Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Warren Ellis, Darick Robertson
‹Transmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTransmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania18 kwietnia 2018
RysunkiDarick Robertson
Wydawca Egmont
CyklTransmetropolitan
ISBN9788328134072
Format288s. 170x260 mm
Cena89,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 76,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Trans w metropolii

Esensja.pl
Esensja.pl
Pająk Jeruzalem to bez wątpienia postać nietuzinkowa. Powracający do pisania po kilkuletniej przerwie dziennikarz, raz po raz zatraca się w transie wywołanym narkotykami, nieposkromioną złością i niezaspokojoną potrzebą relacjonowania szalonych zdarzeń, a czytelnik towarzyszy mu w tym twórczym szale.

Paweł Ciołkiewicz

Trans w metropolii

Pająk Jeruzalem to bez wątpienia postać nietuzinkowa. Powracający do pisania po kilkuletniej przerwie dziennikarz, raz po raz zatraca się w transie wywołanym narkotykami, nieposkromioną złością i niezaspokojoną potrzebą relacjonowania szalonych zdarzeń, a czytelnik towarzyszy mu w tym twórczym szale.

Warren Ellis, Darick Robertson
‹Transmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTransmetropolitan #1 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania18 kwietnia 2018
RysunkiDarick Robertson
Wydawca Egmont
CyklTransmetropolitan
ISBN9788328134072
Format288s. 170x260 mm
Cena89,99
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 76,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Pierwszy tom cyberpunkowej serii „Transmetropolitan” Warrena Ellisa i Daricka Robertsona stanowi zaledwie zaproszenie do brudnego, zdemoralizowanego, pełnego przemocy, a zarazem niezwykle intrygującego, futurystycznego Miasta. Jego mroczne, wypełnione grzechem i występkiem zakamarki poznajemy towarzysząc ekstrawaganckiemu dziennikarzowi w jego codziennych zmaganiach z trudną rzeczywistością. Pająk Jeruzalem kilka lat temu zdobył sławę dzięki publikacji książki poświęconej kampanii wyborczej, ale nie udźwignął jej ciężaru ani konsekwencji i schronił się gdzieś na odludziu. To względnie wygodne i bezpieczne życie skończyło się, gdy odezwali się do niego ludzie, którym był coś winien. Dziennikarz musi mianowicie wywiązać się z kontraktu i napisać dwie książki, za które już wziął pieniądze (i oczywiście je przepuścił). Pająk wraca zatem do miasta, podejmuje pracę w redakcji „Słowa” i stopniowo przyzwyczaja się do życia w zatłoczonym, zdemoralizowanym i zdegenerowanym środowisku. Co ciekawe, mimo deklarowanej niechęci,, zdaje się doskonale tu pasować.
Czytając kolejne rozdziały komiksu, podążamy krok w krok za Pająkiem i przyglądamy się Miastu. Dla nas jest to pierwszy kontakt z jego brutalnością, dla dziennikarza zaś to natomiast okazja do tego, by przypomnieć sobie, dlaczego kilka lat temu uciekł od takiego życia. Widzimy zatem, jak władza bezceremonialnie rozprawia się tu z pokojowo protestującymi „Przekształconymi”, którzy pod wodzą Freda Chrystusa chcą walczyć o własne prawa. Poznajemy także urzędującego aktualnie prezydenta, za sprawą pisarskiej działalności Pająka sprzed lat nazywanego dziś Bestią. Mamy okazję pooglądać trochę telewizję, i trzeba przyznać, że nieznacznie tylko ustępuje ona pod względem głupoty temu, co serwuje nam współcześnie to medium. Zwiedzamy targi religijne, gdzie zawieramy znajomość z kilkoma mniej lub bardziej charyzmatycznymi i zakłamanymi kapłanami. Widzimy, jak w przyszłości pokonana została śmierć oraz jak poradzono sobie za zachowaniem pamięci o przeszłości. Na koniec zaś zagłębiamy się w skomplikowaną intrygę związaną z byłą żoną Pająka. Krótko mówiąc, w pełni potwierdza ona, że od miłości jest tylko krok do nienawiści. Zdarzenia toczą się bardzo szybko i dominuje atmosfera totalnego, napędzanego narkotykami chaosu, z którego powoli wyłaniają się główne zarysy specyfiki życia w futurystycznym mieście.
Poznawanie Miasta jest niezwykle intrygujące nie tylko za sprawą szalonej narracji, ale także – a może przede wszystkim – dzięki świetnym rysunkom Daricka Robertsona. Wypełnione detalami, niezwykle szczegółowe a zarazem bardzo ekspresyjne kadry sprawiają, że można wręcz poczuć duszną, brudną i gęstą atmosferę panującą w tym świecie. To wrażenie dodatkowo wzmacniają odrobinę psychodeliczne, pstrokate kolory. Przyglądając się graficznej warstwie komiksu koniecznie trzeba zwrócić uwagę na okładki poszczególnych zeszytów. Autorem trzech pierwszych (w tym także tej, która zdobi okładkę całego tomu) jest Geof Darrow i w swoim stylu zarzuca je dziesiątkami drobnych szczegółów składających się na efektowną całość. Trzy kolejne – dzieło Franka Quitely’ego – utrzymane są w innej stylistyce, a ostatnia z nich nieodparcie kojarzy się z grafikami samego Moebiusa. Pozostałe okładki zostały stworzone przez Daricka Robertsona i mają znacznie bardziej undergroundowy charakter.
Na podstawie lektury pierwszego tomu można stwierdzić, że ta wydawana w latach 1997-2002 seria, nie straciła nic ze swej atrakcyjności i drapieżności. Choć dziś wiele pomysłów decydujących przed dwudziestu laty o oryginalności tej cyberpunkowej opowieści, może sprawiać wrażenie mało odkrywczych i niezbyt szokujących, to trzeba pamiętać, że w czasach, gdy seria debiutowała, było inaczej. Zresztą siła tego komiksu nie tkwi w kreacji samego miasta i jego ekstrawaganckich mieszkańców, ale w specyficznej narracji oraz przenikliwości dziennikarsko-publicystycznego spojrzenia na świat reprezentowanego przez głównego bohatera. Zasadniczą osią komiksu jest bowiem specyficzne dziennikarstwo uprawiane przez Pająka. Wściekły, pełen nienawiści do świata oraz ludzi publicysta, całkowicie i otwarcie rezygnuje z jakiegokolwiek obiektywizmu w pełni angażując się w opisywane zdarzenia i relacjonując je na bieżąco dla swoich czytelników. Chłonie je, przetrawia i przetwarza na żarliwe teksty, które stają się ważnym elementem opisywanej rzeczywistości. Odbiorca tekstów Pająka nabiera ochoty do działania i buntu, a czytelnik komiksu ma okazję śledzić meandry tego procesu twórczego, który takie reakcje wywołuje. Mimo skrajnego subiektywizmu, dziennikarstwo Pająka jest uczciwe, bo nie próbuje on wmówić swoim czytelnikom, że jest obiektywny. To jest niestety ten rodzaj uczciwości, której próżno szukać w dzisiejszym świecie - szczególnie w polskim kontekście. Współczesnym dziennikarzom tylko się bowiem wydaje, że są niezależni i krytyczni, podczas gdy tak naprawdę sprzyjają jednej lub drugiej stronie narastającego konfliktu, koncentrując się na symulowaniu obiektywizmu. Nie ma raczej nadziei na to, że kogoś takiego jak Pająk Jeruzalem doczekamy się w prawdziwym świecie, tym bardziej warto choć na chwilę przenieść się do realiów wykreowanych przez Elisa i Robertsona.
koniec
13 lipca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Extraordinary X-Men: Przystań X #1 - recenzja
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

22 IV 2019

Po wstrząsie, jaki X-Menom zaserwował scenarzysta Brian Michael Bendis, ciężko jest wymyślić coś bardziej szokującego. Te trudne zadanie powierzono Jeffowi Lemire′owi, wraz z nowym otwarciem serii po „Tajnych Wojnach”, a mianowicie „Extraordinary X-Men: Przystań X”.

więcej »

Jazz Maynard #1 - recenzja
Marcin Knyszyński

21 IV 2019

Dziś wybieramy się do Hiszpanii. Pierwszy tom komiksu „Jazz Maynard”, opatrzony podtytułem „Trylogia Barcelońska”, jest historią pewnego młodego, bardzo utalentowanego muzyka, który szybko zdradza nam swoje inne, niesamowite talenty. Thriller, kryminał, akcja, „heist movie”, sztuki walki, a wszystko to w charakterystycznym stylu japońskiej mangi. Zdecydowanie dla dorosłych.

więcej »

Marvel: WKKM #151: Strażnicy Galaktyki: Kosmiczni Avengers - recenzja
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 IV 2019

Wydawało się, że na stu pięćdziesięciu numerach Wielka Kolekcja Komiksów Marvela zakończy swój żywot. Ostatecznie agonia została przedłużona jeszcze o dwadzieścia kolejnych. Tym, który okazał się być sto pięćdziesiątym pierwszym otrzymał tytuł „Guardians of the Galaxy: Kosmiczni Avengers”.

więcej »

Polecamy

Córy Iranu

Kadr, który…:

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Zobacz też

Tegoż twórcy

Transmetropolitan #3 - recenzja
— Paweł Ciołkiewicz

To Chłopaki pilnują Strażników
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czwarta władza?
— Paweł Ciołkiewicz

Drogi Panie Paróweczko…
— Piotr Niemkiewicz

Fury według Ennisa
— Piotr Niemkiewicz

Krótko o komiksach: Sierpień 2003, cz. 3
— Daniel Gizicki, Marcin Herman

Nienawidzę was wszystkich
— Tomasz Sidorkiewicz

Tegoż autora

Transmetropolitan #3 - recenzja
— Paweł Ciołkiewicz

Obudź się!
— Paweł Ciołkiewicz

Zawieja w Michigan
— Paweł Ciołkiewicz

Nieustraszone kobiety
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka miłość
— Paweł Ciołkiewicz

Zachować życie
— Paweł Ciołkiewicz

Co zdarzyło się w Chinatown?
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka gra
— Paweł Ciołkiewicz

Żywot człowieka żałosnego
— Paweł Ciołkiewicz

„Tysiąc małych wstrętów do siebie samego”
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.