Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 lutego 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Luke Pearson
‹Hilda #5: Hilda i Kamienny Las›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHilda #5: Hilda i Kamienny Las
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2018
RysunkiLuke Pearson
Wydawca Centrala
CyklHilda
ISBN9788363892609
Format80s. 215x300 mm
Cena45,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Hilda w natarciu!
[Luke Pearson „Hilda #5: Hilda i Kamienny Las” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Hilda jest ostatnio na fali. Nie dość, że Luke Pearson pracuje właśnie nad szóstym tomem serii, który ma się ukazać w przyszłym roku, to na dodatek we wrześniu zadebiutował na Netfliksie oparty na komiksie Brytyjczyka serial animowany z sympatyczną, aczkolwiek nieco niesforną dziewczynką w roli głównej. To znakomity moment, by sięgnąć po „Hildę i Kamienny Las” – piąty rozdział cyklu.

Sebastian Chosiński

Hilda w natarciu!
[Luke Pearson „Hilda #5: Hilda i Kamienny Las” - recenzja]

Hilda jest ostatnio na fali. Nie dość, że Luke Pearson pracuje właśnie nad szóstym tomem serii, który ma się ukazać w przyszłym roku, to na dodatek we wrześniu zadebiutował na Netfliksie oparty na komiksie Brytyjczyka serial animowany z sympatyczną, aczkolwiek nieco niesforną dziewczynką w roli głównej. To znakomity moment, by sięgnąć po „Hildę i Kamienny Las” – piąty rozdział cyklu.

Luke Pearson
‹Hilda #5: Hilda i Kamienny Las›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHilda #5: Hilda i Kamienny Las
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2018
RysunkiLuke Pearson
Wydawca Centrala
CyklHilda
ISBN9788363892609
Format80s. 215x300 mm
Cena45,00
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zaliczamy się do szczęściarzy, ponieważ jesteśmy jednym z tych krajów, w których kolejne albumy serii ukazują się w miarę regularnie. Centrala już w 2013 roku zwróciła uwagę na komiksy Luke’a Pearsona i szybko postanowiła nadrobić zaległości, w ciągu zaledwie trzech lat wydając cztery albumy: „Hildę i Trolla” (oryginalnie opublikowany w 2010), „Nocnego Olbrzyma” (2010), „Ptasią Paradę” (2012) i „Czarną Bestię” (2014). Na tegorocznym łódzkim Międzynarodowym Festiwalu Gier i Komiksu premierę miała natomiast polska edycja tomu piątego – „Hildy i Kamiennego Lasu” (2016). Która na dodatek zbiegła się z premierą trzynastoodcinkowego serialu animowanego wyprodukowanego przez Netfliksa. Cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak poddać się urokowi tej niesfornej dziewczynki o wielkich oczach i długich turkusowych – jeśli dobrze „odczytałem” kolor – włosach. Bo na pewno z nią nie wygramy, skoro z Hildą nie potrafi poradzić sobie nawet jej własna matka…
Hilda ma swój własny świat. Zamieszkany przez elfy, krasnoludki, trolle i wiele innych dziwacznych istot i zwierząt. Bywa on czasami niebezpieczny, ale też nieustannie nęci obietnicą przygody. A że dziewczynka ma duszę odkrywcy, nie powinno nas dziwić, że gdy tylko nadarza się okazja, ucieka od rzeczywistości i przenosi się do tego magicznego, aczkolwiek wcale nie wyimaginowanego świata. Cierpią na tym obowiązki domowe i złości się mama, która nigdy nie jest pewna, czy córka wywiąże się z powierzonych jej zadań. Zwłaszcza ostatnio Hilda bardzo często czuje „zew” i kombinuje na różne sposoby, posuwając się nawet do kłamstwa (fuj! tak robić na pewno nie należy, drogie dzieci!), byle tylko wyrwać się z miasta i udać do pobliskiego lasu. Ze swymi nieziemskimi przyjaciółmi. Aż w końcu jej niesubordynacja tak bardzo daje się we znaki matce, że dziewczynka dostaje szlaban. Na wszystko! Przez kolejne dni nie może wychodzić z pokoju.
Wierzycie, że się do tego zakazu dostosuje? Oczywiście, że nie. Gdyby Hilda słuchała starszych, jej przygody zakończyłyby się pewnie na tomie pierwszym (a wtedy nie byłoby czterech kolejnych albumów i serialu). Bo o czym miałby opowiadać Pearson? Tym razem jednak czeka dziewczynkę przygoda niezwykła, ponieważ wraz z nią do nadprzyrodzonego świata dostaje się również – wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności – jej matka. Pech chce, że trafiają do Kamiennego Lasu, który zamieszkany jest głównie przez trolle. A te, jak wiemy, nie zaliczają się do istot szczególnie przyjaznych; są brzydkie, złośliwe i, jakby tego nie wystarczyło, nie grzeszą inteligencją. Na dodatek Hilda non stop kłóci się z matką, a to źle wróży na przyszłość – wszak jeśli chcą przeżyć w tej niebezpiecznej krainie i wrócić całe i zdrowe do domu, powinny raczej ze sobą współpracować, a nie nieustannie drzeć koty. Na szczęście nad wszystkim czuwa Pearson, który – tego możemy być pewni – nie da Hildzie zrobić krzywdy. W myśl powiedzenia, że nie zarzyna się dziewczynki – tfu! miało być oczywiście „kury” – znoszącej złote jajka.
Komiksy o Hildzie skierowane są do dzieci ośmio-, dziewięcio-, dziesięcioletnich. Muszą więc mieć zarówno walor edukacyjny, jak i wychowawczy. W tym przypadku autor stawia głównie na ten drugi. Każda kolejna przygoda i tarapaty, w jakie wpada dziewczynka, niosą bowiem ze sobą konkretną nau(cz)kę, sprawiają, że Hilda dojrzewa psychicznie, uczy się odpowiedzialności (wierzmy w to, na razie trochę na wyrost), staje się przyjacielska, a przede wszystkim lepiej rozumie świat dorosłych. Najważniejsze jednak są dwa wnioski, do jakich dochodzi: że mama (w szerszym znaczeniu: każdy dorosły) może być świetnym kompanem do przygód oraz że – i to jest prawdziwe odkrycie, godne nagrody noblowskiej – nie wszystkie trolle są złe i głupie! Komiksy Pearsona potrafią zauroczyć jednak nie tylko prostą i mądrą fabułą, ale także niezwykłą grafiką, wzorowaną na bajkowych wizjach legendarnego twórcy anime Hayao Miyazakiego (tego od „Mojego sąsiada Totoro”, „Podniebnej poczty Kiki”, „Księżniczki Mononoke”, „Spirited Away: W krainie bogów” czy „Ruchomego zamku Hauru”). Niekiedy Hilda sprawia wrażenie, jakby wyrwała się z „planu” któregoś z filmów Japończyka. I wcale nie jest to zarzut. Wszak to, co najwartościowsze, rodzi się na styku kultur. Jak w tym przypadku, gdy dalekowschodnia forma spotyka się z europejską (skandynawską) treścią.
koniec
8 października 2018

Komentarze

08 X 2018   11:34:04

A tymczasem na Netflixie jest juz serial ;). Wyglada bardzo ladnie!

08 X 2018   22:01:28

"Komiksy o Hildzie skierowane są do dzieci ośmio-, dziewięcio-, dziesięcioletnich"

Ale 30-sto, 40-stolatkom też mogą się spodobać (sprawdzone empirycznie).

09 X 2018   09:22:39

@zyx

Co zaświadcza recenzent.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Podążaj za Białym Królikiem
Paweł Ciołkiewicz

26 II 2020

Opowieści zawarte w albumie „Odyseje inicjacyjne” przenoszą nas do niemal mitycznych miejsc, które zawsze działały na wyobraźnię czytelników. Niezdobyte górskie szczyty oraz westernowe krajobrazy stanowią scenerię niezwykłych, nieco surrealistycznych przygód rozgrywających się na granicy rzeczywistości i legendy.

więcej »

To nie przyjaźń, to jakaś matnia
Agnieszka ‘Achika’ Szady

25 II 2020

Zawsze sądziłam, że toksyczne środowisko szkolnych układów towarzyskich pokazywane w amerykańskich filmach dla młodzieży jest przerysowane, aby fabuła była ciekawsza. „Prawdziwe przyjaciółki” sugerują, że jednak nie: komiks oparty jest na wydarzeniach z dzieciństwa autorki. Choć obawiam się, że wiele polskich uczennic mogło mieć zbliżone doświadczenia.

więcej »

Nie obawiajcie się, czytelnicy
Marcin Osuch

24 II 2020

Bardzo, bardzo miłe zaskoczenie. Z lekką taką podejrzliwością podchodziłem do tego komiksu. Paradoksalnie, za sprawą czystego, ale jednocześnie trochę bezpłciowego rysunku. Moje obawy okazały się nieuzasadnione, „Strzeżcie się, olbrzymy” to kawał dobrej zabawy, zarówno dla młodszych, jak i starszych fanów komiksów.

więcej »

Polecamy

Komiks nadmiaru

Niekoniecznie jasno pisane:

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie zadzieraj ze skrzatami
— Marcin Osuch

Rezolutna Hilda poznaje świat
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Nordic noir w postaci czystej
— Sebastian Chosiński

Starsza pani, która nie chce zniknąć
— Sebastian Chosiński

Mujrum na tropie
— Sebastian Chosiński

Ksiądz znikąd
— Sebastian Chosiński

„Legiooony to…” niezły film
— Sebastian Chosiński

Kłopoty to jego specjalność
— Sebastian Chosiński

Okrutna zbrodnia na Bałkanach
— Sebastian Chosiński

Marszałek na to nie zasłużył!
— Sebastian Chosiński

Krajobraz po katastrofie
— Sebastian Chosiński

Z „Ruskimi” lepiej nie zadzierać!
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.