Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Makoto Yukimura
‹Saga Winlandzka #3›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSaga Winlandzka #3
Tytuł oryginalnyヴィンランド・サガ
Scenariusz
Data wydania6 kwietnia 2018
RysunkiMakoto Yukimura
Wydawca Hanami
CyklSaga Winlandzka
ISBN9788365520227
Cena65,00
Gatunekfantasy, historyczny, manga
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Jaki ojciec, taki syn?

Esensja.pl
Esensja.pl
Zdarzenia przedstawione w trzecim tomie „Sagi Winlandzkiej” stanowią bezpośrednią kontynuację wypadków opisanych w poprzedniej odsłonie serii. Do rangi głównych postaci urastają Thorfinn, Thorkell oraz Askeladd, ale tym razem przedstawienie kradnie im syn króla Swena – Kanut.

Paweł Ciołkiewicz

Jaki ojciec, taki syn?

Zdarzenia przedstawione w trzecim tomie „Sagi Winlandzkiej” stanowią bezpośrednią kontynuację wypadków opisanych w poprzedniej odsłonie serii. Do rangi głównych postaci urastają Thorfinn, Thorkell oraz Askeladd, ale tym razem przedstawienie kradnie im syn króla Swena – Kanut.

Makoto Yukimura
‹Saga Winlandzka #3›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSaga Winlandzka #3
Tytuł oryginalnyヴィンランド・サガ
Scenariusz
Data wydania6 kwietnia 2018
RysunkiMakoto Yukimura
Wydawca Hanami
CyklSaga Winlandzka
ISBN9788365520227
Cena65,00
Gatunekfantasy, historyczny, manga
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Askeladd nadal przetrzymuje syna Kanuta i chce wykorzystać go jako kartę przetargową w rozmowach z królem. Najpierw musi jednak przeczekać zimę w wiosce, którą znalazł po drodze. O jego determinacji i bezwzględności niech świadczy to, że by zapewnić sobie bezpieczeństwo, wydał rozkaz wymordowania wszystkich jej mieszkańców. Pamiętamy jednak, że jednej dziewczynie udało się zbiec i, jak można było się domyślać, ta ucieczka ma teraz kluczowe znaczenie dla rozwoju wypadków. Wieści o oddziale wikingów okupującym małą wioskę dochodzą bowiem do uszu Thorkella, który wraz ze swymi żołnierzami zimuje w Środkowej Anglii, w Mercji, i mówiąc delikatnie, strasznie się nudzi. Zarówno on, jak i jego ludzie po prostu potrzebują wojny. W tej sytuacji informacje pochodzące od zbiegłej dziewczyny okazują się zbawienne. Thorkell jest niemal pewny, że tym oddziałem są wojownicy Askeladda i natychmiast, nie bacząc na to, że warunki atmosferyczne są niesprzyjające, decyduje się wyruszyć. Wie, że to niepowtarzalna okazja do tego, by przechwycić królewskiego syna.
Tymczasem w wiosce dochodzi do dramatu bezpośrednio dotyczącego właśnie Kanuta. Syn króla wikingów dał się poznać w poprzednim tomie jako osoba delikatna, strachliwa i chwiejna emocjonalnie. Co gorsza, ma on ogromny problem nie tylko z udźwignięciem ciężaru władzy, ale także z własną tożsamością. Zamknięty w sobie, zagubiony i słaby następca tronu zupełnie nie pasuje do realiów, w jakich się znalazł. Sprawy nie ułatwia również jego wygląd i nawyki – Kanut wygląda bowiem i zachowuje się jak… dziewczyna. Nie trzeba dodawać, że wśród wikingów nie zjednuje mu to zwolenników. Jednak zdarzenia, jakie mają miejsce we wiosce zmieniają jego nastawienie do życia. Chłopak uświadamia sobie, że jeśli chce przetrwać we wrogim świecie, musi stać się kimś innym. Czy jednak będzie to możliwe?
Akcja w trzecim tomie serii toczy się błyskawicznie. Makoto Yukimura prowadzi narrację w typowy dla mangi sposób. Poszczególne sekwencje walk, retrospekcje oraz pościgi rozpisane zostały na wiele stron, dzięki czemu możemy doświadczać ich w naprawdę intensywny, niemal filmowy sposób. Szczególnie daje tu o sobie znać umiejętność „reżyserowania” dynamicznych scen. Mamy zatem epickie bitwy, wyczerpujące pojedynki i mrożące krew w żyłach wyczyny berserków. Jest brutalnie i krwawo, ale autor stara się także tu i ówdzie rozładować nieco napięcie, wprowadzając do opowieści nieco humoru. Co więcej, bardzo istotną rolę odgrywają psychologiczne aspekty rozwoju bohaterów oraz relacje pomiędzy nimi. Na pewno najciekawszy zwrot akcji związany jest z postacią Kanuta, ale relacje pomiędzy Thorfinnem a Askeladdem oraz Thorkelem również stają się coraz bardziej intrygujące. Motywem przewodnim znów stają się relacje ojcowsko-synowskie, które można tu śledzić w rozmaitych konfiguracjach. Co istotne, nie są one tylko dodatkiem do tej opowieści, ale można wręcz odnieść wrażenie, że mają i będą miały nadal decydujący wpływ na rozwój dalszych wypadków. Można się bowiem domyślać, że przyszłość Thorfinna oraz Kanuta – choć obaj znajdują się przecież w skrajnie odmiennych sytuacjach – zostanie w znacznym stopniu ukształtowana przez ich ojców.
„Saga Winlandzka” z każdym kolejnym tomem staje się coraz ciekawsza. Poszczególne tomy pomimo ich ogromnej objętości pochłania się błyskawicznie. Za nami już trzy tomy liczące łącznie znacznie ponad 1200 stron, a zakończenie trzeciego tomu w zasadzie na nowo ustawia całą narrację i sprawia, że – w pewnym sensie – wszystko zaczyna się od początku. Makoto Yukimura doprowadza swoją opowieść do punktu, w którym najciekawsze dopiero przed nami, wygląda bowiem na to, że będziemy świadkami prawdziwej, krwawej i bezwzględnej gry o tron.
koniec
2 sierpnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 III 2019

Esther (literatura angielska) szoruje upiorny piekarnik, Susan (medycyna) udaje twardzielkę w zakazanym pubie, a Daisy (archeologia) daje się porwać do innego miasta na imprezę z nieznajomymi. Zwyczajne studenckie życie. Do tego włamanie, trup i kolacja w towarzystwie nowej dziewczyny swojego eksa – nie wiadomo, co gorsze…

więcej »

Bóg, duch, pancerz i maszyna
Sebastian Chosiński

21 III 2019

To nie jest proste zadanie – wymyślać fabułę kolejnych opowieści rysunkowych z bohaterem, który od kilkudziesięciu lat jest maksymalnie eksploatowany, i na dodatek robić to tak, aby jeszcze czymś zaskoczyć czytelnika. Jamesowi Tynionowi IV jakoś to się jednak udaje. W efekcie lektura „odrodzeniowego” „Detective Comics” wciąż sprawia przyjemność. Mimo że tym razem scenarzysta postanowił posłużyć się patentem zwanym od czasów starożytnych… „Deus ex machina”.

więcej »

Zachować życie
Paweł Ciołkiewicz

20 III 2019

Death Save to historia o dorastaniu, trudnych wyborach i przyjaźni. Rune Ryberg opowiada o perypetiach dwóch nastolatków nieuchronnie wkraczających w dorosłość. Czy uda im się coś w życiu osiągnąć, czy może dołączą do licznego grona osób rozpamiętujących błędne decyzje i żałujących zmarnowanego życia?

więcej »

Polecamy

Nie wyobrażaj sobie!

Kadr, który…:

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Brzemię władzy
— Paweł Ciołkiewicz

Prawdziwy wojownik nie potrzebuje miecza
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Zachować życie
— Paweł Ciołkiewicz

Co zdarzyło się w Chinatown?
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka gra
— Paweł Ciołkiewicz

Żywot człowieka żałosnego
— Paweł Ciołkiewicz

„Tysiąc małych wstrętów do siebie samego”
— Paweł Ciołkiewicz

Jak brat z bratem…
— Paweł Ciołkiewicz

Umowa z Bogiem
— Paweł Ciołkiewicz

Jak u siebie
— Paweł Ciołkiewicz

„Gdy przegrasz partię szachów, to tak jakbyś umarł”
— Paweł Ciołkiewicz

Gwiazdy cały czas są na niebie
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.