Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Frederik Peeters
‹Aama #1: Zapach ciepłego pyłu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAama #1: Zapach ciepłego pyłu
Scenariusz
Data wydaniamaj 2018
RysunkiFrederik Peeters
Wydawca Kurc
CyklAama
ISBN9788395084911
Format88s. 210x295 mm
Cena75,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Co ja robię tu?
[Frederik Peeters „Aama #1: Zapach ciepłego pyłu” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Aama” może nie pasować do wyobrażenia o twórczości Frederika Peetersa. Nowy komiks twórcy „Niebieskich pigułek” to bowiem pozornie czysto rozrywkowa opowieść osadzona w scenerii science-fiction. Jak się jednak przyjrzeć nieco dokładniej, to okazuje się, że jest to obyczajowa historia, dla której międzygwiezdne wojaże stanowią jedynie dekorację. Kluczową rolę odgrywają tu uniwersalne, egzystencjalno-psychologiczne problemy wynikające z życia we współczesnym świecie.

Paweł Ciołkiewicz

Co ja robię tu?
[Frederik Peeters „Aama #1: Zapach ciepłego pyłu” - recenzja]

„Aama” może nie pasować do wyobrażenia o twórczości Frederika Peetersa. Nowy komiks twórcy „Niebieskich pigułek” to bowiem pozornie czysto rozrywkowa opowieść osadzona w scenerii science-fiction. Jak się jednak przyjrzeć nieco dokładniej, to okazuje się, że jest to obyczajowa historia, dla której międzygwiezdne wojaże stanowią jedynie dekorację. Kluczową rolę odgrywają tu uniwersalne, egzystencjalno-psychologiczne problemy wynikające z życia we współczesnym świecie.

Frederik Peeters
‹Aama #1: Zapach ciepłego pyłu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAama #1: Zapach ciepłego pyłu
Scenariusz
Data wydaniamaj 2018
RysunkiFrederik Peeters
Wydawca Kurc
CyklAama
ISBN9788395084911
Format88s. 210x295 mm
Cena75,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Głównego bohatera poznajemy w momencie, gdy odzyskuje przytomność na jakiejś odległej, zupełnie dla niego obcej planecie. Verloc Nim nic nie pamięta – nie wie, jak i dlaczego się tu znalazł, ani co robił przez kilka ostatnich dni. Dzięki specyficznemu, przypominającemu małpę robotowi, który jak się okazuje również przebywa na tej planecie, dostaje jednak szansę na odzyskanie utracone wspomnienia. Churchill, bo tak na imię ma ów robot, wręcza mu bowiem pamiętnik, który nasz pozbawiony pamięci bohater skrupulatnie spisywał w ostatnich dniach. Akcja toczy się tu zatem dwutorowo. Po pierwsze, czytając wspólnie z Verlokiem jego pamiętnik, poznajemy zdarzenia, jakie doprowadziły go na planetę Ona(ji). Po drugie zaś, obserwujemy, jak wspólnie z robotem przemierza tę planetę.
Można się domyślić, że obie – ściśle ze sobą powiązane – warstwy narracyjne zmierzają do jakiegoś wspólnego punktu kulminacyjnego, jednak kluczowe znaczenie ma zapis wspomnień głównego bohatera. Dzięki pomysłowemu zabiegowi autora, czytelnik zostaje tu postawiony w tej samej sytuacji, co pozbawiony wspomnień z ostatnich dni główny bohater. Lektura własnych zapisków musi być dla Verloca przeżyciem traumatycznym. Przypomina sobie bowiem, że jego życie to jedna wielka katastrofa. Jego małżeństwo się rozpadło, a on sam pogrąża się w uzależnieniu od narkotyków. To właśnie w takim stanie spotyka – jeśli tak można powiedzieć – swojego brata Conrada oraz jego robota Churchilla i podejmuje decyzję o wyruszeniu razem z nimi na planetę Ona(ji). To spotkanie staje się oczywiście okazją do wielu rozmów i rozliczeń, z których wyłania się obraz niezwykle skomplikowanych relacji rodzinnych. Jakby w tle tych egzystencjalnych rozważań rozgrywa się natomiast akcja związana z tajemniczymi zdarzeniami, jakie miały miejsce na tej dziwnej planecie.
W warstwie graficznej również widać istotne różnice pomiędzy „Aamą” a „Niebieskimi pigułkami”. Opowieść o przygodach Verloka, Conrada i Churchilla była od razu tworzona z myślą o kolorach. Kreska Peetersa jest tym razem znacznie czystsza, a rysunki dużo bardziej przejrzyste. Płaskie, pastelowe kolory dopełniają obrazu całości. Nie można wykluczyć, że miłośnicy twórczości Peetersa podzielą się przy tej okazji na dwa obozy – zwolenników czerni i bieli oraz fanów koloru. I jedni i drudzy znajdą zapewne wiele argumentów na rzecz swoich preferencji. Trzeba jednak przyznać, że Peeters poradził sobie z tą nową stylistyką całkiem dobrze. Stworzył rysunki, które od początku sygnalizują, że mamy tu do czynienia z opowieścią science-fiction, ale jednocześnie zachował własną, niepowtarzalną kreskę.
Krótko mówiąc, autor umiejętnie połączył rozważania psychologiczno-egzystencjalne z tajemniczymi zdarzeniami, w jakie uwikłani są bohaterowie – zarówno w warstwie narracyjnej, jak i wizualnej. Z jednej strony zatem budowana jest atmosfera zagubienia i beznadziei, w jakiej pogrąża się główny bohater, uświadamiając sobie, że przegrał swoje życie, z drugiej zaś narasta aura niezwykłych i tajemniczych zdarzeń, jakie rozegrały się w stacji badawczej. Dzięki temu lektura angażuje i wciąga. Nagroda dla najlepszej serii na Festiwalu Komiksu w Angouleme w 2013 roku nie była bez wątpienia dziełem przypadku. Jedyny mankament tego komiksu polega na tym, że narracja urywa się w dość zaskakujący sposób, w najciekawszym momencie.
koniec
25 maja 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pęknięta porcelana
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 X 2021

Nie ważne, jak mężczyzna (a w zasadzie dwóch) zaczyna, ale jak kończy. Trzeci, ostatni, tom cyklu „Porcelana” z podtytułem „Wieża z kości słoniowej”, to zarazem najlepsza, jak i najbardziej wstrząsająca odsłona trylogii.

więcej »

„MAX” ale na wesoło
Marcin Knyszyński

15 X 2021

Przy okazji pierwszego tomu „Punisher MAX” od Egmontu wspomniałem o pewnej inicjatywie Marvela z roku 1998. „Marvel Knights”, forpoczta imprintu „MAX”, nowa linia wydawnicza, której głównym zadaniem był dryf ku o wiele bardziej poważnym i wymagającym fabułom, przedstawiła wybranych bohaterów Marvela w nieco innym, dojrzalszym wydaniu. Między innymi Punishera – oto przybywają Garth Ennis i Steve Dillon, niesieni falą sukcesu „Kaznodziei”. (...)

więcej »

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 X 2021

Po latach zawirowań, symbiont z kosmosu i Eddie Brock znów połączyli się w Venoma. I wszystko jest po staremu. No, prawie… o tym opowiada pierwszy tom serii „Venom”.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Moje kolejne honorarium
— Paweł Ciołkiewicz

Zanurzyć się w złotym świetle
— Paweł Ciołkiewicz

Nowe życie
— Paweł Ciołkiewicz

Niebezpieczne eksperymenty
— Paweł Ciołkiewicz

Sypiając z wrogiem
— Paweł Ciołkiewicz

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Odmierzanie Sekwany łyżeczką do kawy
— Marcin Osuch

Tajne służby à la française
— Marcin Osuch

Czerwona pigułka, niebieska pigułka czy porost bedłkowaty?
— Tomasz Kontny

Autentyczność
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Broń masowego rażenia
— Paweł Ciołkiewicz

Przestępcą jest…
— Paweł Ciołkiewicz

Gdzie dwóch się bije…
— Paweł Ciołkiewicz

Pożegnanie z matką
— Paweł Ciołkiewicz

Bohater o tysiącu twarzy
— Paweł Ciołkiewicz

W zdrowym ciele, zdrowy duch?
— Paweł Ciołkiewicz

Świat na opak?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość i zdrada
— Paweł Ciołkiewicz

Moje kolejne honorarium
— Paweł Ciołkiewicz

Sztuka dla sztuki
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.