Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Hugo Pratt
‹Corto Maltese #8: Złoty dom w Samarkandzie (wyd. II)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #8: Złoty dom w Samarkandzie (wyd. II)
Scenariusz
Data wydania2 października 2018
RysunkiHugo Pratt
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN9788328135154
Format144s. 215x285 mm
Cena79,99
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 67,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Mój przyjaciel Stalin

Esensja.pl
Esensja.pl
Hugo Pratt przyzwyczaił nas w swoim cyklu o przygodach tajemniczego Maltańczyka do niebanalnych postaci i oryginalnych miejsc. Nie inaczej jest w „Złotym domu w Samarkandzie”.

Marcin Osuch

Mój przyjaciel Stalin

Hugo Pratt przyzwyczaił nas w swoim cyklu o przygodach tajemniczego Maltańczyka do niebanalnych postaci i oryginalnych miejsc. Nie inaczej jest w „Złotym domu w Samarkandzie”.

Hugo Pratt
‹Corto Maltese #8: Złoty dom w Samarkandzie (wyd. II)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCorto Maltese #8: Złoty dom w Samarkandzie (wyd. II)
Scenariusz
Data wydania2 października 2018
RysunkiHugo Pratt
PrzekładMaria Mosiewicz
Wydawca Egmont
CyklCorto Maltese
ISBN9788328135154
Format144s. 215x285 mm
Cena79,99
Gatunekprzygodowy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 67,97 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Kolejne spotkanie z Corto rozpoczynamy od nieco dziwacznego wątku biegania nocą po dachu meczetu i szukaniu rękopisu Byrona. Klimaty, jak to w całej serii, morsko-magiczne. I tradycyjnie Maltańczyk wplątuje się w zakręconą intrygę. Będąc na greckiej wyspie, ścigany przez włoskich karabinierów, dołącza do tureckich spiskowców. Najważniejszy jest ten ostatni element. Po pierwsze dlatego, że Turcy będą się przewijali przez całą tę historię, po drugie dlatego, że wspomniani spiskowcy wzięli go za kogoś innego. Tym kimś jest niejaki Chefket i rzeczywiście wygląda jak brat bliźniak Corto.
Po krótkim zamieszaniu na Rodos kończy się zabawa z historyczno-magicznymi artefaktami i zaczyna się prawdziwa akcja. Corto postanawia uwolnić przyjaciela uwięzionego w tytułowym „Złotym domu” w odległej Samarkandzie. I pewnie, znając zamiłowanie Maltańczyka do niebezpiecznych przygód, nikogo taka wyprawa by nie zdziwiła gdyby nie to, że tym „przyjacielem” jest sam Rasputin. Z jednej strony dziwna była to przyjaźń, nie raz już Rosjanin bliski był zabicia Corto a i ten ostatni nie raz tracił cierpliwość przez „dokonania” Rasputina. Z drugiej strony od wydarzeń na Morzach Południowych minęło kilka ładnych lat więc i mniej w tych relacjach jest emocji, które zastąpiła pewna doza dojrzałości.
Tradycyjnie już Pratt zabiera swojego bohatera (a nas wraz z nim) w podróż przez egzotyczne krainy. Tym razem są to tereny rozpadającego się właśnie imperium osmańskiego i Azji Środkowej. Oczywiście autor nie byłby sobą, gdyby charakterystycznej dla tego obszaru mieszanki kulturowo-religijnej nie uzupełnił dodatkowymi elementami. Obok Greków, Turków, Ormian pojawiają się Francuzi oraz Brytyjczycy. Przedstawicieli tych dwóch zwycięskich mocarstw (a jednocześnie imperiów kolonialnych) prezentuje Pratt raczej skromnie. Niewiele mogą i raczej myślą o ewakuacji i swoim bezpieczeństwie. To podkreśla chaos i niebezpieczeństwo panujące w tym regionie.
Scenariusz „Złotego domu w Samarkandzie” sprawia wrażenie kalki z „Corto na Syberii”. Geograficznie podobne klimaty, kolejna wyprawa dla której pretekstem jest złoto, może tym razem z inną genezą, może mniej namacalne ale złoto. Sobowtór głównego bohatera daje nadzieję na mocniejsze pomieszanie wątków, tym bardziej, że Corto wspomina dawną wróżbę matki, według której spotkanie sobowtóra zapowiada nieszczęście. Niestety, tutaj Pratt poszedł na łatwiznę wykorzystując podobieństwo do Chefketa jedynie jako źródło immunitetu przy spotkaniach z różnej maści watażkami i zbrojnymi bandami. A gdy na niespokojnej granicy z Rosją Radziecką to podobieństwo nie wystarczy, to pozostaje as w rękawie czyli telefon do przyjaciela. Dosłownie. Kremlowski rozmówca Corto nie jest jedyną postacią historyczną wplecioną w losy maltańskiego marynarza. Pojawia się także Enwer Pasza, przywódca jednego ze stronnictw walczących na terenie dawnego imperium oraz ówczesnego państwa tureckiego a w rozmowach pojawiają się dziennikarz John Reed oraz generał Mustafa Kemal (późniejszy Atatürk).
„Złoty dom w Samarkandzie” nie wprowadza żadnej rewolucji do cyklu o Corto Maltese. Główny bohater filozofuje, Rasputin szaleje, a całość tworzy solidny kawałek przygodowego komiksu osadzonego w burzliwych historycznych realiach.
koniec
10 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Trepy vs. koty
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

26 III 2019

Egmont na dobre wystartował z prezentowaniem historii ze świata Marvel Now 2.0. A skoro mamy do czynienia z nowym początkiem, potrzebna nam nowa drużyna Mścicieli. O jej formowaniu się opowiada "Avengers: Siedmiu wspaniałych".

więcej »

Czyściec wśród traw
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 III 2019

Pierwszą część "Grass Kings" śmiało można nazwać jednym z najlepszych komiksów, jakie ukazały się na naszym rynku w 2018 roku. Teraz czas na kontynuację, która wiele nie odstaje od poprzednika.

więcej »

Religijny fanatyk z Kosmosu
Sebastian Chosiński

24 III 2019

„Rasa panów” to trzecia część „Mrocznego Rycerza”, serii zapoczątkowanej przez scenarzystę i rysownika Franka Millera w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Tamten komiks zrewolucjonizował sposób narracji w opowieściach rysunkowych, choć wcale nie jest tak, że wszystkim przypadł do gustu. Zdając sobie z tego sprawę, Miller w swym najnowszym monumentalnym dziele nawiązał do historii sprzed trzech dekad, ale starał się unikać tego, co wówczas – nadużyte – mogło irytować.

więcej »

Polecamy

Nie wyobrażaj sobie!

Kadr, który…:

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Queens, Nowy Jork, 1975 rok
— Paweł Ciołkiewicz

Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Finger Tower
— Paweł Ciołkiewicz

Czy te oczy mogą kłamać?
— Paweł Ciołkiewicz

Szprrreeech!!
— Paweł Ciołkiewicz

Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Tak dobrych już nie ma…”
— Paweł Ciołkiewicz

Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie ma takiego miasta, jak London! Jest Mukden
— Sebastian Chosiński

Nie zabili go i uciekł
— Marcin Osuch

Nie jestem bohaterem
— Marcin Osuch

Ludzka twarz wojny
— Marcin Osuch

Marynarz i Indianie
— Marcin Osuch

Corto nieuporządkowany
— Marcin Osuch

Między wyspami
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Maj 2011
— Esensja

Historia w obrazkach: Na krańcu świata pod gradem kul
— Sebastian Chosiński

Esensja czyta dymki: Lato 2009
— Jakub Gałka, Marcin Osuch, Mateusz Osuch, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Nazywam się Klaus, Santa Klaus
— Marcin Osuch

Herbatka chaosu
— Marcin Osuch

Ciekawe, co na to mama Goliata…
— Marcin Osuch

Przypadek? Nie sądzę
— Marcin Osuch

Instrukcja, głupcze!
— Marcin Osuch

Koniec prywatności
— Marcin Osuch

Niedoskonała odyseja kosmiczna
— Marcin Osuch

To gumisie nie miały białych czapek?
— Marcin Osuch

Wysiłek, pomysłowość i upór
— Marcin Osuch

A kto umarł, ten nie żyje
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.