Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Alexander Lozano, German Peralta, Javier Rodriguez, Kevin Shinick, Rick Spears
‹Axis: Carnage i Hobgoblin›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAxis: Carnage i Hobgoblin
Scenariusz
Data wydania21 lutego 2018
RysunkiJavier Rodriguez, Alexander Lozano, German Peralta
Wydawca Egmont
ISBN9788328127937
Format132s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Trudno być dobrym
[Alexander Lozano, German Peralta, Javier Rodriguez, Kevin Shinick, Rick Spears „Axis: Carnage i Hobgoblin” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Bardzo lubię komiksy skupione głównie na superłotrach. Zwłaszcza tych od Spider-Mana. Dlatego też z przyjemnością zabrałem się za „Axis: Carnage / Hobgoblin”. Zwłaszcza, że tytułowe postacie przechodzą przemianę charakteru i próbują być dobre.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Trudno być dobrym
[Alexander Lozano, German Peralta, Javier Rodriguez, Kevin Shinick, Rick Spears „Axis: Carnage i Hobgoblin” - recenzja]

Bardzo lubię komiksy skupione głównie na superłotrach. Zwłaszcza tych od Spider-Mana. Dlatego też z przyjemnością zabrałem się za „Axis: Carnage / Hobgoblin”. Zwłaszcza, że tytułowe postacie przechodzą przemianę charakteru i próbują być dobre.

Alexander Lozano, German Peralta, Javier Rodriguez, Kevin Shinick, Rick Spears
‹Axis: Carnage i Hobgoblin›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAxis: Carnage i Hobgoblin
Scenariusz
Data wydania21 lutego 2018
RysunkiJavier Rodriguez, Alexander Lozano, German Peralta
Wydawca Egmont
ISBN9788328127937
Format132s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
„Axis” to kolejny wielki crossover w świecie Marvela, po którym nic już nie będzie takie samo… bla, bla… Ile razy już to słyszeliśmy. Od dłuższego czasu podchodzę do tego typu zapowiedzi z rezerwą. Po pierwsze, ponieważ zmiany „na zawsze” w Marvelu nie istnieją, a po drugie, ponieważ najczęściej są to po prostu złe historie. Napakowane bohaterami i akcją, ale absolutnie niewciągające. Przykłady można by mnożyć – „Tajna Inwazja”, „Nieskończoność”, „Pajęcza wyspa”, „Sam strach” – niestety „Axis” ma spore szanse do nich dołączyć. Niemniej tym razem Egmont nie poprzestał jedynie na zaprezentowaniu głównego nurtu opowieści, jaka rozgrywa się na łamach „Avengers” i „X-Men”, ale także wątek poboczny, po który można śmiało sięgnąć bez znajomości skomplikowanej intrygi. Oto bowiem w wyniku użycia zaklęcia inwersji dobrzy bohaterowie stali się źli, a źli dobrzy. W każdym razie odczuwają wzmożoną potrzebę jego czynienia. Tyle wystarczy, by cieszyć się zawartością „Axis: Carnage / Hobgoblin”.
Album podzielono na dwie części, poświęcone jednemu z tytułowych przeciwników Człowieka Pająka. Na początek śledzimy więc poczynania Carnage′a, psychopaty, seryjnego i masowego mordercy, pozbawionego ludzkich uczuć. Wewnętrzna siła nakazuje mu czynić dobro. Problem polega na tym, że nigdy nie miał z nim do czynienia i nie bardzo wie, jak się do tego zabrać. Choć niewątpliwie bardzo się stara, często jego działania przynoszą więcej szkody niż pożytku, a jego metody zaimponowałyby nawet Punisherowi. Sytuacji nie poprawia pojawienie się reinkarnacji Zjadacza Grzechów, a także fakt, że aby nauczyć się empatii, Carnage porywa pewną dziennikarkę, której daleko do anioła.
Historia ta ma swój urok, zwłaszcza jeśli ktoś lubuje się w czarnym humorze. Otrzymujemy sporo wizualnej przemocy, choć podlega ona irytującej autocenzurze. Punktem zaczepienia będzie klimat znany z przygód Deadpoola. Szkoda tylko, że za rysunki do tej części nie odpowiada twórca okładki – Alexander Lozano, bo mielibyśmy do czynienia z prawdziwą ucztą dla oczu.
Druga połowa komiksu poświęcona jest Hobgoblinowi. Temu oryginalnemu – Roderickowi Kingsley′owi. On również odczuwa działanie zaklęcia inwersji i postanawia stanąć po jasnej stronie mocy. Z tą różnicą, że chce przy tym zarobić. Zamiast więc sprzedawać tajne tożsamości superłotrów, oferuje możliwość pozostania superbohaterem. W ten sposób buduje markę zbawcy Nowego Jorku, ale także pozycję medialnej gwiazdy. Fakt ten nie za bardzo podoba się roszczącemu sobie prawo do miana Króla Goblinów Philowi Urlichowi. Konfrontacja jest zatem nieunikniona.
O tyle, o ile segment poświęcony Carnage′owi był czarną komedią, o tyle opowiadający o Hobgoblinie można nazwać zjadliwą satyrą na media, które z każdego są w stanie zrobić bohatera. Wystarczy tylko, że za promocją stoją odpowiednio wysokie sumy gotówki. Dlatego też w ostatecznym rachunku wydaje się on nawet ciekawszy.
W efekcie poboczne wydawnictwo dotyczące „Axis” wydaje się być o wiele lepsze od głównej opowieści. Zawsze powtarzałem, że siłą Marvela są przede wszystkim barwne postacie – zarówno tych, którzy stoją po jasnej stronie, jak i ciemnej. Nie trzeba więc konstruować gargantuicznych zagrożeń i upychać na jednej stronie setek postaci. Wystarczą jedna – dwie, ale ciekawie poprowadzone. To nauczka dla całego przedsięwzięcia pod hasłem „Marvel Now”.
koniec
3 marca 2018

Komentarze

04 III 2018   06:09:40

>>w wyniku użycia zaklęcia inwersji dobrzy bohaterowie stali się źli, a źli dobrzy

04 III 2018   06:10:52

"w wyniku użycia zaklęcia inwersji dobrzy bohaterowie stali się źli, a źli dobrzy"

Marvelowskie crossovery są coraz głupsze i coraz nudniejsze...

W wy zróbcie wreszcie coś z kodowaniem, żeby nie ucinało tekstu po

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wracamy do Teksasu, tam nie ma ropy
Marcin Osuch

23 IX 2020

Prawie dziesięć lat temu, przy okazji serii zbiorczych „Lucky Luke’ów” w rozmiarze szkolnych zeszytów, wyraziłem nadzieję, że przyjdzie czas, gdy wszystkie te historie zostaną wydane tak jak zostały do tego stworzone, w formacie A4. Od kilku lat Egmont wznawia całą serię właśnie w tym kształcie i ostatnio przyszedł czas na tom osiemnasty – „W cieniu wież wiertniczych”.

więcej »

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
Marcin Knyszyński

22 IX 2020

Dziś znowu czytamy „Sin City”. Poznaliśmy już brutalnego Marva i poharatanego psychicznie Dwighta. Obaj byli antybohaterami pełną gębą, nie różnili się zbytnio od bandziorów, którym stawiali czoła. Dziś spotkamy Johna Hartigana, pierwszego jednoznacznie pozytywnego mieszkańca Miasta Grzechu – zdecydowanie najmniej cynicznego i zepsutego. Być może dlatego cierpi najbardziej.

więcej »

Skąd jesteś, Ziemianko?
Tomasz Nowak

21 IX 2020

Wszystkich cierpliwie śledzących przez lata wzloty i upadki „Armady” od zawsze dręczyło pytanie o pochodzenie Navis. I oto, w oczekiwanej od trzech lat, dwudziestej odsłonie sagi, prawda zostaje ujawniona. Nareszcie! Choć wypada bardziej prozaicznie, niż można by oczekiwać.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nieoczekiwany koniec
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Uważaj na przyjaciół swoich
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Elfy najeżdżają Polskę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najlepszych filmów o żywych trupach według czytelników Esensji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Moon Knight nad kukułczym gniazdem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Autor, który zbyt się spieszył
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Geniusze i przeciętniacy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zakuj, zdaj… nie zgiń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cierpienia młodego Petera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcemy Neila Gaimana!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Back in the USSR
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.