Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CC

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Marjorie Liu, Sana Takeda
‹Monstressa #2: Krew›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMonstressa #2: Krew
Tytuł oryginalnyThe Blood
Scenariusz
Data wydania7 marca 2018
RysunkiSana Takeda
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
CyklMonstressa
ISBN978-83-8110-339-8
Format152s. 170x260 mm
Cena49,—
Gatuneksteampunk
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Gdy wszyscy chcą cię zabić, czyli seks i przemoc minus seks
[Marjorie Liu, Sana Takeda „Monstressa #2: Krew” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Pierwszym pomysłem na tytuł recenzji było „Rekin w biustonoszu uczy lisa pływać”, jednak uznałam, że taka żartobliwość nie przystoi w podejściu do komiksu, który najkrócej mogę opisać jako „piękny i straszny”. Dla czytelników niezaznajomionych z tomem pierwszym – skrót informacji nie zdradzający istotnych elementów fabuły.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gdy wszyscy chcą cię zabić, czyli seks i przemoc minus seks
[Marjorie Liu, Sana Takeda „Monstressa #2: Krew” - recenzja]

Pierwszym pomysłem na tytuł recenzji było „Rekin w biustonoszu uczy lisa pływać”, jednak uznałam, że taka żartobliwość nie przystoi w podejściu do komiksu, który najkrócej mogę opisać jako „piękny i straszny”. Dla czytelników niezaznajomionych z tomem pierwszym – skrót informacji nie zdradzający istotnych elementów fabuły.

Marjorie Liu, Sana Takeda
‹Monstressa #2: Krew›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMonstressa #2: Krew
Tytuł oryginalnyThe Blood
Scenariusz
Data wydania7 marca 2018
RysunkiSana Takeda
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
CyklMonstressa
ISBN978-83-8110-339-8
Format152s. 170x260 mm
Cena49,—
Gatuneksteampunk
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Rekin w biustonoszu istotnie się pojawia; prawdę mówiąc, pojawia się cała rzesza istot noszących tę część odzieży, bowiem osobników płci męskiej jest tam jeszcze mniej niż w tomie pierwszym. I choć nie przestaje mnie bawić myśl, że humanoidalna lisica albo wilczyca powinna mieć trzy staniki, a nie jedne, to jest to absolutnie jedyna rzecz, którą w tym komiksie można uznać za w jakiś sposób zabawną. Marjorie Liu opowiada historię ponurą i przerażającą – nie tylko ze względu na obecność mackowatych potworów, ale przede wszystkim z powodu listy okrucieństw potrafią się dopuścić myślące i czujące istoty. Zresztą, kto przeczytał poprzedni tom, ten wie, czego można się spodziewać.
Kto nie czytał poprzedniego tomu, winien jak najszybciej to nadrobić. Małe streszczenie: akcja toczy się w realiach będących skrzyżowaniem fantasy i steampunku; bohaterką jest siedemnastoletnia Maika Półwilk (nie ma żadnych zwierzęcych elementów wyglądu, ale też nie jest w pełni człowiekiem), która stara się odnaleźć informacje mogące wyjaśnić jej pochodzenie, a także pozbyć się zamieszkującego jej ciało potwora – prawdopodobnie jednego ze starych bogów tego świata. Przyłącza się do niej sarkastyczny kot Ren (mający własną, niewyjaśnioną jak na razie misję) oraz Kippa – dziewczynka z lisim ogonem i uszami. Sytuacja polityczna wymyślonego przez Liu świata jest tak zawiła, że pewnym można być tylko jednego: każde z państw, ras, frakcji i klanów poluje na główną bohaterkę, by ją zabić lub wykorzystać do zabijania innych.
Jak na razie, nie tylko żadna z tajemnic nie zostaje wyjaśniona, ale wręcz pojawiają się nowe. Zrozumienie skomplikowanej fabuły utrudnia zwiększająca się liczba retrospekcji – co prawda nadal wyróżnianych czarnym obramowaniem – i delirycznych wizji. Maika Półwilk nadal jest tą samą niesympatyczną, zimną dziewczyną z „Przebudzenia”; okazuje się, że przyczyną było nie tylko naznaczone cierpieniem życie, ale także fakt, że własna matka już jako kilkulatkę bezlitośnie tresowała ją na zabójcę. Teraz z kolei ona nie cofnie się przez sterroryzowaniem dziecka, by osiągnąć zamierzony cel. Zresztą w wielu scenach widać, że traktuje Kippę niemal równie surowo, jak matka ją. Aż dziwne, czemu dziewczynka tak za nią podąża, co prawda sama twierdzi, że ma przeczucia, jednak jak na dziecko wykazuje się nadnaturalną odwagą i rozsądkiem. Co ciekawe, w tomie drugim Sana Takeda rysuje ją inaczej: w „Przebudzeniu” Kippa mogła mieć na oko jakieś siedem-osiem lat, tymczasem w „Krwi” jej proporcje ciała pasują raczej do przedszkolaka.
Podobnie jak w pierwszym tomie, nadal prawie w ogóle nie pojawiają się postaci płci męskiej. Nawet jeśli dwaj bracia-tygrysy kierują na wpół piracką kompanią morską, to już załogę statku stanowią wyłącznie kobiety. Kobiety są władczyniami, z kobiet składa się wojsko i tak dalej. Obie autorki tłumaczą, że marzyła im się epicka opowieść o silnych, niezależnych niewiastach, które nie muszą używać urody, by coś zdobyć. Zamierzenie to istotnie zostało spełnione, a dodatkową zaletą jest fakt, że wśród licznych tortur i okaleczeń, jakich zaznała Maika, nie ma przynajmniej gwałtu, co w tak brutalnym świecie musiałoby się w końcu zdarzyć, gdyby wśród jej oprawców znaleźli się mężczyźni. A ponieważ komiks jest amerykański, więc krew może dosłownie skapywać ze stron tomu, jednak jakiekolwiek bezpośrednie nawiązania do seksu są nie na miejscu. Nawet biuściasta syrena ma mnóstwo łusek w miejscu, gdzie normalnie powinny być sutki. 1)
Wszystkie te okrucieństwa zostały opakowane w przepiękną szatę graficzną, dopracowaną w najdrobniejszych szczegółach. Tutaj zaznacza się istotna przewaga komiksu nad filmem: w kinie bogato zdobiona komnata, zadziwiający ogród albo pełna niezwykłych przedmiotów kapitańska kajuta mignęłyby w tle przez parę sekund, tymczasem na zadrukowanych stronach możemy do woli podziwiać poszczególne elementy. Takeda zgrabnie i w niewymuszony sposób łączy quasi-secesyjne zdobnictwo z egipskimi malowidłami, steampunkową bronią oraz haftami mgliście kojarzącymi się z Persją.
koniec
18 kwietnia 2018
1) Nie żeby mi to przeszkadzało. Po prostu nieustannie bawi mnie ta amerykańska sutkofobia.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Uciec, ale dokąd?
Paweł Ciołkiewicz

27 X 2020

„Odyseja Hakima” to komiks, który na pewno zainteresuje osoby śledzące przebieg współczesnych konfliktów zbrojnych oraz ich konsekwencji. Burzliwe losy młodego człowieka uciekającego przed wojną zostały ukazane w całkiem interesujący sposób, choć dzieło Fabiena Toulme nie jest wolne od wad.

więcej »

Zwą mnie szybkokciuki Charlie
Marcin Osuch

26 X 2020

Wielka przygoda z „Fistaszkami” powoli dobiega końca. Poza najnowszym zawierającym paski z lat 1995-96, zostały jeszcze dwa albumy. Na szczęście Charles Schultz nie obniża lotów i lektura tych ponad trzystu stron przygód Charliego i jego przyjaciół nadal jest prawdziwą intelektualną ucztą.

więcej »

Wielka powtórka z potencjałem
Dagmara Trembicka-Brzozowska

25 X 2020

Witajcie ponownie na Troy, planecie pełnej dziwów, magii, przygód i trolli. Po licznych przygodach w kosmosie Lanfeust bowiem powrócił – bo w końcu w domu najlepiej – i znowu wpadł w tarapaty.

więcej »

Polecamy

Rajner kontra Reiner

Podziemny front:

Rajner kontra Reiner
— Konrad Wągrowski

Wojna o duszę doktora z AK
— Konrad Wągrowski

Noc długich noży
— Konrad Wągrowski

Komandosi z wyobraźni generała
— Konrad Wągrowski

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Dziedzictwo cesarzowej-szamanki
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Krótko o komiksach: Gdy tatusia masz ambitnego
— Beatrycze Nowicka

Potworessy, katakumby i naukowczynie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Więcej macek
— Beatrycze Nowicka

Magiapunk
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Monstressa #1: Przebudzenie
— Beatrycze Nowicka

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Słowiańskie elfy rzeczne
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Agatha Christie na tropie mordercy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ci, co skaczą i fruwają…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrzyżowanie konia z pająkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ale co z tą papugą?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Latająca głowa księcia Neptuna
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Potworessy, katakumby i naukowczynie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ślub bednarki i drwala online
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koń się naprawdę uśmiał
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.