Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Olivier Boiscommun, Sylvain Runberg
‹Władza #1: Pora demonów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładza #1: Pora demonów
Scenariusz
Data wydania7 lutego 2018
RysunkiOlivier Boiscommun
Wydawca Egmont
CyklWładza
ISBN9788328126466
Format56s. 215x285 mm
Cena34,99
Gatunekfantasy, groza / horror, SF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bogowie i demony
[Olivier Boiscommun, Sylvain Runberg „Władza #1: Pora demonów” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Władza” opowiada o zniszczonym przez ludzi świecie, nad którym kontrolę przejęły zwierzęta. Obserwując jednak ich poczynania można odnieść wrażenie, że wiele się od swych poprzedników nauczyły.

Paweł Ciołkiewicz

Bogowie i demony
[Olivier Boiscommun, Sylvain Runberg „Władza #1: Pora demonów” - recenzja]

„Władza” opowiada o zniszczonym przez ludzi świecie, nad którym kontrolę przejęły zwierzęta. Obserwując jednak ich poczynania można odnieść wrażenie, że wiele się od swych poprzedników nauczyły.

Olivier Boiscommun, Sylvain Runberg
‹Władza #1: Pora demonów›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładza #1: Pora demonów
Scenariusz
Data wydania7 lutego 2018
RysunkiOlivier Boiscommun
Wydawca Egmont
CyklWładza
ISBN9788328126466
Format56s. 215x285 mm
Cena34,99
Gatunekfantasy, groza / horror, SF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Akcja komiksu rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w czasach gdy ludzie stracili władzę nad Ziemią. Być może nawet stali się rasą wymarłą, choć twórcy jak na razie nie wypowiadają się na ten temat jednoznacznie. Ziemię nękają kataklizmy i zamieszkujące ją inteligentne, człekokształtne rasy wywodzące się od zwierząt muszą nieustannie szukać schronienia. Co roku, tuż przed okresem zwanym Porą Demonów wszystkie istoty wędrują do nielicznych sanktuariów, w których chcą przetrwać nadciągające kataklizmy. Niestety strzegący ich kapłani nie przyjmują uciekinierów za darmo – za miejsce w sanktuarium trzeba drogo zapłacić i nie wszystkich na to stać. Do tego zniszczonego świata zamieszkanego przez antropomorficzne zwierzęta wkraczamy właśnie podczas takiej wielkiej wędrówki.
Głównych bohaterów Izaaka, Oktawię i Pantakriusza poznajemy, gdy oferują swoje usługi rodzinie arystokratów zmierzających do Shrine’u – czyli sanktuarium, w którym mają zamiar szukać schronienia. Napaść łupieżców staje się dla trójki najemników doskonałą okazją do zaprezentowania swoich umiejętności i wynegocjowania dobrych warunków współpracy z klanem Arbatachów. Pan Jazon, jego żona Dafne oraz dzieci kontynuują zatem swoją podróż ochraniani przez nowopoznanych wojowników. Niestety atak łupieżców nie był jedyną niemiłą niespodzianką, jaka spotka ich w tej podróży. Na drodze do miejsca stwarzającego szansę na przetrwanie Pory Demonów czeka ich wiele niebezpieczeństw.
Pierwszy tom „Władzy” prezentuje się interesująco, choć mamy tu zaledwie zarys czekających nas jeszcze atrakcji. Doskonale znany polskim czytelnikom, chociażby z takich opowieści, jak „Orbital”, „Konungowie”, „Millennium” i „Podboje”, Sylvain Runberg jedynie szkicuje główne kontury świata, w którym rozgrywa się akcja i bardzo pobieżnie przedstawia swoich bohaterów. Wiemy, że pochodzące od zwierząt istoty tworzą silnie zhierarchizowane i spolaryzowane społeczności. Widzimy to na przykład w stosunku eskortowanej przez bohaterów rodziny do innych uciekinierów. Choć świat stoi u progu zagłady, a kolejne katastrofy dokonują coraz większych spustoszeń, dla Dafne najbardziej przykrym elementem podróży jest… smród motłochu. Realną władzę w tym świecie sprawują jednak ci, którzy kontrolują sanktuaria. Jeszcze ich wprawdzie nie mieliśmy okazji poznać, ale wiemy o nich jedno – nawet w obliczu zagłady nie użyczą schronienia nikomu za darmo. Podczas lektury trudno nie ulec wrażeniu, że te człekokształtne zwierzęta zamieszkujące Ziemię bardzo przypominają jednak ludzi.
O ile scenarzysta jest już dobrze znany, o tyle rysownika poznajemy dopiero teraz i od razu trzeba zaznaczyć, że Olivier Boiscommun zadebiutował na polskim rynku w bardzo efektowny sposób. Jego rysunki stworzone metodą koloru bezpośredniego prezentują się wyśmienicie. Dynamiczne sceny walk, efektowne krajobrazy zniszczonego świata i ciekawe projekty postaci tworzą interesującą całość. Wszystko utrzymane jest w bardzo stonowanych, chwilami może nawet nieco zbyt bladych, kolorach. W albumie znalazło się także miejsce na kilka dodatkowych grafik. Mamy tu między innymi projekty postaci, dwie niewykorzystane plansze w wersji ołówkowej oraz efektowną zapowiedź kolejnego tomu.
Pierwszy tom „Władzy” należy uznać za interesującą zapowiedź dalszych przygód w postapokaliptycznym świecie. Mamy tu wszystko, co zazwyczaj znajduje się w otwarciach nowych serii – dużo dynamicznej akcji, którą scenarzysta wykorzystuje do wprowadzenia głównych postaci. I choć, po lekturze dysponujemy bardzo fragmentarycznym obrazem świata, w jakim rozgrywa się akcja, to z tym większym zainteresowaniem będziemy zapewne sięgać po kolejne odsłony tej historii. Bohaterowie mają jeszcze wiele tajemnic, ale to, co już o nich wiemy czyni ich jeszcze bardziej interesującymi.
koniec
19 marca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wracamy do Teksasu, tam nie ma ropy
Marcin Osuch

23 IX 2020

Prawie dziesięć lat temu, przy okazji serii zbiorczych „Lucky Luke’ów” w rozmiarze szkolnych zeszytów, wyraziłem nadzieję, że przyjdzie czas, gdy wszystkie te historie zostaną wydane tak jak zostały do tego stworzone, w formacie A4. Od kilku lat Egmont wznawia całą serię właśnie w tym kształcie i ostatnio przyszedł czas na tom osiemnasty – „W cieniu wież wiertniczych”.

więcej »

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
Marcin Knyszyński

22 IX 2020

Dziś znowu czytamy „Sin City”. Poznaliśmy już brutalnego Marva i poharatanego psychicznie Dwighta. Obaj byli antybohaterami pełną gębą, nie różnili się zbytnio od bandziorów, którym stawiali czoła. Dziś spotkamy Johna Hartigana, pierwszego jednoznacznie pozytywnego mieszkańca Miasta Grzechu – zdecydowanie najmniej cynicznego i zepsutego. Być może dlatego cierpi najbardziej.

więcej »

Skąd jesteś, Ziemianko?
Tomasz Nowak

21 IX 2020

Wszystkich cierpliwie śledzących przez lata wzloty i upadki „Armady” od zawsze dręczyło pytanie o pochodzenie Navis. I oto, w oczekiwanej od trzech lat, dwudziestej odsłonie sagi, prawda zostaje ujawniona. Nareszcie! Choć wypada bardziej prozaicznie, niż można by oczekiwać.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Jeden za wszystkich…
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Nic nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje
— Paweł Ciołkiewicz

Ratunku!!! Człowieki atakują!
— Paweł Ciołkiewicz

Abrakadabra to czary i magia…
— Paweł Ciołkiewicz

Duchy umarłych
— Paweł Ciołkiewicz

My name is Brazil. Bruno Brazil
— Paweł Ciołkiewicz

Droga nienawiści to droga do pustki
— Paweł Ciołkiewicz

Czarująca feeria
— Paweł Ciołkiewicz

Witajcie w Blackwood College
— Paweł Ciołkiewicz

Nic nie może przecież wiecznie trwać
— Paweł Ciołkiewicz

Rewolwerowcy i potwory
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.