Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCII

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe (wybrane)

więcej »

John Buscema, Tony DeZuniga, Don Glut, John Rubinstein, Hal Santiago, Roy Thomas
‹Conan Barbarzyńca #14: Księżyc krwi›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConan Barbarzyńca #14: Księżyc krwi
Scenariusz
Data wydania27 czerwca 2018
RysunkiTony DeZuniga, John Buscema, Hal Santiago, John Rubinstein
Wydawca Hachette
CyklConan Barbarzyńca
ISBN9788328215276
Cena39,99
Gatunekfantasy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Conan: Conan średniak
[John Buscema, Tony DeZuniga, Don Glut, John Rubinstein, Hal Santiago, Roy Thomas „Conan Barbarzyńca #14: Księżyc krwi” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Po rewelacyjnej adaptacji powieści „Conan korsarz” z poprzedniego numeru, tom czternasty Kolekcji Conan Barbarzyńca może rozczarować. Średnio wypadają nie tylko same historie, ale także rysunki.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan średniak
[John Buscema, Tony DeZuniga, Don Glut, John Rubinstein, Hal Santiago, Roy Thomas „Conan Barbarzyńca #14: Księżyc krwi” - recenzja]

Po rewelacyjnej adaptacji powieści „Conan korsarz” z poprzedniego numeru, tom czternasty Kolekcji Conan Barbarzyńca może rozczarować. Średnio wypadają nie tylko same historie, ale także rysunki.

John Buscema, Tony DeZuniga, Don Glut, John Rubinstein, Hal Santiago, Roy Thomas
‹Conan Barbarzyńca #14: Księżyc krwi›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConan Barbarzyńca #14: Księżyc krwi
Scenariusz
Data wydania27 czerwca 2018
RysunkiTony DeZuniga, John Buscema, Hal Santiago, John Rubinstein
Wydawca Hachette
CyklConan Barbarzyńca
ISBN9788328215276
Cena39,99
Gatunekfantasy, superhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tym razem wracamy do krótkich, zamkniętych opowieści. Momentami nawiązują jednak do ubiegłych wydarzeń. Zapewne jest to sprawką faktu, że mamy do czynienia z dziełami, do których rękę przyłożył L. Sprague de Camp, nawet jeśli w jednym wypadku poprawiał samego Roberta E. Howarda. Tradycyjnie przełożenia języka literackiego na komiksowy dokonał Roy Thomsa, choć jest jeden wyjątek, o którym później.
Zaczynamy od „Klejnotu wieży” na motywach opowiadania Campa i Lina Cartera. Barbarzyńca znów jest piratem, ale jeszcze nie kapitanem. Jego drużyna obiera sobie za cel pewną nadbrzeżną wieżę, wyglądającą nieco jak latarnia morska. Ma być w niej przetrzymywany drogocenny klejnot, którego właściciel powinien dawno nie żyć. Tradycyjnie w takich sytuacjach, zdobycie błyskotki nie jest łatwe, ponieważ obłożona jest klątwą. Czyli raczej mamy do czynienia ze standardem, który wielokrotnie widzieliśmy na łamach serii. Sytuacji nie ratują rysunki Johna Buscemy, który musiał rysować w pośpiechu, ponieważ kadry nie są tak szczegółowe, jak nas do tego przyzwyczaił.
Co ciekawe nie rzuca nas także na kolanach w drugiej historii „Księżyc krwi”. Po blisko dekadzie rysowania komiksów do „Savage Tales”, a później „Savage Sword of Conan” jego styl stał się bardziej prosty i kanciasty. Może w kolorze by się to aż tak nie rzucało w oczy, ale w czerni i bieli różnica jest aż nazbyt widoczna. Na szczęście sam scenariusz jest nieco ciekawszy, niż „Klejnot wieży”. Tym razem Conan na usługach króla Aquilonii toczy walki z Piktami na rubieżach królestwa. Akcja rozgrywa się zaraz po wydarzeniach opisanych w „Za Czarną Rzeką” i barbarzyńca szykuje się do zmasowanego ataku ze strony pierwotnych ludów. Mamy więc sporo walki i efektownych batalii, czyli coś, co każdy fan heroic fantasy lubi najbardziej. Co ciekawe nie występuje tu żadna kobieta, pomimo obecności takowej na rysunku zdobiącym okładkę oryginalnego wydania „Savage Sword of Conan” z 1979 roku.
Wieńczące zbiór opowiadanie to pierwsza część „Skarbu Tranicosa”, adaptacji dzieła Howarda, przerobionego przez L. Sprague de Campa tak, by pasowało na przygody Conana. Jak wiemy, nie jest to pierwsze tego typu zagranie z jego strony. Tym, co wyróżnia niniejszą opowieść jest to, że ze względu na przeciągające się negocjacje związane z prawami autorskimi, pierwotny rysownik Gil Kane, zniechęcił się i zajął innymi sprawami, a niedokończone prace uzupełnił John Buscema. I to momentami widać. Nie chodzi nawet o to, że na jednej stronie Pikt ma bardziej szczegółowo zaznaczone rysy, niż wszyscy pozostali, to jeszcze trafiają się rysunki, wyglądające jak niedopracowane szkice, które nieco przybrudzono, by wydawało się, że mamy do czynienia z celowym zabiegiem.
Co zaś się tyczy scenariusza, to prezentuje przegadaną intrygę, której celem jest zdobycie tytułowego skarbu. Do tego całość składa się z dwóch odrębnych wydarzeń, które ostatecznie się zazębiają, ale nie są równie interesujące. Bo choć część poświęcona Conanowi, uciekającemu przed Piktami i ukrywającemu się w tajemniczej jaskini ma klimat i potrafi zaintrygować, to już negocjacje władcy pewnego zamku z oblegającymi go wojskami, niekoniecznie.
Na deser, między przygodami Conana włożono mały rodzynek „Miecz do wynajęcia”. Jego scenarzystą nie jest Roy Thomas, ale nie jest to również pozycja poświęcona Cymeryjczykowi. Autorem tej przewrotnej opowieści jest Don Glut, twórca scenariuszy do animowanego serialu „He-man i Władcy Wszechświata”, za rysunki natomiast odpowiada Hal Santiago. Mamy tu do czynienia z wariacją na temat szlachetnego herosa, który zawsze chętnie rzuci się w wir walki, by ratować piękną białogłowę. Sympatyczna rzecz, aczkolwiek zagadkę stanowi dla mnie to, czemu trafiła do Kolekcji. Nie rozgrywa się nawet w Erze Hyboryjskiej. Szczerze mówiąc zamiast niej wolałbym przeczytać przygody Czerwonej Sonji, które zapowiadane są na oryginalnej okładce 45 numeru „Savage Sword of Conan”.
Cóż, nie codziennie dostaje się dzieła wybitne, bo do takich nie należy żadna z opublikowanych w omawianym tomie historii. Co prawda wstydu też nie ma, ale rozczarowanie jednak zostaje. Chyba dla poprawy nastroju znów sięgnę po adaptację „Conan korsarz”.
koniec
13 października 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Atak na percepcję
Marcin Knyszyński

20 I 2020

Wydawnictwo Egmont wydało kolejny tytuł, który wyszedł przed laty nakładem Mandragory. I jak to zwykle bywa zaprezentował też kontynuację, której wtedy zabrakło. Pierwszy zbiorczy album „30 dni nocy” zawiera trzy komiksy autorstwa Steve’a Nilesa (scenariusz) oraz Bena Templesmitha (rysunek – choć to wielkie uproszczenie). Mamy do czynienia z jednym z najbardziej oryginalnych komiksów, jakie wyszły w ostatnich latach w Polsce – choć pobieżny opis fabuły może wcale na to nie wskazywać.

więcej »

Nie ma dramatu
Marcin Osuch

19 I 2020

Ostatnimi czasy nie miał „Thorgal” szczęścia do scenarzystów. Ten najnowszy, Yann ma przechlapane bo musi odkręcić dużo z tego, co namieszali poprzednicy.

więcej »

Żegnaj Gert
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 I 2020

Stało się. Doczekaliśmy czwartego, ostatniego albumu „Nienawidzę Baśniowa”. Tytuł „Konali krótko i płaczliwie” w zasadzie mówi wszystko o jego zawartości.

więcej »

Polecamy

Śledztwo trwa!

Niekoniecznie jasno pisane:

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Wystarczy uwierzyć
— Marcin Knyszyński

Odkryj się sam
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Conan i latające miecze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan Krool
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan jeszcze nie król
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan korsarz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Topory ociekające krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Poczuj klimat heroic fantasy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nagie piersi i fryzura księżniczki Lei
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W pustyni i na dzikim zachodzie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Koszmary Conana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Klasyka klasyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Conan na nostalgiczną nutę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Mroczna strona Marvela
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Oto wizja wpadki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Tak to się robiło w latach 70
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Powrót surfującego pacyfisty
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Nie taki Ultron straszny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Żegnaj Gert
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zieloną Strzałą w dziesiątkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bez przemyślenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Czekając na rok 2000
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie ma tej mocy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Władcy wszechświata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Berni Wrightson żyje, żyje!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2019: Ja chcę to! (Prezentownik muzyczny 2019)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dreszczyk tajemnicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Uwieranie z tyłu głowy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.