent filmowy 2017
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Grzegorz Fortuna, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobra robota, robocie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.