Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 listopada 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

John Allison, Lissa Treiman
‹Giant Days #4›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGiant Days #4
Tytuł oryginalnyGiant Days Vol. 4
Scenariusz
Data wydania20 czerwca 2018
RysunkiLissa Treiman
PrzekładWojciech Góralczyk
Wydawca Non Stop Comics
CyklGiant Days
ISBN978-83-8110-467-8
Format112s. 170x260 mm
Cena42,—
Gatunekobyczajowy
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 42,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Modelka zombie czy ta, która ubiera się po ciemku?
[John Allison, Lissa Treiman „Giant Days #4” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Giant Days 4: Przepraszam, że cię zawiodłam”, czyli nasz ulubiony studencki sitcom trwa: Susan tęskni za swoim miłośnikiem stolarstwa, Esther usiłuje poderwać kolejnego przystojniaka, zaś Daisy spotyka na swojej drodze nadzwyczajnie wyluzowaną Niemkę. Tymczasem Brooke i Ridge… a nie, to nie ten serial. Zaraz wyjaśnię, o co chodzi.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Modelka zombie czy ta, która ubiera się po ciemku?
[John Allison, Lissa Treiman „Giant Days #4” - recenzja]

„Giant Days 4: Przepraszam, że cię zawiodłam”, czyli nasz ulubiony studencki sitcom trwa: Susan tęskni za swoim miłośnikiem stolarstwa, Esther usiłuje poderwać kolejnego przystojniaka, zaś Daisy spotyka na swojej drodze nadzwyczajnie wyluzowaną Niemkę. Tymczasem Brooke i Ridge… a nie, to nie ten serial. Zaraz wyjaśnię, o co chodzi.

John Allison, Lissa Treiman
‹Giant Days #4›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGiant Days #4
Tytuł oryginalnyGiant Days Vol. 4
Scenariusz
Data wydania20 czerwca 2018
RysunkiLissa Treiman
PrzekładWojciech Góralczyk
Wydawca Non Stop Comics
CyklGiant Days
ISBN978-83-8110-467-8
Format112s. 170x260 mm
Cena42,—
Gatunekobyczajowy
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 42,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tytuł recenzji jest cytatem z babci jednej z bohaterek. Daisy postanawia odwiedzić Esther (to modelka zombie) i namówić ją do powrotu na studia, które w poprzednim tomie z hukiem rzuciła. Na miejscu spotyka Susan (to ta, która ubiera się po ciemku) i przyjaciółki znów są w komplecie. W kwestii powrotu na studia negocjacje, jak by to powiedział Obi-Wan, były krótkie.
Recenzowanie kolejnych tomów cyklu zwykle jest zajęciem dość niewdzięcznym, bo nie tylko coraz trudniej napisać coś nowego, ale też ma się przygnębiające wrażenie, że po recenzję sięgną tylko osoby, które daną serię i tak już znają.
Streśćmy zatem, o co chodzi. Bohaterkami są trzy studentki o bardzo różnych osobowościach i zainteresowaniach (Daisy – archeologia, Susan – medycyna, Esther – literatura). Połączyło je sąsiedztwo pokoi w akademiku oraz wyciąganie Esther z przeróżnych tarapatów. O tym wszystkim dowiadujemy się z narracji Susan spoza kadru („…beze mnie obie byłyby martwe, siedziały w pierdlu, albo martwe siedziały w pierdlu”), ponieważ już na pierwszej stronie pierwszego tomu dziewczyny są zaprzyjaźnione. Następnie przeżywają perypetie, jakie każdemu mogą się przydarzyć: epidemię grypy, udane i nieudane romanse, niespodziewaną wizytę rozrywkowo nastawionej kumpelki z liceum (Duża Lindsay to jedna z moich ulubionych postaci trzecioplanowych) czy wybory do samorządu studenckiego. Nauka jest w tym wszystkim najmniej istotna, no ale pewnie trudno byłoby zrobić interesujący komiks o sesji zaliczeniowej – a w każdym razie taki, którego słownictwo nadawałoby się do publikacji.
Postaciami z drugiego planu są: były-obecny-były chłopak Susan o nazwisku McGraw (imienia jak dotąd nie poznaliśmy) oraz uroczo nieśmiały Ed. Ten drugi przez pewien czas udzielał się w studenckiej gazetce, co zajęło sporą część trzeciego tomu.
Każdy z tomów podzielony jest na części, publikowane pierwotnie jako cienkie zeszyty. W „Przepraszam, że cię zawiodłam” dotyczą one kolejno: wizyty u Esther, poszukiwania lokalu do wynajęcia, działalności Daisy jako wolontariuszki oprowadzającej nowych studentów po mieście i kampusie, oraz kręcenia amatorskiego filmu na konkurs. Najbardziej spodobała mi się epopeja z oglądaniem kolejnych domów i ich malowniczych właścicieli – od marihuanowej komuny poczynając, a na religijnej fanatyczce kończąc. Punktem kulminacyjnym jest bójka dziewczyn z chłopakami, zakończona smętną konstatacją Susan, że są „żulami walczącymi o marchewkę w pisuarze”.
Mama Esther spotyka Susan i Daisy
Mama Esther spotyka Susan i Daisy
Epizod wolontariacki jest miejscami niezbyt zrozumiały („Trzymaj ich z dala od kalorycznego jedzenia”), za to bardzo przypadła mi do gustu studentka z Berlina, właścicielka ogromnych, przydymionych okularów oraz nieposkromionego temperamentu. Podobnie jak Duża Lindsay z poprzedniego tomu, Ingrid jest postacią niezwykle wyrazistą – już po paru kadrach miałam wrażenie, że z pewnością musiałam kiedyś spotkać albo przynajmniej obejrzeć w kinie kogoś podobnego do niej.
Duża Lindsay i Esther
Duża Lindsay i Esther
Historia kręcenia filmu na konkurs więcej obiecuje niż daje i wywołała we mnie uczucie zmarnowanego potencjału. Właściwie są to dwa filmy: Esther dostaje rolę gwiazdy w katastroficznym sf współlokatora, zaś Susan i Daisy po kryjomu nagrywają parodię procesu jego produkcji. Takiego tematu wystarczyłoby na osobny tom, a zamknięty zostaje w paru stronach; więcej jest o samym festiwalu niż na przykład o tym, skąd Susan wzięła aktora do roli męskiej i czemu Adam nie zrobił planowanych efektów specjalnych. Momentami miałam wrażenie, że w druku zaginęła co najmniej połowa kadrów.
Mimo tego rozczarowania komiks jest jak zwykle przyjemny w lekturze, a do niektórych scen – na przykład powitania dziewcząt przez mamę Esther – wracałam po kilka razy, żeby się pośmiać.
koniec
29 lipca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Czy warto dać się zjeść?
Sebastian Chosiński

20 XI 2019

Awanturniczo-przygodowa seria Jeana Dufaux powoli zbliża się do końca. „Kanibale” to przedostatni tom „Barakudy”. Nic więc dziwnego, że scenarzysta robi wszystko, co możliwe, aby podnieść poziom napięcia. W tym przypadku oznacza to wprowadzenie na arenę wydarzeń wyjątkowo okrutnego czarownika, za plecami którego czają się tytułowi kanibale.

więcej »

Cztery teasery
Marcin Knyszyński

18 XI 2019

Już we wrześniu 2018 roku wydawnictwo Detective Comics rozpoczęło świętowanie trzydziestego jubileuszu „Sandmana” – jednego z najważniejszych dzieł, jakie kiedykolwiek pojawiły się w historii komiksu. Z tej okazji właśnie Neil Gaiman i zaproszeni przez niego artyści wystartowali z czterema nowymi seriami opatrzonymi wspólnym szyldem – „The Sandman Universe”.

więcej »

Pod powierzchnią
Marcin Knyszyński

15 XI 2019

Drugi tom „Providence” jest dokładnie tym, czego się spodziewaliśmy po lekturze pierwszego. Główny bohater, dziennikarz „Heralda” o nazwisku Robert Black, kontynuuje swą podróż po Nowej Anglii w poszukiwaniu materiałów do „Great American Novel”, którą bardzo chce napisać. I co znajduje?

więcej »

Polecamy

Roślinny kryzys tożsamości

Niekoniecznie jasno pisane:

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Można jak pierwszy!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skutki braku snu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Studenckie (wy)życie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Tak naprawdę nie dzieje się nic, i nie stanie się nic aż do końca
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Budowanie to radość…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.