Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 grudnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CLXXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Steve Dillon, Garth Ennis
‹Kaznodzieja: Kaznodzieja #5 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKaznodzieja #5 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania19 września 2018
RysunkiSteve Dillon
Wydawca Egmont
CyklKaznodzieja
ISBN9788328134447
Format372s. 170x260 mm
Cena99,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 84,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Na południu bez zmian

Esensja.pl
Esensja.pl
Piąty tom „Kaznodziei” przywraca wiarę w tę serię. Tytułowy kaznodzieja robi porządek w miasteczku Salvation, a my poznajemy niezbyt przyjemne oblicze południa USA. Garth Ennis znów bezceremonialnie rozprawia się z mitami na temat amerykańskiego snu.

Paweł Ciołkiewicz

Na południu bez zmian

Piąty tom „Kaznodziei” przywraca wiarę w tę serię. Tytułowy kaznodzieja robi porządek w miasteczku Salvation, a my poznajemy niezbyt przyjemne oblicze południa USA. Garth Ennis znów bezceremonialnie rozprawia się z mitami na temat amerykańskiego snu.

Steve Dillon, Garth Ennis
‹Kaznodzieja: Kaznodzieja #5 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułKaznodzieja #5 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania19 września 2018
RysunkiSteve Dillon
Wydawca Egmont
CyklKaznodzieja
ISBN9788328134447
Format372s. 170x260 mm
Cena99,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 84,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Jesse Custer musi przemyśleć kilka spraw i poukładać sobie dalsze plany. Na szczęście trafia do miejsca, w którym może to zrobić, a przy okazji ma okazję trochę wyładować nagromadzone w nim frustracje. Po wydarzeniach opisanych w poprzednim tomie można śmiało powiedzieć, że świat naszego bohatera legł w gruzach. Po tym, jak cudem przeżył upadek z samolotu, a później zobaczył Tullip w objęciach Cassidy’ego, postanowił usunąć się w cień… W końcu nie mógł mieć do dziewczyny pretensji, była przecież przekonana, że jej ukochany zginął. Szukając dla siebie miejsca Custer trafia do małej mieściny o znaczącej nazwie Salvation (Zbawienie). W wyniku zbiegu okoliczności zostaje… szeryfem i niczym jego idol, John Wayne, robi porządek w starym, amerykańskim stylu. Czyli, krótko mówiąc, musi porządnie skopać kilka tyłków.
Tym razem Garth Ennis nie wplata do swojej historii żadnych pobocznych wątków. Od początku do końca śledzimy perypetie tytułowego kaznodziei, który najpierw robi porządek małej mieścinie, a później trafia do dawnej przyjaciółki Tullip. Dla scenarzysty to doskonała okazja, by pokazać zaściankowość, zachłanność, chciwość, rasizm, obłudę i głupotę szerzącą się niczym zaraza. Nie zabraknie drastycznych scen oraz wyrażonego w trybie krytyki społecznej komentarza na temat tego, czym w gruncie rzeczy są Stany Zjednoczone. Znajdziemy tu satyrę na Ku Klux Klan, nazistowskie sympatie Amerykanów oraz ich niezdrową fascynację bronią. Pojawi się przedsiębiorca stanowiący groteskowe ucieleśnienie self-made mana, oraz były nazista żyjący sobie spokojnie niczym przykładny i praworządny obywatel. To właśnie w takich okolicznościach Jesse Custer musi odnaleźć sens dalszych poszukiwań Boga. Jeśli chodzi o rysunki, to w zasadzie nie dzieje się nic nowego. Steve Dillon po swojemu rysuje głównie twarze, a później dodaje do nich jakieś uzupełnienia. Na pewno nie zostanę już fanem jego twórczości. Ozdobą serii pozostają natomiast doskonałe okładki poszczególnych zeszytów i tomów zbiorczych stworzone przez Glenna Fabry’ego. Tu naprawdę jest na czym oko zawiesić.
Garth Ennis zbliża się do finału swojej obrazoburczej historii i trzeba przyznać, że piąty tom jest całkiem obiecujący. Po ewidentnym spadku formy, dającym się zaobserwować w poprzednich tomach, opowieść wraca na właściwe tory. Autor kieruje ostrze swojej satyry w stronę amerykańskiego, zaściankowego, małomiasteczkowego świata, wypełnionego ludźmi, z którymi nie chcielibyśmy mieć do czynienia. Na tym tle prowadzi dalej swojego bohatera przygotowując go do ostatecznej konfrontacji i oferując przy tym kilka zaskakujących zwrotów akcji. Piąty tom na pewno zaostrza apetyt na kolejną, ostatnią już odsłonę tej serii. Szósty tom, przynoszący zakończenie tej obejmującej sześćdziesiąt sześć zeszytów serii, na pewno przyniesie niejedną niespodziankę. Nie sposób bowiem nie zauważyć, że rozprawa z Bogiem, do jakiej dąży Custer stoi pod znakiem trzech szóstek… Przypadek?
koniec
5 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Historia w obrazkach: Wszystko zostaje w rodzinie
Sebastian Chosiński

14 XII 2018

Czasami trzeba odbyć bardzo daleką podróż, aby dowiedzieć się o czymś, co mamy na wyciągnięcie ręki. Do tej filozoficznej konstatacji skłoniły mnie okoliczności, w jakich dowiedziałem się o wydanym w Polsce przed trzema laty komiksie „Drugie pokolenie”. Stało się to za sprawą seminarium w Instytucie Jad Waszem w Jerozolimie, którego jednym z ostatnich punktów było spotkanie z Michelem Kichką, autorem powieści graficznej o pokoleniu dzieci ocalonych z Zagłady.

więcej »

„Twoje serce do życia wystarczy…”
Paweł Ciołkiewicz

12 XII 2018

Drugi tom komiksu „The Black Monday Murders” przynosi kolejną porcję magii i okultyzmu. Jonathan Hickman wykreował mroczną rzeczywistość, w której wielkie szkoły magii za pośrednictwem instytucji finansowych kontrolują świat. Ich adepci zawarli bowiem pakt z bogiem Mammonem. Bóstwo zapewnia im dłuższe i opływające w dostatki życie, ale domaga się ofiar. Za bogactwo i władzę trzeba słono płacić. Gdy Mammon upomina się o swoje, przez świat przetaczają się wielkie kryzysy finansowe, a jego poddani (...)

więcej »

Niedoskonała odyseja kosmiczna
Marcin Osuch

11 XII 2018

Optymistyczne prognozy dotyczące przyszłości ludzkości odchodzą (mam nadzieje, tylko chwilowo) na półkę. Dominują wizje katastrofy ekologicznej oraz zderzenia kultur. Alfonso Font w „Opowieściach o niedoskonałej przyszłości" kilka dodatkowych wariantów czarnowidztwa. Bardzo sprawnie przedstawionych.

więcej »

Polecamy

Dłonie i łapki

Kadr, który…:

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Uszta Żona
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fantastyczny pan Lis
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

To całkiem… zupełnie… idiotyczne!
— Marcin Knyszyński

Jestem w domu!
— Marcin Knyszyński

Zły, zły tyranozaur
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Erekcja Herr Starra
— Paweł Ciołkiewicz

Szukając zemsty
— Paweł Ciołkiewicz

Być jak John Wayne
— Paweł Ciołkiewicz

Marvel: Ciąg dalszy nastąpił, Frank
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Kaznodzieja z karabinem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Szatanem nie pójdzie tak łatwo
— Sebastian Chosiński

Przyspieszony kurs odbijania się od dna
— Sebastian Chosiński

Niezwykły facet w średnim wieku
— Sebastian Chosiński

Druga bitwa o Alamo
— Sebastian Chosiński

Wiele hałasu na nic
— Bartek Marciniak

Tegoż autora

„Twoje serce do życia wystarczy…”
— Paweł Ciołkiewicz

„Przed Polską nie ma ucieczki…”
— Paweł Ciołkiewicz

Pyrrusowe zwycięstwo
— Paweł Ciołkiewicz

Gra o tron
— Paweł Ciołkiewicz

Wielkie przygody małego Mikołaja
— Paweł Ciołkiewicz

„W każdym z nas drzemie uśpiony Król Bez Barw”
— Paweł Ciołkiewicz

O procesie cywilizacji
— Paweł Ciołkiewicz

Ludzie i potwory
— Paweł Ciołkiewicz

Sto sucharów
— Paweł Ciołkiewicz

W sercu ciemności kwitnie kwiat…, a w polach blasku wije się żmija
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.