Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Renzo Podesta
‹Warpaint›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWarpaint
Scenariusz
Data wydaniamaj 2018
RysunkiRenzo Podesta
Wydawca Mandioca
ISBN9788394719975
Format86s. 165x235 mm
Cena49,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Barwy wojenne
[Renzo Podesta „Warpaint” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Warpaint” Renzo Podesty jest czymś w rodzaju eposu rycerskiego, ale równie dobrze można ten komiks potraktować jako uniwersalną przypowieść o życiu. Może nawet przede wszystkim jest to uniwersalna przypowieść o życiu?

Paweł Ciołkiewicz

Barwy wojenne
[Renzo Podesta „Warpaint” - recenzja]

„Warpaint” Renzo Podesty jest czymś w rodzaju eposu rycerskiego, ale równie dobrze można ten komiks potraktować jako uniwersalną przypowieść o życiu. Może nawet przede wszystkim jest to uniwersalna przypowieść o życiu?

Renzo Podesta
‹Warpaint›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWarpaint
Scenariusz
Data wydaniamaj 2018
RysunkiRenzo Podesta
Wydawca Mandioca
ISBN9788394719975
Format86s. 165x235 mm
Cena49,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opowieść rozpoczyna się od pełnego wątpliwości monologu głównego bohatera – zmęczonego życiem i nieustanną wojną wojownika, który właśnie jest przygotowywany do kolejnej, krwawej bitwy. Wszystkie te rozterki gwałtownie urywa moment nałożenia barw wojennych. Od tego momentu bohater staje się kimś innym, zamienia się w bezrefleksyjną, siejącą strach maszynę do zbijania. Na placu boju liczy się tylko to, by przeżyć. Na placu boju nie ma litości. Na placu boju nie ma również miejsca na refleksje i rozważania o sensie oraz celu życia. Mogłoby to prowadzić do utraty poczucia sensu dalszej walki, a przecież wojownik nigdy nie składa broni. Walczy nawet wtedy, gdy nie jest przekonany o słuszności swojej walki. Walczy do samego końca.
Tak właśnie jest z bezimiennym bohaterem tej historii. Choć na dobrą sprawę to nie jest bezimienny bohater. Wojownik, którego walkę śledzimy w komiksie, nazywany jest kilkoma imionami – Argn, Kain, Goldur. Które z tych imion należy do niego? Sam nie wie. Nie pamięta. Mimo tego po swojej heroicznej śmierci w walce, przenosi się do zaświatów i tam ma okazję zastanowić się nad dokonanymi za życia wyborami. Czy były słuszne? Czy sam je podjął, czy też to przeznaczenie zdecydowało za niego? Co stracił, co zyskał? Czy kiedykolwiek się o tym przekona? Czy dostanie szansę, by jeszcze raz przeżyć swoje życie, tym razem nie niosąc jedynie śmierci? Duchy, demony, czy też bóstwa, które napotyka w trakcie swej wędrówki, pozwalają mu spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Czy jednak dzięki temu uda mu się coś zrozumieć? A może wszystkie te nadnaturalne spotkania i rozmowy pogłębią jedynie jego wątpliwości?
Renzo Podesta snuje wprawdzie swoją opowieść o szlachetnym i zatracającym się niczym berserk w walce wojowniku, ale równie dobrze można powiedzieć, że jest to uniwersalna historia o życiu i związanych z nim dylematach. Główny bohater to wojownik, który na polu walki daje z siebie wszystko, ale w chwilach wytchnienia przeżywa rozterki i dylematy. Zastanawia się nad sensownością nieustającej i niemającej końca wojny. Rozważa możliwości zmiany dotychczasowej drogi. Krótko mówiąc, każdy czytelnik może odnaleźć w tej narracji elementy bardzo znajome, przywołujące skojarzenia z codzienną walką.
Oczywiście tkwi tu także pewne ryzyko. Można bowiem powiedzieć, że takie potraktowanie sprawy jest zbyt łatwe, a stosowanie metafory wojny, która ma opisywać ludzkie życie, nie jest przecież zbyt oryginalne. Jednak Podesta unika niebezpieczeństw związanych z potencjalną banalizacją tego zagadnienia, które mogłyby prowadzić do osłabienia siły przekazu jego historii. Prosta narracja sprawia, że ten przekaz jest naprawdę przejmujący. Dodatkowym atutem komiksu jest przejmująca warstwa graficzna. Surowe, bardzo ekspresyjne rysunki doskonale oddają wojenną atmosferę tej opowieści oraz podkreślają jej uniwersalny charakter. Groteskowe wizerunki postaci, fascynująca gmatwanina kresek, z której wyłania się chaos wojny i śmierci oraz litry tuszu zalewające poszczególne plansze sprawiają, że ta opowieść jest jeszcze bardziej poruszająca. Czerń, biel oraz odcienie szarości tworzą mroczny, przygnębiający nastrój.
Bez wątpienia publikacja wydawnictwa Mandioca stanowi wartościową i interesującą pozycję. Komiks Renzo Podesty daje okazję do refleksji na temat nieustającej walki, jaką wszyscy toczymy każdego dnia. Podczas lektury niejeden czytelnik zapewne poczuje pewną bliskość z bohaterem tej opowieści. W końcu chyba każdy z nas miewa w swoim życiu momenty – krótsze lub dłuższe – w których zastanawia się, dokąd to wszystko zmierza. Czy codzienne zmagania z problemami mają w ogóle jakiś sens? Czy walka kiedyś się zakończy? A jeśli tak, to czy będzie to zakończenie szczęśliwe?
koniec
21 maja 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wrogowie publiczni
Konrad Wągrowski

6 VII 2020

Niepozorny czarno-biały belgijski komiks, z rysunkami nie rzucającymi na kolana, okazuje się być znakomitą, świetnie napisaną, precyzyjną, ale też grającą dobrze na emocjach historią kryminalną.

więcej »

Krótko o komiksach: Gdy tatusia masz ambitnego
Beatrycze Nowicka

5 VII 2020

Przyjemnie było się przekonać, że w czwartym tomie „Monstressy” akcja nieco przyspiesza.

więcej »

Zdekapitatowany Dekapitator
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

4 VII 2020

„Head Lopper i rycerze Venorii”, czyli trzeci tom serii o Norgalu Dekapitatorze, uwypukla prawdę, którą Andrew MacLean od początku próbował ukryć. A mianowicie, że komiks ten to w gruncie rzeczy dość stereotypowe fantasy, dla niepoznaki podrasowane oryginalną szatą graficzną.

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż autora

Daleko jeszcze?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość, kłamstwa i morderstwa
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzie i ideologie
— Paweł Ciołkiewicz

Zagraj to jeszcze raz, Wolfgang!
— Paweł Ciołkiewicz

Zwariowana wyspa
— Paweł Ciołkiewicz

Zbrodnia i kara
— Paweł Ciołkiewicz

Liga Niezwykłych Naukowców
— Paweł Ciołkiewicz

W poszukiwaniu utraconych zmysłów
— Paweł Ciołkiewicz

Kwiaty ciernistych dróg
— Paweł Ciołkiewicz

Przygody Jacquesa muszkietera
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.