Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 12 grudnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Bartosz Minkiewicz, Krzysztof Tkaczyk
‹Straine #1: Dystrykt Galicja (wydanie kolekcjonerskie)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStraine #1: Dystrykt Galicja (wydanie kolekcjonerskie)
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2018
RysunkiKrzysztof Tkaczyk, Bartosz Minkiewicz
Wydawca Kurc
ISBN978-83-950849-5-9
Cena79,00
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bohater, jakiego potrzebujemy…
[Bartosz Minkiewicz, Krzysztof Tkaczyk „Straine #1: Dystrykt Galicja (wydanie kolekcjonerskie)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Autorzy komiksu „Straine” narobili swego czasu sporego zamieszania i najwyraźniej jeszcze im mało. Postanowili także teraz, cali na biało, wjechać z przytupem na polską scenę komiksową.

Paweł Ciołkiewicz

Bohater, jakiego potrzebujemy…
[Bartosz Minkiewicz, Krzysztof Tkaczyk „Straine #1: Dystrykt Galicja (wydanie kolekcjonerskie)” - recenzja]

Autorzy komiksu „Straine” narobili swego czasu sporego zamieszania i najwyraźniej jeszcze im mało. Postanowili także teraz, cali na biało, wjechać z przytupem na polską scenę komiksową.

Bartosz Minkiewicz, Krzysztof Tkaczyk
‹Straine #1: Dystrykt Galicja (wydanie kolekcjonerskie)›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStraine #1: Dystrykt Galicja (wydanie kolekcjonerskie)
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2018
RysunkiKrzysztof Tkaczyk, Bartosz Minkiewicz
Wydawca Kurc
ISBN978-83-950849-5-9
Cena79,00
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Siedemnaście lat po albumowym debiucie Straine’a, Wydawnictwo Kurc postanowiło odświeżyć ten materiał i jeszcze raz uraczyć nim polskiego czytelnika. Komiks, który ukazał się w 2001 roku, wyróżniała nie tylko treść, ale także niezwykle efektowna strona edytorska. Wprawdzie to, co siedemnaście lat temu było ewenementem, dziś jest standardem, ale wydawca i tak postanowił nieco zaskoczyć czytelników publikując trzy różne wersje komiksu „Straine. Dystrykt Galicja”. Dwie z nich – klasyczne – różnią się jedynie okładkami, natomiast trzecia – kolekcjonerska – zawiera również atrakcyjne dodatki. Znajdziemy w niej między innymi ilustracje wykonane przez Andrzeja Janickiego, Krzysztofa Opiłło, Tomasza Minkiewicza, Michała Śledzińskiego, Filipa Myszkowskiego, Rafała Szłapę oraz projekty okładek i szkice do części, które (jeszcze?) się nie ukazały. Mimo, że publikacja Straine’a dziś nie jest, z oczywistych względów taką sensacją, jaką była w czasach, gdy miesięcznie ukazywało się kilka, a nie kilkadziesiąt komiksów, to i tak warto sięgnąć po przygody bezwzględnego mściciela, by przekonać się, jak wytrzymały próbę czasu.
Zawartość albumu stanowią krótkie historie, pierwotnie publikowane w krakowskim magazynie „KKK” a później w osobnym albumie. W każdej z historyjek autorzy dają dowody swej nieprzeciętnej wyobraźni oraz wyjątkowo dosadnego poczucia humoru. Wysyłają swojego bohatera do walki tajną organizacją przestępczą „Rodzina” (skojarzenia z rodziną skupioną wokół pewnej stacji radiowej są zapewne przypadkowe), stawiają naprzeciw gangu „Spastic Brothers” tworzonego przez niepełnosprawnych, czy też załatwiają mu fuchę na kinderparty (trzeba przyznać, że dzieci nieźle się rozerwały). Poza tym, Straine oczywiście raz po raz mierzy się ze swym arcywrogiem, czyli Simonem Piechonskym. Relacje między nimi są, jak na dobry komiks przystało, bardzo napięte, a walka jaką toczą zdaje się nie mieć końca. W jednym z epizodów pojawia się również inna charakterystyczna postać – Pułkownik Polska, ale bez wątpienia spotkania ze Strainem nie będzie wspominał dobrze (a, że będzie je wspominał kilka razy dziennie, jest pewne).
O ile nad aktualnością warstwy scenariuszowej komiksu można sobie dyskutować, o tyle rysunki pozostają nadal atrakcyjnie i świeże. Można nawet powiedzieć, że stylistyka wypracowana wspólnie przez Minkiewicza i Tkaczyka jest dziś bardziej charakterystyczna dla komiksów głównego nurtu niż opowieści tworzonych przez twórców niezależnych. Połączenie mrocznego, futurystycznego realizmu z satyryczno-groteskowym surrealizmem wypada bardzo dobrze. Dość szczegółowo odtwarzane tła wyglądają bardzo efektownie – spójrzmy chociażby na stację Alabama Halte Stelle czy panoramy, ulice i budowle Krakowa. W tym kontekście rysowane już w bardziej uproszczony sposób, z wykorzystaniem dużego kontrastu postacie wprowadzają element pewnej umowności. Dzięki temu nawet niezwykle brutalne sceny wyglądają dość niegroźnie. Całość świetnie uzupełniają ilustracje stanowiące zapowiedź poszczególnych epizodów.
Straine’a czyta się po latach równie dobrze jak kiedyś. Nawet jeśli element zaskoczenia, zadziwienia i szoku już nie działa na jego korzyść, to i tak pozostają niezłe historyjki okraszone bezpretensjonalnym humorem. Co więcej, autorzy przygotowując nowe wydanie udowodnili, że nadal trzymają rękę na pulsie bieżących wydarzeń i dokonali kilku drobnych aktualizacji (czytelnikom pozostawiam frajdę z poszukiwań tych kilku perełek). Trzeba mieć także nadzieję, że ewentualne pozytywne przyjęcie komiksu, zachęci autorów do kontynuacji swojej opowieści i przygotowania kolejnych historyjek o bezwzględnym mścicielu z Krakowa. Powiedzmy wprost, w czasach gdy spora część komiksowego świata całkiem na poważnie – jakkolwiek to brzmi – zajmuje się wackiem gacka (kto nie wie, o co chodzi…, jest prawdziwym szczęściarzem), chciałoby się jednak, żeby Straine znów chwycił za swoją brzytwę i uciął… wszelkie żenujące dyskusje i naprostował pewne wydawnictwo zza wielkiej wody. A że potrafi to zrobić wiemy doskonale. Przekonał się już przecież o tym na własnym… na własnej skórze Pułkownik Polska. Być może przyszedł czas na bohatera, na którego nie zasługujemy, ale go potrzebujemy. I jego brzytwę!
koniec
30 września 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Odnaleźć harmonię
Paweł Ciołkiewicz

11 XII 2019

Po komiksowej biografii Artemizji Gentileschi wydawnictwo Marginesy oferuje kolejną opowieść o niezależnej kobiecie. Z siedemnastego wieku przeskakujemy wprawdzie do lat dwudziestych XX wieku, ale bohaterka jest bardzo podobna. Tamara Łempicka to również silna i zdeterminowana artystka, wykraczająca poza horyzont swojej epoki.

więcej »

Sandman 2.0?
Marcin Knyszyński

9 XII 2019

W zeszłym miesiącu pisaliśmy o komiksie „Sandman Uniwersum” – swego rodzaju wprowadzeniu do czterech nowych serii kontynuujących dzieło Neila Gaimana. Dziś przyszła pora na pierwszą z nich – tę najbardziej „sandmanowską”, będącą bezpośrednim przedłużeniem fabuły i estetyki opowieści o „Śnie z Nieskończonych”. Odwiedzamy „Śnienie” – domenę Morfeusza. Królestwo opuszczone już dwukrotnie.

więcej »

„Martwi żyją, a żywi są martwi”
Paweł Ciołkiewicz

8 XII 2019

Na kolejną odsłonę postapokaliptycznej opowieści o mieście Bardo przyszło nam czekać dwa lata. W tym czasie zmienił się wydawca komiksu, ale nie stylistyka, w jakiej autorzy przedstawiają swoją depresyjną historię. Mrok, poczucie beznadziei oraz wszechobecna inwigilacja towarzyszą nam na każdym kroku.

więcej »

Polecamy

Roślinny kryzys tożsamości

Niekoniecznie jasno pisane:

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Protestujemy, ale co dalej?
— Marcin Knyszyński

Rozgrzewka do tańca rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta dymki: Czerwiec 2011
— Esensja

Esensja czyta dymki: Reaktywacja
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Czerwiec 2004
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Herman, Michał R. Wiśniewski

Jedna z pięciu najśmieszniejszych rzeczy na świecie (jakoby)
— Michał R. Wiśniewski

Krótko o komiksach: Lipiec 2003
— Artur Długosz, Daniel Gizicki

Czytaj drugi numer, man!
— Daniel Gizicki

Krótko o komiksach: Maj 2003
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Tomasz Kontny, Marcin Lorek

Tegoż autora

Odnaleźć harmonię
— Paweł Ciołkiewicz

„Martwi żyją, a żywi są martwi”
— Paweł Ciołkiewicz

Wolności oddać nie umiem…
— Paweł Ciołkiewicz

Dawno temu w Berlinie
— Paweł Ciołkiewicz

Komiks z innego wszechświata
— Paweł Ciołkiewicz

Legowisko śmierci
— Paweł Ciołkiewicz

Żywioł planowania…
— Paweł Ciołkiewicz

Królowa magii…
— Paweł Ciołkiewicz

Niewidzialne zakamarki świata
— Paweł Ciołkiewicz

Rodzina jest najważniejsza
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.