Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Marek Rubec
‹Jarmil›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJarmil
Scenariusz
Data wydanialistopad 2018
RysunkiMarek Rubec
Wydawca Centrala
ISBN9781912278046
Format52s. 160x270 mm
Cena45,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Smacznego…
[Marek Rubec „Jarmil” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Jarmil” Marka Rubeca to komiks skłaniający do refleksji na temat natury konsumpcyjnego świata, w jakim przyszło nam żyć. Krótkie historyjki o perypetiach człekokształtnej małpy czyta się – a w zasadzie ogląda – fajnie, ale po skończonej lekturze, natychmiast się o nich zapomina. Może jedynie opowieść o hamburgerach zostaje w pamięci nieco dłużej. Choć akurat o niej chciałoby się zapomnieć jak najszybciej.

Paweł Ciołkiewicz

Smacznego…
[Marek Rubec „Jarmil” - recenzja]

„Jarmil” Marka Rubeca to komiks skłaniający do refleksji na temat natury konsumpcyjnego świata, w jakim przyszło nam żyć. Krótkie historyjki o perypetiach człekokształtnej małpy czyta się – a w zasadzie ogląda – fajnie, ale po skończonej lekturze, natychmiast się o nich zapomina. Może jedynie opowieść o hamburgerach zostaje w pamięci nieco dłużej. Choć akurat o niej chciałoby się zapomnieć jak najszybciej.

Marek Rubec
‹Jarmil›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułJarmil
Scenariusz
Data wydanialistopad 2018
RysunkiMarek Rubec
Wydawca Centrala
ISBN9781912278046
Format52s. 160x270 mm
Cena45,00
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl: 37,47 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Bohaterem zawartych w albumie historyjek, opowiedzianych bez słów jest człekokształtna małpa o imieniu Jarmil (tak można w każdym razie przypuszczać). Najpierw widzimy ją, jak podczas zakupów w supermarkecie uświadamia sobie, że jest spóźniona. Później obserwujemy szaleńczą pogoń przez całe miasto, pełną niebezpiecznych ewolucji i ekwilibrystycznych sztuczek. Czego się w końcu nie robi, żeby zdążyć na swój ulubiony film. Jarmil daje się też poznać jako osoba z żyłką do interesów. Jego przepis na hamburgery przynosi mu wielu klientów. I to klientów zadowolonych. Jest także opowiastka rozgrywająca się w niepokojącym świetle księżyca, oraz czarno-biała historyjka, w której nasz bohater wprowadza w życie marzenia o byciu superbohaterem. Album uzupełniają pojedyncze rysunki ukazujące bohatera w różnych sytuacjach. Proste, schematyczne rysunki Rubeca mają swój urok. Autor w bardzo sprawny sposób pokazuje przebieg zdarzeń, co jest o tyle istotne, że „Jarmil” to komiks niemy.
Markowi Rubecowi nie można odmówić poczucia humoru, pomysłowości oraz pewnej lekkości w snuciu swoich opowieści, ale w jego pracach nie ma tej drapieżności, oryginalności i wyrazistości, którą znajdziemy na przykład w planszach Joana Cornelli. Hiszpański rysownik porusza, jak się zdaje, podobną problematykę, ale robi to w sposób wyjątkowy, na długo zapadający w pamięć. Jego kontrowersyjne, obrazoburcze i skrajnie surrealistyczne prace mają znacznie większą siłę wyrazu. Każda plansza jest spuentowana w sposób wywracający do góry nogami zastane interpretacje. Natomiast w „Jarmilu” wszystko jest dużo bardziej przewidywalne i mniej wyraziste. Poznając puenty poszczególnych historyjek kiwamy po prostu głową, stwierdzając, że są fajne, a nawet zabawne. Nie są jednak tak mocne, jak można byłoby oczekiwać po undergroundowym komiksie.
Komiks Marka Rubeca stanowi ciekawą, ale nie do końca satysfakcjonującą próbę satyryczno-ironicznego spojrzenia na współczesne społeczeństwo konsumpcyjne. W krótkich historyjkach ukazujących absurdy dzisiejszego świata nie ma bowiem nic specjalnie odkrywczego ani przełomowego. Widzimy w nich raczej kolejną, dość oczywistą, diagnozę problemów współczesności. Na pierwszy plan wysuwa się powtarzana już wielokrotnie teza, mówiąca o tym, że przed konsumpcją nie ma ucieczki. No, może co najwyżej ucieczka w inną konsumpcję. My znamy to dobrze. W końcu nasza, polska człekokształtna małpa, na której zwariowanych przygodach wychowały się całe pokolenia – w tym piszące te słowa – od jakiegoś czasu robi w reklamie. Świat się kończy.
koniec
21 grudnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Bez nieba gwiaździstego, bez prawa moralnego
Sebastian Chosiński

16 IX 2019

Ależ to jest dobre! I przerażające. Wizja końca świata pokazana została tu w sposób syntetyczny – od szczegółu do ogółu – a więc zupełnie inaczej niż w publikowanych dotychczas opowieściach postapokaliptycznych. Zanim Jean-Christophe Chauzy powie, co się wydarzyło, musimy wraz z bohaterami „Reszty świata” przejść prawdziwą gehennę. A na końcu tej drogi czeka nas… tego zapewne dowiemy się z części drugiej cyklu.

więcej »

Marvel: Game over, man, game over!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 IX 2019

Ostatni, sto siedemdziesiąty tom Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela przynosi trzeci, finałowy odcinek eventu zakrojonego na kosmiczną skalę „Avengers: Operacja – Galaktyczna burza”.

więcej »

Tezy o głupocie, biciu i zaśmiecaniu
Paweł Ciołkiewicz

13 IX 2019

„Lis pospolity, czyli z zaśmieconego lasu bajki nie da dzieci” Szczepana Atroszki to niepozorny komiks podejmujący kilka ważnych problemów. Pod pretekstem opowiedzenia humorystycznych historyjek ze zwierzętami w roli głównej, autor brutalnie rozprawia się z ludzką głupotą, zachłannością oraz niewdzięcznością.

więcej »

Polecamy

Dwanaście i pół fortepianu

Kadr, który…:

Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ludzie nietoperze
— Paweł Ciołkiewicz

Z kategorii „cytaty”
— Wojciech Gołąbowski

Córy Iranu
— Paweł Ciołkiewicz

…i nie zawaham się…
— Wojciech Gołąbowski

Pytania ważne i ważniejsze
— Wojciech Gołąbowski

Docent tragarz
— Paweł Ciołkiewicz

Nie wyobrażaj sobie!
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Tezy o głupocie, biciu i zaśmiecaniu
— Paweł Ciołkiewicz

Dwa światy
— Paweł Ciołkiewicz

Wielka draka w chińskiej dzielnicy
— Paweł Ciołkiewicz

Wieczna krew
— Paweł Ciołkiewicz

Co, ja nie przebiegnę maratonu? (Trzymaj mi piwo…)
— Paweł Ciołkiewicz

Poznać prawdę o sobie
— Paweł Ciołkiewicz

Nie w moim ogródku!
— Paweł Ciołkiewicz

Krew jest kobietą
— Paweł Ciołkiewicz

Spotkania ze śmiercią
— Paweł Ciołkiewicz

Bawiąc, uczyć!
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.