Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #158: Czarna Pantera: Naród pod naszymi stopami›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #158: Czarna Pantera: Naród pod naszymi stopami
Data wydania12 grudnia 2018
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

Marvel: Wolność wiodąca lud na barykady

Esensja.pl
Esensja.pl
Po udanym filmie o swoich przygodach, Czarna Pantera stał się jednym z najpopularniejszych rysunkowych postaci z super mocami. Wciąż czekamy jednak na dobry komiks o jego przygodach, jaki ukazałby się po polsku. Niestety zaprezentowany w sto pięćdziesiątym ósmym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Czarna Pantera: Naród pod naszymi stopami” takim nie jest.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Wolność wiodąca lud na barykady

Po udanym filmie o swoich przygodach, Czarna Pantera stał się jednym z najpopularniejszych rysunkowych postaci z super mocami. Wciąż czekamy jednak na dobry komiks o jego przygodach, jaki ukazałby się po polsku. Niestety zaprezentowany w sto pięćdziesiątym ósmym tomie Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela „Czarna Pantera: Naród pod naszymi stopami” takim nie jest.

‹Wielka Kolekcja Komiksów Marvela #158: Czarna Pantera: Naród pod naszymi stopami›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielka Kolekcja Komiksów Marvela #158: Czarna Pantera: Naród pod naszymi stopami
Data wydania12 grudnia 2018
Wydawca Hachette
CyklWielka Kolekcja Marvela
Cena39,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Punkt wyjścia dla odświeżonych po „Tajnych Wojnach” przygód Czarnej Pantery był całkiem niezły. Oto król T′Challa wraca do Wakandy, by ponownie objąć utracony tron. Niestety nie jest to powrót w glorii i chwale, a wręcz przeciwnie. Niegdyś najwspanialsze państwo świata, wygląda teraz niczym ruina. Po serii zniszczeń, jakich doznało w wyniku ataków doktora Dooma, następnie Namora i Thanosa, dumny niegdyś lud upadł na kolana. Winą za ten fakt obarcza się przywódcę, któremu zarzuca się, że więcej czasu poświęca pracy w Avengers niż swojej zaszczytnej funkcji.
Scenarzysta Ta-Nehisi Coates miał więc spore pole do manewru w kreowaniu opowieści. Wybrał najciekawszą drogę, czyli wzniecił rewolucję w Wakandzie. I to na wielu płaszczyznach. Z jednej strony mamy niezadowoloną ludność, z drugiej zbuntowane wojowniczki ze straży przybocznej, a z trzeciej filozoficzne dysputy na temat zestawienia monarchii absolutnej z demokracją. Wszystko to zostało lekko podlane syndromami problemów z jakimi boryka się współczesna Afryka, czyli wykorzystywanie biednych, przemoc wobec kobiet, korupcja i terroryzm. Niestety scenarzyście albo zabrakło umiejętności, albo wystraszył się tak mocnych tematów i nie sprostał pierwotnym założeniom.
Być może oczekuję za dużo od komiksu rozrywkowego, ale skoro już się sięgnęło po rzeczy najcięższego kalibru, powinno się je konsekwentnie doprowadzić do satysfakcjonującego końca. Choć na razie mamy do czynienia z pierwszą częścią opowieści, już można powiedzieć, że takowego nie będzie. Historia dość szybko zamieniła się w swoją własną karykaturę, tonącą w patetycznych, wyświechtanych frazesach o tym, że „dobry król powinien być inspiracją dla ludu”. Nie idą za tym jednak konkretne działania, ponieważ owa „inspiracja” sprowadza się do zwyczajowego pałowania przeciwników.
Słabo również wygląda zarysowanie osobowości tych, którzy doprowadzili do rewolucji, wchodzących w tym wypadku w stereotypowe role tych złych. I jak zwykle okazuje się, że wszelkie nieszczęścia w Afryce związane są z ingerencją Białych. Być może nie rzucałoby się to w oczy, gdybyśmy mieli do czynienia z akcyjniakiem, jak w „Kim jest Czarna Pantera?” (WKKM – 50), gdzie chodzi o atak superłotrów pokroju Clawa i Rhino. Niestety tutaj wszystko zostało otoczone pseudointelektualnymi rozważaniami, które najzwyczajniej w świecie dość szybko stają się nudne.
Niezbyt spektakularnie wygląda także strona graficzna komiksu. Odpowiada za nią dwóch rysowników Brian Stelfreeze (4 zeszyty) oraz Chris Sprouse (2 zeszyty) i prezentują oni podobny poziom, sformatowany do standardów współczesnego Marvela. Jest więc starannie, przejrzyście, ale bez wyraźnych cech charakterystycznych i kadrów zapadających w pamięć.
Wakanda to bez wątpienia ciekawe państwo, będące przez dekady przedstawiane, jako kraina szczęśliwości i gloryfikowane przez marvelowych twórców, pomimo tego, że zasadniczo opiera się na monarchii absolutnej, gdzie rolę głównego sędziego sprawuje król (widać to także tutaj, kiedy na początku jedna z przedstawicielek elitarnej jednostki bojowej kobiet zostaje skazana na karę śmierci bez możliwości odwołania). Była więc szansa by „Naród pod naszymi stopami” nieco zweryfikował myślenie o tym kraju. Próba została podjęta, ale na razie wychodzi ona co najmniej średnio.
koniec
12 stycznia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zło dobrem zwyciężać
Paweł Ciołkiewicz

18 I 2019

Czwarty tom „Głębi” nieco rozczarowuje. Po śmierci Stel Caine akcja zwalnia i zdecydowanie za bardzo brnie w psychologiczne zawiłości. Opowieść o poszukiwaniu nadziei zawsze była nimi przesycona, ale do tej pory doskonale to komponowało się z akcją. Teraz wydaje się, że Rick Remender snuje swoją opowieść jakby z mniejszym przekonaniem.

więcej »

Inspektor Ishida na tropie
Agnieszka ‘Achika’ Szady

17 I 2019

Ten malutki (nawet w sandałach geta na koturnie jest sporo niższy od Usgiego) policjant jest jedną z moich ulubionych postaci w cyklu. Nic więc dziwnego, że z niecierpliwością czekałam na tom „Tajemnice”, w którym pojawia się on w każdej ważniejszej historyjce. Dlaczego „ważniejszej” i które są nieważne?

więcej »

Ciekawe, co na to mama Goliata…
Marcin Osuch

16 I 2019

Nad tym właśnie zastanawiała się siostra Chucka, dowiedziawszy się, że Goliat przegrał uderzony kamieniem w głowę. Urocze, prawda? Jak całe najnowsze „Fistaszki”.

więcej »

Polecamy

Dwa, może trzy

Kadr, który…:

Dwa, może trzy
— Wojciech Gołąbowski

Kadry odnalezione #2
— Marcin Osuch

Nerd w świecie fantasy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Minki dziewczynki i twarze gliniarzy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Mary Jane, kocham cię!
— Marcin Knyszyński

Dłonie i łapki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cały we krwi!
— Marcin Knyszyński

Trach! Łup! Aaargh!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Co Kropelka sklei…
— Jacek „Korodzik” Dobrzyniecki

Pola śmierci
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Ciąża to nie choroba, ale…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pożegnanie Wielkiego Dekonstruktora
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jedno oko na Maroko
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kobieta na stanowisku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Filmy rządzą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ci nudni superbohaterowie i Gościu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Elektroniczny morderca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Niszczyciel Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najlepsza stylówa w mieście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Deadpoolem w płot
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zagraj to jeszcze raz Sam: Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piję, bo się wstydzę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Puzzle doktora Dooma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dawno temu w Zamorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Do czterech razy sztuka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tajne wojny domowe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Made in Heaven
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Duch Marina Goodmana ma się dobrze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nazywał się Lemmy i grał rock’n’roll
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.