Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 maja 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXVI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

‹Conan Barbarzyńca: Conan Barbarzyńca #2: Czarny Kolos›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConan Barbarzyńca #2: Czarny Kolos
Data wydaniastyczeń 2018
Wydawca Hachette
CyklConan Barbarzyńca
Cena29,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Mocarny Conan w blasku chwały

Esensja.pl
Esensja.pl
Drugi tom „Conan Barbarzyńca. Kolekcja” z podtytułem „Czarny kolos” kontynuuje dobrą passę, choć tym razem trafiają się momenty, które nie rzucają już na kolana.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mocarny Conan w blasku chwały

Drugi tom „Conan Barbarzyńca. Kolekcja” z podtytułem „Czarny kolos” kontynuuje dobrą passę, choć tym razem trafiają się momenty, które nie rzucają już na kolana.

‹Conan Barbarzyńca: Conan Barbarzyńca #2: Czarny Kolos›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConan Barbarzyńca #2: Czarny Kolos
Data wydaniastyczeń 2018
Wydawca Hachette
CyklConan Barbarzyńca
Cena29,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W numerze otrzymujemy przedruk pięciu historii, jakie pierwotnie ukazały się w nowym magazynie „Savage Sword of Conan” (albumy od 1 do 4) z 1974 i 1975 roku. Popularność, jaką zaczął cieszyć się barbarzyńca wciąż rosła, nic zatem dziwnego, że wykorzystano jego imię w nazwie kolejnej antologii czarno-białych komiksów, jaka wykluła się z „Savage Tails”. Co ciekawe tytuł ten został zamknięty jeszcze w 1975 roku, natomiast „Savage Sword of Conan” ukazywał się aż do roku 1995.
Za scenariusz wszystkich epizodów składający się na tom drugi Kolekcji odpowiada Roy Thomas. Głównie trzyma się opowieści autorstwa Roberta E. Howarda, twórcy postaci Conana, ale korzysta także z dokonań innych autorów i sporo dodaje od siebie. Pierwszą pozycją jest „Klątwa nieumarłego”, którą mogliśmy już w kolorze podziwiać w czasach, kiedy za serię odpowiadał u nas TM-Semic. Jest to przyjemna, awanturnicza przygoda, w której po raz pierwszy w Kolekcji Hachette poznajemy Czerwoną Sonję. Wojowniczkę, która musi posiadać jakieś nadnaturalne zdolności, utrzymujące jej skąpą zbroję-bikini na swoim miejscu. Wszystko zostało bardzo ładnie narysowane przez duet John Buscema – Pablo Marcos.
Następnie przechodzimy do historii tytułowej. Ponownie stanowi ona adaptację dzieła Howarda. Skupia się na Ysmeli, księżniczce księstwa Khorai, która zatrudnia Conana jako dowódcę wojsk, obawiając się proroczych snów, które zwiastują jej śmierć. Tu świetną pracę wykonuje team John Buscema/Alfredo Alcala, zwłaszcza w portretowaniu wdzięków księżniczki. Niemniej sama historia miejscami staje się zbyt powolna. Jej rozwinięciem jest „Góra księżycowego boga”, która chyba stanowi własną inwencję Roya Thomasa, albowiem nie wskazano by inspirował się oryginalnymi opowiadaniami o Conanie. Niestety stanowi ona również najsłabszy element całości, kłócąc się z zarysowanymi już relacjami Conana i Ysmeli ukazanymi w poprzedniej części.
Ciekawostkę stanowią za to „Demony ze szczytu”, ponieważ jako w jedynym nie maczał w nim palców John Buscema. Tu głównym rysownikiem został Tony Dezuniga, prezentujący odmienny styl od swojego legendarnego kolegi. Jego prace są bardziej malarskie i subtelne, bez szafowania grubymi pociągnięciami tuszu. Zawsze to miła odmiana, niemniej sama postać Conana bardziej odpowiada mi w wykonaniu Buscemy. To również wyjątkowo nie jest adaptacja Howarda, a opowiadania Björna Nyberga, kontynuatora jego twórczości. Dobrze więc wpisuje się w ogólny klimat, choć mam wrażenie, że nawet za bardzo, ponieważ akcja jest dość przewidywalna.
Na koniec zaserwowano najlepszy fragment zestawu, czyli wersję opowiadania Roberta E. Howarda „Żelazne cienie w blasku księżyca”. Conan wraz z piękną Olivią (dodajmy, że chodzącą cały czas topless, co jest skrzętnie ukrywane różnymi trikami przez rysowników – ponownie Buscemę i Alcalę) lądują na opustoszałej wyspie. Thomas umiejętnie kreuje atmosferę rosnącego zagrożenia, na które składają się tajemnicze ruiny, dziwne, humanoidalne posągi i niebezpieczeństwo czające się w dżungli. A w odwrocie czekają żądni krwi piraci. Bardzo dobrym pomysłem było utrzymanie tajemnicy do samego końca, co sprawia, że praktycznie mamy do czynienia z horrorem w konwencji fantasy.
W związku z powyższym ponownie pozostaje mi podziękować wydawnictwu Hachette, że jednak zdecydowało się na publikację serii. Do tego zrobionej w elegancki sposób, na dobrej jakości papierze, z bardzo ciekawym przedrukiem tekstu Lina Cartera dotyczącym historii nurtu fantasy i galerią oryginalnych okładek. Oby tak dalej!
koniec
3 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Historia w obrazkach: Krwią płacić trzeba
Wojciech Gołąbowski

23 V 2018

Przed sięgnięciem po „Wigilię w okopach”, hasło „Łowczówek” nie mówiło mi kompletnie nic. Nawet w połączeniu z rokiem 1914. Nawet z informacją, że to miejsce na mapie jest wymienione na Grobie Nieznanego Żołnierza.

więcej »

Barwy wojenne
Paweł Ciołkiewicz

21 V 2018

„Warpaint” Renzo Podesty jest czymś w rodzaju eposu rycerskiego, ale równie dobrze można ten komiks potraktować jako uniwersalną przypowieść o życiu. Może nawet przede wszystkim jest to uniwersalna przypowieść o życiu?

więcej »

Marvel: Jestem Groot!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

19 V 2018

W momencie, kiedy wydawało się, że Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela nic nie jest w stanie uratować, pojawił się ON. Szop Rocket w historii „W pogoni za własnym ogonem”.

więcej »

Polecamy

Jestem Groot!

Marvel:

Jestem Groot!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bo przez twe oczy… oszalaaaałem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Infantylność > Charakter
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pomysł był, zabrakło serca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Krąg komiksów Hachette
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bruce Banner będzie bić!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jedziemy po zioło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

Thanos kopie tyłki!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Balonem w kosmos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Thor była kobietą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conana czas się nie ima
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pani mi ukroi połówkę tego komiksu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Trudno być dobrym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrzucanie jarzma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Solówka Rosomaka – runda druga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kumpel z sąsiedztwa z 2099 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2017
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.