Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Fabien Nury, Sylvain Vallée
‹Katanga #1: Diamenty›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKatanga #1: Diamenty
Scenariusz
Data wydanialistopad 2017
RysunkiSylvain Vallée
Wydawca Taurus Media
CyklKatanga
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Historia w obrazkach: W człowieku najgorszy jest… człowiek

Esensja.pl
Esensja.pl
Kiedy widzicie na księgarskiej półce (bądź w sklepie internetowym) komiks, którego (współ)autorem jest francuski scenarzysta Fabien Nury – nie zastanawiajcie się długo. Twórca ten jest gwarantem jakości. Zwłaszcza jeśli mamy dodatkowo do czynienia z dziełem zahaczającym o tematykę historyczną. A tak właśnie jest w przypadku „Katangi”, której pierwszy tom ukazał się w Europie Zachodniej w marcu, w Polsce natomiast – w listopadzie.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: W człowieku najgorszy jest… człowiek

Kiedy widzicie na księgarskiej półce (bądź w sklepie internetowym) komiks, którego (współ)autorem jest francuski scenarzysta Fabien Nury – nie zastanawiajcie się długo. Twórca ten jest gwarantem jakości. Zwłaszcza jeśli mamy dodatkowo do czynienia z dziełem zahaczającym o tematykę historyczną. A tak właśnie jest w przypadku „Katangi”, której pierwszy tom ukazał się w Europie Zachodniej w marcu, w Polsce natomiast – w listopadzie.

Fabien Nury, Sylvain Vallée
‹Katanga #1: Diamenty›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKatanga #1: Diamenty
Scenariusz
Data wydanialistopad 2017
RysunkiSylvain Vallée
Wydawca Taurus Media
CyklKatanga
Gatunekhistoryczny
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Lata 50. i 60. ubiegłego wieku to dla Afryki okres z jednej strony wyjątkowo radosny, z drugiej jednak – niezwykle dramatyczny. Jedno i drugie wiąże się z postępującym właśnie wtedy procesem dekolonizacji kontynentu, w wyniku którego – w dużym skrócie – większość dotychczas zależnych państw odzyskała niepodległość. Niestety, nierzadko prowadziło to do wojen z dawnymi kolonizatorami; na porządku dziennym były też konflikty o granice, a w skrajnych przypadkach – wojny domowe. O takim sporze opowiada „Katanga” – komiks autorstwa niezwykle cenionego francuskiego scenarzysty Fabiena Nury’ego (w Polsce znanego przede wszystkim z serii „Jam jest Legion”, „Silas Corey”, „W.E.S.T.” czy „Śmierć Stalina”), który do współpracy dobrał sobie tym razem znacznie mniej doświadczonego od siebie, ale bardzo zdolnego rysownika Sylvaina Vallée. „Przetestował” go zresztą już wcześniej przy okazji tworzenia cyklu „Pewnego razu we Francji”.
Jak widać po wspomnianych powyżej tytułach, łączy je przynajmniej jeden wspólny mianownik – wszystkie dotykają spraw historycznych. Punktem wyjścia są zawsze wydarzenia z (bardziej lub mniej odległej) przeszłości; w przypadku „Katangi” (drugi tom opowieści ukazał się we Francji równolegle z debiutem serii w naszym kraju) całkiem zresztą bliskiej. 30 czerwca 1960 roku – po osiemdziesięciu latach dominacji belgijskiej – jej dawna kolonia w samym sercu czarnej Afryki ogłasza, za zgodą Brukseli, niepodległość. Nowe państwo przyjmuje miano Demokratycznej Republiki Konga i wyłania swoje władze. Prezydentem zostaje Joseph Kasavubu ze Stowarzyszenia Plemienia Bakongo, a premierem – Patrice Lumumba z Kongijskiego Ruchu Narodowego. Radość z „odzyskanego śmietnika” nie trwa jednak długo, ponieważ niemal w tym samym momencie w wyniku napięć etnicznych niezależność od Léopoldville (dzisiejszej Kinszasy) ogłaszają dwie najbogatsze i najzasobniejsze w surowce naturalne (głównie miedź, złoto i diamenty) prowincje, to jest Kasai Południowe oraz Katanga. Prezydentem tej ostatniej zostaje przywódca Konfederacji Stowarzyszeń Plemiennych Katangi Moise Czombe.
Czombego z miejsca popiera Belgia (formalnie poprzez działające w prowincji firmy górnicze), która liczy na dalszą eksploatację bogactw naturalnych Katangi. Lumumba z kolei prosi o pomoc w zdławieniu rebelii Organizację Narodów Zjednoczonych; uzyskuje ją także od Związku Radzieckiego. Tak pokrótce wygląda tło konfliktu, który wziął na warsztat Fabien Nury. Komiks zaczyna się jednak od retrospekcji, swoistej lekcji historii, którą snuje Godefroid Munongo (to postać historyczna), minister spraw wewnętrznych Katangi, opowiadając o początkach państwa. Wiernym słuchaczem jest natomiast Armand Orsini, który otrzymuje rozkaz zorganizowania oddziału białych najemników – mają oni uwolnić katangijskie kopalnie zajęte przez armię kongijską. Płaci mu za to belgijskie przedsiębiorstwo górnicze, ponieważ z powodu nacisku ONZ rząd Czombego nie może korzystać z usług kondotierów. Mając zapewnione finanse, Orsini bez problemu kompletuje skład wyborowych żołnierzy, którzy w niejednej wojnie i wojence – włącznie z drugą światową – brali już udział (niekiedy nawet strzelając do siebie, choć w nowej sytuacji, w jakiej się znaleźli, nie ma to większego znaczenia).
To jeden z wątków historii. Bohaterem drugiego jest Kongijczyk Charlie, pracownik dyrektora kopalni diamentów w Bakwandze na terenie Kasai Południowego. Kiedy i w tej prowincji rozpoczyna się rebelia, Van Harp zabiera z bankowego depozytu diamenty – urobek ostatnich trzech miesięcy – i ucieka z miasta, wraz z całą rodziną, samochodem, który prowadzi Charlie. Po drodze zostają zaatakowani przez wojska kongijskie, muszą przedzierać się przez busz. Nie widząc szansy na przebicie się razem ze swoimi pracodawcami, Kongijczyk zabija swego szefa i kradnie jego skarb. Większość diamentów skrywa w jaskini, z resztą udaje się do Katangi, gdzie trafia do obozu uchodźców nie bez powodu nazywanego „obozem kanibali”. By wydostać się z tego straszliwego miejsca, jest gotów dogadać się z białymi – czy to z żołnierzami ONZ, czy też ludźmi Munongo. Zależy kto dotrze do niego pierwszy i zaoferuje lepsze warunki. Z biegiem czasu oba wątki opowieści wzajemnie się przenikają; Nury wprowadza zresztą kolejne postaci – jak piękna czarnoskóra Alicia czy doświadczony „pies wojny” Felix Cantor – których zadaniem jest jeszcze mocniejsze zacieśnienie fabuły.
„Katanga” to krwawa i pozbawiona sentymentów opowieść o ludziach chciwych i nienawistnych, z których sytuacja wyciąga na wierzch wszystko, co najgorsze. I nie ma tu znaczenia ani kolor skóry, ani pochodzenie społeczne. W chaosie spowodowanym wojną do głosu dochodzą najniższe instynkty. Chodzi nade wszystko o to, aby przeżyć, a jeśli przy tym – choćby za cenę życia innych – udało się jeszcze wzbogacić, nie ma co kierować się moralnością czy sumieniem. Świat jest przecież dla tych, którzy potrafią chwycić go za mordę i prać. Taką filozofię wyznaje większość bohaterów komiksu, wśród których trudno byłoby wskazać przynajmniej jednego „czystego”. Strona graficzna obfituje tym samym w sceny przemocy – zabijanie, tortury, gwałty obecne są na każdej stronie. To oczywiste, że tego dzieła Nury’ego nie powinny brać do ręki dzieci. Ale i na dorosłych może ono odcisnąć piętno. Lepiej być więc przygotowanym na to, co się zobaczy. Tym bardziej że Sylvain Vallée bardzo realistycznie przedstawił wydarzenia rozgrywające się w zbuntowanej prowincji, nikogo przy tym nie oszczędzając. Jeżeli macie twarde nerwy i podobały Wam się filmowe (i powieściowe) „Psy wojny” (1981) bądź „Dzikie gęsi” (1978), inspirowane zresztą wydarzeniami w Kongu – na pewno będziecie usatysfakcjonowani.
koniec
27 grudnia 2017

Komentarze

27 XII 2017   06:19:47

Ja z kolei dodam polski akcent. Niejaki Jan Zumbach organizował Katandze lotnictwo wojskowe, o czym pisał m.in. w swoich wspomnieniach.
{Spoiler- czytaj niżej}





Ten Jan Zumbach, ex-dowódca dywizjonu 303. Opisał to również Forsythe, tyle że utrzymał jego tożsamość w tajemnicy.

27 XII 2017   20:08:27

Po stronie Czombego walczył także Rafał "Gan" Ganowicz, autor głośnej książki "Kondotierzy" . Walczyli tam zresztą także inni Polacy.

Przy okazji apeluję do recenzenta, aby nie zdradzał w recenzjach kluczowych wydarzeń typu"kto zabił kogo i dlaczego".

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Historia w obrazkach: Gdy jesteś „Żydem”, nie będąc nim…
Sebastian Chosiński

17 VII 2018

Druga odsłona autobiograficznej opowieści Riada Sattoufa – w połowie Francuza, w połowie Syryjczyka – nie jest tak spektakularna, jak tom otwierający serię. W dużej mierze dlatego, że jego akcja rozgrywa się już tylko w Syrii, a kwestie polityczne, które odgrywały istotną rolę w czasie pobytu rodziny Sattoufów w Libii, zostają przysłonięte spostrzeżeniami stricte obyczajowymi. Ale i tak „Arab przyszłości” wciąż pozostaje fascynującą lekturą.

więcej »

Akt poświadczenia dziedziczenia
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 VII 2018

Kiedy pierwszy raz zobaczyłem okładkę „Uncanny X-Men: Mutant Omega”, myślałem, że to zombie Cyclopsy napadają Wolverine′a. Pomyliłem się, albowiem to sam Scott Summers, którego zjadają własne demony.

więcej »

Jaka to melodia?
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 VII 2018

Rebis postanowił dołączyć do grona wydawnictw, które poszerzają swe oferty o komiksy. Dzięki temu możemy przeczytać inspirowanego legendą rozpowszechnioną przez braci Grimm „Szczurołapa” autorstwa Jaya Ashera, Jessiki Freeburg i Jeffa Stokely′ego.

więcej »

Polecamy

Tort bardzo piętrowy

Kadr, który…:

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Uciekaj, myszko, do dziury…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Duochromatyczność
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Cały kemping śpiewa z nami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studio komiksowe jak galera niewolników
— Paweł Ciołkiewicz

Zobacz też

Z tego cyklu

Gdy jesteś „Żydem”, nie będąc nim…
— Sebastian Chosiński

…co usta słodsze ma od malin
— Sebastian Chosiński

Gal, który broni Imperium Romanum
— Sebastian Chosiński

„Rzucą się na wszystko i nic nie zostanie”
— Sebastian Chosiński

Żywot człowieka przyzwoitego
— Sebastian Chosiński

Dyplomacja białego człowieka
— Sebastian Chosiński

Krwią płacić trzeba
— Wojciech Gołąbowski

Bohater każdych czasów
— Sebastian Chosiński

Nie każdy koneser jest godny zaufania
— Sebastian Chosiński

Miejsce, gdzie wojna jest jak chleb powszedni
— Sebastian Chosiński

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Maj 2003, cz. 3
— Wojciech Gołąbowski, Tomasz Sidorkiewicz

Krótko o komiksach: Październik 2002 (3)
— Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Październik 2001, cz. 2
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Paweł Nurzyński, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.