Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Dominique Bertail, Thierry Smolderen
‹Ghost Money›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGhost Money
Scenariusz
Data wydania28 listopada 2018
RysunkiDominique Bertail
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-637-5
Format320s. 225x297mm
Cena99,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Koniec prywatności

Esensja.pl
Esensja.pl
Ten komiks robi wrażenie jeszcze przed otwarciem - gruby, z intrygującą ilustracją na okładce. Lektura „Ghost Money” nie psuje tego wrażenia, wręcz przeciwnie.

Marcin Osuch

Koniec prywatności

Ten komiks robi wrażenie jeszcze przed otwarciem - gruby, z intrygującą ilustracją na okładce. Lektura „Ghost Money” nie psuje tego wrażenia, wręcz przeciwnie.

Dominique Bertail, Thierry Smolderen
‹Ghost Money›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGhost Money
Scenariusz
Data wydania28 listopada 2018
RysunkiDominique Bertail
PrzekładWojciech Birek
Wydawca Non Stop Comics
ISBN978-83-8110-637-5
Format320s. 225x297mm
Cena99,00
GatunekSF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Akcja komiksu rozpoczyna się od mocnego uderzenia: tuż po zakończeniu drugiej wojny irackiej w 2001 roku. Specjalne amerykańskie komando poluje na jednego człowieka, xxx, zwanego bankierem Al-Kaidy. Okazuje się, że w ciągu kilku dni poprzedzających zamach z 11. września ktoś wykupił olbrzymie ilości opcji wielu amerykańskich korporacji. Załamanie giełdowe po ataku na WTC spowodowało, że na tych opcjach zarobiono bajeczną fortunę. Komando gościa złapało, przerzuciło do słynnego Guantanamo i poddało torturom. Gość się nie złamał, męczony przez kilka lat wyzionął ducha i… przeskakujemy o dwadzieścia lat do przodu.
Czytelnik zostaje wrzucony do Londynu w sam środek wielkiej manifestacji przeciwko przejęciu władzy przez neokonserwatystów w… USA. Cóż, globalizacja. Tutaj zaczyna się formatowanie odbiorcy, gdyż okazuje się, że prawica powraca do władzy po pierwszy od czasów Busha juniora a przedrostek „neo” sugeruje, iż konserwatyści byli na wymarciu i jakimś cudem się odrodzili. Można się to podobać lub nie (w zależności od poglądów politycznych 1)) ale jest to sprawnie zrobione (o czym później) i współgra z całością. O tyle jest to ważne, że główne bohaterki zostaną wciągnięte w tryby wielkiej polityki. Tymi bohaterkami są Chamza i Lindsey, które poznają się w trakcie wspomnianej manifestacji (pierwsza ratuje tę drugą przed stratowaniem). Lindsey to niezamożna studentka, natomiast Chamza należy do elity elit. Pochodzi z Republiki Taszkickiej (fikcyjne państwo powstałe na gruzach byłego ZSRR). Jest niewyobrażalnie bogata, ma wolny wstęp do najbardziej ekskluzywnych klubów w Londynie i nie tylko. Posiada własny suborbital (wyglądem przypominający nieco SpaceShipTwo Virgin Galactic, tyle że z całkowicie przeszklonym przedziałem pasażerskim), mieszka w najdroższych hotelach w świata. Jej majątek mocno napędza akcję („skoczymy na zakupy do Dubaju?”) ale też silnie wiąże z wątkiem otwierającym opowieść, w końcu tytułowe „widmowe pieniądze” do czegoś zobowiązują.
Pojawia się wątek miłości między obiema paniami. Jest on poprowadzony bardzo delikatnie, nienachalnie, co jest rzadkością w dzisiejszych komiksach. Ale żeby relacje między bohaterami nabrały więcej kolorów, Chamza zakochuje się w niejakim Umarze, zwanym „emirem światła”. Tutaj ponownie pojawiają się wraży Amerykanie, którym mocno nie w smak działania emira (ponoć chce zdemokratyzować Bliski Wschód). Chamza zostaje porwana (na chwilę) – w jej oczy zostają wszczepione miniaturowe kamery oraz nadajnik. I jest to zdecydowanie najlepszy element całego komiksu. Po uwolnieniu, każdy jej krok jest śledzony, każda sekunda jej życia jest nagrywana. Oglądając tę historię trudno jest opędzić od nurtujących myśli na temat moralnej strony tak głęboko posuniętej inwigilacji. A przecież takie technologie są już na wyciągnięcie ręki. I niedługo nie będzie miało znaczenia czy autorzy lub czytelnicy będą zwolennikami „prawaków” czy „lewaków”. Takie urządzenia będą godziły w nasze prawo do prywatności niezależnie od tego jaka ideologia będzie przyświecała rządzącym. Jednak żeby nie było, cały ten koncept z permanentną inwigilacją perfekcyjnie wpasowuje się w główny nurt historii, czyli poszukiwanie wspomnianych „ghost money”. Z jednej strony macki służb specjalnych się zaciskają, z drugiej – poznajemy oazy wolności w zglobalizowanym świecie. Są nimi odpowiednik dzisiejszego „ciemnego internetu” – Black Cloud oraz, w świecie fizycznym, Enklawa: rządząca się swoimi prawami kraina żywcem wyjęta z filmów o agentach specjalnych. I trzeba przyznać, że Thierry Smolderen bardzo sprawnie rozwija poszczególne wątki, a w końcowej fazie zbiera je do kupy. Bardzo mało jest tutaj rozwiązań „ex machina”, a nawet jeśli są, to ich pojawienie zostało zaplanowane i wplecione w intrygę dużo wcześniej. Scenarzysta zadbał też o równowagę między momentami pełnymi akcji a tymi dającymi bohaterom nieco wytchnienia (ale nie zawsze czytelnikowi) i czasu na dyskusje.
Historia opowiedziana w „Ghost Money” jest przedstawiona na tle bardzo solidnie zbudowanego świata i to na wszystkich praktycznie poziomach. Mamy porządnie przedstawiony globalny układ polityczny. Nadal pierwsze skrzypce grają Stany, ale Chiny depczą im po piętach. Wizja rozwoju technologicznego też jak najbardziej rozsądna. Nie ma żadnego rozwiązania technicznego wziętego z kapelusza, wszystkie urządzenia, technologie są rozwiązaniami będącymi rozwinięciem tego, co mamy dostępne obecnie. Pod względem konstrukcji świata komiks nieco przypomina „Dallasa Barra”. Także od strony graficznej „Ghost Money” nawiązuje do dzieła spółki Marvano-Haldeman. Solidna, czysta kreska, bardzo sprawnie przedstawione wszystkie elementy i artefakty technologiczne, poprawnie narysowane postaci ludzkie.
Autorzy chyba chcieli stworzyć komiksowy manifest antykonserwatywny. W tej kwestii nie będę się wypowiadał, ale na pewno wyszła im z tego bardzo dobra sensacyjna opowieść.
koniec
20 grudnia 2018
1) – inna sprawa, że autorzy w posłowiu otwartym tekstem piszą o swoich poglądach politycznych. Poglądy jak poglądy, ale naiwne jest ich przekonanie, że brudne chwyty stosują tylko USA pod rządami republikanów, a wszystkie inne kraje mają czyste ręce.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Marvel: Łamie kości, burzy mury
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

19 I 2019

Wyobraźcie sobie postać Domu Pomysłów, której solowych przygód nie chcielibyście poznać. Założę się, że nie jest to Karnak. Bo komu do głowy przyszłoby robić osobną miniserię poświęconą akurat temu Inhumanowi. A jednak taka powstała i trafiła na łamy sto pięćdziesiątego dziewiątego tomu Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Karnak: Wszechobecna skaza”.

więcej »

Zło dobrem zwyciężać
Paweł Ciołkiewicz

18 I 2019

Czwarty tom „Głębi” nieco rozczarowuje. Po śmierci Stel Caine akcja zwalnia i zdecydowanie za bardzo brnie w psychologiczne zawiłości. Opowieść o poszukiwaniu nadziei zawsze była nimi przesycona, ale do tej pory doskonale to komponowało się z akcją. Teraz wydaje się, że Rick Remender snuje swoją opowieść jakby z mniejszym przekonaniem.

więcej »

Inspektor Ishida na tropie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

17 I 2019

Ten malutki (nawet w sandałach geta na koturnie jest sporo niższy od Usgiego) policjant jest jedną z moich ulubionych postaci w cyklu. Nic więc dziwnego, że z niecierpliwością czekałam na tom „Tajemnice”, w którym pojawia się on w każdej ważniejszej historyjce. Dlaczego „ważniejszej” i które są nieważne?

więcej »

Polecamy

Dwa, może trzy

Kadr, który…:

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Kadry odnalezione #2
— Marcin Osuch

Nerd w świecie fantasy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Minki dziewczynki i twarze gliniarzy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mary Jane, kocham cię!
— Marcin Knyszyński

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Ciekawe, co na to mama Goliata…
— Marcin Osuch

Przypadek? Nie sądzę
— Marcin Osuch

Instrukcja, głupcze!
— Marcin Osuch

Niedoskonała odyseja kosmiczna
— Marcin Osuch

Mój przyjaciel Stalin
— Marcin Osuch

To gumisie nie miały białych czapek?
— Marcin Osuch

Wysiłek, pomysłowość i upór
— Marcin Osuch

A kto umarł, ten nie żyje
— Marcin Osuch

Dlaczego Armstrong?
— Marcin Osuch

Doman barbarzyńca
— Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.