Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

Jacopo Camagni, Gerry Duggan, Matteo Lolli
‹Hawkeye kontra Deadpool›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHawkeye kontra Deadpool
Scenariusz
Data wydania17 października 2018
RysunkiMatteo Lolli, Jacopo Camagni
Wydawca Egmont
CyklHawkeye, Deadpool
ISBN9788328126800
Format120s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 34,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Gość z nawijką i ten drugi
[Jacopo Camagni, Gerry Duggan, Matteo Lolli „Hawkeye kontra Deadpool” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli lubicie lekkie, niezbyt zobowiązujące czytadła, nieprzesadzony czarny humor i czerstwe dowcipy, to komiks „Hawkeye kontra Deadpool” jest w sam raz dla was.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gość z nawijką i ten drugi
[Jacopo Camagni, Gerry Duggan, Matteo Lolli „Hawkeye kontra Deadpool” - recenzja]

Jeśli lubicie lekkie, niezbyt zobowiązujące czytadła, nieprzesadzony czarny humor i czerstwe dowcipy, to komiks „Hawkeye kontra Deadpool” jest w sam raz dla was.

Jacopo Camagni, Gerry Duggan, Matteo Lolli
‹Hawkeye kontra Deadpool›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułHawkeye kontra Deadpool
Scenariusz
Data wydania17 października 2018
RysunkiMatteo Lolli, Jacopo Camagni
Wydawca Egmont
CyklHawkeye, Deadpool
ISBN9788328126800
Format120s. 165x255 mm
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 34,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Kim jest Deadpool nikomu przedstawiać nie trzeba. Gość z nawijką jest popularny jak nigdy dotąd i znają go nawet osoby nie siedzące w komiksie superbohaterskim. Co innego Hawkeye. Choć w świecie Marvela pojawił się już w 1964 roku (na dobrą sprawę jako przeciwnik Iron Mana) i jest starszy od Wade′a Wilsona o blisko 30 lat, nigdy nie otarł się tego typu sławę. Nawet w świecie Avengers nie wysuwał się na czołowe miejsca, pozostając na zawsze „tym rezerwowym”. Ostatnie lata pokazują jednak, że jego postać posiada ukryty potencjał. Scenarzysta Gerry Duggan dostał trudne zadanie skonfrontowania go ze zwichrowanym psychicznie Deadpoolem.
Wade Wilson i Clint Barton trafiają na siebie w Halloween. Ten pierwszy (w stroju członków Ghoustbusters) wraz z dziećmi zbiera cukierki, ten drugi z kolei (przebrany za Ultrona) je rozdaje. Już w tym miejscu widać zarzewie konfliktu, ponieważ tegoroczne batoniki są mniejsze, niż rok wcześniej. Panowie jednak będą zmuszeni ze sobą współpracować, kiedy okazuje się, że niemal przed ich nosem popełniono morderstwo. W dodatku ofiara przed chwilą starała się o pomoc u Hawkeye′a, który uznał to za halloweenowy psikus. Szybko okazuje się, że chodzi o wykradzione na zamówienie Czarnej Kotki dane agentów S.H.I.E.L.D., których ujawnienie może doprowadzić do niejednej tragedii.
Fabuła nie jest przesadnie skomplikowana i została poprowadzona liniowo. Nie ona jednak jest najważniejsza. Siłą napędową jest zderzenie się charakterów śmieszkowatego Deadpoola z poważnym Hawkeye′em. Co chwila dochodzi między nimi do ostrych wymian zdań, a nawet rękoczynów. Potrafią jednak także ze sobą współpracować, co okazuje się zbawiennie dla łucznika, ponieważ Wade kilkakrotnie ofiarnie przyjmuje za niego kulki. Ewidentnie więc między bohaterami iskrzy, dzięki czemu lektura jest przyjemna i lekka. Może nie jest to ten rodzaj braterstwa, co Nicka Noltiego i Eddiego Murphy′ego w „48 godzinach”, czy Jackie Chana i Chrisa Tuckera w „Godzinach szczytu”, ale nie jest źle.
Osobną kwestię stanowi zaprezentowany humor. Wiadomo, że jest to kwestia indywidualna, ale momentami mamy do czynienia z takimi sucharami, że czułem okruszki sypiące się z albumu na podłogę. Zwłaszcza kiedy akcja się rozkręciła. Jeśli miałbym wymienić moment, który na serio mnie rozbawił, to był to kadr z dzieciakiem, który na Halloween przebrał się za Watchera z dziurą po kuli w głowie, co było oczywistym nawiązaniem do eventu „Grzech pierworodny”. Takich smaczków jest jednak niewiele.
Za grafikę odpowiadają dwaj rysownicy – Matteo Lolli i Jacopo Camagni. Nie można powiedzieć, by prezentowali efektowny styl. Raczej wpisują się w popularną ostatnio manierę, którą nazwałbym prostotą kadrowania. Postacie wyglądają niczym z animowanych seriali Dineya typu „Zaplątani”, co wiąże się głównie z ich kreskówkową mimiką. Dość umownie traktowane jest także tło, które czasami rysownicy całkiem ignorują. Generalnie nie przeszkadza to w odbiorze historii, niemniej tęsknię za czymś, co przejawia jakieś cechy indywidualizmu.
Zaletą „Hawkeye kontra Deadpool” jest to, że mamy do czynienia z zamkniętą fabułą, która bardzo dobrze funkcjonuje w oderwaniu od tego, co dzieje się akurat w universum Marvela. Powtórzę więc, jeśli szukacie lekkiej i przyjemnej rozrywki, niniejsza pozycja na pewno wam ją zapewni.
koniec
10 listopada 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

MIasto w trzech odsłonach
Marcin Osuch

22 VIII 2019

„Berlin” to trzy historie rozgrywające się w różnym czasie. Co je łączy? Czy tytułowe miasto, bohaterowie? Bardzo możliwe, że Marvano wybrał na głównego bohatera tej trylogii kogoś, a raczej coś innego.

więcej »

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 VIII 2019

Jeśli szukacie starego klimatu „Thorgala” w obecnym „Thorgalu”, dajcie sobie spokój. Od razu sięgnijcie po serię „Vei”. Najlepiej po jej drugi tom.

więcej »

Dzieci w piaskownicy
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 VIII 2019

Dlaczego warto sięgnąć po „Amazing Spider-Man Globalna sieć: Demonstracja siły"? Nie, nie dla nowej historii w świecie Marvel Now 2.0, a dla dodatku w postaci przedruku zeszytu z 1985 roku.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie ma nic świętszego od imion
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Nieważne jak Szwedzi zaczynają, ważne jak kończą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieci w piaskownicy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Olśniewający chaos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dick byłby dumny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Todd McFarlane wielkim artystą jest!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fujnie, że wróciła
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie jest generał?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śmierć nie jest końcem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Batmany, Które Są Złe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stary Thanos nie rdzewieje
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.