Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 czerwca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Jim Starlin
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #123: Warlock. Część 2›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #123: Warlock. Część 2
Tytuł oryginalnyWarlock. Part Two
Scenariusz
Data wydania9 sierpnia 2017
RysunkiJim Starlin
PrzekładRobert P. Lipski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-2821-227-5
Format168s. 175×262mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Warlock raz jeszcze

Esensja.pl
Esensja.pl
Wybłagany u wydawcy pierwszy tom serii Jima Starlina „Warlock” szczęśliwie ukazał się na łamach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Szybko, bo już dwa numery później przygotowano jego kontynuację.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Warlock raz jeszcze

Wybłagany u wydawcy pierwszy tom serii Jima Starlina „Warlock” szczęśliwie ukazał się na łamach Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela. Szybko, bo już dwa numery później przygotowano jego kontynuację.

Jim Starlin
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #123: Warlock. Część 2›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #123: Warlock. Część 2
Tytuł oryginalnyWarlock. Part Two
Scenariusz
Data wydania9 sierpnia 2017
RysunkiJim Starlin
PrzekładRobert P. Lipski
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN978-83-2821-227-5
Format168s. 175×262mm; oprawa twarda
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Nad pierwszą częścią gwiezdnej epopei o Adamie Warlocku z rysunkami i scenariuszem Jima Starlina kilka tygodni temu wypowiadałem się w samych superlatywach. Nie zamierzam zmieniać zdania. Pomimo, że komiksy składające się na to wydawnictwo oryginalnie ukazywały się w latach 1975-1976, wciąż robią ogromne wrażenie swoją plastycznością i niesamowitą wyobraźnią twórcy. Choć akurat wydarzenia rozgrywające się na rubieżach kosmosu nie są tym co szczególnie lubię w uniwersum Marvel, to jednak po dzieła Starlina sięgam z przyjemnością. Świetnie czuje on klimat space oper, co widoczne było już we wcześniejszym jego dziele – „Kapitanie Marvelu”. Na dowód tego, że nie przesadzam w pochwałach, przypomnę, że to właśnie on był twórcą albo współtwórcą takich ikonicznych postaci, jak Thanos czy Gamora.
Ostatnio widzieliśmy Warlocka jak, stojąc ramię w ramię z Thanosem, walczył z Magusem (czyli samym sobą z przyszłości). W części drugiej skupiamy się bardziej na pochodzeniu tajemniczego Kamienia Dusz, żerującego na naszym bohaterze. Choć początek może nieco zbijać z tropu, ponieważ dotyczy potyczki z potężnym umysłem Złodzieja Gwiazd, ostatecznie wszystkie wydarzenia i tak zmierzają w stronę finalnego pojedynku z Thanosem, chcącego przy pomocy Klejnotu z czoła Warlocka unicestwić nasz układ słoneczny. Oczywiście w darze dla swej oblubienicy – Śmierci. Szczęśliwie Adam nie będzie musiał zmierzyć się z nim i jego armią sam, ponieważ u jego boku staną członkowie Avengers wspierani przez Moondragon i Kapitana Marvela, a także Spider-Man i The Thinga z Fantastycznej Czwórki.
Niestety całość nie jest już tak wciągająca i przemyślana, jak część pierwsza. Ma to zapewne związek z tym, że powstawała w ogromnym napięciu w czasie konfliktu Starlina z szefostwem Marvela. Brak spójności jest widoczny chociażby w tym, że jeden z zeszytów – „Marvel-Team Up vol. 1 # 55” nie jest nawet naszkicowany przez Jima, a odpowiadają za niego Bill Mantlo (scenariusz) i John Byrne (rysunek).
Co prawda początek albumu nie zwiastuje jeszcze rozczarowania, albowiem starcie ze Złodziejem Gwiazd to rewelacyjna, trzymająca napięcie historia, niemniej nagłe zakończenie przygód Warlocka, który nie dowiaduje się niczego o swoim przeznaczeniu, ani o Kamieniu Dusz, pokazuje, że dzieje się coś niedobrego. Choć ostatecznie Stralin postanowił dokończyć tworzenie pojedynku z Thanosem na łamach innych wydawnictw, to jednak mam wrażenie, że nie do końca zaangażował się w swoje prace. Rysunki, szkicowane przez niego nie są już tak szczegółowe jak wcześniej, a i samej akcji brakuje tego czegoś, co wyróżniało tom pierwszy. Weźmy chociaż samo starcie Avengers z flotą Thanosa. Choć w założeniu twórcy mieliśmy być świadkami epickiej, międzygalaktycznej potyczki, wszystko sprowadza się do kilku kopniaków okraszonych niezbyt rozgarniętymi żartami. Ja wiem, że celem ataku był statek flagowy nieprzyjaciela, ale w efekcie otrzymaliśmy absurd, kiedy pozostałe myśliwce zamiast ruszyć do boju, czekają bezczynnie na to, jak rozegrają się losy ich dowódcy.
Niemniej i tak „Warlock część 2” jest pozycją godną polecenia. Być może moje marudzenie wynika z tego, że po tak genialnej części pierwszej moje oczekiwania względem tej były znacznie wygórowane, ale trudno się dziwić. Niemniej znajdziemy tu kilka rewelacyjnych pomysłów i przede wszystkim wciągający wątek Złodzieja Gwiazd. Dlatego też mimo wszystko nie żałuję wydanych pieniędzy i cieszę się, że Hachette zdecydowało się wydać i tę pozycję.
koniec
21 października 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o komiksach: Lucky Luke #53: Daily Star
Marcin Mroziuk

19 VI 2018

Prasa to potęga, ale jej niezależności trzeba bronić

więcej »

Z deszczu pod rynnę
Paweł Ciołkiewicz

18 VI 2018

Trzecia odsłona opowieści o nieustraszonym obrońcy prawa w Hell’s Kitchen autorstwa Briana Michaela Bendisa, jako całość jest chyba najsłabsza ze wszystkich. No, ale scenarzysta może mieć pretensje tylko do siebie, bo samo postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Mimo tego w komiksie można znaleźć kilka narracyjnych perełek, no i oczywiście nadal cieszą oko świetne rysunki Alexa Maleeva.

więcej »

Marvel: Najlepsza stylówa w mieście
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 VI 2018

Zapomnijcie o wszystkim, co wiedzieliście do tej pory na temat Spider-Mana. O tym, że jest nim Peter Parker, że wujek Ben nie żyje i że Gwen Stacy została zamordowana przez Green Goblina. Komiks „Spider-Gwen: Ścigana?”, który ukazał się jako sto czterdziesty czwarty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, zrywa z tradycją i wywraca świat do góry nogami.

więcej »

Polecamy

Promem przez Wisłę

Kadr, który…:

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studio komiksowe jak galera niewolników
— Paweł Ciołkiewicz

Brutalny balet Batmana
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Elektroniczny kumpel
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rozświetlanie nocy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Najlepsza stylówa w mieście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpoolem w płot
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nietzsche nie żyje. Thor
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dyrektor z pazurami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jestem Groot!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bo przez twe oczy… oszalaaaałem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Infantylność > Charakter
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pomysł był, zabrakło serca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krąg komiksów Hachette
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bruce Banner będzie bić!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Barbarzyńska przyjemność
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pan Mignola wraca do klasyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Istny kosmos!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szyku, szyku… feel good… szyku, szyku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: W ogrodzie na tyłach domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I cóż, że ze Szwecji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszyscy jesteśmy ciężkimi frajerami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szalony świat smutnego clowna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Thanos kopie tyłki!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.