Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 stycznia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Lars Bjorstrup, Jan Bratenstein, Michael Peinkofer, Peter Snejbjerg
‹Saga Orków #1: Dwaj bracia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSaga Orków #1: Dwaj bracia
Scenariusz
Data wydaniamaj 2018
RysunkiPeter Snejbjerg, Lars Bjorstrup
Wydawca Elemental
CyklSaga Orków
ISBN9788394732493
Format48s. 220x295 mm
Cena45,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Bracia sztosy
[Lars Bjorstrup, Jan Bratenstein, Michael Peinkofer, Peter Snejbjerg „Saga Orków #1: Dwaj bracia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nowa propozycja Wydawnictwa Elemental „Saga Orków” to rzecz dla fanów „Władcy Pierścieni” i „Lanfeusta z Troy”, tylko, że pokazana z punktu widzenia ciemnej strony mocy. Tom pierwszy „Dwaj bracia” pokazuje, że tkwi w niej potencjał, który został nie do końca wykorzystany.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bracia sztosy
[Lars Bjorstrup, Jan Bratenstein, Michael Peinkofer, Peter Snejbjerg „Saga Orków #1: Dwaj bracia” - recenzja]

Nowa propozycja Wydawnictwa Elemental „Saga Orków” to rzecz dla fanów „Władcy Pierścieni” i „Lanfeusta z Troy”, tylko, że pokazana z punktu widzenia ciemnej strony mocy. Tom pierwszy „Dwaj bracia” pokazuje, że tkwi w niej potencjał, który został nie do końca wykorzystany.

Lars Bjorstrup, Jan Bratenstein, Michael Peinkofer, Peter Snejbjerg
‹Saga Orków #1: Dwaj bracia›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSaga Orków #1: Dwaj bracia
Scenariusz
Data wydaniamaj 2018
RysunkiPeter Snejbjerg, Lars Bjorstrup
Wydawca Elemental
CyklSaga Orków
ISBN9788394732493
Format48s. 220x295 mm
Cena45,00
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Zachodzę w głowę, na ile „Saga Orków” jest pozycją przewrotnie wykorzystującą utarte schematy, a na ile świadczy o wtórności twórców. Przychylałbym się ku tej pierwszej tezie, ale biorąc pod uwagę, że wciąż produkuje się tony powieści fantasy, które nie mają w sobie za grosz oryginalności, niczego nie można wykluczyć. Ta niepewność jest tym dziwniejsza, że za scenariusz komiksu odpowiadają aż dwie osoby – Jan Bratenstein i pomysłodawca projektu Michael Peinkofer. Ten drugi jest pisarzem, którego dziełom daleko do wybitności, lecz stanowią one miły umilacz czasu (warto odnotować, że w listopadzie na naszym rynku ukazał się pierwszy tom cyklu powieściowego „Orki”, traktującego o bohaterach omawianej pozycji). Jednak ponieważ mamy do czynienia z początkiem dłuższej serii, dajmy jej szansę i póki co załóżmy, że wszelkie odwołania do popkulturowych wzorców fantasy są jak najbardziej celowe.
Bohaterami komiksu są tytułowi dwaj bracia – Balbok i Rammar. Ich głównym problemem jest to, że są orkami na usługach panów chaosu. Jak większość przedstawicieli swojego gatunku, nie należą do najbardziej lotnych osobników, z tą różnicą, że jeden jest cwany i tchórzliwy, a drugi odważny, ale naiwny. Po tym, jak tylko im udaje się przetrwać atak gnomów na swój oddział, wydaje się, że przynajmniej na jakiś czas służbę mają z głowy. Nic bardziej mylnego. To dopiero początek ich przygód, których celem jest zdobycie odrąbanej głowy swojego dowódcy.
Balbok i Rammar to typowy komediowy duet w klimacie Flipa i Flapa. Najwięcej scen humorystycznych związanych jest z ich przekomarzaniem się. I to właśnie one stanowią największą siłę „Dwóch braci”. Reszta bowiem to wspomniana we wstępie mieszanka Tolkiena i Lanfeusta. Z tego drugiego zaczerpnięto czarny humor, związany z nieuzasadnioną przemocą (zwłaszcza w obozie orków), natomiast z pierwszego wzięto resztę. Nie tylko kreację świata, w którym żyją ludzie, krasnoludy, elfy i orki, ale nawet nazwy, będące momentami łudząco podobne do tych, jakie można odnaleźć w Śródziemiu.
Generalnie spojrzenie z innej perspektywy na świat fantasy wydaje się wciąż nie do końca wykorzystanym elementem i chociażby za podjęcie tego tematu „Saga Orków” wydaje się być pozycją godną polecenia. Niemniej czegoś tu brakuje. Jak na nawiązanie do „Władcy Pierścieni”, mamy za mało bezpośredniości (byłoby ciekawe postawienie wszystkiego na głowie i stworzenie świata, w którym niepozorne orki idą do Shire wrzucić pierścień do sadzawki, by powstrzymać zbrojące się armie hobbitów zagrażające pokojowym rządom Saurona). Z drugiej strony kreacja fantastycznej rzeczywistości jest za mało oryginalna, by uznać ją za w pełni autonomiczną. Jest nadzieja, że w następnych tomach to się bardziej wykrystalizuje.
Nieźle broni się za to strona graficzna komiksu, za którą odpowiadają Peter Snejbjerg i Lars Bjorstrup. Ich kreska jest czytelna i „gładka”. Momentami nieco kreskówkowa, ale kiedy trzeba, potrafią także przyłożyć z grubej rury. Mamy więc drobne elementy erotyki, a kiedy dochodzi do krwawej bitwy, nie szczędzą widoku posoki i pourywanych członków.
Uznając zaocznie, że chodzi od początku do końca o zgrywę z szablonowego fantasy, a także mając na uwadze, że Balbok i Rammar to bardzo malowniczy bohaterowie, jestem skłonny polecić niniejsze wydawnictwo wszystkim, którzy poszukują niezbyt wymagającej rozrywki. A następne tomy pokażą dopiero, czy twórców faktycznie cechuje taki dystans do swojej twórczości, o jaki ich posądzam.
koniec
1 grudnia 2018

Komentarze

« 1 3 4 5
14 XII 2018   00:46:03

O pochodzeniu nazwy świnka morska (starej i rozpowszechnionej po sporej części Europy) jest już sporo na Wikipedii --> https://pl.wikipedia.org/wiki/Kawia_domowa#Nazwa_zwyczajowa

14 XII 2018   13:03:27

Fajnie było poczytać, choć nadal nie wyjaśnia to dlaczego "guinea" nagle stało się morzem - był kiedyś taki wierszyk czy tekst dla dzieci gdzie było" sześć zamorskich, morskich świnek", gdyby to była "świnka zamorska" to jeszcze rozumiem.

Przy okazji sprawdziłam sobie, że francuskiego następcę tronu nazywa się delfinem, bo ktoś tam miał delfina na herbie.

15 XII 2018   23:24:06

Wszystko co miało być skomentowane w temacie orków, zostało skomentowane. Niestety, zew klawiatury jest silniejszy i muszę coś jeszcze napisać (gdyż nie mogę się powstrzymać).

SZREŃ zainspirowała (być może) 2 znaczących polskich twórców fantastyki. U Żuławskiego (którego nie czytałem)mieszkańcami Księżyca są Szernowie. Z kolei w uniwersum stworzonym przez Feliksa W. Kresa mamy nadprzyrodzoną siłę o nazwie Szerń. Obie nazwy bazują na skojarzeniu "szreni" i "czerni"...
MORSKIE SSAKI Morskie pochodzenie mają nie tylko orkowie, ale też jednorożce. Realnie istniejące wieloryby narwale, mające długi skręcony kieł, niemniej niż nosorożce, przyczyniły się do powstania legend o jednorożcach. Zęby narwali długo uważano za autentyczne rogi jednorożców.

17 XII 2018   15:44:59

Biję się w piersi w pokorze- jak wynika z anglosaskiej wiki (https://en.m.wikipedia.org/wiki/Eskimo_words_for_snow), głęboko popartej badaniami lingwistycznymi, ludy Północnej Ameryki mają trzy słowa na śnieg, reszta to rozwinięcia przymiotnikowe.
Co do "szczura indyjskiego"- fajne wytumaczenie jest tutaj:
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Guinea_pig#Name - wygląda na to, że to morświn ;-p

18 XII 2018   19:56:43

Ciekawa dyskusja na temat orki/orkowie. Być może to ktoś z powyższych dyskutantów postarał się zasięgnąć na ten temat języka w poradni PWN, lecz na zdawkowe pytanie otrzymał równie lakoniczną odpowiedź:

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Orki-czy-orkowie;19083.html

Może w takim razie ten ktoś postara się sformułować pytanie z nieco obszerniejszym ujęciem tematu i wysłać je do Macieja Malinowskiego z „Angory” na str. „Obcego języka polskiego”. Sądzę, że opisze on problem znacznie bardziej wyczerpująco. :)

« 1 3 4 5

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

On tu idzie!
Marcin Knyszyński

24 I 2021

„Punisher MAX” był serią, która miała na celu odświeżenie i przywrócenie świetności pewnego bohatera. „Punisher” osiągnął szczyt popularności na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku – potem niestety było już gorzej. Za scenariusze nowej serii od samego początku odpowiadał w całości Garth Ennis – omawiany dziś tom drugi zbiera odcinki 13-24, podzielone, dokładnie tak samo jak w tomie pierwszym, na dwie sześcioczęściowe fabuły.

więcej »

W połowie drogi
Andrzej Goryl

23 I 2021

Egmont wydaje serię „Invincible” w całkiem przyzwoitym tempie. Pierwszy tom ukazał się na jesieni 2018 roku, a parę miesięcy temu cykl doczekał się siódmego tomu – z planowanych dwunastu. Każdy z albumów zawiera ponad dziesięć rozdziałów komiksu, więc fani twórczości Roberta Kirkmana („Żywe trupy”, „Outcast”, „Oblivion Song”) mają już całkiem sporo do czytania.

więcej »

Między nimi - Gromowładnymi
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 I 2021

Czwarty tom „Potężnej Thor” o wielce obiecującym tytule „Thor Wojny”, tak po prawdzie stanowi wprowadzenie do spektakularnej kulminacji, która nastąpi w następnym odcinku. Na razie jednak otrzymujemy jubileuszowy, 700 numer serii poświęconej Gromowładnemu… to znaczy Gromowładnej… hm… Gromowładnym.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Wielki finał
— Marcin Knyszyński

Walka trwa
— Andrzej Goryl

Rozliczenia
— Marcin Knyszyński

Dwa orki, awanturnik i chętna kapłanka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Superbohaterowie z Nieba rodem
— Sebastian Chosiński

Historia w obrazkach: Ofiara wojny
— Sebastian Chosiński

Wiele hałasu na nic
— Bartek Marciniak

Tegoż autora

Między nimi - Gromowładnymi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Umarł Kapitan, niech żyje Kapitan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oni idą po ciebie Bar… Clark
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powrót kumpla do sąsiedztwa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czas wrócić do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wizygot wraca do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszystko co najgorsze w Marvelu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zaglądam w swe serce i widzę Cymerię
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrok, tajemnice i kolorowe neony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Venom, ty świnio
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.