Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Jason Aaron, Esad Ribic
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #142: Thor Gromowładny: Bogobójca.›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #142: Thor Gromowładny: Bogobójca.
Scenariusz
Data wydania2 maja 2018
RysunkiEsad Ribic
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN9788328212466
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Marvel: Nietzsche nie żyje. Thor
[Jason Aaron, Esad Ribic „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #142: Thor Gromowładny: Bogobójca.” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czytając sto czterdziesty drugi tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Thor Gromowładny: Bogobójca” miałem wrażenie, że scenarzysta wziął sobie do serca słynną kwestię Nietzschego „Bóg nie żyje”. Filozof nie uwzględnił jednak w swoich pracach obecności Thora.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Nietzsche nie żyje. Thor
[Jason Aaron, Esad Ribic „Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #142: Thor Gromowładny: Bogobójca.” - recenzja]

Czytając sto czterdziesty drugi tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Thor Gromowładny: Bogobójca” miałem wrażenie, że scenarzysta wziął sobie do serca słynną kwestię Nietzschego „Bóg nie żyje”. Filozof nie uwzględnił jednak w swoich pracach obecności Thora.

Jason Aaron, Esad Ribic
‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #142: Thor Gromowładny: Bogobójca.›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #142: Thor Gromowładny: Bogobójca.
Scenariusz
Data wydania2 maja 2018
RysunkiEsad Ribic
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
ISBN9788328212466
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Według starej anegdoty Nietzsche wykupił nekrolog w gazecie o treści „Bóg nie żyje. Podpisano: Nietzsche”. Po śmierci filozofa z kolei pojawiła się informacja: „Nietzsche nie żyje. Podpisano: Bóg”. Przypomniałem sobie o tym czytając „Bogobójcę”. Oto bowiem Thor odkrywa, że od setek lat ktoś morduje bogów i nikt z tym nic nie robi. Postanawia więc sam odnaleźć sprawcę. Szybko okazuje się, że jest nim potężny Gorr, którego celem życia jest uśmiercenie wszystkich bogów świata. A że idzie mu to całkiem sprawnie, niech świadczy to, że nasz Gromowładny miał już nieprzyjemność z nim walczyć ponad tysiąc lat temu i o mały włos nie przypłacił tego życiem.
Za scenariusz komiksu odpowiada Jason Aaron, co staje się ostatnio regułą w publikacjach WKKM. I tradycyjnie ma on rewelacyjny pomysł wyjściowy, który aż prosi się o godne wykorzystanie. Na razie jest nieźle. Akcja została podzielona pomiędzy trzy okresy, kiedy śledzimy poczynania Thora. Mamy więc przebitki z czasów młodzieńczych, teraźniejszość i ponurą przyszłość, kiedy osamotniony zasiada na tronie zrujnowanego Asgardu. Fabularnie wątki te bardzo zgrabnie się ze sobą przeplatają, bez uczucia chaosu. Świetnie również wypada postać Gorra, który poluje na bogów nie dlatego, że ten typ tak ma, a ze względu na wewnętrze poczucie misji, której genezy należy szukać w jego pochodzeniu. Uważa bowiem, że istoty zamieszkujące wszechświat byłyby szczęśliwsze, gdyby nie oddawały czci siłom wyższym, które i tak mają ich gdzieś. Nie jest to ostatnio popularne w komiksach superbohaterskich, ale dzięki temu Aaron wplata w całość nieco gorzkich, filozoficznych przemyśleń, nie tak odległych od nauk Nietzschego.
Niestety nie dowiadujemy się co z tego wyniknie, ani czy scenarzysta tradycyjnie skopie końcówkę, niepotrzebnie ją infantylizując, albowiem Hachette zdecydowało się na publikację tylko pierwszego tomu „Bogobójcy”. Zostajemy więc niejako w środku wydarzeń i aby przekonać się, jak zakończyła się wojna z Gorrem, zmuszeni jesteśmy sięgnąć po wydanie Egmontu. A szkoda, bo przecież w ramach WKKM nieraz rozbijano dłuższe historie na dwa tomy (albo trzy, jak „Avengers kontra X-Men”).
Uczucie niespełnienia jest tym dotkliwsze, że mamy do czynienia z na prawdę ciekawym materiałem, a do tego rewelacyjnie narysowanym przez Esada T. Ribica. Jego elegancki, malarski i nieco podniosły styl idealnie pasuje do epickich opowieści poświęconych Bogu Gromów. Warto również zauważyć, że pośród armii rzemieślników, jacy pracują obecnie w Marvelu, jego prace mają swój charakter i od razu przykuwają uwagę.
Tak więc, jeśli miałbym odnieść się do samego komiksu, powiem, że „Bogobójcę” trzeba poznać, bo to jedna z najciekawszych pozycji poświęconych Thorowi. Niestety fakt, że urywa się w połowie bez szans na kontynuację znacznie zmniejsza wartość niniejszego wydania. Dobrze chociaż, że polscy fani mogą ją uzupełnić u konkurencji.
koniec
2 czerwca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Żydzi, Arabowie i ich koty
Sebastian Chosiński

26 VI 2019

Mujrum potrafi mówić. Ma też bardzo głębokie przemyślenia na temat natury ludzkiej i poglądów religijnych. Trudno się zresztą temu dziwić, skoro wychował się w domu rabina. W którego córce niegdyś się podkochiwał i był o nią, przynajmniej do momentu, gdy wyszła za mąż, bardzo zazdrosny. Zaskoczeniem może być tylko fakt, że Mujrum to… kot. Wymyślony przez Joanna Sfara.

więcej »

Drapieżcy w Gotham
Sebastian Chosiński

25 VI 2019

Komiksowe crossovery kojarzą nam się przede wszystkim z przenikaniem się uniwersów. Z sytuacją gdy jeden z (super)bohaterów dziwnym zrządzeniem losu trafia do świata innego (super)bohatera. W przypadku dwuczęściowego „Mrocznego Księcia z Bajki” również mamy do czynienia z crossoverem, ale o nieco innym charakterze. Tu przeniknęły się dwie odmienne kultury, by nie rzec – cywilizacje. Do na wskroś amerykańskiego Gotham City zawitał bowiem Enrico Marini, Europejczyk z krwi i kości.

więcej »

Krew i flaki
Paweł Ciołkiewicz

24 VI 2019

„Bodycount” to komiks adresowany przede wszystkim do czytelników uwielbiających bezpretensjonalną rozrywkę wypełnioną efektowną przemocą. Dwie krewkie postacie z uniwersum Wojowniczych Żółwi Ninja – Raphael i Casey – ratują piękną (choć nie tak bezbronną, jak mogłoby się początkowo wydawać) kobietę, a przy okazji robią totalną rozpierduchę.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Pół na pół
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A co ty robiłeś w 2013 roku?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tak niewielu decyduje za tak wielu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za dużo cukru w cukrze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie z tymi paluchami?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dinozaury nie wyginęły - nawet od kamieni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marna podróba Szczurzych Królowych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Igrzyska śmierci
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

…ale, to jest kaczka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

WKKM #151: Strażnicy Galaktyki: Kosmiczni Avengers - recenzja
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Puzzle doktora Dooma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Solówka Rosomaka – runda druga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zagraj to jeszcze raz Sam: O rajdowcu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie mój Spider
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zabawa w mangę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Robert Kirkman w najlepszej formie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Oszołomiony i zmieszany
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Echa – suplement
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Jak zdobywano dziką miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Co się stało z naszą klasą…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Wtrącam się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polowanie na nanity
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.