Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Lars Bjorstrup, Jan Bratenstein, Michael Peinkofer, Peter Snejbjerg
‹Saga Orków #1: Dwaj bracia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSaga Orków #1: Dwaj bracia
Scenariusz
Data wydaniamaj 2018
RysunkiPeter Snejbjerg, Lars Bjorstrup
Wydawca Elemental
CyklSaga Orków
ISBN9788394732493
Format48s. 220x295 mm
Cena45,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bracia sztosy

Esensja.pl
Esensja.pl
Nowa propozycja Wydawnictwa Elemental „Saga Orków” to rzecz dla fanów „Władcy Pierścieni” i „Lanfeusta z Troy”, tylko, że pokazana z punktu widzenia ciemnej strony mocy. Tom pierwszy „Dwaj bracia” pokazuje, że tkwi w niej potencjał, który został nie do końca wykorzystany.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bracia sztosy

Nowa propozycja Wydawnictwa Elemental „Saga Orków” to rzecz dla fanów „Władcy Pierścieni” i „Lanfeusta z Troy”, tylko, że pokazana z punktu widzenia ciemnej strony mocy. Tom pierwszy „Dwaj bracia” pokazuje, że tkwi w niej potencjał, który został nie do końca wykorzystany.

Lars Bjorstrup, Jan Bratenstein, Michael Peinkofer, Peter Snejbjerg
‹Saga Orków #1: Dwaj bracia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSaga Orków #1: Dwaj bracia
Scenariusz
Data wydaniamaj 2018
RysunkiPeter Snejbjerg, Lars Bjorstrup
Wydawca Elemental
CyklSaga Orków
ISBN9788394732493
Format48s. 220x295 mm
Cena45,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zachodzę w głowę, na ile „Saga Orków” jest pozycją przewrotnie wykorzystującą utarte schematy, a na ile świadczy o wtórności twórców. Przychylałbym się ku tej pierwszej tezie, ale biorąc pod uwagę, że wciąż produkuje się tony powieści fantasy, które nie mają w sobie za grosz oryginalności, niczego nie można wykluczyć. Ta niepewność jest tym dziwniejsza, że za scenariusz komiksu odpowiadają aż dwie osoby – Jan Bratenstein i pomysłodawca projektu Michael Peinkofer. Ten drugi jest pisarzem, którego dziełom daleko do wybitności, lecz stanowią one miły umilacz czasu (warto odnotować, że w listopadzie na naszym rynku ukazał się pierwszy tom cyklu powieściowego „Orki”, traktującego o bohaterach omawianej pozycji). Jednak ponieważ mamy do czynienia z początkiem dłuższej serii, dajmy jej szansę i póki co załóżmy, że wszelkie odwołania do popkulturowych wzorców fantasy są jak najbardziej celowe.
Bohaterami komiksu są tytułowi dwaj bracia – Balbok i Rammar. Ich głównym problemem jest to, że są orkami na usługach panów chaosu. Jak większość przedstawicieli swojego gatunku, nie należą do najbardziej lotnych osobników, z tą różnicą, że jeden jest cwany i tchórzliwy, a drugi odważny, ale naiwny. Po tym, jak tylko im udaje się przetrwać atak gnomów na swój oddział, wydaje się, że przynajmniej na jakiś czas służbę mają z głowy. Nic bardziej mylnego. To dopiero początek ich przygód, których celem jest zdobycie odrąbanej głowy swojego dowódcy.
Balbok i Rammar to typowy komediowy duet w klimacie Flipa i Flapa. Najwięcej scen humorystycznych związanych jest z ich przekomarzaniem się. I to właśnie one stanowią największą siłę „Dwóch braci”. Reszta bowiem to wspomniana we wstępie mieszanka Tolkiena i Lanfeusta. Z tego drugiego zaczerpnięto czarny humor, związany z nieuzasadnioną przemocą (zwłaszcza w obozie orków), natomiast z pierwszego wzięto resztę. Nie tylko kreację świata, w którym żyją ludzie, krasnoludy, elfy i orki, ale nawet nazwy, będące momentami łudząco podobne do tych, jakie można odnaleźć w Śródziemiu.
Generalnie spojrzenie z innej perspektywy na świat fantasy wydaje się wciąż nie do końca wykorzystanym elementem i chociażby za podjęcie tego tematu „Saga Orków” wydaje się być pozycją godną polecenia. Niemniej czegoś tu brakuje. Jak na nawiązanie do „Władcy Pierścieni”, mamy za mało bezpośredniości (byłoby ciekawe postawienie wszystkiego na głowie i stworzenie świata, w którym niepozorne orki idą do Shire wrzucić pierścień do sadzawki, by powstrzymać zbrojące się armie hobbitów zagrażające pokojowym rządom Saurona). Z drugiej strony kreacja fantastycznej rzeczywistości jest za mało oryginalna, by uznać ją za w pełni autonomiczną. Jest nadzieja, że w następnych tomach to się bardziej wykrystalizuje.
Nieźle broni się za to strona graficzna komiksu, za którą odpowiadają Peter Snejbjerg i Lars Bjorstrup. Ich kreska jest czytelna i „gładka”. Momentami nieco kreskówkowa, ale kiedy trzeba, potrafią także przyłożyć z grubej rury. Mamy więc drobne elementy erotyki, a kiedy dochodzi do krwawej bitwy, nie szczędzą widoku posoki i pourywanych członków.
Uznając zaocznie, że chodzi od początku do końca o zgrywę z szablonowego fantasy, a także mając na uwadze, że Balbok i Rammar to bardzo malowniczy bohaterowie, jestem skłonny polecić niniejsze wydawnictwo wszystkim, którzy poszukują niezbyt wymagającej rozrywki. A następne tomy pokażą dopiero, czy twórców faktycznie cechuje taki dystans do swojej twórczości, o jaki ich posądzam.
koniec
1 grudnia 2018

Komentarze

« 1 3 4 5
14 XII 2018   00:46:03

O pochodzeniu nazwy świnka morska (starej i rozpowszechnionej po sporej części Europy) jest już sporo na Wikipedii --> https://pl.wikipedia.org/wiki/Kawia_domowa#Nazwa_zwyczajowa

14 XII 2018   13:03:27

Fajnie było poczytać, choć nadal nie wyjaśnia to dlaczego "guinea" nagle stało się morzem - był kiedyś taki wierszyk czy tekst dla dzieci gdzie było" sześć zamorskich, morskich świnek", gdyby to była "świnka zamorska" to jeszcze rozumiem.

Przy okazji sprawdziłam sobie, że francuskiego następcę tronu nazywa się delfinem, bo ktoś tam miał delfina na herbie.

« 1 3 4 5

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Historia w obrazkach: Wszystko zostaje w rodzinie
Sebastian Chosiński

14 XII 2018

Czasami trzeba odbyć bardzo daleką podróż, aby dowiedzieć się o czymś, co mamy na wyciągnięcie ręki. Do tej filozoficznej konstatacji skłoniły mnie okoliczności, w jakich dowiedziałem się o wydanym w Polsce przed trzema laty komiksie „Drugie pokolenie”. Stało się to za sprawą seminarium w Instytucie Jad Waszem w Jerozolimie, którego jednym z ostatnich punktów było spotkanie z Michelem Kichką, autorem powieści graficznej o pokoleniu dzieci ocalonych z Zagłady.

więcej »

„Twoje serce do życia wystarczy…”
Paweł Ciołkiewicz

12 XII 2018

Drugi tom komiksu „The Black Monday Murders” przynosi kolejną porcję magii i okultyzmu. Jonathan Hickman wykreował mroczną rzeczywistość, w której wielkie szkoły magii za pośrednictwem instytucji finansowych kontrolują świat. Ich adepci zawarli bowiem pakt z bogiem Mammonem. Bóstwo zapewnia im dłuższe i opływające w dostatki życie, ale domaga się ofiar. Za bogactwo i władzę trzeba słono płacić. Gdy Mammon upomina się o swoje, przez świat przetaczają się wielkie kryzysy finansowe, a jego poddani (...)

więcej »

Niedoskonała odyseja kosmiczna
Marcin Osuch

11 XII 2018

Optymistyczne prognozy dotyczące przyszłości ludzkości odchodzą (mam nadzieje, tylko chwilowo) na półkę. Dominują wizje katastrofy ekologicznej oraz zderzenia kultur. Alfonso Font w „Opowieściach o niedoskonałej przyszłości" kilka dodatkowych wariantów czarnowidztwa. Bardzo sprawnie przedstawionych.

więcej »

Polecamy

Dłonie i łapki

Kadr, który…:

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Superbohaterowie z Nieba rodem
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Ofiara wojny
— Sebastian Chosiński

Wiele hałasu na nic
— Bartek Marciniak

Tegoż autora

Ciemne strony seksu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gilotynując historię
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wielki ranking płyt Slayera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jacek Walewski

Za mocno, za brudno
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nieoczekiwany koniec
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rajska kraina pośród rdzy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruba kreska
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kłamstwo jak codzienny chleb
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gość z nawijką i ten drugi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ćwierć wieku później
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.