Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 lipca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCXVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

John Buscema, Roy Thomas
‹Conan Barbarzyńca #3: Cytadela w środku czasu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConan Barbarzyńca #3: Cytadela w środku czasu
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2018
RysunkiJohn Buscema
Wydawca Hachette
CyklConan Barbarzyńca
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Conan: Conana czas się nie ima
[John Buscema, Roy Thomas „Conan Barbarzyńca #3: Cytadela w środku czasu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzeci tom Kolekcji Hachette poświęconej Conanowi z podtytułem „Cytadela w środku czasu” nie schodzi poniżej uprzednio wyśrubowanego poziomu. Trzeba go mieć!

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conana czas się nie ima
[John Buscema, Roy Thomas „Conan Barbarzyńca #3: Cytadela w środku czasu” - recenzja]

Trzeci tom Kolekcji Hachette poświęconej Conanowi z podtytułem „Cytadela w środku czasu” nie schodzi poniżej uprzednio wyśrubowanego poziomu. Trzeba go mieć!

John Buscema, Roy Thomas
‹Conan Barbarzyńca #3: Cytadela w środku czasu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConan Barbarzyńca #3: Cytadela w środku czasu
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2018
RysunkiJohn Buscema
Wydawca Hachette
CyklConan Barbarzyńca
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Tym razem otrzymujemy cztery opowieści, z których tytułowa „Cytadela w środku czasu” nie jest ani najdłuższa, ani najlepsza. Wciąż za scenariusz do wszystkich odpowiada niezmordowany Roy Thomas, z tym, że mniej bazuje na twórczości Roberta E. Howarda, a bardziej wykorzystuje jej elementy, a przede wszystkim stara się uchwycić jej niepowtarzalny klimat, co bez wątpienia mu się udaje. Widać to zwłaszcza w otwierającej całość historii „Narodzi się wiedźma”. Zdecydowanie najlepszej z zaprezentowanych. Zastajemy w niej naszego Barbarzyńcę, jako dowódcę straży Khauranu, którego królową jest ponętna Taramis. Po tym, kiedy jej miejsce zastępuje zaginiona siostra bliźniaczka – Salome, w kraju zaczyna szerzyć się przemoc i występek. Conan dostrzega podmianę i buntuje się przeciw uzurpatorce. Za ten czyn zostaje skazany na śmierć przez ukrzyżowanie na drzewie cierpienia.
Kiedy wspomina się o heroic fantasy i postaci Conana, przed oczami ma się od razu widok umięśnionego barbarzyńcy walczącego z magiem/potworem lub stojącego na czele potężnej armii. Tu obie sytuacje mają miejsce. Można zatem uznać, że jest to najbardziej klasyczna interpretacja wizji Howarda. Do tego dochodzi kultowe drzewo cierpienia, które znalazło się w filmie „Conan Barbarzyńca” w reżyserii Johna Miliusa. Jest też scena zagryzania czyhającego na truchło sępa. A wszystko to zostało rewelacyjnie zilustrowane przez Johna Buscemę.
Druga historia – „Śpiący pod piaskami” – naznaczona jest silnie klimatami prozy Lovecrafta. Świadczy już o tym tytuł i fakt, że mamy do czynienia z karawaną zmierzającą do świętego miejsca, mającą za zadanie odprawić rytuały, które nie dopuszczą by ów Śpiący Pod Piaskami się obudził. Co ciekawe, Conan nie jest tu postacią pierwszoplanową, a całość stanowi niejako kontynuację „Narodzi się wiedźma”. Tym razem za rysunki odpowiada Sonny Trinidad, który całkiem nieźle radzi sobie z postaciami, ale niestety potwora skonstruował tak groteskowego, że budzącego śmiech, nie przerażenie.
Najoryginalniejszą opowieścią są za to „Ludzie mroku”, gdzie znajdziemy zdecydowanie więcej klimatu z Lovecrafta niż Howarda. Główną postacią jest tu niejaki, jak najbardziej współczesny nam, Jim O′Brien, wkraczający do tajemniczej jaskini Dagona. Doznaje tam wizji, w której zamienia się w pradawnego, barbarzyńskiego wojownika (zgadnijcie, do kogo podobnego). Mroczna atmosfera całości spotęgowana została poprzez chaotyczną i niby niedbałą kreskę Alexa Nino. Choć zam zamysł jest niewątpliwie ciekawy, przyznam, że ten fragment tomu zmęczył mnie najbardziej. Wyłuskiwanie kolejnych rysunków spod ton tuszu wymaga bowiem sporego skupienia.
Docieramy wreszcie do tytułowej „Cytadeli w środku czasu”. Tu scenariusz jest już bardziej tradycyjny, a i za czytelność kadrów odpowiada sprawdzony duet John Buscema / Alfredo Alcala. Conan działając incognito zamierza się na pewnego kapłana, który, jeśli wierzyć plotkom, w swoim skarbcu skrywa góry złota. Oczywiście poza potworami – faktycznie z innych czasów – występują tu również piękne, skąpo odziane kobiety. Do tego zawsze gotowe, by utonąć w objęciach barbarzyńcy, serwując teksty w rodzaju: „spółkowałam z wieloma mężczyznami, głównie opasłymi kupcami bez żadnych mięśni. Nim się zestarzeje, kobieta powinna też poznać innych mężczyzn”. Dziś to by nie przeszło.
Dla tych, którzy czują konwencję heroic fantasy i nie straszny im bohater, który korzystając ze swoich mięśni jest w stanie wykaraskać się z każdej opresji, jest to pozycja obowiązkowa. Niemniej pozostali również powinni się dobrze bawić w czasie lektury, albowiem jest to po prostu dobry komiks. Roy Thomas po raz kolejny udowodnił, że świetnie czuje howardowski świat i potrafi barwnie o nim opowiadać. I tylko szkoda, że tym razem zabrakło eseju Lina Cartera o tym, jak rodził się gatunek literacki spod znaku magii i miecza.
koniec
24 marca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na podbój Złotego Globu!
Maciej Jasiński

6 VII 2022

W wydawanej w Polsce od 2018 roku kolekcji komiksów Carla Barksa tym razem zebrano te, które legendarny autor stworzył w latach 1958-59. W tym albumie nie brakuje komiksów dotyczących tematów, którymi żyli wtedy ludzie na całym świecie, ale są też oczywiście historie czysto przygodowe, jak otwierający tom „Latający Holender”.

więcej »

Oby nauka nie szła w las
Tomasz Nowak

5 VII 2022

Piąte „Zeszyty Komiksowe” wypełnił temat polskich badań nad komiksem. Temat potraktowany „wyspowo”, czyli zgodnie z ich naturą i występowaniem. Przynajmniej na gruncie rozważań i opracowań rodzimych.

więcej »

Zrodzony z wątpliwości
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

4 VII 2022

„Nigdy nie wracaj”, czyli podtytuł ósmego albumu z cyklu „Deadly Class” stanowi mała zmyłkę. Opowiada bowiem o powrocie. Zarówno do szczególnego miejsca, jak i traumatycznych przeżyć.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Z tego cyklu

Conan i latające miecze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan Krool
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan jeszcze nie król
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan średniak
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan korsarz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Topory ociekające krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Poczuj klimat heroic fantasy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nagie piersi i fryzura księżniczki Lei
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W pustyni i na dzikim zachodzie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Koszmary Conana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Po rewolucji
— Marcin Knyszyński

Conan na nostalgiczną nutę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Tak to się robiło w latach 70
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Powrót surfującego pacyfisty
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Nie taki Ultron straszny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Pink Floyd w XXI wieku: Wyjść poza oczekiwania
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zrodzony z wątpliwości
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mała Esensja: Ciepło, mimo że zimno
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks na przeczekanie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Ich pierwszy rhythm’n’blues
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za Midgard!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Oko z monitora wciąż patrzy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przełamując kadry
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Wchodząc do tej samej rzeki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiks przejściowy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.