Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Mokre sny apetycznej świnki

Esensja.pl
Esensja.pl
Pamiętacie scenę z nudystami w „Zwierzogrodzie”? Mirka Andolfo w pierwszym tomie „Wbrew naturze” wydanym niedawno przez Non Stop Comics idzie właśnie tym tropem. Tylko z bardziej zaznaczonym elementem erotyzmu.

Mirka Andolfo
‹Wbrew naturze›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWbrew naturze
Tytuł oryginalnyContro Natura 1
Scenariusz
Data wydania18 października 2017
RysunkiMirka Andolfo
PrzekładJacek Drewnowski
Wydawca Non Stop Comics
CyklWbrew naturze
ISBN978-83-8110-178-3
Format96s. 170×260mm
Cena40,—
Gatunekfantasy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 45,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Analizując ten komiks trzeba przyjrzeć mu się z aż trzech stron. Zacznijmy więc od tej najbardziej wyrazistej i przemawiającej najbardziej na plus, a mianowicie od strony graficznej. Andolfo kreuje świat, w którym obok siebie żyją różne antropomorficzne zwierzęta i choć nie ma tak bogatej wyobraźni jak twórcy wspomnianego „Zwierzogrodu”, to jednak jej kreska jest bardzo zmysłowa, lekka i już samo oglądanie rysunków sprawia ogromną przyjemność. Zwłaszcza, że podszyte są nienachalnym erotyzmem. Główna bohaterka – świnka Leslie, nawet jeśli nie jest ukazana w swoich frywolnych, zakazanych snach, ma w sobie magnetyzujący urok. Także w ubraniu jest bardzo apetycznie przedstawiona, choć równie często pojawia się w samej bieliźnie. Warto zwrócić uwagę na to, że autorka wyraźnie zaznacza różnice anatomiczne poszczególnych zwierząt. Choć posiadają ludzkie ciała, to nie wszystkie występujące w komiksie panie są do siebie łudząco podobne jak na przykład u Manary. Leslie ma bowiem właściwe swojej rasie krągłości, gdy tymczasem jej koleżanka będąca myszą sportretowana jest jako chudzina.
Nieco gorzej niż z rysunkami Andolfo radzi sobie z pisaniem scenariuszy. Kreowany przez nią świat przypomina pomieszanie „Folwarku zwierzęcego” i „Roku 1984”. Leslie żyje bowiem w rzeczywistości ściśle kontrolowanej przez rząd, który zagląda obywatelom do łóżek by sprawdzić, czy aby na pewno dbają o prawidłowe utrzymanie przyrostu populacji. Nie wolno im powiem wchodzić w seksualne relacje z innymi zwierzętami, ani nawet pozostawać w stanie wolnym w momencie najwyższej gotowości organizmu do rozrodu. Dla tych, którzy osiągnęli dwudziesty piąty rok życia i nie zdołali znaleźć partnera, przygotowano specjalny, rządowy program mający im w tym pomóc. Jest on obowiązkowy i osoby, które nie chcą brać w nim udziału muszą płacić wysokie kary.
Leslie oczywiście nie stać na to by się wykupić. Tymczasem z coraz większą intensywnością atakują ją fantazje erotyczne z antropomorficznym wilkiem. Zdaje sobie sprawę, że jest to coś więcej niż tylko dziwna fascynacja. Nie ma jednak pojęcia, że wplącze to ją w niebezpieczną i bardzo skomplikowaną intrygę. Niestety, o tyle, o ile sam świat sterowany odgórnie przez rząd jest całkiem ciekawy, to już sama tajemnica pojawiającego się w marach sennych wilka niespecjalnie przykuwa uwagę. O wiele lepiej wypada przedstawienie rozterek Leslie i jej wewnętrzy opór przed odgórnymi nakazami, mającymi w sobie tyle samo z normy prawnej, co głęboko wpojonych zasad moralnych.
I w tym miejscu dochodzimy do najsłabszego punku programu, a mianowicie łopatologicznego przesłania. Niestety Mirka Andolfo nie ustrzega się przed nachalną agitką na rzecz wolnej miłości (nie tylko w stosunku do innych zwierząt, ale także tej samej płci). Zdecydowanie można było to pokazać bardziej subtelnie. Bo w tej formie wychodzi na to, że program rozrodczy przynosi same szkody i w zasadzie nie wiadomo czemu społeczeństwo jeszcze się mu nie sprzeciwiło. Zwłaszcza, że osoby skojarzone ze sobą na siłę i tak się zdradzają z przedstawicielami innej rasy.
Analizując plusy i minusy na pewno trzeba stwierdzić, że „Wbrew naturze” jest pozycją przyjemną, wciągającą, ale o wiele mniej zobowiązującą niż autorce chodziło. Miejmy też nadzieję, że następne odsłony serii nie będą podążały w jeszcze większy banał, bo póki co granica jest blisko, ale jeszcze nie została przekroczona (patrz końcówka kreskówki dla dorosłych „Sausage Party”).
koniec
11 listopada 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Życie to nie manga
Paweł Ciołkiewicz

22 I 2018

Moritaka Mashiro i Akito Takagi postanowili spróbować swoich sił w innym gatunku. Rozpoczęli tworzenie komediowego one-shota, dzięki któremu mają nadzieję zdobyć serializację. Niestety w ich życiu prywatnym pojawiają się pewne zawirowania znacznie utrudniające im koncentrację na pracy.

więcej »

Barbarzyńska przyjemność
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 I 2018

Inwazja kolekcjonerskich serii komiksowych trwa. Przed chwilą DeAgostini wystartowało z „Gwiezdnymi wojnami”, natomiast z końcem minionego roku Hachette opublikowało pierwszy tom „Conan Barbarzyńca. Kolekcja”.

więcej »

Przejąć władzę nad wszechświatem
Paweł Ciołkiewicz

17 I 2018

Szósty tom zbiorczego wydania „Storma” zawiera kontynuację „Kronik Pandarwiańskich”. Współpraca Lawrence’a z Lodewijkiem układa się coraz lepiej, a Pandarwia staje się coraz bardziej intrygującym miejscem, w którym nie brakuje żądnych władzy szaleńców. Po Marduku poznajemy bowiem dwóch braci walczących ze sobą o władzę nad Aromaterą.

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Barbarzyńska przyjemność
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nowa nadzieja w Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozrywka ociekająca krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deficyt Asteriksa w Asteriksie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Złap bakcyla na Gaudiego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 najlepszych filmów George'a Romero i Tobe Hoopera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Smutny komiks o kontestacji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Adaptacja komiksowa, która igra z ogniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie taki wampir straszny jak o nim mówią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Grzech nie przeczytać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.