Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

Greg Smallwood, Brian Wood
‹Moon Knight #2: Z martwych powstaną›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMoon Knight #2: Z martwych powstaną
Scenariusz
Data wydania20 czerwca 2018
RysunkiGreg Smallwood
Wydawca Egmont
CyklMoon Knight
ISBN9788328126602
Format132s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 33,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Dzieło w pełni wizjonerskie
[Greg Smallwood, Brian Wood „Moon Knight #2: Z martwych powstaną” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Seria Moon Knight to jedna z najlepszych rzeczy, jakie w ostatnim czasie Egmont przechwycił z Marvela. Tom drugi serii „Z martwych powstaną” tylko tę opinię potwierdza.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieło w pełni wizjonerskie
[Greg Smallwood, Brian Wood „Moon Knight #2: Z martwych powstaną” - recenzja]

Seria Moon Knight to jedna z najlepszych rzeczy, jakie w ostatnim czasie Egmont przechwycił z Marvela. Tom drugi serii „Z martwych powstaną” tylko tę opinię potwierdza.

Greg Smallwood, Brian Wood
‹Moon Knight #2: Z martwych powstaną›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMoon Knight #2: Z martwych powstaną
Scenariusz
Data wydania20 czerwca 2018
RysunkiGreg Smallwood
Wydawca Egmont
CyklMoon Knight
ISBN9788328126602
Format132s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 33,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Choć Moon Knight ma swoje lata, postać tę poznaliśmy dopiero niedawno. I bardzo dobrze, bo aby umiejętnie ukazać problemy różnorakich osobowości, jakie w nim drzemią, potrzebny był dobry scenarzysta. A Brian Wood jest dobry, a nawet bardzo dobry. Nie serwuje nam kolejnej prostej, trykociarskiej historii, polegającej na odparciu kosmicznego zagrożenia, a preferuje bardziej kameralne klimaty. Do tego nie podaje wszystkiego na tacy. Czytając pierwszy rozdział komiksu można poczuć się mocno zdezorientowanym. Warto jednak się w niego wgłębić i nie zniechęcać po pierwszych stronach. Później bowiem wszystko się wyjaśni.
Nasz bohater będzie bowiem zmuszony do podjęcia trudnej decyzji, czy istnieje coś takiego, jak mniejsze zło. Czy zgładzenie byłego watażki z pewnego afrykańskiego państwa, na sumieniu którego znajdują się setki, jeśli nie tysiące ofiar, jest lepszym i pewniejszym rozwiązaniem, niż spróbowanie postawić go przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości, sprzed którego za pomocą sprawnych prawników miałby szansę uciec. A to tylko jeden z wielu aspektów poruszanych w komiksie, albowiem mamy tu jeszcze zachwianie kwestii zaufania i dezercję egipskiego boga Khonshu, dzięki któremu Moon Knight zyskał swoje moce.
Dużo tu psychodelicznej atmosfery, nie tak odległej od twórczości Enkiego Bilala. Sporo wewnętrznych przemyśleń i całkowity brak typowo superbohaterskich akcji. Niemniej scenariusz obfituje w zaskoczenia i potrafi utrzymać w napięciu lepiej niż niejedno starcie Avengers z X-Men. Nie chcę mówić o szczegółach, by nie zepsuć radości z czytania, ale wspomnę, że nawet mało wymagające obezwładnienie terrorysty, przetrzymującego zakładników, zostało przedstawione jako zarzewie dyskusji na temat brutalności i jej granic.
Być może całość nie miałaby tak porażającej mocy, gdyby nie genialne rysunki Grega Smallwooda, który unika jak ognia tradycyjnego kadrowania. Dla niego plansze są powierzchnią, z którą można zrobić wszystko. I nawet jeśli czasem można się pogubić w chronologii, to nie zmienia faktu, że mamy do czynienia z pracami prawdziwego wizjonera, co w świecie Marvela w ostatniej dekadzie jest bardziej wyjątkiem niż regułą. Na pierwszy rzut oka kreska Smallwooda może wydać się nieczytelna i odpychająca, jednak gwarantuję, że każdy, kto uczyni trud wniknięcia w nią, będzie oczarowany szczegółami i pomysłowością.
Dobrze wiedzieć, że Marvel nie odpuszcza we wszystkich dziedzinach, nastawiając się na kontrowersyjne zmiany i dopasowywanie komiksowego universum do kinowego. A jeszcze lepiej, że Egmont nie wystraszył się i zaryzykował publikację cyklu, który odbiega schematami od poczynań innych herosów.
koniec
20 sierpnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ewangelia według Alejandro Jodorowsky’ego
Andrzej Goryl

27 III 2020

Oficyna Scream niestrudzenie wydaje kolejne komiksy Alejandro Jodorowsky’ego – zarówno te zupełnie nowe, jak również te, które już kiedyś były publikowane w Polsce. W tej drugiej kategorii mieszczą się "Technokapłani". Nowe wydanie zamknęło się w dwóch grubych tomach, zbierających po cztery albumy serii – w twardej oprawie, na niezłym papierze i w powiększonym formacie. W tym tekście zajmiemy się drugą częścią tego cyklu.

więcej »

Zagadka nieśmiertelności?
Marcin Osuch

25 III 2020

Z czym się kojarzyć może Szwajcaria? Z górami, zegarkami, papieskimi gwardzistami, pięknie położonymi jeziorami. W „Przygodach szwajcarskich” nie uświadczymy nic z tych klasyków, co więcej, dostajemy bodaj najtrudniejszą w odbiorze historię o człowieku bez linii szczęścia na dłoni.

więcej »

Krótko o komiksach: Bajka zdana na siebie
Konrad Wągrowski

24 III 2020

Piąty tom „Bajki na krańcu świata” Marcina Podolca przypomina nam, kto jest naprawdę głównym bohaterem tej opowieści.

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Fani Conana - to nie jest komiks, którego szukacie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ale im pokazaliśmy, nie?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarno to widać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Towarzysz dla szczęścia ojczyzny i utrwalenia pokoju świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czy to ty, czy to ja?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

…i jeszcze widzimy kontury zdarzeń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fazy Napoleona w Egipcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

…kłęby, grzyby, dymy, obłoki…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A nad nami rosną chmury…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

40 najgorszych okładek płyt roku 2019
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.