Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 października 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »
Drapieżcy III
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić

Krótko o komiksach: Październik 2002 (2)
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 »
„Drapieżcy” #3, „Sędzia Dredd: Fetysz”, „Książę nocy: Eliza”, „Trolle z Troy: Skalp czcigodnego”, „Mały Sprytek: To dla twojego dobra!”, „Aquablue: Megofias”, „Nathan Never: Aleja Śmieci”, „Nathan Never: Tragiczna obsesja”, „Thorgal: Kraina Qa”, „Usagi Yojimbo: Pomiędzy życiem a śmiercią”

Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Tomasz Kontny, Marcin Osuch, Tomasz Sidorkiewicz, Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Październik 2002 (2)
[ - recenzja]

„Drapieżcy” #3, „Sędzia Dredd: Fetysz”, „Książę nocy: Eliza”, „Trolle z Troy: Skalp czcigodnego”, „Mały Sprytek: To dla twojego dobra!”, „Aquablue: Megofias”, „Nathan Never: Aleja Śmieci”, „Nathan Never: Tragiczna obsesja”, „Thorgal: Kraina Qa”, „Usagi Yojimbo: Pomiędzy życiem a śmiercią”
Drapieżcy III
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wojciech Gołąbowski [90%]
Skojarzenia
Skojarzenie z „Matrixem” jest natychmiastowe i nieuniknione. Są tacy, którym w trakcie lektury nasunęły się także skojarzenia z serią Gwiezdnych Wojen… Ale nie uprzedzajmy faktów.
Błyskawiczna, sprawna akcja specjalnych oddziałów policji. Camilla tkwi, osaczona w pustym pokoju. Stoi przy telefonie. Telefon dzwoni. Ma odebrać szef oddziału policji, bo to wiadomość dla niego. Wiadomość od Drago, którego wraz z Camillą policja miała w pokoju zaskoczyć…
To początek akcji „niebieskiej” – przedstawianej w takiej właśnie palecie barw. Równolegle toczy się akcja „pomarańczowa": pewien ksiądz – nowa osoba dramatu, czy tylko niezauważona w poprzednich odcinkach? – otrzymuje do rąk krzyżyk, na którym wyryto dwa słowa: „Constanza” i „Spiaggi”. Krzyżyk, który przegrał i zastawił funkcjonariusz Spones. Krzyżyk, który ostatnio czytelnik mógł widzieć na pięknej szyi Lenore… Ksiądz, bardziej zresztą przypominający agenta Gravesa ze „100 naboi” niż duchownego, podąża za Sponesem i wyciąga od niego miejsce aktualnego pobytu panny Lenore… a wszystko to w okolicznościach mało dla policjanta korzystnych…
Ciągłe zwroty akcji, jej dynamika, niespodzianki świetnie oddane kreską i kolorem to nie wszystkie atuty trzeciej części serii (część pierwszą i drugą także recenzowaliśmy w Esensji). Do tego dochodzą na przykład pojawiające się tu i ówdzie „wyjaśnienia”. „Wyjaśnienia” należy umieścić w cudzysłowie, bo często zamiast sprawę klarować, coraz ją bardziej kłębią i zagnieżdżają…
Trzeci album z serii w pełni zasługuje na znaczek „tylko dla dorosłych”. Poza licznymi scenami erotycznymi mamy tu mnóstwo płynącej krwi i innego rodzaju drastyczności.
Szkoda tylko, że – jak podaje oficjalna strona „Drapieżców” [rapaces.net], którą notabene serdecznie polecam miłośnikom serii – na część czwartą będziemy musieli poczekać do przyszłego roku (miesiąc jest jeszcze nieznany)…
Sędzia Dredd - Fetysz
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tomasz Kontny [80%]
Dla dewiantów
W Mega City One mają miejsce niezwykłe, nawet jak na początek XXIII wieku, morderstwa. Człowiek stratowany przez zebry, kolejny rozerwany grotami egzotycznych strzał, pozbawiona głowy kobieta… Sędzia Dredd znajduje związek miedzy ofiarami. Okazuje się, że wszyscy uczestniczyli w ekspedycji do Afryki, skąd ukradli Fetysz, magiczną figurkę emanującą mrocznymi mocami. Właściciel artefaktu, szaman Kigishu, wymierza złodziejom sprawiedliwość, ściągając sobie na kark Dredda, który wyrusza na Czarny Ląd.
Po komiksach uznanych w kraju i za granica Rosińskiego i Bilala w egmontowskiej serii ′Mistrzowie Komiksu′, został wydany album nieznanych w Polsce autorów – Johna Smitha i Siku. O ile scenarzysta nie stworzył czegoś wykraczającego poza formułę dobrego, choć nieco sztampowego komiksu rozrywkowego (mimo pojawienia się w albumie Devlina Waugha – watykańskiego mistyka i wampira w jednej osobie), o tyle rysownik pokazał się z jak najlepszej strony. Komiks jest malowany, a Siku świetnie operuje kolorami, opisując nimi miejsca i postaci, łączy techniki na malowanych stronach, zamieszczając rysowane obrazki. Do tego kadrowanie, które nieczęsto spotyka się w amerykańskich komiksach. Zabawa małymi i dużymi kadrami, ich układem na planszy, rozciąganie narracji na sąsiadujące ze sobą strony komiksu, dzielenie wielkich plansz na małe odcinki i kilka całostronicowych rysunków, choć czasem nie ułatwiają czytania, to nadają albumowi niezwykły klimat. Eksperymentalny, szalony. Ciężka praca związana z powstawaniem tego komiksu (o której w przedmowie do albumu) zaprocentowała. Wszyscy rysunkowi dewianci znajdą tu cala masę niezwykle smacznej pożywki.
Eliza
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wojciech Gołąbowski [80%]
O wiarygodność horroru
O ile fabułę „Dziennika Maksymiliana” (czwartego albumu cyklu, którego recenzję zamieściliśmy w majowym numerze Esensji) można streścić w jednym zdaniu – „Vincent przy pomocy nieznajomej ucieka z zakładu dla obłąkanych, w wolnych chwilach poznając dzieje swej rodziny” – o tyle fabuła „Elizy” jest już, można powiedzieć, bardziej zakręcona.
Po ulicach Paryża wciąż grasuje nieuchwytny morderca, co gorsza, zaczęły ginąć dzieci… Komisarz Durieux uważnie czytając zawartość szkatułki Rougemontów, zmienia zdanie o Vincencie – w świetle ostatnich wydarzeń nie jest on już uważany za podejrzanego, a tylko świadka zabójstwa Elizy. Ta zaś, świadoma swego przeklętego losu, nawiedza nocą swój dom rodzinny, snuje wspomnienia… W snach Vincenta pojawia się nowy niepokojący element. Zaczyna się zastanawiać (a wraz z nim czytelnicy albumu), kim właściwie jest jego niespodziewana pomocnica… A zwłaszcza – skąd zna imię Jehana de Rougemont?
Świetne operowanie kolorami (dzieło Sophie Swolfs) doskonale oprowadza czytelnika po akcji, pomagając gładko przejść ze współczesności do wspomnień, z majaków do życia. W każdej chwili wiemy, kiedy co się dzieje, nie używając do tego narracji typu „tymczasem ktoś tam” czy „kiedyś tam…”. Kończąc każdy kolejny album, autor dziękuje za pomoc w jego realizacji – dostarczycielom dokumentacji zdjęciowych. Dzięki takiemu podejściu (myślę nie tylko o podziękowaniach, ale o zaangażowaniu w zdobywanie wiarygodności) seria dodatkowo znacznie zyskuje.
Skalp Czcigodnego
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Tomasz Sidorkiewicz [90%]
Trolle w Akademii
Troy to świat, który za sprawą wydawnictwa Egmont Polska, coraz częściej gości w naszych domach. Dla tych, którzy go jeszcze nie znają, krótkie wprowadzenie – w Troy każdy człowiek posiada magiczny dar; moc, którą może rozporządzać. Może to być choćby władza nad pogodą, wzniecanie ognia czy sprawianie, że ofierze czaru zaczną wypadać zęby. Po lasach grasują trolle i polują na ich ulubione danie – ludzi. Pochwycone monstra czasem zostają przez ludzi zaczarowane, i z ogromnych, dzikich bestii zamieniają się w ogromnych, posłusznych niewolników.
Po wydarzeniach poprzedniego tomu opowieści z cyklu „Troll z Troy” („Opowieść o Trollu”) – masakrze trolli zorganizowanej przez wielebnego Risto Furiatu, a wykonanej za pomocą grupy najemników znanej jako Drużyna Zagłady, główni bohaterowie – troll Tetram oraz jego adaptowana córka Waha, aby złamać zaklęcie oswajające rzucone na ocalałe po masakrze trolle muszą zdobyć włos z głowy rzucającego zaklęcie. I jest tylko jeden mały problem. Człowiek, którego szukają, jest niezwykle dobrze strzeżony, a poza tym… nie ma ani jednego włoska. Jest łysy jak kolano. Ale to bynajmniej naszym bohaterom nie przeszkadza. W pełnej przygód, magii, rubasznego humoru, grypsów nawiązujących do współczesności, częstych, krwawych epizodów (uwaga na dzieci – flaki latają tu gęsto) i jeszcze częstszych, krwawych posiłków (trolle nie jedzą byle czego) nasi bohaterowie spotkają kolejnego kompana podróży i dowiedzą się ,jaki wpływ na ich losy może mieć machniecie skrzydeł motyla znajdującego się na drugim końcu świata. Historia poprowadzona lekko, sprawnie i przyjemnie spodoba się fanom humorystycznej fantasy takiej jak „Świat Dysku”, „Xanth” czy komiksowa „Pellisa”.
Dla twojego dobra!
Wyszukaj wMadBooks.pl
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Osuch [70%]
Historie o Małym Sprytku tworzone przez Philippe Vandevelde (Tome) i Jean-Richarda Geurts (Janry) to, używając modnego ostatnio słowa, swoisty prequel opowieści o Sprycjanie i Fantazjuszu.
Czytaj całość recenzji w Esensji: Ciocia Dezyderia i inni.
1 2 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Deadpool w pięciu smakach
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

19 X 2019

Nie wiem o co chodzi, ale kiedy czytam archiwalne zeszyty o Deadpoolu, zebrane i wydawane przez Egmont w serii „Deadpool Classic” – w tym wypadku chodzi o tom 7 – są one o kilka klas lepsze, od tego, co serwowane jest współcześnie.

więcej »

Japońskie przygody
Paweł Ciołkiewicz

18 X 2019

„9 godzin” to surrealistyczna podróż po Japonii, a dokładniej mówiąc po pewnej, bardzo specyficznej wizji tego kraju. Wizji zrodzonej w głowie autora zafascynowanego japońską kulturą – szczególnie mangą i wszystkim co z nią związane.

więcej »

Chłopi i niewolnicy
Paweł Ciołkiewicz

16 X 2019

Thorfinn nie jest już tym samym człowiekiem. Po tym, jak zginął Askeladd, chłopak stracił jedyny, jaki napędzał go do działania. Chciał przecież własnoręcznie zabić mordercę swojego ojca. Teraz widzimy go jako pogrążonego w apatii niewolnika, który zupełnie nie jest zainteresowany tym, co wokół niego się dzieje. Teoretycznie zatem, niezbyt to dobry materiał na bohatera mangi.

więcej »

Polecamy

Siła symbolu

Niekoniecznie jasno pisane:

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

O dwóch takich, co walczyli z Gotham
— Marcin Knyszyński

Jestem Carl Seltz. Jestem Harry Seltz. Jestem Harry Burns.
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Cyberprzestrzeń
— Konrad Wągrowski

Ciocia Dezyderia i inni
— Marcin Osuch

Z tego cyklu

Taka ohyda, że aż miło
— Marcin Mroziuk

Księżyc po raz trzeci
— Marcin Osuch

To nie flet jest czarodziejski
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Prawie jak Japonia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Więcej macek
— Beatrycze Nowicka

Nie będziesz pierwszym, którego zabiłam, kumasz?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrzyżowanie „Calvina i Hobbesa” z „Sisters”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Winchestery i bandyci
— Marcin Osuch

Happy endy są dla mięczaków
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Wśród skorpionów
— Sebastian Chosiński

Pociągiem do Piekła
— Sebastian Chosiński

Kobra kąsa zawsze dwa razy
— Sebastian Chosiński

Gotham w akwareli
— Marcin Knyszyński

Drapieżcy w Gotham
— Sebastian Chosiński

Piekło starości
— Paweł Ciołkiewicz

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Śladami Arnolda
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Styczeń 2018
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdzie diabeł nie może, tam Durango pośle…
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.