Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 maja 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

‹Wielka Kolekcja DC #35: Batman: Narodziny Demona cz.2›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja DC #35: Batman: Narodziny Demona cz.2
Data wydaniagrudzień 2017
Wydawca Eaglemoss
CyklWielka Kolekcja DC
ISBN9788377186350
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

DC Comics: Klasyczny dramat o miłości, zbrodni i zemście
[„Wielka Kolekcja DC #35: Batman: Narodziny Demona cz.2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Opublikowane w trzydziestym piątym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics „Batman: Narodziny Demona” mają dopisek „część 2”, tymczasem tak na prawdę znajdziemy tu jego całość.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

DC Comics: Klasyczny dramat o miłości, zbrodni i zemście
[„Wielka Kolekcja DC #35: Batman: Narodziny Demona cz.2” - recenzja]

Opublikowane w trzydziestym piątym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics „Batman: Narodziny Demona” mają dopisek „część 2”, tymczasem tak na prawdę znajdziemy tu jego całość.

‹Wielka Kolekcja DC #35: Batman: Narodziny Demona cz.2›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja DC #35: Batman: Narodziny Demona cz.2
Data wydaniagrudzień 2017
Wydawca Eaglemoss
CyklWielka Kolekcja DC
ISBN9788377186350
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Skąd zatem ten numerek? Ponieważ razem z historiami zamieszczonymi w poprzednim albumie WKKDC – „Syn Demona” i „Narzeczona Demona” – składają się na swoistego rodzaju trylogię dotyczącą skomplikowanych relacji między Batmanem, jego wrogiem Ra′s Al-Ghulem, a córką tego ostatniego, Talią. Jak wiemy, przelotny romans między dziewczyną a obrońcą Gotham zaowocował poczęciem dziecka o imieniu Damian. O tym, między innymi, mogliśmy przeczytać ostatnio. Omawiany tom natomiast jest głównie poświęcony początkom żyjącego już mniej więcej pięćset lat Al-Gula, choć oczywiście nie zabrakło w nim wątków związanych z Nietoperzem.
Wszystko zaczyna się od tego, że Batman i Talia spotykają się gdzieś na pustyni, przy wyjątkowo potężnej Jamie Łazarza, czyli miejscu, w którym stykają się linie energetyczne Ziemi, pozwalające, przy zastosowaniu odpowiedniej technologii, stworzyć basen regenerujący organizm. Wkrótce ma przybyć też Ra′s Al-Ghul, by zażyć wzmacniającej kąpieli. W trakcie oczekiwania na niego, dziewczyna zaczyna snuć historię jego życia od momentu, kiedy po raz pierwszy wykorzystał lecznicze zdolności Jam Łazarza. Cofamy się więc o pięćset lat i zastajemy młodego Ra′sa pełniącego rolę medyka na dworze tutejszego władcy. Kiedy następca tronu zapada na tajemniczą chorobę, Al-Ghul sięga po starożytne, sekretne zapisy, mówiące o cudownych właściwościach niektórych miejsc na Ziemi. W jednym z nich przygotowuje swoją pierwszą Jamę Łazarza, dzięki czemu uzdrawia księcia. Niestety zamiast podziękowań, oszalały młodzieniec zabija żonę Ra′sa. Wtedy w medyku coś pęka i zaczyna wkraczać w krainę mroku, poprzysięgając zemstę na oprawcy.
Jak widać mamy do czynienia z klasycznym dramatem o miłości, morderstwie i zemście. Niemniej scenarzysta Dennis O′Neil na tyle zgrabnie połączył wątki i uwypuklił emocjonalny wydźwięk opowieści, że autentycznie miejscami chwyta za serce, pomimo, że mamy świadomość, iż dotyczy ona jednego z najgroźniejszych przeciwników Batmana. Niemniej jej odbiór zależy od tego jak ortodoksyjnym fanem Batmana jesteśmy.
Jeśli bowiem historię O′Neila rozpatrujemy w oderwaniu od mitologii Gotham, to mamy do czynienia z wciągającą pozycją obyczajową, która dzięki genialnym, plastycznym ilustracjom Norma Breyfogle′a, ocieraja się o wybitność. Rysownik bowiem wzniósł się w tym dziele na wyżyny swoich umiejętności i choć już wcześniej prezentował się jako niebanalny artysta, to w „Narodzinach Demona” przeszedł sam siebie. Nie tylko świetnie oddał klimat XV wiecznego pustynnego królestwa, ale dodatkowo oprawił je mistyczną otoczką, z czego najbardziej efektowne są momenty, kiedy Ra′s Al-Ghul, czy królewicz wychodzą z Jam Łazarza z umysłami ogarniętymi szaleństwem.
Gorzej sytuacja wygląda, jeśli chcemy rozpatrywać „Narodziny Demona” w odniesieniu do tego, co znamy z innych opowieści o Batmanie. Nawet tych, które składają się na „trylogię Demona”. W żaden sposób nie dowiadujemy się bowiem, czemu Ra′s Al-Ghul został wojującym ekologiem, który chce zgładzić ludzką rasę. Tak samo zagadką pozostaje skąd ma pieniądze by finansować swoje ekoterrorystyczne działania, albowiem z relacji Talii wynika, że mniej więcej na początku XIX wieku nie dysponował żadną armią. Największą niekonsekwencją jest jednak kwestia wieku dziewczyny i tego, co się stało z jej matką. Z tego co mogliśmy przeczytać w „Synu Demona”, zginęła, zostając wepchniętą do Jamy Łazarza przez Qayina. I to na oczach córki. A musiało mieć to miejsce niezbyt długo po zrzuceniu bomby atomowej na Hiroszimę. Tymczasem tutaj Talia twierdzi, że jej rodzice spotkali się na festiwalu Woodstock. Oczywiście tego typu rozbieżności w serii komiksowej, która rozpoczęła się przed II wojną światową, nie są niczym nowym. Niemniej informacja, że kobietę zabiły narkotyki nijak nie współgra z dramatyczną historią Qayina.
Ja jednak wolę skupić się na emocjonalnej stronie niniejszego albumu, a ta może konkurować z najlepszymi pozycjami poświęconymi Nietoperzowi. Widać to wyraźnie, jeśli zestawi się ją z pozostałymi odcinkami trylogii, które niewątpliwie mają swój urok, ale jednak przegrywają z omawianą o kilka długości. Dlatego też, jeśli ktoś chce mieć esencję ze starcia Batmana z Ra’s Al-Ghulem, może sobie darować zarówno poprzedni tom WKKDC, jak i drogie, zbiorcze wydanie Egmontu z 2015 roku i skusić się tylko na omawianą pozycję.
koniec
30 grudnia 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Korzystajcie z wojny, bo pokój będzie straszny
Paweł Ciołkiewicz

28 V 2020

„Kriegsmaschine” zainteresuje nie tylko miłośników opowieści obrazkowych, ale także fanatyków historii, militariów i modelarstwa. Głównym bohaterem jest bowiem… kultowy niemiecki czołg ciężki Tygrys.

więcej »

Samotnik bez Imienia
Sebastian Chosiński

27 V 2020

Choć na prestiżowym portalu bedetheque.com seria „Durango” wciąż ma status „w toku”, wydaje się mało prawdopodobne (choć nie całkowicie nierealne), aby jeszcze kiedyś ruszyła z kopyta. Tym bardziej że jej autor, belgijski scenarzysta i rysownik Yves Swolfs, przed dwoma laty w innym wydawnictwie wystartował z nowym, bliźniaczym cyklem – „Lonesome”.

więcej »

Fajne… po prostu
Marcin Knyszyński

27 V 2020

Głośno ostatnio o Harley Quinn. Większość konsumentów popkultury utożsamia ją oczywiście z Margot Robbie w kucykach z pofarbowanymi końcówkami, mocnym makijażem i w stroju wreszcie innym niż ten fatalny kostium arlekina. W sumie nic dziwnego, że ją tak widzimy – Wolverine to przecież Hugh Jackman. O Harley czytamy też w komiksach – pojawiła się ostatnio chociażby w takich historiach jak „Batman. Biały rycerz”, „Batman. Mroczny książę z bajki”, czy wreszcie „Szalona miłość i inne opowieści”.

więcej »

Polecamy

Pożegnanie z Rosińskim

Pilot śmigłowca:

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Nie lataj, synku, nisko i powoli
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Poczęcie Damiana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Więcej niż tylko dziewczyna Jokera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Minus dziesięć do Punktów Poczytalności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ziemskie okno życia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Catwoman w Sin City
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Telefony, telefony…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

…i po świętach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Święta, święta…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobieta ich bije…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata w opałach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Człowiek, który gapił się na rzeczy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 muzycznych wynalazków Listy Przebojów Trójki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ultimate zadyszka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: Jak poradzić sobie z brakiem dostępu do fryzjera, czyli 10 filmów z niesfornymi włosami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wyspa tajemnic
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 slasherów oddających hołd klasykom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Smakowita przystawka przed głównym daniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 filmów, w których izolacja bohaterów nie wyszła im na zdrowie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najlepszy komiks superbohaterski we wszechświecie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 teorii spiskowych odnośnie pandemii koronawirusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.