Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Brian Azzarello, Eduardo Risso
‹Batman. Rozbite miasto i inne opowieści›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman. Rozbite miasto i inne opowieści
Scenariusz
Data wydania31 października 2018
RysunkiEduardo Risso
Wydawca Egmont
CyklBatman
ISBN9788328134508
Format240s. 180x275 mm
Cena99,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 80,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Sto sucharów

Esensja.pl
Esensja.pl
Zapewne wielu fanów stworzonej przez Briana Azzarello i Eduardo Risso serii „100 naboi” sięgnie po ich wspólne dzieło z uniwersum Batmana. Niestety istnieje spore ryzyko, że czytelników komiksu „Rozbite miasto i inne opowieści” spotka zawód. Delikatnie mówiąc, zebranym w tym tomie historiom daleko bowiem do finezji i błyskotliwości flagowego dzieła obu twórców.

Paweł Ciołkiewicz

Sto sucharów

Zapewne wielu fanów stworzonej przez Briana Azzarello i Eduardo Risso serii „100 naboi” sięgnie po ich wspólne dzieło z uniwersum Batmana. Niestety istnieje spore ryzyko, że czytelników komiksu „Rozbite miasto i inne opowieści” spotka zawód. Delikatnie mówiąc, zebranym w tym tomie historiom daleko bowiem do finezji i błyskotliwości flagowego dzieła obu twórców.

Brian Azzarello, Eduardo Risso
‹Batman. Rozbite miasto i inne opowieści›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBatman. Rozbite miasto i inne opowieści
Scenariusz
Data wydania31 października 2018
RysunkiEduardo Risso
Wydawca Egmont
CyklBatman
ISBN9788328134508
Format240s. 180x275 mm
Cena99,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 80,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
W wydanym przez Egmont albumie znalazły się cztery historie. Najdłuższa z nich to tytułowe „Rozbite miasto”, które pierwotnie ukazywało się na przełomie roku 2003 i 2004 w magazynie „Batman” (#620-625). Poza tym znalazło się tu miejsce dla rozgrywającej się w alternatywnej rzeczywistości związanej z eventem Flashpoint opowieść „Rycerz zemsty”, krótkiej kryminalnej historii „Spadek” oraz czarno-białej opowieści „Blizny”. Są to wszystkie historie z Batmanem, jakie wspólnie stworzył duet odpowiedzialny za serię „100 naboi”. Niestety nie znajdziemy w tym tomie tego, co zadecydowało o sukcesie ich autorskiego komiksu. No, może niezupełnie nic, bo pojawia się tu sam agent Graves, ale najwidoczniej stwierdził, że nikt tu nie zasługuje na prezent w postaci walizeczki ze stoma nabojami, których nie da się namierzyć.
Danie główne tego tomu, czyli „Rozbite miasto” to przegadana, bełkotliwa, niespójna, nudna, schematyczna i momentami całkowicie niezrozumiała opowieść o tym, jak Batman kogoś tam tropi i próbuje rozwikłać jakąś tam zagadkę. Sześć zeszytów, istniejących chyba tylko po to, żeby mogło się w nich pojawić kilka postaci z uniwersum DC, czyta się z prawdziwym bólem. Większy ból odczuwają zapewne jedynie kolejni bohaterowie bezlitośnie obijani przez największego detektywa na świecie, który tym razem po prostu postanowił zamiast umiejętności dedukcji zaprezentować… umiejętności destrukcji. To taki suchar, w stylu tych wygłaszanych tu co chwila przez Mrocznego Rycerza prowadzącego nieustanny monolog wewnętrzny oraz dialogi z dotkliwie bitymi złoczyńcami. Naprawdę trudno uwierzyć, że ten scenariusz wyszedł spod pióra twórcy „100 naboi”. Brian Azzrello tworzy wprawdzie bardzo mroczną i ponurą historię utrzymaną w stylistyce noir, ale niestety sama intryga jest kompletnym nieporozumieniem, a finał tej opowieści jest całkowicie niezrozumiały.
Znacznie lepiej prezentuje się opowieść z alternatywnego uniwersum, jakie powstało po Flashpoincie. Zresztą, jest to historia o tyle ważna, że w „Odrodzeniu” ta rzeczywistość znów zaczyna odgrywać istotną rolę. Niedawną wyprawę do tego świata, jaką odbyli Batmana i Flash, już mogliśmy śledzić dzięki niedawno wydanej „Przypince”. Tak czy inaczej, „Rycerza zemsty” czyta się całkiem przyjemnie, co jest w znacznym stopniu spowodowane nowymi i zaskakującymi – szczególnie dla tych, którzy nie śledzą na co dzień wszystkich alternatywnych wariantów uniwersum DC – rozwiązaniami fabularnymi. Jak wiadomo w tym świecie Batmanem jest ojciec Bruce’a Wayne’a. W trakcie napadu bowiem, to nie rodzice chłopaka zginęli, ale on sam został zastrzelony, a na drogę brutalnej i bezwzględnej zemsty wszedł Thomas Wayne. „Spadek” to też całkiem ciekawa, choć już znacznie bardziej schematyczna opowieść, która jest interesująca głównie ze względu na swoją formę. Ukazywała się bowiem w formie jednoplanszówek w kolejnych dwunastu wydaniach gazety „Wednesday Comics”. No i na koniec trzeba wspomnieć o otwierającym tom, czarno-białym komiksie „Blizny” – rysunki Eduardo Risso w czerni i bieli prezentują się równie efektownie, co w kolorze.
Tym, co ratuje ten komiks są właśnie rysunki argentyńskiego twórcy, który – choć nie zaszalał tak, jak w „100 nabojach” – wykonał kawał solidnej roboty. Każdy, kto lubi jego stylistykę będzie z lektury zadowolony. Efektowne kadrowanie, wysoki kontrast, błyskotliwe i zaskakujące posługiwanie się światłocieniem oraz zakapiorskie twarze bohaterów to stałe elementy jego twórczości, które tu możemy podziwiać w pełnej krasie. Na deser dostajemy stworzoną przez niego, minimalistyczną okładkę komiksu „Batman: Noir” oraz garść szkiców. No i oczywiście trzeba wspomnieć o świetnych okładkach poszczególnych zeszytów stworzonych przez Dave’a Johnsona. Zespół twórców uzupełnia kolorystka Patricia Mulvihill.
„Rozbite miasto i inne opowieści” to dowód na to, że autorzy, którzy odnieśli sukces z jedną, autorską serią, niekoniecznie muszą go powtórzyć tworząc komiks rządzący się innymi prawami. Jasne jest, że włodarze DC chcieli jakoś zdyskontować sukces swoich twórców i dlatego zdecydowali się rzucić ich na trudny odcinek tworzenia serii o flagowej postaci wydawnictwa. Pewnie stwierdzili, że nic tu nie może pójść nie tak. W praktyce jednak poszło i w efekcie powstał komiks, o którym warto po prostu zapomnieć natychmiast po lekturze. Chyba, że ktoś lubi oglądać rysunki Eduardo Risso.
koniec
9 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Religijny fanatyk z Kosmosu
Sebastian Chosiński

24 III 2019

„Rasa panów” to trzecia część „Mrocznego Rycerza”, serii zapoczątkowanej przez scenarzystę i rysownika Franka Millera w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Tamten komiks zrewolucjonizował sposób narracji w opowieściach rysunkowych, choć wcale nie jest tak, że wszystkim przypadł do gustu. Zdając sobie z tego sprawę, Miller w swym najnowszym monumentalnym dziele nawiązał do historii sprzed trzech dekad, ale starał się unikać tego, co wówczas – nadużyte – mogło irytować.

więcej »

Marvel: Srebrny Surfer z Krainy Oz
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 III 2019

Sto dwudziesty czwarty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela przynosi historię poświęconą Silver Surferowi, którego także dopadły zmiany związane z projektem Marvel Now. „Nowy świt” zawiera pierwsze pięć zeszytów jego odświeżonych przygód.

więcej »

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 III 2019

Esther (literatura angielska) szoruje upiorny piekarnik, Susan (medycyna) udaje twardzielkę w zakazanym pubie, a Daisy (archeologia) daje się porwać do innego miasta na imprezę z nieznajomymi. Zwyczajne studenckie życie. Do tego włamanie, trup i kolacja w towarzystwie nowej dziewczyny swojego eksa – nie wiadomo, co gorsze…

więcej »

Polecamy

Nie wyobrażaj sobie!

Kadr, który…:

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Głowa rodziny
— Paweł Ciołkiewicz

Gambit królewski
— Paweł Ciołkiewicz

Szemrane historie
— Paweł Ciołkiewicz

Agent Graves kule nosi
— Paweł Ciołkiewicz

Demencja gangstera
— Paweł Ciołkiewicz

Miłość po śmierci
— Sebastian Chosiński

„Bóg nie zwykł płakać nad Gotham…”
— Sebastian Chosiński

„Chicanos” nie jest chiquita
— Daniel Gizicki

Krótko o komiksach: Październik 2003, cz. 2
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Marcin Lorek, Piotr Niemkiewicz

W pajęczej sieci zdarzeń
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Zachować życie
— Paweł Ciołkiewicz

Co zdarzyło się w Chinatown?
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka gra
— Paweł Ciołkiewicz

Żywot człowieka żałosnego
— Paweł Ciołkiewicz

„Tysiąc małych wstrętów do siebie samego”
— Paweł Ciołkiewicz

Jak brat z bratem…
— Paweł Ciołkiewicz

Umowa z Bogiem
— Paweł Ciołkiewicz

Jak u siebie
— Paweł Ciołkiewicz

„Gdy przegrasz partię szachów, to tak jakbyś umarł”
— Paweł Ciołkiewicz

Gwiazdy cały czas są na niebie
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.