Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 kwietnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Ostatnia nadzieja Gotham

Esensja.pl
Esensja.pl
Akcja drugiego zbioru nowych opowieści o Mrocznym Rycerzu – publikowanych pod marką „DC Odrodzenie” – rozgrywa się już po wydarzeniach przedstawionych w „Nocy ludzi potworów” i bezpośrednio z nich wynika. Na szczęście jakością „Jestem samobójcą” dorównuje jeszcze wcześniejszym historiom, przedstawionym w tomie „Jestem Gotham”, a to oznacza tyle, że wielbiciele Batmana nie powinni poczuć się rozczarowani.

June Chung, Mitch Gerads, Mikel Janin, Tom King
‹DC Odrodzenie: Batman #2: Jestem samobójcą›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDC Odrodzenie: Batman #2: Jestem samobójcą
Scenariusz
Data wydaniastyczeń 2018
RysunkiMikel Janin, Mitch Gerads, June Chung
Wydawca Egmont
CyklDC Odrodzenie, Batman
ISBN9788328126404
Format156s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 32,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Od samego początku publikacji kolejnej odsłony komiksów o Człowieku-Nietoperzu wydawnictwo DC trochę namieszało w chronologii zeszytów. O ile bowiem zbiorczy album „Jestem Gotham” zawierał – po bożemu – pierwszych sześć rozdziałów opowieści, o tyle drugi – zatytułowany „Jestem samobójcą” – zbiera zeszyty od dziewiątego do piętnastego. A co w takim razie stało się z siódmym i ósmym? Uczyniono z nich – wraz z odcinkami „Nightwinga” i „Detective Comics” – odprysk głównej serii i wydano osobno jako „Noc ludzi potworów”. W efekcie tego zabiegu, aby połapać się w fabule „Jestem samobójcą”, należy znać dwa wyżej wzmiankowane. A przynajmniej wiedzieć, co wydarzyło się w „Nocy…”, bo – nie ukrywajmy – to wyjątkowo słabe dziełko, które przedstawia jakąkolwiek wartość tylko dla najzagorzalszych wielbicieli Batmana.
Na szczęście „głównonurtowe” albumy prezentują się znacznie ciekawiej. W czym jest spora zasługa scenarzysty Toma Kinga, który pod każdym względem bije na głowę Steve’a Orlando. Wprowadził on na arenę dwie nowe postaci, spośród których jedna, jak można mniemać, zagości w Gotham na dłużej. Przedstawmy jednak punkt wyjścia fabuły: Po zamieszaniu, jakie wywołał w mieście doktor Strange, Batman próbuje dorwać „wyhodowanego” przez niego Psychopirata, którego szalony neurochirurg oddał Bane’owi w zamian za zapas venomu. W tym celu trzeba wybrać się na wyspę Santa Prisca, którą w tej chwili włada Bane. Nawet dla Mrocznego Rycerza jest to wyprawa śmiertelnie niebezpieczna, coś jak wejście całkowicie bezbronnym do klatki z wygłodniałymi lwami. Ale – patrząc na całą sytuację z drugiej strony – nie ma innego wyjścia. Tylko w ten sposób można ocalić Gotham – wyprowadzając cios, zanim zrobi to śmiertelny wróg Człowieka-Nietoperza, który mając w ręku tak potężną broń jak Psychopirat, byłby w stanie zawładnąć całym światem.
Dlatego też Batman przyjmuje propozycję Amandy Waller i rozpoczyna przygotowania do misji, która niesie z sobą wszelkie prawdopodobieństwo katastrofy. Żeby jednak mieć choć cień (a może raczej: cienieczek) powodzenia, postanawia zabrać ze sobą kilku pensjonariuszy Azylu Arkham, w tym Brzuchomówcę (Arnolda Weskera), Bronze Tigera (Bena Turnera) i swoją starą znajomą Catwoman, którą na specjalnie życzenie Człowieka-Nietoperza sprowadzono z więzienia Blackgate. Co tam robi? Odsiaduje karę za notoryczne kradzieże? O nie, tym razem sprawa jest znacznie poważniejsza. Dość powiedzieć, że Selina Kyle od jakiegoś już czasu przebywa w… celi śmierci. Batman upiera się jednak, by zabrać ją ze sobą. Co samo w sobie jest niezwykle ryzykowne. Bo czy można ufać Kotce, która jest nałogową oszustką i gotowa jest dopuścić się najpodlejszej zdrady, byle tylko uniknąć sprawiedliwości.
Czymś jednak Tom King musiał uwiarygodnić tytuł albumu. A najlepiej zrobić to, stawiając – i nie chodzi tu jedynie o symbolikę – za plecami Mrocznego Rycerza osobę, która ma interes w tym, aby wbić mu w nie nóż. Wyprawa na Santa Prisca opowiedziana została w pięciu odcinkach, dwa pozostałe wypełnia krótka opowieść zatytułowana „Dachy”. Rozwija ona jeden z istotniejszych wątków, jakie zasygnalizowane zostały w poprzedniej historii, a więc przyczynę skazania Kobiety-Kota na śmierć. Batman, jak nikt inny przecież znający Selinę, nie może uwierzyć w jej winę, dlatego też stara się rozwikłać mroczną zagadkę z odległej przeszłości Catwoman. Obie opowieści czyta się z dużym zainteresowaniem, nie brakuje w nich bowiem ani zaskakujących zwrotów akcji, ani intrygujących cliffhangerów. Jest też trochę psychologizowania, a to, jak wiemy, w fabułach o Człowieku-Nietoperzu sprawdza się zawsze. Pochwalić też – i to po raz kolejny – należy rysowników serii; tym razem są to Hiszpan Mikel Janín i Amerykanin Mitch Gerads. Obaj idealnie wpisali się w charakterystyczny dla Batmana mroczno-posępny nastrój (zwłaszcza Janín), nie zapominając jednak przy tym również o odrobinie romantycznej ckliwości (Gerads).
koniec
5 kwietnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Popęd to… zmiana pędu
Marcin Osuch

27 IV 2018

Tym razem na tapet Manga Guide bierze fizykę, na razie tę klasyczną, newtonowską.

więcej »

Naiwna, źli i brzydcy
Paweł Ciołkiewicz

25 IV 2018

Wydawnictwo OMG! pozostaje wierne twórczości Fabiena Nury’ego. Po dwóch świetnych opowieściach o Vladzie Tepesu Drakuli przyszedł jednak czas na całkowitą zmianę nastroju oraz gatunku. „Tyler Cross” to mocna, brutalna, gangsterska opowieść utrzymana w stylistyce noir. Nie ma w niej ani szlachetnego bohatera, ani jakiegoś pozytywnego przesłania, ale po lekturze – za sprawą kilku naprawdę wstrząsających momentów – ta opowieść na długo pozostanie w głowach czytelników.

więcej »

Balonem w kosmos
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 IV 2018

Egmont wystartował z nową serią komiksową autorstwa Alexa Alice′a „Gwiezdny zamek. 1869”. Jej pierwszy tom „Podbój kosmosu” budzi jednak mieszane odczucia i dalej nie wiadomo, czy będziemy mieli do czynienia z cyklem genialnym, czy tylko średnim.

więcej »

Polecamy

Krąg komiksów Hachette

Marvel:

Krąg komiksów Hachette
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bruce Banner będzie bić!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jedziemy po zioło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieskończoność megalomanii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostatnie łowy doktora Octopusa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przeczytać Panterę i zapomnieć
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pokręcony komiks
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Warlock raz jeszcze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Człowiek pociągający za sznurki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Tegoż autora

A imię jego Gotham!
— Sebastian Chosiński

W Gotham przyszłości też nie brakuje kanalii
— Sebastian Chosiński

Ofiara na ołtarzu sprawiedliwości
— Sebastian Chosiński

Chciałoby się napisać coś pozytywnego, ale…
— Sebastian Chosiński

Poznański portret Iłły
— Sebastian Chosiński

Wakacje w gnieździe os
— Sebastian Chosiński

Matko! Trzymaj się od nich z daleka
— Sebastian Chosiński

Najpodlejsza wyspa na świecie
— Sebastian Chosiński

Sądowa historia Polski Ludowej (w pigułce)
— Sebastian Chosiński

Nagi pułkownik i histeryczna hrabina
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.