Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 czerwca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta dymki: Grudzień 2017

Esensja.pl
Esensja.pl
Ostatnie w tym roku króciaki komiksowe.

Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Grudzień 2017

Ostatnie w tym roku króciaki komiksowe.
Komiks - DLA DOROSŁYCH
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Agnieszka ‘Achika’ Szady [40%]
O ponurym komiksie, poruszającym tematy takie jak upadek cywilizacji, znaczenie nadziei w życiu czy wartości rodzinne nie wypada powiedzieć, że jest nabazgrany. Zamiast tego w recenzji powinny pojawić się takie określenia, jak „rozwichrzona kreska” czy „niedopowiedzenia pozostawione wyobraźni czytelnika”. Niestety, te rozwichrzone niedopowiedzenia sprawiają, że treść jest wyjątkowo ciężko przyswajalna, czasem wręcz trudno dociec, co się w ogóle w danym kadrze dzieje. Tego, że akcja toczy się kilka kilometrów pod wodą, w ogóle się nie odczuwa, Salus wygląda jak standardowe futurystyczne miasto – o ile można coś powiedzieć o tak pobieżnie naszkicowanej scenerii. Ujęcia, w których nasi bohaterowie faktycznie pływają, jest niewiele, za to trzeba przyznać, że Greg Tocchini przyłożył się do pokazania niezwykłych morskich stworzeń (oraz piętnastocentymetrowych obcasów w kombinezonie głównej bohaterki).
Bohaterowie – rodzina Caine’ów – przeżywają jedną tragedię za drugą, jednak rysownik niezbyt sobie radzi z oddawaniem wyrazu twarzy oraz mowy ciała, przez co na przykład kobieta dobijająca się do szklanej kopuły, za którą została jej córka, wygląda raczej jakby w erotycznym uniesieniu oblizywała szybę. Trochę szkoda, bo fabuła sama w sobie, aczkolwiek nieskomplikowana, zawiera sporą dawkę emocji. Na dodatek do ponurego klimatu opowieści zupełnie nie pasuje kolorystyka utrzymana głównie w ciepłych żółciach i oranżach. To jednak, w porównaniu z grafiką, zdecydowanie najmniejszy zarzut.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Osuch [80%]
Tym razem Antek Srebrny i jego przyjaciele wykonali duży przeskok czasowy. Z pustynnego Tobruku Anno 1941 wylądowali od razu w maju 1944 pod Monte Cassino. Zgodnie z faktami historycznymi, Samodzielna Brygada Strzelców Karpackich została wchłonięta przez Armią Polską wyprowadzoną z ZSRR przez generała Andersa, a która w 1943 roku została przekształcona w 2 Korpus Polski. Wydawać się może, że na temat Bitwy o Monte Cassino napisano już wszystko i ten komiks nic nowego nie wniesie. Ale scenarzysta, Tomasz Robaczewski znalazł ciekawy sposób na podejście do tematu. Samej bitwy praktycznie w komiksie nie uświadczymy, historia skupia się na przygotowaniach do starcia, w których Antek, Romek Piryt i Michał Mięso biorą aktywny udział. Podobnie jak w poprzednim albumie mają okazję pracować z najwyższym szczeblem dowodzenia, w tym wypadku z samym generałem Andersem. Ich zadania to działania o charakterze kontrwywiadowczym (w obozie ma miejsce wiele aktów sabotażu) oraz zaopatrzeniowym. To ostatnie daje im okazję do spotkania najsłynniejszego kaprala Drugiego Korpusu – niedźwiedzia Wojtka (znanego z książki „Dziadek i Niedźwiadek”). Tradycyjnie już w tej serii kontekst historyczny i szczegóły samej bitwy opisane zostały w dwustronicowym tekście na końcu albumu. Pewną ciekawostką są refleksje niemieckich żołnierzy na temat historycznej wartości samego klasztoru. Cóż, bombardując warszawski Zamek Królewski nie mieli takich myśli.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Mroziuk [90%]
Muszę przyznać, że mimo znakomitego pierwszego tomu serii nie spodziewałem się po Pau aż takiej pomysłowości w konstruowaniu fabuły. Po tym jak na początku albumu Atlas i Axis powracają do baru prowadzonego przez Miel, można było się spodziewać po prostu kontynuacji niezakończonych w poprzedniej części wątków (na przykład Raposy grożącej zemstą dawnym przyjaciołom). Tymczasem bohaterowie rzucają się w wir zupełnie nowych przygód. Najpierw są świadkami (a my wraz z nimi) zażartej dyskusji dwóch mędrców na temat pochodzenia zwierząt. Psi kreacjonizm nieco różni się od ludzkiego (w opowieści o stworzeniu świata i wygnaniu z raju pojawiają się między innymi wybuchające owce), ale jego zwolennicy nie mają zamiaru zaakceptować ewolucjonizmu bez namacalnych dowodów. Atlas i Axis dają się zaś namówić na wyprawę w poszukiwaniu Tarsos, pół wilków, pół psów, a kolejna wyprawa pary głównych bohaterów będzie obfitować w wiele doprawdy zadziwiających wydarzeń. Możemy tez z rozbawieniem odkryć, że różnice kulturowe potrafią doprowadzić do drobnych nieporozumień, a w różnych rejonach świata rozmaicie ocenia się to, co należy uznać za wyższy stopień rozwoju społecznego. Nie dość, że cała ta historia o Tarsos ma przezabawny finał, to w dodatku kiedy Atla i Axis wreszcie powrócą do baru Miel, również nie usiedzą długo na miejscu, lecz ruszą tropem legendy Khimery (pamiętacie ten mówiący o niej pergamin z pierwszego tomu?). Mogę jeszcze zdradzić, że w ten sposób wpakują się tylko w nowe kłopoty, ale na to czytelnicy specjalnie nie będą przecież narzekać, bo to wszystko sprawia, że w trakcie lektury tego komiksu po prostu ani przez moment nie można się nudzić.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marcin Mroziuk [90%]
Musze przyznać, że jestem pełen podziwu dla Tomasza Samojlika za jego umiejętność łączenia walorów edukacyjnych komiksów z niezwykle atrakcyjną fabułą i przyciągającymi wzrok rysunkami. W trakcie lektury „Ryjówki przeznaczenia” nasza uwaga skupia się na perypetiach Dobrzyka, który jest wiecznie głodny (jak wszyscy przedstawiciele jego gatunku), ale zarazem nie potrafi skrzywdzić słabszych od siebie stworzeń. Tymczasem niespodziewanie zostaje on uznany za ryjówkę przeznaczenia, która ma pokonać Czarnego Nieprzyjaciela (przed którym drżą ze strachu wszystkie ryjówki!). Przebieg tej misji okazuje się daleki od opowieści o wyczynach superbohaterów, ale za to obfituje w zaskakuje wydarzenia i niespodziewane zwroty akcji. Doprawdy trudno z góry przewidzieć, jaki będzie efekt spotkań Dobrzyka z innymi mieszkańcami lasu, a finałowe starcie z Czarnym Nieprzyjacielem to już prawdziwy majstersztyk. Nic dziwnego więc, że komiks ten czyta się błyskawicznie, a przy tym mamy sporo okazji do śmiechu, bo zabawnych sytuacji tutaj również nie brakuje. Równie istotne jest zaś to, że nawet się nie spostrzeżemy, kiedy przyswoimy sobie całkiem sporo wiadomości na temat tych niewielkich ssaków, o których istnieniu wcześniej niekoniecznie nawet wiedzieliśmy. Warto jeszcze dodać, że to doskonała lektura zarówno dla dzieci, jak i znacznie starszych czytelników.
koniec
31 grudnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Z deszczu pod rynnę
Paweł Ciołkiewicz

18 VI 2018

Trzecia odsłona opowieści o nieustraszonym obrońcy prawa w Hell’s Kitchen autorstwa Briana Michaela Bendisa, jako całość jest chyba najsłabsza ze wszystkich. No, ale scenarzysta może mieć pretensje tylko do siebie, bo samo postawił poprzeczkę bardzo wysoko. Mimo tego w komiksie można znaleźć kilka narracyjnych perełek, no i oczywiście nadal cieszą oko świetne rysunki Alexa Maleeva.

więcej »

Marvel: Najlepsza stylówa w mieście
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 VI 2018

Zapomnijcie o wszystkim, co wiedzieliście do tej pory na temat Spider-Mana. O tym, że jest nim Peter Parker, że wujek Ben nie żyje i że Gwen Stacy została zamordowana przez Green Goblina. Komiks „Spider-Gwen: Ścigana?”, który ukazał się jako sto czterdziesty czwarty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, zrywa z tradycją i wywraca świat do góry nogami.

więcej »

Psy nie robią hopsa-hop
Marcin Osuch

15 VI 2018

Połowa lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku nie przyniosła rewolucyjnych zmian w życiu Charliego Browna i reszty Fistaszków. I bardzo dobrze, bo w tym wypadku brak zmian to pozytywna wiadomość.

więcej »

Polecamy

Promem przez Wisłę

Kadr, który…:

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studio komiksowe jak galera niewolników
— Paweł Ciołkiewicz

Brutalny balet Batmana
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Elektroniczny kumpel
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rozświetlanie nocy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Historia w obrazkach: Niedźwiedź też może być przyjacielem
— Sebastian Chosiński

Podróże (i komiksy) kształcą
— Paweł Ciołkiewicz

Z tego cyklu

Luty 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Luty 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Styczeń 2018 (2)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (2)
— Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Sierpień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Jak odzyskać utracony dom
— Marcin Mroziuk

Zbrodnia optymizmu
— Paweł Ciołkiewicz

Jak za starych, dobrych czasów
— Paweł Ciołkiewicz

Historia w obrazkach: Nie każdy koneser jest godny zaufania
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Antek wylądował!
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Montgomery, Maczek i… Antek Srebrny
— Sebastian Chosiński

Teoria wielkiego wybuchu
— Paweł Ciołkiewicz

Dzięcioł znikąd
— Marcin Osuch

Bawiąc – uczyć
— Konrad Wągrowski

Pies psu wilkiem
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.