Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CXCVII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

José Homs, Zidrou
‹Shi #2: Król-Demon›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułShi #2: Król-Demon
Tytuł oryginalnyShi #2: Le Roi Démon
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2018
RysunkiJosé Homs
PrzekładJakub Syty
Wydawca Taurus Media
CyklShi
Cena45,—
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Władza nad kobietami
[José Homs, Zidrou „Shi #2: Król-Demon” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Drugi tom komiksu „Shi” przynosi dalszy ciąg trzymającej w napięciu opowieści o kobiecym buncie. Buncie wynikającym z ogromnej niesprawiedliwości i krzywdy, skrywanej za fasadą kłamstw i obłudy. Odwołując się do słów jednej z bohaterek, można bowiem powiedzieć, że być może w czasach wiktoriańskich to kobieta sprawowała władzę nad największym imperium świata, ale tak naprawdę, to świat sprawował brutalną władzę nad kobietami.

Paweł Ciołkiewicz

Władza nad kobietami
[José Homs, Zidrou „Shi #2: Król-Demon” - recenzja]

Drugi tom komiksu „Shi” przynosi dalszy ciąg trzymającej w napięciu opowieści o kobiecym buncie. Buncie wynikającym z ogromnej niesprawiedliwości i krzywdy, skrywanej za fasadą kłamstw i obłudy. Odwołując się do słów jednej z bohaterek, można bowiem powiedzieć, że być może w czasach wiktoriańskich to kobieta sprawowała władzę nad największym imperium świata, ale tak naprawdę, to świat sprawował brutalną władzę nad kobietami.

José Homs, Zidrou
‹Shi #2: Król-Demon›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułShi #2: Król-Demon
Tytuł oryginalnyShi #2: Le Roi Démon
Scenariusz
Data wydaniawrzesień 2018
RysunkiJosé Homs
PrzekładJakub Syty
Wydawca Taurus Media
CyklShi
Cena45,—
Gatuneksensacja
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Jennifer Winterfield oraz tajemnicza Japonka po zdarzeniach opisanych w poprzednim tomie znalazły się w sytuacji – delikatnie mówiąc – nie do pozazdroszczenia. Pierwsza, w celu uniknięcia skandalu, została przez władczego ojca siłą wydana za mąż za wielebnego Greena, drugą natomiast zamknięto w domu publicznym. Jennifer cierpliwie znosi upokorzenia ze strony zwyrodniałego duchownego, choć stopniowo wzbiera w niej wściekłość. W poprzednim tomie poznaliśmy już trochę charakter dziewczyny, zatem dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że gdy czara goryczy się przelewa, dochodzi do buntu. W tym samym czasie tajemnicza Japonka przeżywa swoje piekło w domu publicznym prowadzonym przez lady Muse. Jak się okazuje przedsiębiorcza właścicielka zajmuje się nie tylko spełnianiem ekscentrycznych zachcianek seksualnych dygnitarzy państwowych odwiedzającej jej przybytek, ale próbuje także wykorzystać ich obecność w innym celu. W tej grze bierze udział nawet królowa Wiktoria, która próbuje poprzez siatkę szpiegów trzymać rękę na pulsie.
Równolegle obserwujemy zdarzenia rozgrywające się w roku 2013. Po zwolnieniu z odpowiedzialności za śmierć siedmioletniego Mustaphy Abdullaha Ibrahima, który zginął w wybuchu miny przeciwpiechotnej, szef koncernu zbrojeniowego SVPPB Lionel Barrington sam doświadczył ogromnej tragedii. Podczas uroczystości powitalnej zorganizowanej na terenie jego posiadłości wybucha mina, a syn potentata zbrojeniowego traci nogę. Barrington stara się pomóc w śledztwie, ale jego zaangażowanie i otwartość przynoszą niespodziewane i dramatyczne skutki. Pytanie o to, jak wpłynie n niego osobista tragedia pozostaje na razie otwarte. Czy niczym Tony Stark zrezygnuje z dalszego prowadzenia biznesu przynoszącego ogromne pieniądze, ale będącego także źródłem cierpień wielu niewinnych ludzi? A może jednak podąży drogę zupełnie inną?
Akcja komiksu rozgrywa się dwóch planach czasowych. Z jednej strony zatem widzimy świat, w którym rządzą mężczyźni, a kobiety traktowane są jak rzeczy. Oczywiście wszystko to jednak skryte wiktoriańskimi konwenansami nakazującymi traktować kobiety jak damy. Trzeba przyznać, że podczas lektury komiksu, szczególnie tych fragmentów, w których widzimy jak traktowane są bohaterki tej opowieści, trudno nie poczuć gniewu. Z drugiej zaś strony widzimy współczesność. Świat, w którym mimo ponad stu lat rozwoju, sytuacja kobiet nadal nie jest idealna. W tym kontekście bunt zapoczątkowany w dziewiętnastym wieku nadal ma rację bytu. Zidrou umiejętnie zestawia ze sobą obie rzeczywistości wydobywając zarówno różnice, jak i podobieństwa. Opowieść skonstruowana jest bardzo sprawnie, przejścia pomiędzy dwoma planami czasowymi są płynne i doskonale zaplanowane.
Swoimi umiejętnościami również popisuje się rysownik. José Homs tworzy efektowne krajobrazy, ukazuje pełne detali wnętrza, dynamiczne sceny akcji oraz wyraziste sylwetki postaci. Znajdziemy tu wiele efektownych rozwiązań graficznych – na przykład sekwencja bitwy morskiej, czy objawienie się Króla-Demona. Moim ulubionym fragmentem jest jednak nieco skromniejsza scena, ukazująca partię szachów rozgrywaną w zakładzie psychiatrycznym. Rysownik rozrysował ją, co wydaje się oczywiste, w kwadratowych panelach, przypominających pola szachownicy. Niby drobiazg, a cieszy oko i pokazuje, że autorzy mają pod kontrolą najdrobniejsze nawet szczegóły swojego dzieła.
Podobnie jak w pierwszym tomie, także i tutaj trzy główne elementy decydują o wartości komiksu – intrygujący pomysł, świetny scenariusz i doskonałe rysunki. Po efektownym zarysowaniu punktu wyjścia autorzy utrzymują napięcie i dynamikę swojej opowieści. Doskonale panują nad fabułą, sprawnie przeskakując pomiędzy dziewiętnastym i dwudziestym pierwszym wiekiem. Udaje się im również kilka razy zaskoczyć czytelnika wprowadzając niespodziewane rozwiązania. Co więcej, ich historia silnie oddziałuje na emocje. Można wręcz poczuć bezradność i gniew kobiet poniżanych i szykanowanych w dziewiętnastowiecznej Anglii. Można również zrozumieć, a być może nawet i usprawiedliwiać, akty buntu i zemsty podejmowane przez ich kontynuatorki w dwudziestym pierwszym wieku. Oczywiście nie są ta działania jednoznacznie moralnie, ale mają swoje uzasadnienie. Tak czy inaczej ziarno buntu zasiane w czasach wiktoriańskich przynosi krwawe plony współcześnie. Czas pokaże, co z tego wyniknie.
koniec
15 października 2018

Komentarze

15 X 2018   20:58:46

Ten komiks to jest jakiś feministyczny manifest?

15 X 2018   21:04:10

Moim zdaniem nie. Nie twierdzę, że w ogóle może istnieć jakiś przekaz wolny od ideologicznego zaangażowania, ale nie odebrałem tego komiksu jako manifestu feministycznego. Na pewno są tam natomiast elementy retoryki antywojennej, jest też próba ukazania prawdziwego oblicza imperialnej polityki. Przede wszystkim jednak to jest świetna opowieść.

15 X 2018   22:14:00

OK, jak ideologia nie dominuje nad fabułą to jeszcze ujdzie. Przymierzam się do serii ze względu na rysunki, ale nie chciałbym tych komiksów tylko oglądać.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Kroniki młodych Indiana Jonesów
Konrad Wągrowski

10 VII 2020

Na rynku propozycji komiksowych dla starszych dzieci (czy, jak kto woli, młodszej młodzieży) pojawiła się w Polsce bardzo ciekawa propozycja. „Kolekcja mitów profesora Brownstone’a”, jak to mawiał Papcio Chmiel, bawiąc – uczy, a poza tym ma zajmującą fabułę i ładne rysunki.

więcej »

Pastelowy kryminał
Marcin Knyszyński

9 VII 2020

„Trzy kobiety żyły w miasteczku. Pierwsza była wredna. Druga była kłamczuchą. Trzecia była egoistką. Miasteczko nosiło ładną ogrodową nazwę. Giverny”. Tak oto zaczyna się komiksowa adaptacja powieści Michela Bussiego z 2011 roku – „Nymphéas noirs”. „Czarne nenufary” wyszły właśnie nakładem oficyny „Marginesy” – kryminalna zagadka, która naprawdę angażuje czytelniczą uwagę i nie oferuje prostych odpowiedzi.

więcej »

Domknięcie rozdziału
Andrzej Goryl

8 VII 2020

Iron Fist nie jest postacią specjalnie popularną wśród polskich czytelników. Większość osób kojarzyła go z nieudanego serialu Netfliksa. Na szczęście oficyna Mucha uratowała honor bohatera, publikując cykl o jego przygodach, pisany przez Matta Fractiona („Hawkeye”, „Sex Criminals”) i Eda Brubakera („Fatale”, „Criminal”).

więcej »

Polecamy

Kilka słów na pożegnanie

Pilot śmigłowca:

Kilka słów na pożegnanie
— Marcin Osuch

Szczęśliwy finał
— Marcin Osuch

Trochę jak Blueberry
— Marcin Osuch

Nasz polski superman
— Marcin Osuch

Pilot punktuje, „Pilot” dołuje
— Marcin Osuch

W końcu to komiks
— Marcin Osuch

Pożegnanie z Rosińskim
— Marcin Osuch

Rozkaz to rozkaz
— Marcin Osuch

Kapitan zmienia trasę
— Marcin Osuch

Latający dyliżans
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Zemsta jest słodka
— Paweł Ciołkiewicz

Dwie panie w tarapatach (nie licząc Pickles)
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Pociąg pod specjalnym nadzorem
— Paweł Ciołkiewicz

Czarna krowa w kropki bordo…
— Paweł Ciołkiewicz

Daleko jeszcze?
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość, kłamstwa i morderstwa
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzie i ideologie
— Paweł Ciołkiewicz

Zagraj to jeszcze raz, Wolfgang!
— Paweł Ciołkiewicz

Zwariowana wyspa
— Paweł Ciołkiewicz

Zbrodnia i kara
— Paweł Ciołkiewicz

Liga Niezwykłych Naukowców
— Paweł Ciołkiewicz

W poszukiwaniu utraconych zmysłów
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.