Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXV

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Carlos Perez Valderrama, Miguel Valderrama
‹Giants›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGiants
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2018
RysunkiMiguel Valderrama
Wydawca Non Stop Comics
ISBN9788381106290
Format120s. 170x260 mm
Cena42,00
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Ludzie i potwory

Esensja.pl
Esensja.pl
„Giants” to amerykański debiut komiksowy braci Velderrama. Carlos i Miguel za jego sprawą zrealizowali swoje marzenia – przedstawili szerokiej publiczności opowieść wywodzącą się z ich młodzieńczych fascynacji i postawili pierwszy krok na drodze do – trzymajmy za to kciuki – wielkiej kariery.

Paweł Ciołkiewicz

Ludzie i potwory

„Giants” to amerykański debiut komiksowy braci Velderrama. Carlos i Miguel za jego sprawą zrealizowali swoje marzenia – przedstawili szerokiej publiczności opowieść wywodzącą się z ich młodzieńczych fascynacji i postawili pierwszy krok na drodze do – trzymajmy za to kciuki – wielkiej kariery.

Carlos Perez Valderrama, Miguel Valderrama
‹Giants›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGiants
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2018
RysunkiMiguel Valderrama
Wydawca Non Stop Comics
ISBN9788381106290
Format120s. 170x260 mm
Cena42,00
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zedo i Gogi to dwóch nastolatków żyjących we wrogim świecie spustoszonym przez gigantyczne potwory. Ludzie zeszli do podziemi, gdzie władzę przejęły młodzieżowe gangi. Bohaterowie opowieści pomagają sobie i wspierają się nawzajem, ale wiedzą, że żeby przetrwać muszą dostać się do jednego z dwóch walczących ze sobą gangów. Sami nie poradzą sobie we wrogim świecie. Ich wybór padł na Krwawe Wilki, grupę walczącą nieustannie z Ponurymi Draniami. Kiedy nie udaje im się jednak wykonać zadania mającego otworzyć im drzwi do członkostwa w gangu, wydaj im się, że wszystko już stracone. Na szczęście Prez, przywódca Krwawych Wilków, daje im jeszcze jedną szansę. Problem polega tylko na tym, że w gruncie rzeczy wysyła młodych na niemal pewną śmierć – mają bowiem wyjść na powierzchnię, gdzie grasują ogromne bestie, i przynieść Czarny Bursztyn. Zedo i Gogi podejmują się realizacji zadania, nie zdając sobie sprawy, że ta misja kompletnie odmieni ich życie, a łącząca ich przyjaźń zostanie wystawiona na poważną próbę.
Tworząc swój scenariusz Carlos Valderrama pełnymi garściami czerpał z dorobku mistrzów mangi, wplatając do swojej opowieści elementy przywołujące skojarzenia z „Akirą” czy „Neon Genesis Evangelion”. Świat po zagładzie, ogromne potwory, zwalczające się gangi i dwóch przyjaciół, których życie wystawia na poważną próbę – wszystko to stanowi niemal kanon klasycznych japońskich opowieści postapokaliptycznych. Co ważne, nie mamy tu do czynienia z kopiowaniem sprawdzonych pomysłów, ale twórczym przetworzeniem tych motywów. Żywiołowość, spontaniczność i dynamika tej historii świadczą o tym, że autor faktycznie postanowił dać upust swojej młodzieńczej fascynacji tym gatunkiem. Dzięki temu „Giants” stanowi efektowny hołd złożony przez niego swoim idolom.
Podobnie należy ocenić warstwę graficzną komiksu. Rysunki Miguela Valderramy mają w sobie coś z mangowej stylistyki, ale nie jest to podobieństwo oczywiste. Jego kreska jest bardziej europejska niż japońska, ale już kadrowanie – szczególnie ujęcia z potworami – efekty specjalne, czy dynamika poszczególnych sekwencji to bez wątpienia efekt fascynacji mangami. Na szczególną uwagę zasługują projekty stworów terroryzujących spustoszoną ziemię. Materiały zamieszczone na końcu komiksu dają wgląd w niektóre aspekty procesu twórczego i pozwalają zrozumieć sposób, a jaki rysownik odnosił się do japońskiej tradycji tworzenia komiksowych potworów. Przyzwoicie wyglądają też poszczególne lokacje – zarówno podziemny świat, jak i zgliszcza zdobiące powierzchnię wyglądają interesująco… i trochę znajomo.
„Giants” to bez wątpienia komiks wart uwagi. Ciekawy pomysł będący wariacją na dobrze znane postapokaliptyczne tematy, dynamiczna akcja oraz interesująca warstwa graficzna pozwalają cieszyć się lekturą. Jest to przede wszystkim bezpretensjonalna historia mająca dostarczyć solidnej porcji dobrej rozrywki, ale autorzy nie rezygnują również z próby poruszenia przy tej okazji kilku istotnych problemów. Znajdziemy tu zatem refleksje o przyjaźni, uczciwości i poświęceniu, dyskretnie wplecione w fabułę. Wszystko to sprawia, że czas poświęcony na lekturę komiksu na pewno nie będzie czasem straconym.
koniec
14 listopada 2018

Komentarze

16 XI 2018   07:17:13

80% za to coś... Nawet nie chce mi się komentować.

16 XI 2018   09:41:31

W takim razie proszę nie komentować. Serio, chyba już to omawialiśmy. Nie ma obowiązku czytania moich recenzji. Nie ma obowiązku zgadzania się z nimi (jak ktoś już je przeczyta). Nie ma obowiązku komentowania ich. Pana opinie o moich recenzjach kompletnie mnie nie interesują (delikatnie mówiąc). Miałem wrażenie, że dałem już to do zrozumienia.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jazz Maynard #1 - recenzja
Marcin Knyszyński

21 IV 2019

Dziś wybieramy się do Hiszpanii. Pierwszy tom komiksu „Jazz Maynard”, opatrzony podtytułem „Trylogia Barcelońska”, jest historią pewnego młodego, bardzo utalentowanego muzyka, który szybko zdradza nam swoje inne, niesamowite talenty. Thriller, kryminał, akcja, „heist movie”, sztuki walki, a wszystko to w charakterystycznym stylu japońskiej mangi. Zdecydowanie dla dorosłych.

więcej »

Marvel: WKKM #151: Strażnicy Galaktyki: Kosmiczni Avengers - recenzja
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 IV 2019

Wydawało się, że na stu pięćdziesięciu numerach Wielka Kolekcja Komiksów Marvela zakończy swój żywot. Ostatecznie agonia została przedłużona jeszcze o dwadzieścia kolejnych. Tym, który okazał się być sto pięćdziesiątym pierwszym otrzymał tytuł „Guardians of the Galaxy: Kosmiczni Avengers”.

więcej »

Transmetropolitan #3 - recenzja
Paweł Ciołkiewicz

19 IV 2019

W trzecim tomie serii „Transmetropolitan” autorzy ukazują konsekwencje brutalnej kampanii wyborczej. Bestia zostaje pokonana przez Uśmiechniętego, ale to nie oznacza, że teraz zapanuje spokój. Nowy prezydent zaprowadza swoje porządki, a dla Pająka Jeruzalema prawdziwe kłopoty dopiero się zaczynają. Publikujący na łamach „Słowa” swoje gniewne teksty dziennikarz będzie musiał znaleźć w sobie nie tylko nową motywację do pracy, ale także odwagę, by zaryzykować własne życie.

więcej »

Polecamy

Córy Iranu

Kadr, który…:

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Zobacz też

Inne recenzje

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Transmetropolitan #3 - recenzja
— Paweł Ciołkiewicz

Obudź się!
— Paweł Ciołkiewicz

Zawieja w Michigan
— Paweł Ciołkiewicz

Nieustraszone kobiety
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka miłość
— Paweł Ciołkiewicz

Zachować życie
— Paweł Ciołkiewicz

Co zdarzyło się w Chinatown?
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka gra
— Paweł Ciołkiewicz

Żywot człowieka żałosnego
— Paweł Ciołkiewicz

„Tysiąc małych wstrętów do siebie samego”
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.