Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

François Bourgeon, Claude Lacroix
‹Cyann #3 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCyann #3 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania7 grudnia 2017
RysunkiFrançois Bourgeon, Claude Lacroix
Wydawca Egmont
CyklCyann
ISBN9788328119512
Format128s. 215x290 mm
Cena99,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Zrzucanie jarzma
[François Bourgeon, Claude Lacroix „Cyann #3 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Seria „Cyann” nie miała szczęścia. Choć składa się tylko z sześciu tomów, ze względu na piętrzące się problemy z wydawcami, potrzebowała aż dwudziestu jeden lat by się zakończyć. Czytając zbiorcze zestawienie ostatnich dwóch albumów („Korytarze międzyczasu” i „Łagodne światy Aldalaranna”) wydane przez Egmont widać, że nie pozostało to bez wpływu na ich jakość.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrzucanie jarzma
[François Bourgeon, Claude Lacroix „Cyann #3 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Seria „Cyann” nie miała szczęścia. Choć składa się tylko z sześciu tomów, ze względu na piętrzące się problemy z wydawcami, potrzebowała aż dwudziestu jeden lat by się zakończyć. Czytając zbiorcze zestawienie ostatnich dwóch albumów („Korytarze międzyczasu” i „Łagodne światy Aldalaranna”) wydane przez Egmont widać, że nie pozostało to bez wpływu na ich jakość.

François Bourgeon, Claude Lacroix
‹Cyann #3 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCyann #3 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania7 grudnia 2017
RysunkiFrançois Bourgeon, Claude Lacroix
Wydawca Egmont
CyklCyann
ISBN9788328119512
Format128s. 215x290 mm
Cena99,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Najdłuższa przerwa między kolejnymi tomami „Cyann” miała miejsce między 2 i 3. Trwała bowiem, bagatela 8 lat. W tym czasie po raz pierwszy nastąpiła zmiana wydawcy. Niemniej pięć lat, jakie minęły między ukazaniem się albumów 4 i 5 też do krótkich nie należał. To również związane było z wydawniczymi problemami. Na tyle poważnymi, że przedostatnia część ukazała się dzięki oficynie 12bis, natomiast ostatnia – Delcourt.
Choć wydaje się, że dzieło wspólnie wymyślone przez Claude Lacroix i François Bourgeona, a dopracowane i narysowane przez tego drugiego, od samego początku było przemyślane i miało zaplanowane zakończenie, to jednak część wątków rozrosło się niejako przy okazji. Widać to było zwłaszcza w tomach 3 i 4, kiedy główna oś fabuły nie posuwała się specjalnie do przodu i niejako były oderwane od głównego wątku. Pod tym względem „Korytarze międzyczasu” wracają na właściwe tory. Ostateczne powiązanie wątków we w miarę spójną całość nastąpiło natomiast w „Łagodnych światach Aldalaranna”.
Na początku zbiorczego albumu Egmontu zastajemy Cyann, która po licznych przygodach w rozlicznych światach, powraca wreszcie na ojczystą planetę. Choć dla dziewczyny tułaczka trwała kilka miesięcy, na Olh w tym czasie minęło dziesięć lat. Niemniej Cyann dorosła i z rozpuszczonej arystokratki stała się poważną kobietą. Nie uzurpuje sobie prawa do przejęcia władzy, a chce jedynie odnaleźć swoją siostrę Azureę. Okazuje się to niełatwym zadaniem, ponieważ za swoje przewinienia z przeszłości została znienawidzona przez społeczeństwo i uwięziona. Ponadto na Cyann poluje poznany w tomie 4 Akhmar, uważający, że jej umiejętność skakania między światami za pomocą Sieci Imperialnej zagraża stabilności kontinuum czasowego.
Ze względu na pomieszanie wątków z różnych etapów podróży Cyann, nie radziłbym zaczynania lektury tego komiksu bez uprzedniego przypomnienia sobie co było wcześniej. A i tak może ona okazać się dość ciężka. Zwłaszcza „Korytarze międzyczasu” potrafią przyprawić o ból głowy. Część ta składa się głównie z kolejnych spotkań Cyann ze znanymi sobie wcześniej postaciami i obszernych dialogów, tłumaczących zmiany, jakie nastąpiły przez ostatnie dziesięć lat. Trochę tego za dużo. W momencie, kiedy poprzednie części połykało się natychmiast, a pomysły na przedstawienie światów sprawiały, że stawały się one równie interesujące, co główna akcja, tutaj robi się po prostu nudno.
Nieco inaczej wygląda sprawa z „Łagodnymi światami Aldalaranna”, rozpoczętymi iście wybuchową akcją, która następnie przechodzi do wątków obyczajowych, którym nie towarzyszą już sensacyjne elementy. Ci, którzy nie do końca połapali się w zawiłościach fabularnych mają także możliwość prześledzić dokładnie rozwój fabuły, dzięki obszernemu wyjaśnieniu zaserwowanemu pod koniec. I nie wiem, czy zostało to zrobione dla czytelników, czy raczej Bourgeon chciał udowodnić, że cykl miał sens od początku do końca i nie był tworzony na siłę. Takie bowiem można odnieść wrażenie po lekturze dwóch ostatnich części, które spokojnie można było skondensować w jednym albumie. Z korzyścią dla czytelnika.
Wyjątkowo słabo wypada również strona wizualna komiksu. Choć Bourgeon od zawsze miał problem z przedstawianiem twarzy, to tym razem pobił sam siebie, ponieważ niektóre grymasy są wyjątkowo nierzeczywiste i groteskowe. Zupełnie, jakby stracił serce do swojego dzieła i po prostu chciał je dociągnąć do jakiegokolwiek zakończenia. Na szczęście nie zmieniła się szczegółowość w kreowaniu światów, ponieważ tło dalej robi wrażenie. Bez względu na to, czy mamy do czynienia z futurystycznym miastem na Olh, czy dzikimi ostępami leśnymi Aldalaranna.
Z jednej strony należy się zatem cieszyć, że odyseja Cyann dobiegła końca, z drugiej jednak finał pozostawia uczucie niedosytu. Nie tylko ze względu na to, że przez lata wobec niego narosło sporo oczekiwań, ale ponieważ głównemu twórcy zabrakło serca by przedstawić od dawna wymyśloną historię. Choć nie mamy do czynienia z komiksem złym, to jednak zdecydowanie najsłabszym z dotychczasowych, sprawiającym wrażenie, że jest jarzmem, które po latach noszenia, Bourgeon nareszcie mógł z siebie zrzucić.
koniec
24 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wracamy do Teksasu, tam nie ma ropy
Marcin Osuch

23 IX 2020

Prawie dziesięć lat temu, przy okazji serii zbiorczych „Lucky Luke’ów” w rozmiarze szkolnych zeszytów, wyraziłem nadzieję, że przyjdzie czas, gdy wszystkie te historie zostaną wydane tak jak zostały do tego stworzone, w formacie A4. Od kilku lat Egmont wznawia całą serię właśnie w tym kształcie i ostatnio przyszedł czas na tom osiemnasty – „W cieniu wież wiertniczych”.

więcej »

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
Marcin Knyszyński

22 IX 2020

Dziś znowu czytamy „Sin City”. Poznaliśmy już brutalnego Marva i poharatanego psychicznie Dwighta. Obaj byli antybohaterami pełną gębą, nie różnili się zbytnio od bandziorów, którym stawiali czoła. Dziś spotkamy Johna Hartigana, pierwszego jednoznacznie pozytywnego mieszkańca Miasta Grzechu – zdecydowanie najmniej cynicznego i zepsutego. Być może dlatego cierpi najbardziej.

więcej »

Skąd jesteś, Ziemianko?
Tomasz Nowak

21 IX 2020

Wszystkich cierpliwie śledzących przez lata wzloty i upadki „Armady” od zawsze dręczyło pytanie o pochodzenie Navis. I oto, w oczekiwanej od trzech lat, dwudziestej odsłonie sagi, prawda zostaje ujawniona. Nareszcie! Choć wypada bardziej prozaicznie, niż można by oczekiwać.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Uciec przed nocą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Osiemnaście mieć lat… i całe życie przed sobą
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

3 to liczba doskonała
— Daniel Gizicki

Tegoż autora

Uważaj na przyjaciół swoich
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Elfy najeżdżają Polskę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najlepszych filmów o żywych trupach według czytelników Esensji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Moon Knight nad kukułczym gniazdem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Autor, który zbyt się spieszył
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Geniusze i przeciętniacy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakuj, zdaj… nie zgiń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cierpienia młodego Petera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcemy Neila Gaimana!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Back in the USSR
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.