Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lipca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Marjorie Liu, Sana Takeda
‹Monstressa #2: Krew›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMonstressa #2: Krew
Tytuł oryginalnyThe Blood
Scenariusz
Data wydania7 marca 2018
RysunkiSana Takeda
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
CyklMonstressa
ISBN978-83-8110-339-8
Format152s. 170x260 mm
Cena49,—
Gatuneksteampunk
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 49,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Gdy wszyscy chcą cię zabić, czyli seks i przemoc minus seks
[Marjorie Liu, Sana Takeda „Monstressa #2: Krew” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pierwszym pomysłem na tytuł recenzji było „Rekin w biustonoszu uczy lisa pływać”, jednak uznałam, że taka żartobliwość nie przystoi w podejściu do komiksu, który najkrócej mogę opisać jako „piękny i straszny”. Dla czytelników niezaznajomionych z tomem pierwszym – skrót informacji nie zdradzający istotnych elementów fabuły.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdy wszyscy chcą cię zabić, czyli seks i przemoc minus seks
[Marjorie Liu, Sana Takeda „Monstressa #2: Krew” - recenzja]

Pierwszym pomysłem na tytuł recenzji było „Rekin w biustonoszu uczy lisa pływać”, jednak uznałam, że taka żartobliwość nie przystoi w podejściu do komiksu, który najkrócej mogę opisać jako „piękny i straszny”. Dla czytelników niezaznajomionych z tomem pierwszym – skrót informacji nie zdradzający istotnych elementów fabuły.

Marjorie Liu, Sana Takeda
‹Monstressa #2: Krew›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMonstressa #2: Krew
Tytuł oryginalnyThe Blood
Scenariusz
Data wydania7 marca 2018
RysunkiSana Takeda
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
CyklMonstressa
ISBN978-83-8110-339-8
Format152s. 170x260 mm
Cena49,—
Gatuneksteampunk
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 49,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Rekin w biustonoszu istotnie się pojawia; prawdę mówiąc, pojawia się cała rzesza istot noszących tę część odzieży, bowiem osobników płci męskiej jest tam jeszcze mniej niż w tomie pierwszym. I choć nie przestaje mnie bawić myśl, że humanoidalna lisica albo wilczyca powinna mieć trzy staniki, a nie jedne, to jest to absolutnie jedyna rzecz, którą w tym komiksie można uznać za w jakiś sposób zabawną. Marjorie Liu opowiada historię ponurą i przerażającą – nie tylko ze względu na obecność mackowatych potworów, ale przede wszystkim z powodu listy okrucieństw potrafią się dopuścić myślące i czujące istoty. Zresztą, kto przeczytał poprzedni tom, ten wie, czego można się spodziewać.
Kto nie czytał poprzedniego tomu, winien jak najszybciej to nadrobić. Małe streszczenie: akcja toczy się w realiach będących skrzyżowaniem fantasy i steampunku; bohaterką jest siedemnastoletnia Maika Półwilk (nie ma żadnych zwierzęcych elementów wyglądu, ale też nie jest w pełni człowiekiem), która stara się odnaleźć informacje mogące wyjaśnić jej pochodzenie, a także pozbyć się zamieszkującego jej ciało potwora – prawdopodobnie jednego ze starych bogów tego świata. Przyłącza się do niej sarkastyczny kot Ren (mający własną, niewyjaśnioną jak na razie misję) oraz Kippa – dziewczynka z lisim ogonem i uszami. Sytuacja polityczna wymyślonego przez Liu świata jest tak zawiła, że pewnym można być tylko jednego: każde z państw, ras, frakcji i klanów poluje na główną bohaterkę, by ją zabić lub wykorzystać do zabijania innych.
Jak na razie, nie tylko żadna z tajemnic nie zostaje wyjaśniona, ale wręcz pojawiają się nowe. Zrozumienie skomplikowanej fabuły utrudnia zwiększająca się liczba retrospekcji – co prawda nadal wyróżnianych czarnym obramowaniem – i delirycznych wizji. Maika Półwilk nadal jest tą samą niesympatyczną, zimną dziewczyną z „Przebudzenia”; okazuje się, że przyczyną było nie tylko naznaczone cierpieniem życie, ale także fakt, że własna matka już jako kilkulatkę bezlitośnie tresowała ją na zabójcę. Teraz z kolei ona nie cofnie się przez sterroryzowaniem dziecka, by osiągnąć zamierzony cel. Zresztą w wielu scenach widać, że traktuje Kippę niemal równie surowo, jak matka ją. Aż dziwne, czemu dziewczynka tak za nią podąża, co prawda sama twierdzi, że ma przeczucia, jednak jak na dziecko wykazuje się nadnaturalną odwagą i rozsądkiem. Co ciekawe, w tomie drugim Sana Takeda rysuje ją inaczej: w „Przebudzeniu” Kippa mogła mieć na oko jakieś siedem-osiem lat, tymczasem w „Krwi” jej proporcje ciała pasują raczej do przedszkolaka.
Podobnie jak w pierwszym tomie, nadal prawie w ogóle nie pojawiają się postaci płci męskiej. Nawet jeśli dwaj bracia-tygrysy kierują na wpół piracką kompanią morską, to już załogę statku stanowią wyłącznie kobiety. Kobiety są władczyniami, z kobiet składa się wojsko i tak dalej. Obie autorki tłumaczą, że marzyła im się epicka opowieść o silnych, niezależnych niewiastach, które nie muszą używać urody, by coś zdobyć. Zamierzenie to istotnie zostało spełnione, a dodatkową zaletą jest fakt, że wśród licznych tortur i okaleczeń, jakich zaznała Maika, nie ma przynajmniej gwałtu, co w tak brutalnym świecie musiałoby się w końcu zdarzyć, gdyby wśród jej oprawców znaleźli się mężczyźni. A ponieważ komiks jest amerykański, więc krew może dosłownie skapywać ze stron tomu, jednak jakiekolwiek bezpośrednie nawiązania do seksu są nie na miejscu. Nawet biuściasta syrena ma mnóstwo łusek w miejscu, gdzie normalnie powinny być sutki. 1)
Wszystkie te okrucieństwa zostały opakowane w przepiękną szatę graficzną, dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach. Tutaj zaznacza się istotna przewaga komiksu nad filmem: w kinie bogato zdobiona komnata, zadziwiający ogród albo pełna niezwykłych przedmiotów kapitańska kajuta mignęłyby w tle przez parę sekund, tymczasem na zadrukowanych stronach możemy do woli podziwiać poszczególne elementy. Takeda zgrabnie i w niewymuszony sposób łączy quasi-secesyjne zdobnictwo z egipskimi malowidłami, steampunkową bronią oraz haftami mgliście kojarzącymi się z Persją.
koniec
18 kwietnia 2018
1) Nie żeby mi to przeszkadzało. Po prostu nieustannie bawi mnie ta amerykańska sutkofobia.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Najtrudniejsza decyzja
Konrad Wągrowski

23 VII 2019

W czwartej części „Bajki na końcu świata” przyjaźń naszych bohaterek zostanie poddana największej próbie.

więcej »

Gdy milicji przydaje się pomoc…
Sebastian Chosiński

22 VII 2019

Tom trzynasty (a doliczając „Czterech pancernych i psa” to nawet czternasty) „Z archiwum Jerzego Wróblewskiego” zawiera dwie historie kryminalne, które powstały w momencie, gdy ich współautor szykował się do objęcia stanowiska etatowego ilustratora serii o kapitanie Żbiku. I bardzo też przypominają opowieść przedstawioną w trylogii rozpoczętej zeszytem „Wieloryb z peryskopem”. Może scenarzysta Andrzej Białoszycki zainspirował swoją fabułą Władysława Krupkę.

więcej »

Nadzieja w Montanie
Sebastian Chosiński

21 VII 2019

Jerzy Wróblewski kochał klasyczne westerny. Nie bez powodu tak często wracał w swoich komiksach do opowieści z Dzikiego Zachodu, a swoich bohaterów obdarzał twarzami wielkich gwiazd Hollywoodu grających w tego rodzaju filmach. Przekonuje o tym dobitnie dwunasty, jeśli chodzi o numerację, a tak naprawdę trzynasty, tom jego archiwalnych opowieści, w którym znalazły się komiksy prasowe „Montana” oraz „Szeryf miasta Hope”.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Inne recenzje

Dziedzictwo cesarzowej-szamanki
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Więcej macek
— Beatrycze Nowicka

Magiapunk
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Monstressa #1: Przebudzenie
— Beatrycze Nowicka

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.