Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Hugo Pratt
‹Corto Maltese #5: Przygody etiopskie (wyd. II)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #5: Przygody etiopskie (wyd. II)
Tytuł oryginalnyLes Ethiopiques
Scenariusz
Data wydanialuty 2018
RysunkiHugo Pratt
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN9788328126428
Format96s. 215x285 mm
Cena69,99
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Nie jestem bohaterem
[Hugo Pratt „Corto Maltese #5: Przygody etiopskie (wyd. II)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Komiks z afrykańskimi przygodami Corto uważałem za najlepszy z dotychczas wydanych w Polsce. Po ponownej lekturze podtrzymuję tę opinię.

Marcin Osuch

Nie jestem bohaterem
[Hugo Pratt „Corto Maltese #5: Przygody etiopskie (wyd. II)” - recenzja]

Komiks z afrykańskimi przygodami Corto uważałem za najlepszy z dotychczas wydanych w Polsce. Po ponownej lekturze podtrzymuję tę opinię.

Hugo Pratt
‹Corto Maltese #5: Przygody etiopskie (wyd. II)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #5: Przygody etiopskie (wyd. II)
Tytuł oryginalnyLes Ethiopiques
Scenariusz
Data wydanialuty 2018
RysunkiHugo Pratt
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN9788328126428
Format96s. 215x285 mm
Cena69,99
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Przygody etiopskie” to piąty album o przygodach Maltańczyka wydany w Polsce (wcześniej opublikowany przez wydawnictwo POST po tytułem „Etiopiki”). Zawiera cztery autonomiczne opowieści, których akcja toczy się w Afryce, a dokładnie w Etiopii. Schyłek pierwszej wojny światowej, wojska brytyjskie walczą jeszcze z Turkami i niemieckimi niedobitkami. Pomiędzy nimi uwijają się arabscy rebelianci oraz zbrojne milicje lokalnych plemion. Pierwszy z przedstawionych epizodów nawiązuje do „Lawrence’a z Arabii” i jednocześnie potwierdza fascynację Pratta klasycznymi historiami przygodowymi. Już otwierająca scena z Corto odzianym w beduińskie szaty i jadącym na wielbłądzie budzi jednoznaczne skojarzenia, a sam Thomas Lawrence jest wspominany w trakcie rozmów. Również w kolejnym opowiadaniu Pratt składa hołd klasyce. W tym przypadku jest to scena żywcem wyjętą z „Ostatniego Mohikanina” Jamesa F. Coopera. Jednak tak naprawdę w „Przygodach etiopskich” nie do końca chodzi o samą historię. Równie istotny jest unikalny nastrój towarzyszący przygodom Maltańczyka. Jest tu miejsce na humor (Corto udający muezina, śpiewem przywołujący wiernych do modlitwy), ale są też ekstremalne próby charakteru, z których nawet główny bohater nie zawsze wychodzi z tarczą. Tę niezwykłą i wciągającą atmosferę Pratt buduje poprzez wprowadzenie zajmujących, wręcz intrygujących postaci. Zarysowuje w niebanalny sposób ich wzajemne relacje oraz motywy działania. Pierwszym z takich bohaterów jest El Oxford, Arab wykształcony na Zachodzie. Jego dyskusje i słowne utarczki z Corto na temat różnic między islamem i chrześcijaństwem brzmią niezwykle ciekawie i optymistycznie, zwłaszcza dzisiaj (sam komiks powstał ponad trzydzieści lat temu), gdy otwarcie mówi się o konflikcie cywilizacji. Są jeszcze diaboliczny Samael oraz dwuznaczny kapitan Brandt, ale najważniejszą postacią albumu, poza samym Corto oczywiście, jest Cush. Czarnoskóry wojownik z plemienia Danakilów spina całość „Przygód etiopskich”. Za jego pomocą Pratt przenosi swojego bohatera z krainy tysiąca i jednej nocy w kierunku serca czarnej Afryki. Tam, gdzie rządzą magiczne siły, a największą władzę dzierżą szamani, gdzie światy zwierząt i ludzi przenikają się wzajemnie. Tutaj nawet Corto Maltese staje się chwilami przedmiotem igraszek tajemniczych sił. Jedyne, co w tym komiksie trochę kuleje, to brak żelaznej logiki postępowania poszczególnych osób. Po co Brandt aresztował Cusha? Czy wszyscy tureccy żołnierze byli kretynami do kwadratu? Na szczęście nie są to kwestie istotne z punktu widzenia odbioru całości.
Całość jest rysowana charakterystyczną dla Pratta kreską przypominającą szkice: brak szczegółów, postacie lekko przerysowane. Podobnie jak w całej edycji Egmontu komiks jest kolorowy. W „Przygodach etiopskich” bardziej niż w innych albumach można odczuć, że Pratt raczej widział myślał o komiksie czarno-białym. Co widać najwyraźniej na początku czwartego epizodu gdzie rysownik pozwala sobie na zabawę obrazami z zebrą, chyba najbardziej czarno-białym zwierzęciem na Ziemi. W tym albumie autor dopracował już wygląd swojego bohatera, z czym miewał problemy chociażby w „Opowieści słonych wód”.
„Przygody etiopskie” to niezwykła uczta dla tych, którzy cenią opowieści przygodowe lekko doprawione filozofią i magią. Lata, które minęły od oryginalnego wydania, nie wyrządziły komiksowi żadnej szkody. Jest trochę jak stare filmy z Newmanem i Redfordem – można do niego wracać bez końca.
Albumowi wydanemu przez Egmont trudno coś zarzuć. O kolorach już wspominałem, tłumaczenie jest dobre i w żadnym momencie nie odniosłem wrażenia, że coś jest nie tak, że w poprzednim wydaniu było lepiej. Jedynie ilustracja na okładce w moim odczuciu była lepsza w albumie POST-u, ale to już kwestia gustu.
koniec
23 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Czemu jeszcze tego nie czytałeś/aś?
Dagmara Trembicka-Brzozowska

26 I 2021

Nigdy jeszcze tak niewielkie wydawnictwo nie zrobiło tak wiele dla komiksowego fandomu w Polsce, jak Hanami, wydając „Chłopaków z dwudziestego wieku”.

więcej »

Niesamowita księga
Wojciech Gołąbowski

25 I 2021

Chcesz na własne oczy ujrzeć apokalipsę? Za sprawą wydawnictwa eSPe masz właśnie okazję… A w dodatku nawet ją przeżyć!

więcej »

On tu idzie!
Marcin Knyszyński

24 I 2021

„Punisher MAX” był serią, która miała na celu odświeżenie i przywrócenie świetności pewnego bohatera. „Punisher” osiągnął szczyt popularności na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku – potem niestety było już gorzej. Za scenariusze nowej serii od samego początku odpowiadał w całości Garth Ennis – omawiany dziś tom drugi zbiera odcinki 13-24, podzielone, dokładnie tak samo jak w tomie pierwszym, na dwie sześcioczęściowe fabuły.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Inne recenzje

Corto Maltese i magia Afryki
— Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Ostatnia (?) podróż Corto
— Marcin Osuch

Zagadka nieśmiertelności?
— Marcin Osuch

Nie tak boskie Buenos
— Marcin Osuch

Nocą w Wenecji
— Marcin Osuch

Nie ma takiego miasta, jak London! Jest Mukden
— Sebastian Chosiński

Mój przyjaciel Stalin
— Marcin Osuch

Nie zabili go i uciekł
— Marcin Osuch

Ludzka twarz wojny
— Marcin Osuch

Marynarz i Indianie
— Marcin Osuch

Corto nieuporządkowany
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.