Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Christos Gage, Keith Giffen, Andy Lanning, Mike Lilly, Mike Perkins, Timothy II
‹Anihilacja - Podbój #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAnihilacja - Podbój #1
Scenariusz
Data wydania21 lutego 2018
RysunkiMike Perkins, Timothy II, Mike Lilly
Wydawca Egmont
CyklAnihilacja
ISBN9788328127869
Format276s. 170x260 mm
Cena89,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 72,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Pani mi ukroi połówkę tego komiksu

Esensja.pl
Esensja.pl
„Anihilacja” to wielki crossover w kosmicznym świecie Marvela, który spotkał się na ogół z pozytywnym odbiorem. Zaraz po jego zakończeniu wydawnictwo postanowiło kuć żelazo póki gorące i zaserwowała jego kontynuację pod tytułem „Anihilacja: Podbój”, którego pierwszą część zbiorczego opracowania otrzymaliśmy właśnie od Egmontu.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pani mi ukroi połówkę tego komiksu

„Anihilacja” to wielki crossover w kosmicznym świecie Marvela, który spotkał się na ogół z pozytywnym odbiorem. Zaraz po jego zakończeniu wydawnictwo postanowiło kuć żelazo póki gorące i zaserwowała jego kontynuację pod tytułem „Anihilacja: Podbój”, którego pierwszą część zbiorczego opracowania otrzymaliśmy właśnie od Egmontu.

Christos Gage, Keith Giffen, Andy Lanning, Mike Lilly, Mike Perkins, Timothy II
‹Anihilacja - Podbój #1›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAnihilacja - Podbój #1
Scenariusz
Data wydania21 lutego 2018
RysunkiMike Perkins, Timothy II, Mike Lilly
Wydawca Egmont
CyklAnihilacja
ISBN9788328127869
Format276s. 170x260 mm
Cena89,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 72,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Niech jednak nie obawiają się ci, którzy nie czytali wielowątkowej sagi o podboju kosmosu przez Annihilusa. Możecie śmiało sięgać po niniejszą pozycję, ponieważ wszystko co potrzebne jest do jej zrozumienia zostało wyjaśnione w trakcie fabuły. A dla tych, którzy i tak się nie połapią o co chodzi (choć chyba nie będzie ich zbyt dużo) na końcu przedstawiono obszerne streszczenie crossoveru. Tego typu działanie należy na pewno zapisać na plus, zwłaszcza dla tych, którzy nie są na bieżąco z tym co się wyrabiało w Marvelu w 2007 roku, czyli okresie, z którego komiks pochodzi.
Z pozostałymi rzeczami jest już różnie. Na obszerny tom, elegancko oprawiony w twarde okładki, tak na prawdę składają się dwie osobne, choć finalnie ze sobą powiązane historie. Tym co je spaja jest kolejny wróg, jaki zaatakował kosmos, a któremu należy się przeciwstawić – cybernetyczny gatunek o nazwie Phalanx, przejmujący kontrolę nad zarażonymi przez siebie organizmami. Rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie, a poobijane po starciu z Annihilusem międzyplanetarne cywilizacje stanowią dodatkowo łatwy cel. Jak zatem widać konstrukcja głównego przeciwnika jest bardzo podobna co w przypadku „Anihilacji”. Różnica zaczyna się dopiero na poziomie szczegółów.
W pierwszej połowie tomu obserwujemy Star-Lorda, który pośrednio doprowadził do ataku Phalanxa. Aby odkupić swe winy rasa Kree robi go dowódcą zbieraniny więźniów i niczym w „Parszywej dwunastce” wysyła ich na samobójczą misję. Należy dodać, że ekipa składa się niemal w całości z przyszłych Strażników Galaktyki, a więc między innymi Rocket Raccoona, Groota (który jeszcze mówi więcej niż swoje „groot”), Mantis i Kapitana Universum. Zgodnie z klasycznymi wzorami zespół złożony z tak wybuchowych indywidualności musi najpierw się dotrzeć, alby wspólnymi siłami pokonać zagrożenie.
Za scenariusz tej czteroczęściowej miniserii (oryginalnie wydanej jako „Annihilation: Conquest – Starlord”) odpowiada weteran Keith Giffen i trzeba przyznać, że doskonale wyczuł potencjał drzemiący w grupie. Opowiedziana przez niego historia ma swoje dramatyczne momenty, ale nie brak w niej również dowcipu. Zwłaszcza w kwestii słownych sporów między członkami zespołu. Choć mamy tu kilku głównych bohaterów, to każdy ma chwilę dla siebie i faktycznie możemy ich polubić. Pomysły Giffena sprawnie uzupełnia Timothy Green, którego kreska nie jest może specjalnie efektowna, ale dobrze oddaje charakter całości i przede wszystkim charakteryzuje ją indywidualny sznyt, którego brak jest obecnie chroniczny w marvelowskich wydawnictwach.
Znacznie gorzej wypada druga połowa komiksu poświęcona Quasar (Phyla-Vell), która razem ze swoją miłością Moondragon udają się na rubieże galaktyki w poszukiwaniu mitycznego zbawcy, który ma ochronić świat przed Phalanxem. Jak łatwo się domyślić nie będzie to łatwe zadanie, niemniej podane zostało przez scenarzystę Christosa Gage′a w tak mało atrakcyjny sposób, że pomimo licznych przeszkód, ani przez moment odyseja Quasar nie robi się bardziej interesująca. Ot, superbohaterka z prywatnymi rozterkami, które wydają się być zanadto rozdmuchane, pokonuje w ostatniej chwili kolejnych wrogów. Sytuacji nie ratuje rysownik Mike Lilly, któremu co prawda nie można niczego zarzucić, ponieważ tworzy efektowne (efekciarskie?) pejzaże kosmicznych starć, ale są one pozbawione indywidualności. Ot, wysoka średnia. Wszystko to sprawia, że o tej części tomu zapomina się zaraz po przeczytaniu.
Jeśli zatem należałoby sięgnąć po „Anihilację: Podbój” to głównie z racji przygód Star-Lorda i tworzącej się właśnie nowej supergrupy w galaktyce. Reszta lektury nie jest może wybitnie męcząca, ale też nie zostaje w głowie na dłużej. Szkoda, że komiksów nie można kupować jak chleba, bo ja bym zawołał: pani mi ukroi połówkę „Anihilacji: Podbój”, tą ze Strażnikami Galaktyki.
koniec
10 marca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zachować życie
Paweł Ciołkiewicz

20 III 2019

Death Save to historia o dorastaniu, trudnych wyborach i przyjaźni. Rune Ryberg opowiada o perypetiach dwóch nastolatków nieuchronnie wkraczających w dorosłość. Czy uda im się coś w życiu osiągnąć, czy może dołączą do licznego grona osób rozpamiętujących błędne decyzje i żałujących zmarnowanego życia?

więcej »

Co zdarzyło się w Chinatown?
Paweł Ciołkiewicz

19 III 2019

Podczas lektury „Zbira” można odnieść wrażenie, że czyta się horror, opowieść gangsterską i komedię jednocześnie. Eric Powell sprawnie żongluje różnymi gatunkami i bawi się konwencją snując bezkompromisowe opowieści pełne surrealistycznej przemocy i absurdalnego poczucia humoru.

więcej »

Kolorowy czarny kryminał
Marcin Knyszyński

18 III 2019

„Halloween Blues”, belgijska seria komiksowa, utrzymana w konwencji klasycznego, czarnego kryminału, doczekała się właśnie kolejnego wznowienia w Polsce. Na początku dwudziestego pierwszego wieku Jean-Claude Smit-le-Bénédicte, scenarzysta sygnujący swoje prace nieco łatwiejszym do zapamiętania pseudonimem – „Mythic”, zaproponował Zbigniewowi Kasprzakowi stworzenie wspólnej historii. „Kas” potrzebował odmiany i nowych wyzwań – tak powstała opowieść o nawiedzonym oficerze śledczym z posterunku (...)

więcej »

Polecamy

Queens, Nowy Jork, 1975 rok

Kadr, który…:

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Kadry odnalezione #2
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Wolverine nigdy nie był tak seksi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przekleństwo niezwykłego tatuażu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Był bronią idealną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po prostu Waleczni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To miasto jest jakieś inne
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po katastrofie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pora zacząć toczyć wojnę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najbardziej fujowych okładek płyt 2018 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2018 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Król jest nagi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.