Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Iść, ciągle iść…

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiks Jiro Taniguchiego opowiada o tym, o czym komiksy zazwyczaj milczą. Nie znajdziemy tu spektakularnych pojedynków, epickich bitew. Nie ma tu również miejsca dla chwackich superbohaterów i ponętnych heroin. Zamiast tego obserwujemy człowieka, który po prostu spaceruje i podziwia piękno otaczającego go świata.

Jirō Taniguchi
‹Idący człowiek›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIdący człowiek
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2017
RysunkiJirō Taniguchi
Wydawca Hanami
ISBN9788365520180
Format232s. 150x210 mm
Cena36,00
Gatunekobyczajowy
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 30,97 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Bohater komiksu jest do bólu zwyczajny i przeciętny. Co więcej, ten ubrany zazwyczaj w marynarkę, noszący okulary i charakteryzujący się niewielką nadwagą mężczyzna nie robi nic wyjątkowego. Po prostu chodzi i przygląda się światu. Nie mówi przy tym za wiele i niemal cały czas dziwnie się uśmiecha. Jest w stanie zachwycić się ptakiem kryjącym się wśród drzew, nocną kąpielą w basenie, deszczem, który zmoczył go w drodze do domu i wieloma innymi, równie błahymi rzeczami. Cieszy go mozaikowy obraz świata oglądanego przez rozbite okulary, zabawa papierowym balonem, wspinaczka na drzewo, czy też puszczanie papierowego samolotu. Niezwykłą frajdę sprawia mu oglądanie rozgwieżdżonego nieba wspólnie z żoną. Jak dziecko bawi się, gdy z krzykiem wbiega na dach wieżowca, by spojrzeć na wchodzące słońce.
W tym komiksie mało jest słów i akcji, nie ma tu również klasycznej fabuły. Poszczególne epizody nie są ze sobą powiązane i często dzieli je – jak należy się domyślać – dłuższy czas, choć autor pilnuje pewnego porządku chronologicznego. Siłą tej opowieści jest natomiast specyficzny klimat, uczucia oraz emocje emanujące z każdej planszy. Malują się one zazwyczaj na twarzy bohatera, który często uśmiecha się dyskretnie widząc te wszystkie mijane po drodze cuda. Można odnieść wrażenie, że jest w jednakowym stopniu zauroczony przyrodą i zafascynowany ludźmi mijanymi podczas kolejnych spacerów. Bohater mangi dostrzega uroki świata tam, gdzie my – zabiegani i zapracowani – zazwyczaj ich nie widzimy. Pewnie gdyby ktoś taki mieszkał w naszym sąsiedztwie, wcześniej czy później uznalibyśmy go za wariata. Dostrzeganie piękna w codzienności i czerpanie radości z błahych zdarzeń nie jest bowiem w dzisiejszym świecie zbyt popularne. Mimo wszystko warto towarzyszyć idącemu człowiekowi w jego podróży, a później samemu wyruszyć na podobny spacer. Być może jednak, faktycznie znajdziemy powody do tego, by zadziwić się pięknem świata.
W polskiej edycji komiksu znalazły się także trzy inne opowiadania utrzymane w podobnej stylistyce. Bohaterami opowieści „Ciąg dalszy snu” oraz „Oniryczny spacer po Tokio” są również mężczyźni, którzy spacerując po mieści rozpamiętując swoją przeszłość i stracone szanse. Natomiast bohater „Księżycowej nocy” faktycznie do przeszłości się przenosi (choć może to tylko sen), gdy postanawia podążać za czarnym kotem. Album zamyka galeria zawierająca cztery przepiękne rysunki, czy może należałoby powiedzieć obrazy Jiro Taniguchiego. Zresztą warstwa graficzna komiksu to prawdziwe dzieło sztuki. Rysunki są niezwykle precyzyjne i szczegółowe, czyli dokładnie takie, jak w każdej mandze Taniguchiego. Czasami wręcz można pogubić się w tej plątaninie delikatnych linii odwzorowujących miejską architekturę, czy też cuda oglądanej przez bohatera przyrody. Wszystko tu jest odtworzone z niezwykłą precyzją, dzięki czemu czytelnik może przeżyć podobne uniesienia i zachwyty, do tych doświadczanych przez bohatera tej opowieści.
Komiks miał swoją japońską premierę w 1992 roku, w USA ukazał się w roku 2007 i od razu zdobył nominację do Nagrody Eisnera. My dostaliśmy go do rąk w roku 2017, niestety w roku śmierci jego autora. Jiro Taniguchi odszedł w lutym w wieku 69 lat i bez wątpienia jest to ogromna strata dla świata komiksu. Publikacja Hanami jest zatem nie tylko kolejną atrakcją dla czytelników, ale także – a może przede wszystkim – stanowi szczególny hołd składany twórczości Taniguchiego. W taki oto smutny, ale również w pewnym sensie poetycki, sposób manga, która stanowi piękną pochwałę życia splata się ze śmiercią. Warto pomyśleć o tym podczas lektury komiksu i spróbować cieszyć się zwykłymi rzeczami, póki jeszcze możemy.
koniec
8 stycznia 2018
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Solówka Rosomaka – runda druga
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 II 2018

Jason Aaron nie jest może wybitny w tym co robi, ale to co robi nie jest miłe… dla Wolverine′a. Z lubością bowiem znęca się nad nim w swoich scenariuszach. Drugi tom ich zbiorczej kolekcji ukazał się właśnie w ramach serii „Marvel Classic” sygnowanej przez Egmont.

więcej »

Niewinna jest, kiedy śni
Paweł Ciołkiewicz

16 II 2018

Chwat Gnat wspólnie ze swoimi kuzynami – Kancjuszem oraz Chichotem kontynuuje niesamowitą przygodę. Zdarzenia nabierają tempa, a w dolinie robi się coraz niebezpieczniej. Powracają demony przeszłości, a wojna znów wisi w powietrzu.

więcej »

Nasz człowiek w Rio Klawo
Konrad Wągrowski

14 II 2018

„Binio Bill” to jeden z ulubionych bohaterów czytelników „Świata Młodych”. Jak jednak po latach bronią się humorystyczny western Jerzego Wróblewskiego i jego najbardziej udany bohater?

więcej »

Polecamy

Koniec nieskończoności

Marvel:

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pogromca – moja miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I ty możesz zostać arachnoidem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Prawdziwa samotność
— Paweł Ciołkiewicz

Niełatwe jest życie mangaki
— Paweł Ciołkiewicz

Apetyt rośnie w miarę czytania
— Paweł Ciołkiewicz

Wędrując przez życie
— Marcin Osuch

Kataną w Niebieską Kurtkę
— Łukasz Bodurka

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Czy na sali jest korekta?
— Daniel Gizicki

Komiksy z przemytu: Niepozornie prosta historia
— Artur Długosz

Tegoż autora

Niewinna jest, kiedy śni
— Paweł Ciołkiewicz

Prawdziwy artysta w świecie pełnym „kreatywności”. Kilka refleksji o twórczości Jirō Taniguchiego
— Paweł Ciołkiewicz

Człowiek to za mało
— Paweł Ciołkiewicz

Na tropie nienawiści
— Paweł Ciołkiewicz

Chodź opowiem ci bajeczkę…
— Paweł Ciołkiewicz

Demencja gangstera
— Paweł Ciołkiewicz

Życie to nie manga
— Paweł Ciołkiewicz

Przejąć władzę nad wszechświatem
— Paweł Ciołkiewicz

Demony przeszłości
— Paweł Ciołkiewicz

Wszystko dla pieniędzy
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.