Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Jim Davis
‹Garfield: Garfield - Tłusty koci trójpak #2›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGarfield - Tłusty koci trójpak #2
Scenariusz
Data wydanialistopad 2018
RysunkiJim Davis
Wydawca Egmont
CyklGarfield
ISBN9788328135581
Format288s. 200x225 mm
Cena79,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
[Jim Davis „Garfield: Garfield - Tłusty koci trójpak #2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czytelnikom Esensji nie trzeba chyba przedstawiać Garfielda? Ten gruby, bijący rekordy lenistwa i dość złośliwy kocur już dawno temu z jakichś przyczyn stał się jedną z ikon komiksu humorystycznego. Na czterdziestolecie otrzymujemy jego pełną (oby) historię.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
[Jim Davis „Garfield: Garfield - Tłusty koci trójpak #2” - recenzja]

Czytelnikom Esensji nie trzeba chyba przedstawiać Garfielda? Ten gruby, bijący rekordy lenistwa i dość złośliwy kocur już dawno temu z jakichś przyczyn stał się jedną z ikon komiksu humorystycznego. Na czterdziestolecie otrzymujemy jego pełną (oby) historię.

Jim Davis
‹Garfield: Garfield - Tłusty koci trójpak #2›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGarfield - Tłusty koci trójpak #2
Scenariusz
Data wydanialistopad 2018
RysunkiJim Davis
Wydawca Egmont
CyklGarfield
ISBN9788328135581
Format288s. 200x225 mm
Cena79,99
Gatunekhumor / satyra
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Tomiki z paskami z Garfieldem pojawiały się już w Polsce kilkanaście lat temu, zarówno w wersji czarno-białej jak i kolorowej. Niestety, czasem obarczone poważnymi wadami tłumaczenia. Pomylenie „diner” (bar szybkiej obsługi) z „dinner” (obiad) można uznać za przeoczenie, ale od tłumacza oczekuje się też znajomości tzw. kulturówki, a jeżeli nie, to chociaż chęci sprawdzenia. Tymczasem zastąpienie imion reniferów Świętego Mikołaja „kebabami i browarami” (sic!) zniweczyło cały sens żartu. Na szczęście teraz za tłumaczenie wziął się Piotr W. Cholewa, który nie tylko jest doświadczonym tłumaczem, ale – co ważne – wielkim miłośnikiem Garfielda, można więc liczyć, że zrobi to solidnie.
Tak czy siak, chyba po raz pierwszy mamy okazję poznać historię Garfielda, Jona i Odiego od samego początku. Jim Davis rysował ich wtedy nieco inaczej: mniej płynną kreską, z mniejszymi oczami; kot miał obwisłe policzki i wiecznie obrażoną minę, nie chodził też w pozycji wyprostowanej. Oprócz ewolucji stylu możemy też prześledzić pewne zmiany pomysłów. Jon z początku nie był jeszcze ciamajdą, który potrafi skaleczyć się w język liżąc znaczek. Garfield nie żył w komitywie z myszami, które z kolei nie miały tak wyrazistych osobowości jak obecnie. Odie miał innego pana. Poza tym paski zwykle były inaczej zakomponowane: obecnie Jon i Garfield często są ujęci naprzeciwko siebie i wyglądają jakby faktycznie rozmawiali, chociaż wypowiedzi kota wyraźnie rysowane są jako myśli. W latach 70. paski nie dawały takiego złudzenia.
Co ciekawe, praktycznie od razu pojawiła się większość postaci drugoplanowych: piękna pani weterynarz, do której Jon smali cholewki, kociak Nermal, kelnerka Irma oraz mieszkający na farmie rodzice Jona (na razie bez jego brata).
Godny zapamiętania jest pasek ze strony 154, w którym Jim Davis po raz pierwszy używa materii komiksu w celach humorystycznych. Później ten chwyt będzie pojawiać się jeszcze wiele razy: kradzież dymka, ramka uginająca się pod zbyt grubym kotem czy mówienie różnymi krojami czcionki.
Teraz pozostaje tylko mieć nadzieję, że Egmont doprowadzi nasze spotkania z Garfieldem do chwili obecnej – nowe odcinki powstają bowiem codziennie.
koniec
4 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
Marcin Knyszyński

22 IX 2020

Dziś znowu czytamy „Sin City”. Poznaliśmy już brutalnego Marva i poharatanego psychicznie Dwighta. Obaj byli antybohaterami pełną gębą, nie różnili się zbytnio od bandziorów, którym stawiali czoła. Dziś spotkamy Johna Hartigana, pierwszego jednoznacznie pozytywnego mieszkańca Miasta Grzechu – zdecydowanie najmniej cynicznego i zepsutego. Być może dlatego cierpi najbardziej.

więcej »

Skąd jesteś, Ziemianko?
Tomasz Nowak

21 IX 2020

Wszystkich cierpliwie śledzących przez lata wzloty i upadki „Armady” od zawsze dręczyło pytanie o pochodzenie Navis. I oto, w oczekiwanej od trzech lat, dwudziestej odsłonie sagi, prawda zostaje ujawniona. Nareszcie! Choć wypada bardziej prozaicznie, niż można by oczekiwać.

więcej »

Podziemny front: Komiks, którego nie było
Konrad Wągrowski

20 IX 2020

Wspomniałem na początku, że serial „Podziemny front” zaowocował sześcioma zeszytami komiksowymi, dwa kolejne były adaptacją telewizyjnego filmu „Powrót doktora von Kniprode”, a ostatni wykorzystywał fabułę kinowej produkcji „Pułapka”. W sumie dziewięć zeszytów. Tak, ale… Przecież serial miał siedem odcinków! Dziś chciałbym napisać o komiksie, który nigdy nie powstał.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dlaczego Garfield jest gruby?
— Sebastian Chosiński

Nie piratów, nie na Karaibach
— Wojciech Gołąbowski

Chrr
— Wojciech Gołąbowski

Krótko o komiksach: Czerwiec 2005, cz. 2
— Artur Długosz, Wojciech Gołąbowski

Chwile (wielkiej) słabości
— Wojciech Gołąbowski

Krótko o komiksach: Grudzień 2004
— Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski

Prawo serii
— Wojciech Gołąbowski

Trzy odmiany
— Wojciech Gołąbowski

Krótko o komiksach: Luty 2004
— Sebastian Chosiński, Wojciech Gołąbowski, Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Listopad 2003, cz. 2
— Sebastian Chosiński, Daniel Gizicki, Wojciech Gołąbowski, Tomasz Kontny, Piotr Niemkiewicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Miyamoto Usagi i poszukiwacze zaginionej szkatułki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrzyżowanie konia z pająkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ale co z tą papugą?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Latająca głowa księcia Neptuna
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Potworessy, katakumby i naukowczynie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ślub bednarki i drwala online
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koń się naprawdę uśmiał
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Szczęście kruche jak porcelana, czyli dziwna niechęć do rysowania nóg
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czas jest konstruktem umysłu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na Bieszczady nie ma rady…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.