Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Warwick Johnson-Cadwell, Mike Mignola
‹Pan Higgins wraca do domu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPan Higgins wraca do domu
Tytuł oryginalnyMr. Higgins Comes Home
Scenariusz
Data wydania23 maja 2018
RysunkiWarwick Johnson-Cadwell
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
ISBN9788381104067
Format56s. 170×260mm
Cena45,00
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 44,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Pan Mignola wraca do klasyki

Esensja.pl
Esensja.pl
Mike Mignola to marka, zapewniająca komiks na najwyższym poziomie. Szkoda tylko, że coraz rzadziej rysuje. Scenarzystą jest jednak bardzo aktywnym, o czym można się przekonać sięgając po nową propozycję Non Stop Comics „Pan Higgins wraca do domu”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pan Mignola wraca do klasyki

Mike Mignola to marka, zapewniająca komiks na najwyższym poziomie. Szkoda tylko, że coraz rzadziej rysuje. Scenarzystą jest jednak bardzo aktywnym, o czym można się przekonać sięgając po nową propozycję Non Stop Comics „Pan Higgins wraca do domu”.

Warwick Johnson-Cadwell, Mike Mignola
‹Pan Higgins wraca do domu›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPan Higgins wraca do domu
Tytuł oryginalnyMr. Higgins Comes Home
Scenariusz
Data wydania23 maja 2018
RysunkiWarwick Johnson-Cadwell
PrzekładPaulina Braiter
Wydawca Non Stop Comics
ISBN9788381104067
Format56s. 170×260mm
Cena45,00
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 44,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Twórca Hellboya nigdy nie ukrywał, że jest wielkim fanem klasycznych horrorów. Głównie jednak odwoływał się do prozy mistrza Lovecrafta, czy powieści gotyckiej. Tymczasem jego zainteresowania sięgają także świata filmu, zwłaszcza produkcji słynnej wytwórni Hammer, która przyczyniła się do ukształtowania się popkulturowych wizerunków Drakuli, potwora Frankensteina, czy Mumii. Nieobcy mu także genialny film Romana Polańskiego „Nieustraszeni pogromcy wampirów”. „Pan Higgins wraca do domu” stanowi hołd dla tych produkcji.
Pan Higgins to starszy pan, który w młodości przeżył tragedię. Teraz przebywa pod opieką zakonnic, nie mogąc otrząsnąć się z traumy. Niemniej to nie on jest głównym bohaterem opowieści. Tym mianem należy określić profesora Meinhardta i jego pomocnika, którzy zawodowo parają się uśmiercaniem wampirów. Aby zastawić pułapkę na potężnego hrabiego Gorga, udają się po pomoc do pana Higginsa. Czasu na działanie jest niewiele, ponieważ słudzy Gorga szybko odkrywają intencje przybyszów i postanawiają ich uprzedzić.
Choć opowieść zaczyna się niczym klasyczny gotycki horror, tak na prawdę jest to jedynie punkt wyjścia dla wariacji na jego temat i zabawy kliszami. Wampiry nie mają w sobie nic ze współczesnego metroseksualizmu, a prezentują się dostojnie, noszą wytworne stroje i jeżdżą mrocznymi powozami. Zamek, w którym mieszkają jest ponury, a wewnątrz na ścianach wiszą makabryczne dekoracje. Obowiązkowo odbywa się w nim bal krwiopijców, którego centralnym punktem jest odprawianie czarnej mszy. Pogromcy wampirów natomiast przywieźli ze sobą kuferek wypełniony tak niezbędnymi przedmiotami, jak krucyfiksy, srebrne kule, czosnek, czy kołki. Mignola odwołuje się do schematów, choć nie wywraca ich do góry nogami. Raczej myli tropy, lawirując między nimi. We wszystkim jednak czuć szacunek do tradycji i miłość prawdziwego fana.
Ważnym elementem są również rysunki Warwicka Johnson-Cadwella, które po pierwszym przekartkowaniu komiksu mogą wydać się odpychające. Tworzy karykaturalne postacie, niejednokrotnie niedbale naszkicowane (bywa, że mają zachwiane proporcje ciała), ale kiedy dokładniej się przyjrzeć, można odnaleźć całą masę szczegółów, zwłaszcza kiedy akcja przenosi się do zamku, którego mistycyzm został przez niego rewelacyjnie uchwycony. Przyznam, że ja również miałem problem z początkowymi kadrami, które wyglądają jak półamatorskie zabawy, niemniej z czasem przyzwyczaiłem się do tego stylu, który wydaje się świetnie współgrać ze scenariuszem. Niemniej, wyobrażam sobie, że gdyby za całość odpowiadał Mignola, mielibyśmy do czynienia z pozycją równą najlepszym zeszytom z Hellboyem w roli głównej.
Jedynym mankamentem „Pana Higginsa” jest jego długość. Choć został bardzo elegancko wydany w twardej okładce, co robi bardzo dobre wrażenie, zwłaszcza z utrzymaną w czarnej tonacji grafiką na jej przodzie, to jednak fakt, iż całość szybko się czyta, można na końcu pozostać z uczuciem niedosytu. Ale być może to lepsze, niż gdybyśmy mieli być zmęczeni obraną konwencją. Wyobrażam sobie, że do kogoś komiks ten zupełnie nie trafi, ale ci, którzy wolą „Nosferatu – Symfonię grozy”, kultowe kreacje Beli Lugosiego, Christophera Lee i Klausa Kinskiego od rozmemłanych bohaterów sagi „Zmierzch”, oraz „Pamiętników wampirów” i coraz bardziej męczących popisów Kate Beckinsale w serii „Underworld”, a do tego kochają film Polańskiego, będą usatysfakcjonowani!
koniec
11 czerwca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Religijny fanatyk z Kosmosu
Sebastian Chosiński

24 III 2019

„Rasa panów” to trzecia część „Mrocznego Rycerza”, serii zapoczątkowanej przez scenarzystę i rysownika Franka Millera w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Tamten komiks zrewolucjonizował sposób narracji w opowieściach rysunkowych, choć wcale nie jest tak, że wszystkim przypadł do gustu. Zdając sobie z tego sprawę, Miller w swym najnowszym monumentalnym dziele nawiązał do historii sprzed trzech dekad, ale starał się unikać tego, co wówczas – nadużyte – mogło irytować.

więcej »

Marvel: Srebrny Surfer z Krainy Oz
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 III 2019

Sto dwudziesty czwarty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela przynosi historię poświęconą Silver Surferowi, którego także dopadły zmiany związane z projektem Marvel Now. „Nowy świt” zawiera pierwsze pięć zeszytów jego odświeżonych przygód.

więcej »

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 III 2019

Esther (literatura angielska) szoruje upiorny piekarnik, Susan (medycyna) udaje twardzielkę w zakazanym pubie, a Daisy (archeologia) daje się porwać do innego miasta na imprezę z nieznajomymi. Zwyczajne studenckie życie. Do tego włamanie, trup i kolacja w towarzystwie nowej dziewczyny swojego eksa – nie wiadomo, co gorsze…

więcej »

Polecamy

Nie wyobrażaj sobie!

Kadr, który…:

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Wolverine nigdy nie był tak seksi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przekleństwo niezwykłego tatuażu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Był bronią idealną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po prostu Waleczni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To miasto jest jakieś inne
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po katastrofie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pora zacząć toczyć wojnę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najbardziej fujowych okładek płyt 2018 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2018 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Król jest nagi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.