Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 lutego 2021
w Esensji w Esensjopedii

Yann le Pennetier, Grzegorz Rosiński
‹Thorgal #36: Aniel (oprawa twarda)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThorgal #36: Aniel (oprawa twarda)
Scenariusz
Data wydania14 listopada 2018
RysunkiGrzegorz Rosiński
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Egmont
CyklThorgal
Format48s. 215x290mm
Cena29,99
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Krótko o komiksach: Pożegnanie z „Thorgalem”
[Yann le Pennetier, Grzegorz Rosiński „Thorgal #36: Aniel (oprawa twarda)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kolejne albumy tego kultowego cyklu już jakiś czas temu przestały budzić emocje. Najlepszym dowodem na to jest karuzela z kolejnymi scenarzystami. Ale ten album jest ważny, bo jest on pożegnaniem Grzegorza Rosińskiego z „Thorgalem” a możliwe, że i z komiksem w ogóle.

Marcin Osuch

Krótko o komiksach: Pożegnanie z „Thorgalem”
[Yann le Pennetier, Grzegorz Rosiński „Thorgal #36: Aniel (oprawa twarda)” - recenzja]

Kolejne albumy tego kultowego cyklu już jakiś czas temu przestały budzić emocje. Najlepszym dowodem na to jest karuzela z kolejnymi scenarzystami. Ale ten album jest ważny, bo jest on pożegnaniem Grzegorza Rosińskiego z „Thorgalem” a możliwe, że i z komiksem w ogóle.

Yann le Pennetier, Grzegorz Rosiński
‹Thorgal #36: Aniel (oprawa twarda)›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThorgal #36: Aniel (oprawa twarda)
Scenariusz
Data wydania14 listopada 2018
RysunkiGrzegorz Rosiński
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Egmont
CyklThorgal
Format48s. 215x290mm
Cena29,99
Gatunekfantasy
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wielka szkoda, że przez miałkość scenariuszy ogromny talent naszego rysownika marnował się przez tych kilka (wręcz kilkanaście) lat. I chociaż osobiście nie jestem zwolennikiem stylu „malarskiego” to nadal z ogromną przyjemnością chłonę kadry stworzone przez Rosińskiego. A sama historia? Thorgal ze swoim synem Anielem uciekają z płonącego Bagdadu, przepraszam – Bag Dadhu, i trafiają do namorzynowego lasu. Tam spotykają starych znajomych z czasów „Błękitnej zarazy” – czyli znowu mamy powrót do zgranych wątków. I nie w tym problem, że postaci z wcześniejszych albumów powracają, ale że dzieje się to w sposób chaotyczny, bez pomysłu. Może Yann potrzebuje czasu, dwóch, trzech albumów na to, żeby jakoś się wygrzebać z tego, co namotali jego poprzednicy. Ale na razie wygląda na to, że nikt nie ma tej historii rozpisanej w dłuższej perspektywie, kilku, kilkunastu albumów do przodu. Czy nikt oprócz van Hamme′a nie jest w stanie stworzyć epopei na miarę „Krainy Qa"? Przecież mając taki materiał, takich bohaterów to jest zwykłe marnotrawstwo. Kiedyś uważałem, że Thorgala trzeba zepchnąć na dalszy plan, a głównym bohaterem uczynić Jolana. Teraz myślę, że to nie ma znaczenia, ważne jest wymyślenie dobrej historii.
koniec
18 grudnia 2018

Komentarze

19 XII 2018   10:34:19

Z całym szacunkiem (i sentymentem) dla serii, ale dałbym 20% mniej.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Świat już nigdy nie będzie taki sam
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

27 II 2021

Powoli zbliżamy się do wielkiego finału zbiorczych wydań „Invincible”. Widać to chociażby po tym, że wydarzenia ukazane w tomie dziesiątym stają się coraz bardziej radykalne.

więcej »

Koktajl z wirusów, klonów, zombie i wszystkich złoli
Agata Włodarczyk

26 II 2021

Peter Parker przeżył dość, aby móc wyczuć przekręt oraz zbrodnię nawet bez pomocy pajęczego zmysłu. Kiedy jednak chce sprawdzić, co takiego wyprawia się w New U, naturalny system ostrzegawczy Pająka nie tyle dzwoni, co ryczy głośniej niż syrena alarmowa.

więcej »

Nie każdy elf wygląda jak Legolas
Marcin Osuch

25 II 2021

Nie będę bardzo oryginalny twierdząc, że lubię ładnie wydane komiksy. Duży format (powiększony A4), twarda okładka, dużo materiałów dodatkowych. Taki właśnie jest pierwszy tom „Świata Dryftu”, i, co ważne, zawiera całkiem nieźle zapowiadającą się historię.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Z tego cyklu

Baranowski u Belgów
— Marcin Osuch

Opowieść kompletna
— Marcin Osuch

Urwisy z Piekarskiej i rewolucja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Panna detektywówna i przypinane pośladki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ratunku, mój wół poniósł!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kwiaty wyrastają z oczu…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Jakaś taka amerykańskawa ta polska rodzinka…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Avengers w odwrocie
— Andrzej Goryl

Gdy tatusia masz ambitnego
— Beatrycze Nowicka

Agent Żbik i brylanty
— Dagmara Trembicka-Brzozowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.