Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Greg, Hermann Huppen
‹Bernard Prince #2 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBernard Prince #2 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania11 grudnia 2018
RysunkiHermann Huppen
PrzekładJakub Syty
Wydawca Kurc
CyklBernard Prince
ISBN9788395200328
Format248s. 210x295 mm
Cena120,00
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Do stu milionów kabestanów!
[Greg, Hermann Huppen „Bernard Prince #2 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na drugi tom „Bernarda Prince’a” przyszło nam czekać ponad rok, ale było warto. Dostajemy bowiem kolejny wypełniony akcją album zawierający pięć klasycznych, świetnie narysowanych opowieści przygodowych. Dodatkowo znów możemy poczytać sobie o kulisach pracy nad tą serią oraz funkcjonowaniu magazynu „Tintin”.

Paweł Ciołkiewicz

Do stu milionów kabestanów!
[Greg, Hermann Huppen „Bernard Prince #2 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Na drugi tom „Bernarda Prince’a” przyszło nam czekać ponad rok, ale było warto. Dostajemy bowiem kolejny wypełniony akcją album zawierający pięć klasycznych, świetnie narysowanych opowieści przygodowych. Dodatkowo znów możemy poczytać sobie o kulisach pracy nad tą serią oraz funkcjonowaniu magazynu „Tintin”.

Greg, Hermann Huppen
‹Bernard Prince #2 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBernard Prince #2 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania11 grudnia 2018
RysunkiHermann Huppen
PrzekładJakub Syty
Wydawca Kurc
CyklBernard Prince
ISBN9788395200328
Format248s. 210x295 mm
Cena120,00
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W drugim tomie wydania zbiorczego znalazło się pięć opowieści o dzielnym kapitanie Kormorana oraz jego towarzyszach – Djinnie oraz Barney’u Jordanie. Wszystkie były pierwotnie publikowane w odcinkach na łamach „Tintina”, a później ukazywały się w osobnych albumach na początku lat siedemdziesiątych. Tom otwiera historia zatytułowana „Prawo huraganu”. Wszystko rozpoczyna się niewinni – od wzruszającego spotkania dwóch przyjaciół na pięknej wyspie Tago-Tago. Jako, że Barney Jordan i El Lobo dawno się nie widzieli, postanowili uczcić ten uroczysty moment bijatyką ze stacjonującymi na wyspie żołnierzami. W konsekwencji Bernard, jako osoba powiązana z krewkimi jegomościami, otrzymał nakaz opuszczenia portu. W zasadzie nawet dobrze się złożyło, bo El Lobo jako świeżo upieczony posiadacz udziałów w łowisku pereł położonym na pobliskiej wyspie, poprosił o podwózkę. Bernard oczywiście się zgodził – chciał tylko odstawić starego znajomego Jordana i wyruszyć w dalszą podróż, ale jak zwykle wplątał się w niebezpieczną przygodę. „Ogień potępionych” to z kolei opowieść o niebezpiecznej akcji ratunkowej, w jakiej wziął udział dowodzony przez Prince’a Kormoran. Gwałtowny pożar zagraża mieszkańcom kanadyjskiego wybrzeża i konieczne są niestandardowe działania. Na szczęścia nasi bohaterowie są do nich przyzwyczajeni. Dzięki tej przygodzie na pokładzie Kormorana pojawił się nowy członek załogi. Bernard Prince uratował bowiem z płomieni małego niedźwiadka, który od tego momentu towarzyszy im w kolejnych przygodach.
„Zielony płomień konkwistadora” opowiada o rodzinnych nieporozumieniach, w jakie uwikłali się trzej marynarze z Kormorana oraz Kłaczek, bo tak ochrzcili uratowanego z pożaru niedźwiadka. Trafili bowiem na położoną w Wenezueli plantację kawy prowadzoną przez rodzinę Morel. Jak się jednak okazuje młodzi spadkobiercy tej posiadłości mają inne plany niż prowadzenie rodzinnego interesu, co przysparza nestorowi rodu wielu zmartwień. W te nieporozumienia wplątuje się groźny, miejscowy bandyta o eleganckim pseudonimie Tuxedo. Po udziale w tej rodzinnej awanturze Bernard Prince i jego towarzysze dla odmiany pakują się w aferę polityczną opisaną w „Guerilli dla ducha”. Przez przypadek znajdują się mianowicie okolicy zamachu na prezydenta Valdero z Monteguany. Na pokładzie Kormorana prezydent i jego ochroniarze, którzy cudem uniknęli śmierci w eksplozji jachtu, dowiadują się, że w kraju władzę przejął już zaskakująco przedsiębiorczy generał Mendoza. Sprawa jest jasna – to on stoi za zamachem. Nasi bohaterowie oczywiście nie mogą zostawić biednego polityka na lodzie i angażują się w akcję odwetową. Album zamyka „Tchnienie molocha” dynamiczna historia rozpoczynające się od tego, że trzech przestępców… porywa Kormorana. Bernard Prince zrobi oczywiście wszystko, by swój statek odzyskać, lecz tym razem na przeszkodzie stanie nie tylko kryminalna intryga, ale także budzący się do życia wulkan oraz… dżuma.
Trzeba zatem przyznać, że scenarzysta idzie na całość, serwując swoim bohaterom cały arsenał zwariowanych przygód. Dzięki niezwykłej kreatywności Grega, Bernard Prince, Barney Jordan, Djinn oraz Kłaczek nie narzekają na bark zajęć i przygód. Kolejne szaleńcze misje dają czytelnikowi wiele czystej radości. Nie chodzi tu tylko o zwyczajną frajdę wynikającą z lektury dobrze napisanych i przynoszących odrobinę relaksu historii, ale również – a może przede wszystkim – o satysfakcję wynikającą z oglądania doskonałych rysunków Hermanna. Bez wątpienia belgijski rysownik wznosi się tu na wyżyny swoich możliwości. Z każdym kolejnym albumem jego kreska jest coraz pewniejsza i rysownik pozwala sobie na śmiałe i efektowne ujęcia. Wszystko jest starannie przemyślane i skomponowane. Układ paneli, dynamiczne kadrowanie oraz ukazywanie nieustannie zmieniających się okoliczności, to niezwykle mocne strony warsztatu artysty. Szczególne wrażenie robią duże, czasami całostronicowe, panele. Dla fanów twórczości Hermanna nie lada gratką będą również materiały dodatkowe zamieszczone w albumie. Mamy tu między innymi grafiki promocyjne przygotowane przez artystę dla magazynu „Tintin” oraz stworzone już w technice koloru bezpośredniego okładki poszczególnych albumów zdobiące reedycję tej serii z lat dziewięćdziesiątych.
Przygody Bernarda Prince’a to pozycja obowiązkowa przede wszystkim dla wszystkich wielbicieli starych komiksów. Opowieści zawarte w drugim tomie zbiorczego wydania tej serii, choć zostały stworzone na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, także i dziś dostarczają solidnej porcji przygód, umożliwiających oderwanie się od codzienności. Te komiksy są zadziwiająco atrakcyjne i nadal czyta się jednym tchem. Nie ma sensu doszukiwać się w nich jakichś ukrytych przesłań albo nieoczywistych znaczeń. Komiks oferuje po prostu bezpretensjonalną rozrywkę i dostarcza masę niekłamanej radości z czytania. Każdy na pewno będzie miał własne skojarzenia i wspomnienia, ja podczas lektury miałem wrażenie, jakbym przeniósł się w czasie i znów czytał komiksy w „Świecie Młodych”.
koniec
1 stycznia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Stulecie Stanisława Lema: Lem w komiksie
Marcin Knyszyński

28 X 2021

A my nadal świętujemy stulecie Stanisława Lema. Zaczęliśmy od „Niezwyciężonego”, krótkiej, znakomitej powieści wydanej w 1964 roku. Dziś przeczytamy jej komiksową adaptację, napisaną i narysowaną przez Rafała Mikołajczyka. Nazwisko autora nie było szeroko znane w polskim fandomie – do czasu, ponieważ po premierze komiksu musiało się to zmienić. Mikołajczyk oddał bowiem w nasze ręce rzecz znakomitą, kompletną i zasługującą na najwyższą (...)

więcej »

Jak przestałem się bać i pokonałem demony
Maciej Jasiński

27 X 2021

Wyobraźnia dziecka nie posiada ograniczeń, które przychodzą z wiekiem. Pozwala to na tworzenie najbardziej odjechanych projektów. Szkoda jednak, że większość tych wytworów owej dziecięcej wyobraźni przepada, a tylko nieliczne są dokumentowane i prezentowane szerszemu gronu odbiorców, niż najbliższa rodzina. Tak też jest w tym przypadku, bo ten albumik to katalog demonów powołanych do życia przez siedmioletniego Nikodema.

więcej »

Extraordinary Moore: Do trzech razy sztuka
Marcin Knyszyński

27 X 2021

Trzeci tom „Ligi niezwykłych dżentelmenów” zatytułowany „Czarne akta” przeniósł nas z końca dziewiętnastego wieku w przyszłość odległą o dokładnie sześćdziesiąt lat. Alan Moore poszerzył w nim bardzo mocno wykreowane przez siebie uniwersum, konsekwentnie trzymając się narzuconych sobie zasad. Czwarty tom „Ligi…”, „Stulecie”, to dalsza ekspansja tegoż świata i kolejne zabawy popkulturową spuścizną.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Prosto i spójnie
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Tragedia pomyłek
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Co za porąbana rodzinka!
— Sebastian Chosiński

Bystanders w czasach pogardy
— Sebastian Chosiński

Słowo Boże nie zawsze niesie otuchę
— Sebastian Chosiński

Coś!
— Sebastian Chosiński

Starożytność postapokaliptyczna
— Sebastian Chosiński

„Jak to na wojence ładnie…”
— Sebastian Chosiński

Pięknym kobietom wiatr zawsze w oczy
— Sebastian Chosiński

Tacy, jak Kurdy, nie powinni się zakochiwać
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Broń masowego rażenia
— Paweł Ciołkiewicz

Przestępcą jest…
— Paweł Ciołkiewicz

Gdzie dwóch się bije…
— Paweł Ciołkiewicz

Pożegnanie z matką
— Paweł Ciołkiewicz

Bohater o tysiącu twarzy
— Paweł Ciołkiewicz

W zdrowym ciele, zdrowy duch?
— Paweł Ciołkiewicz

Świat na opak?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość i zdrada
— Paweł Ciołkiewicz

Moje kolejne honorarium
— Paweł Ciołkiewicz

Sztuka dla sztuki
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.