Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 listopada 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Riad Sattouf
‹Arab przyszłości #2: Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1984-1985)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArab przyszłości #2: Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1984-1985)
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2018
RysunkiRiad Sattouf
Wydawca Kultura Gniewu
CyklArab przyszłości
ISBN9788364858697
Format160s. 170x240 mm
Cena49,90
Gatunekhistoryczny, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 41,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Historia w obrazkach: Gdy jesteś „Żydem”, nie będąc nim…

Esensja.pl
Esensja.pl
Druga odsłona autobiograficznej opowieści Riada Sattoufa – w połowie Francuza, w połowie Syryjczyka – nie jest tak spektakularna, jak tom otwierający serię. W dużej mierze dlatego, że jego akcja rozgrywa się już tylko w Syrii, a kwestie polityczne, które odgrywały istotną rolę w czasie pobytu rodziny Sattoufów w Libii, zostają przysłonięte spostrzeżeniami stricte obyczajowymi. Ale i tak „Arab przyszłości” wciąż pozostaje fascynującą lekturą.

Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Gdy jesteś „Żydem”, nie będąc nim…

Druga odsłona autobiograficznej opowieści Riada Sattoufa – w połowie Francuza, w połowie Syryjczyka – nie jest tak spektakularna, jak tom otwierający serię. W dużej mierze dlatego, że jego akcja rozgrywa się już tylko w Syrii, a kwestie polityczne, które odgrywały istotną rolę w czasie pobytu rodziny Sattoufów w Libii, zostają przysłonięte spostrzeżeniami stricte obyczajowymi. Ale i tak „Arab przyszłości” wciąż pozostaje fascynującą lekturą.

Riad Sattouf
‹Arab przyszłości #2: Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1984-1985)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArab przyszłości #2: Dzieciństwo na Bliskim Wschodzie (1984-1985)
Scenariusz
Data wydaniamarzec 2018
RysunkiRiad Sattouf
Wydawca Kultura Gniewu
CyklArab przyszłości
ISBN9788364858697
Format160s. 170x240 mm
Cena49,90
Gatunekhistoryczny, obyczajowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 41,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W rok po tomie pierwszym (2014), opowiadającym o wydarzeniach, jakie rozegrały się w życiu autora w latach 1978-1984, Riad Sattouf – urodzony w Paryżu z matki Francuzki i ojca Syryjczyka – wydał kontynuację „Araba przyszłości”, swego najsłynniejszego, jak dotąd, dzieła. Tym razem przedstawił to, co stało się udziałem jego rodziny po zapuszczeniu korzeni w ojczyźnie ojca, Abdela-Razaka Sattoufa, gdy zamieszkali w niewielkiej miejscowości Ter Maaleh (jej pisownia zmieniła się nieznacznie w porównaniu z poprzednim epizodem) nieopodal Hims, w ciągu kolejnych mniej więcej dwunastu miesięcy – od lata 1984 do lata 1985 roku. Okres ten nie obfitował w żadne spektakularne ani dramatyczne wydarzenia; Syrią wciąż rządził dyktatorsko – i trwać będzie to jeszcze przez piętnaście lat – Hafiz al-Asad, który doszedł do władzy na drodze zamachu stanu. A mimo to trudno powiedzieć, by w komiksie nic się nie działo. W stagnacji opresyjnego reżimu też można dostrzec wiele interesujących rzeczy. Zwłaszcza jeśli system ocenia nieskażony niczym umysł kilkuletniego dziecka.
Ktoś zada pytanie: A co może rozumieć sześciolatek (w tym wieku jest Riad, gdy rozpoczyna się akcja drugiego tomu opowieści) z otaczającej go, nadzwyczaj skomplikowanej rzeczywistości? Wiele zależy od tego, jak został wychowany i jakie od najmłodszych lat wpajano mu zasady i ideały. Matka chłopca, Clementine, wychowana w inteligenckiej francuskiej rodzinie obdarzyła go nie tylko europejską urodą, ale i zdrowym rozsądkiem. Ojciec, historyk z zawodu, zanim po powrocie do ojczyzny zaczął przechodzić światopoglądową ewolucję, także należał do ludzi światłych, zafascynowanych cywilizacją Starego Kontynentu. To udzielało się chłopcu. I tym większy był – również dla niego – szok kulturowy, jaki przeżył po tym, gdy po opuszczeniu Libii (rządzonej przez pułkownika Mu’ammara al-Kaddafiego) i krótkim pobycie u dziadków we Francji rodzina znalazła się na syryjskiej prowincji. Riad, dotąd przez nikogo nieszykanowany, musiał teraz zmierzyć się z piętnem obcego, znienawidzonego wręcz „Żyda” (w cudzysłowie, ponieważ korzeni żydowskich nie miał).
Częściowo jest już o tym mowa w albumie otwierającym cykl. Wątek ten Sattouf rozwija jednak przede wszystkim w części drugiej, co wiąże się z koniecznością posłania chłopca do szkoły. To, jak się okazuje, bardzo specyficzne miejsce, w którym dzieci poddawane są typowemu dla ustrojów dyktatorskich i totalitarnych praniu mózgów. W którym nade wszystko wpaja im się miłość do przywódcy państwa, a wszelkie inne kwestie – merytoryczne czy pedagogiczne – schodzą na daleki plan, są w istocie całkowicie nieznaczące. Wiecznie uśmiechająca się nauczycielka ma tylko jeden sposób na egzekwowanie dyscypliny – bicie i upokarzanie. Dręczenie fizyczne i psychiczne – w imię wychowania posłusznego obywatela. Tak wpajany system wartości rzutuje także na relacje pomiędzy dziećmi i jest strasznie trudny do wyrugowania. Abdel-Razak nie ma zresztą nic przeciwko niemu, zupełnie inaczej niż Clementine, która w domu stara się ratować duszę Riada.
Druga część autobiografii Sattoufa to opowieść obyczajowo-psychologiczna. Z jednej strony poznajemy syryjską codzienność połowy lat 80. ubiegłego wieku (z wszystkimi jej absurdami politycznymi i ekonomicznymi, które nie różnią się wiele od tego, co przeżywali Polacy w epoce Gierka czy wczesnego Jaruzelskiego), z drugiej – przyglądamy się reakcjom dorosłych bohaterów komiksu na reżim, stopniowo, ale konsekwentnie zawłaszczający sobie kolejne strefy wolności. Ojciec Riada miękko wchodzi w system, próbuje się do niego dostosować, a nawet – gdy tylko to możliwe – stać się, dzięki znajomościom (vide wątek związany z generałem Abu Hassanem, szefem policji w Hims), jego trybikiem; matka chłopca natomiast stawia bierny opór. Bierny, bo nie chce narazić się mężowi ani jego ortodoksyjnym krewnym, którzy, chcąc ratować dobre imię rodziny, gotowi są nawet popełnić „honorowe morderstwo”. Opresyjność dyktatury al-Asada pokazana jest z perspektywy dziecka, niekiedy można więc odnieść wrażenie, że przecież wcale nie jest tak źle.
Gdy jednak zmienimy optykę i zaczniemy zadawać sobie poważne pytania, na jakie nie stać jeszcze sześcio- czy siedmiolatka (na przykład: co dzieje się z ludźmi, którzy nagle znikają?), zaczynamy rozumieć grozę sytuacji. Rok po tomie drugim Sattouf opublikował trzecią odsłonę „Araba przyszłości”, obejmującą lata 1985-1987. Miejmy nadzieję, że na jej wydanie w Polsce nie będziemy musieli czekać aż dwa lata… Parę słów trzeba poświęcić także stronie graficznej komiksu. W porównaniu z poprzednim albumem nic oczywiście się nie zmieniło. Rysunki wciąż są nieco karykaturalne i odrealnione, kolorowe, ale w wersji minimalistycznej. W pięciu (z sześciu) rozdziałach dominuje ta sama różowa barwa, inne – czerwień czy zieleń – pojawiają się rzadko i służą głównie podkreśleniu konkretnych, dramatycznych zdarzeń (jedynie rozdział, w którym Riad leci ze swoją matką na ferie zimowe do Francji przedstawiony został w innej tonacji). Fizjonomie postaci, również tych wzbudzających jednoznacznie negatywne emocje (jak chociażby nauczycielka), sprawiają, że nie sposób nie uśmiechnąć się pod nosem i spojrzeć na całość z przymrużeniem oka.
koniec
17 lipca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

A kto umarł, ten nie żyje
Marcin Osuch

16 XI 2018

Ujrzawszy zapowiedź tego albumu uznałem, że to może być nieszablonowa rzecz. Mroczna okładka i intrygujący tytuł dawały nadzieję na dobry komiks.

więcej »

Ludzie i potwory
Paweł Ciołkiewicz

14 XI 2018

„Giants” to amerykański debiut komiksowy braci Velderrama. Carlos i Miguel za jego sprawą zrealizowali swoje marzenia – przedstawili szerokiej publiczności opowieść wywodzącą się z ich młodzieńczych fascynacji i postawili pierwszy krok na drodze do – trzymajmy za to kciuki – wielkiej kariery.

więcej »

Superman za 130 dolarów
Sławomir Grabowski

13 XI 2018

Twórcy komiksu „Joe Shuster. Opowieść o narodzinach Supermana” udowodnili, że historia twórców komiksu może być równie ciekawa jak kolejne przygody herosów. Zwłaszcza gdy chodzi o dzieje superbohatera wszystkich superbohaterów, któremu nikt nie odbierze palmy pierwszeństwa, a który zapoczątkował właściwie cały gatunek. Superman pojawił się po raz pierwszy w "Action Comics" #1 w czerwcu 1938 roku; w zeszycie, którego egzemplarz sprzedano na aukcji 4 lata temu za 3,2 mln dolarów.

więcej »

Polecamy

Co Kropelka sklei…

Kadr, który…:

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Pewien głąb wkręca się w głąb
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tort bardzo piętrowy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadry odnalezione #1
— Marcin Osuch

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.