Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

John Allison, Lissa Treiman
‹Giant Days #2: Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGiant Days #2: Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim
Tytuł oryginalnyGiant Days Vol. 2
Scenariusz
Data wydania7 lutego 2018
RysunkiLissa Treiman
PrzekładWojciech Góralczyk
Wydawca Non Stop Comics
CyklGiant Days
ISBN9788381103381
Format128s. 170x260 mm
Cena42,—
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Studenckie (wy)życie
[John Allison, Lissa Treiman „Giant Days #2: Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dużą zaletą drugiego tomu „Giant Days” jest to, że można go przeczytać bez znajomości poprzedniego – jeżeli ktoś dopiero teraz zechce zawrzeć znajomość z tą serią. Scenki z akademickiego życia trzech przyjaciółek prawie na pewno rozbawią każdego czytelnika, niezależnie od tego, czy skończył studia dwadzieścia lat temu, czy dopiero je zaczyna.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studenckie (wy)życie
[John Allison, Lissa Treiman „Giant Days #2: Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim” - recenzja]

Dużą zaletą drugiego tomu „Giant Days” jest to, że można go przeczytać bez znajomości poprzedniego – jeżeli ktoś dopiero teraz zechce zawrzeć znajomość z tą serią. Scenki z akademickiego życia trzech przyjaciółek prawie na pewno rozbawią każdego czytelnika, niezależnie od tego, czy skończył studia dwadzieścia lat temu, czy dopiero je zaczyna.

John Allison, Lissa Treiman
‹Giant Days #2: Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGiant Days #2: Obudźcie mnie, jak będzie po wszystkim
Tytuł oryginalnyGiant Days Vol. 2
Scenariusz
Data wydania7 lutego 2018
RysunkiLissa Treiman
PrzekładWojciech Góralczyk
Wydawca Non Stop Comics
CyklGiant Days
ISBN9788381103381
Format128s. 170x260 mm
Cena42,—
Gatunekobyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Susan, Esther i Daisy zapewne nigdy nie zostałyby przyjaciółkami, gdyby los nie zetknął ich jako lokatorek sąsiednich pokoi w domu studenta. Każda studiuje inny kierunek, a poza tym mają raczej odmienne charaktery i podejście do życia. Susan ubiera się jak robotnik budowlany, w razie potrzeby potrafi użyć pięści, a usposobienie ma rzeczowe i dosyć cyniczne. Eteryczna Daisy, kształcona przedtem w systemie domowym (co zostało kilkakrotnie podkreślone) jest dość naiwna, często niezdecydowana i jakby nie z tego świata, ale potrafi też znienacka zadziałać pomysłowo i skutecznie. Z kolei gotka Esther bardziej przejmuje się swoim wyglądem niż studiami i przed sesją zimową wpada w panikę. Oprócz tego jest uważana za osobę, która wciąż tworzy wokół siebie niezłe zamieszanie – co dało tytuł pierwszemu tomowi („Królowe dramy”), zaś w obecnym zostaje twórczo wykorzystane, i to właśnie przez Daisy. Jednym słowem – znakomicie się uzupełniają i we trójkę są w stanie poradzić sobie z niemal każdym problemem.
Postaciami drugoplanowymi są: zakochany w Esther Ed, oraz nieznany z imienia McGraw, dawny kumpel Susan, w poprzednim tomie obiekt jej skondensowanej nienawiści, w tym… no cóż, sami zobaczcie. McGraw jest nieludzko wręcz rozsądny i zrównoważony, a że postarzają go wąsy, wygląda bardziej jak wujek Susan, niż jak jej kolega z czasów szkolnych. Natomiast nieśmiały Ed wzbudził moją sympatię już w poprzednim tomie i chętnie widziałabym go w roli równorzędnego bohatera komiksu. Pod koniec „Obudźcie mnie…” trafił do redakcji uniwersyteckiego czasopisma, więc może w związku z tym wydarzy się coś ciekawego?
Każdy tom jest podzielony na rozdziały, które zapewne w wydaniu oryginalnym były samodzielnymi zeszytami, zważywszy, że każdy kończy się mniej lub bardziej emocjonującym cliffhangerem. Głównymi wydarzeniami są: studencki bal, dramatyczne przeżycia Susan w czasie ferii zimowych, oraz związek Esther ze snobistycznym asystentem jej profesorki. Szkoda, że niektóre epizody wydają się – podobnie jak w pierwszym tomie – wyrwane z kontekstu. Najlepszym przykładem jest dziwaczna fascynacja Daisy serialem o teksańskim futbolu, która zaczyna się nie wiadomo kiedy, a kończy (czy raczej – zostaje zakończona przez jak zwykle bezpośrednią Susie) znienacka i bez puenty.
Jeżeli chodzi o stronę graficzną, komiks jest, powiedziałabym, „klasyczny”: równo podzielone, czytelne kadry, klarowna kreska, kolory i cienie kładzione za pomocą płaskich, zdecydowanych plam. Połowa rozdziałów stworzona została przez nowego rysownika: Maxa Sarina. Jego kreska jest cienka i delikatna, ale, co ciekawe, całość na tyle mało różni się od obrazków Lissy Treiman, że w pierwszej chwili myślałam, że to właśnie ona odrobinę tylko zmieniła styl.
„Giant Days” jest w pewnym sensie komiksowym odpowiednikiem seriali komediowych; mogę z czystym sumieniem polecić go każdemu, kto poszukuje niezobowiązującej rozrywki w klimatach współczesnej młodzieży. Dość grzecznej, trzeba przyznać, bo choć alkohol, narkotyki i seks nie są im obce, to w wersji filmowej całość spokojnie mogłaby być emitowana w godzinach kina familijnego.
koniec
28 marca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pęknięta porcelana
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 X 2021

Nie ważne, jak mężczyzna (a w zasadzie dwóch) zaczyna, ale jak kończy. Trzeci, ostatni, tom cyklu „Porcelana” z podtytułem „Wieża z kości słoniowej”, to zarazem najlepsza, jak i najbardziej wstrząsająca odsłona trylogii.

więcej »

„MAX” ale na wesoło
Marcin Knyszyński

15 X 2021

Przy okazji pierwszego tomu „Punisher MAX” od Egmontu wspomniałem o pewnej inicjatywie Marvela z roku 1998. „Marvel Knights”, forpoczta imprintu „MAX”, nowa linia wydawnicza, której głównym zadaniem był dryf ku o wiele bardziej poważnym i wymagającym fabułom, przedstawiła wybranych bohaterów Marvela w nieco innym, dojrzalszym wydaniu. Między innymi Punishera – oto przybywają Garth Ennis i Steve Dillon, niesieni falą sukcesu „Kaznodziei”. (...)

więcej »

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 X 2021

Po latach zawirowań, symbiont z kosmosu i Eddie Brock znów połączyli się w Venoma. I wszystko jest po staremu. No, prawie… o tym opowiada pierwszy tom serii „Venom”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jak pierwszy!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Modelka zombie czy ta, która ubiera się po ciemku?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skutki braku snu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Skojarzenia to przekleństwo, lecz możemy dziś dać głowę…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ona jest jak wybielacz do duszy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ten wrażliwy, ten bojowy i ta trzecia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marvel w sosie dostojewskim, czyli co się stało w Budapeszcie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pyza na polskich dróżkach albo podróż donikąd
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dziewoje bylicą przepasane
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zaufaj indonezyjskiej smoczycy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jak to na wojence… brzydko, czyli mały lisek w trybach wielkiej polityki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tęczowa magia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skok w fabułę bez spadochronu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.