Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 września 2020
w Esensji w Esensjopedii

Yuki Urushibara
‹Mushishi #6›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMushishi #6
Scenariusz
Data wydania19 sierpnia 2016
RysunkiYuki Urushibara
PrzekładRadosław Bolałek
Wydawca Hanami
CyklMushishi
ISBN9788365520067
Format260s. 150×210mm
Cena34,90
Gatunekmanga
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Gwiazdy cały czas są na niebie
[Yuki Urushibara „Mushishi #6” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ginko wytrwale pomaga ludziom dotkniętym oddziaływaniem dziwnych istot. Szósty tom serii „Mushishi” Yuki Urushibary nie tylko przynosi kolejną porcję nastrojowych opowieści o jego zmaganiach z siłami natury, ale stwarza również okazję do refleksji o sprawach fundamentalnych.

Paweł Ciołkiewicz

Gwiazdy cały czas są na niebie
[Yuki Urushibara „Mushishi #6” - recenzja]

Ginko wytrwale pomaga ludziom dotkniętym oddziaływaniem dziwnych istot. Szósty tom serii „Mushishi” Yuki Urushibary nie tylko przynosi kolejną porcję nastrojowych opowieści o jego zmaganiach z siłami natury, ale stwarza również okazję do refleksji o sprawach fundamentalnych.

Yuki Urushibara
‹Mushishi #6›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMushishi #6
Scenariusz
Data wydania19 sierpnia 2016
RysunkiYuki Urushibara
PrzekładRadosław Bolałek
Wydawca Hanami
CyklMushishi
ISBN9788365520067
Format260s. 150×210mm
Cena34,90
Gatunekmanga
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Opowieści zawarte w mandze można znów interpretować jako historie o ludzkim losie i życiowych problemach. Album otwiera „Niebiańska nić” – historia o dziewczynie, która chwyciła wystającą nieba nić i… została przez nią porwana. Zniknęła z oczu otaczających ją ludzi. Choć tak naprawdę była nadal między nimi, to niestety stała się dla nich niewidzialna. Czy Ginko znajdzie jakiś sposób, by na nowo mogła w żyć pełni? „Świergocząca muszla” to z kolei opowieść o dwóch dziewczynkach, które spotykają się na plaży i wspólnie zbierają muszle. Jedna z nich mieszka we wiosce, druga natomiast żyje samotnie z ojcem na uboczu. Dlaczego mężczyzna zdecydował się opuścić wioskę i zabronił swojej córce odzywać się do żyjących w niej ludzi? Czy w obliczu nadciągającego niebezpieczeństwa zmieni swoje postępowanie?
„Ręka muskająca” wieczór to opowieść o chłopaku posiadającym dziwną moc kontrolowania zwierząt. Wykorzystuje ją do polowań, ale zabite przez niego zwierzęta mają nieprzyjemny zapach. Z tego powodu nie może nigdzie sprzedać ich mięsa. Ginko szybko orientuje się, że spowodowało to bardzo niebezpieczne mushi. Czy uda mu się uratować chłopaka i jego brata? Toki to imię bohatera kolejnej opowieści – „Pod śniegiem”. Chłopak obwinia się za śmierć swojej siostry. Tragedia wydarzyła się, gdy wracali z połowu ryb – pod dziewczynką załamał się lód. Od tego momentu chłopak żyje na odludziu i co najdziwniejsze – tam gdzie pójdzie, zawsze pada śnieg. Album zamyka „Bankiet na skraju dziczy”. To opowieść o młodym chłopaku, który przez przypadek trafił na imprezę, czy też bankiet, organizowany w lesie przez ludzi zajmujących się badaniem mushi. Chłopak przyniósł ze sobą dziwny, uwarzony przez siebie alkohol, czym wzbudził prawdziwe zainteresowanie.
Yuki Urushibara konsekwentnie snuje swoje opowieści kreując nastrojową i pełną zadumy atmosferę. Każdą historię można interpretować jako zaproszenie do namysłu nad uniwersalnymi problemami, z jakimi mierzą się ludzie. Jest tu na przykład mowa o konieczności akceptowania bliskich nam osób takich, jakimi są. Wbrew wszelkim okolicznościom i bez względu na opinie innych. Nie chodzi przecież o to, żeby zadowalać obcych ludzi, ale żeby docenić obecność najważniejszych w naszym życiu osób i cieszyć się każdą spędzoną z nimi chwilą. Są także refleksje o tym, że czasami, dla dobra naszych bliskich, trzeba zdecydować się na poświęcenie. Trzeba zrezygnować z dumy i zrobić to, co właściwe. Autorka mówi także o tym, że poczucie winy może być czymś wyniszczającym dla człowieka. Jeśli mamy dalej żyć, to trzeba sobie jakoś nim poradzić. Nawet, gdy wydaje się to niemożliwe.
Wszystko to może brzmieć jak nachalne moralizowanie, ale w mandze nie ma ani odrobiny zadęcia. Wszystko jest ukazane z – chciałoby się powiedzieć – japońską wrażliwością i delikatnością. Autorka mówi o sprawach ważnych, ale robi to w sposób pozbawiony wszelkiego patosu. Poszczególne dramaty zawsze rozgrywają się pomiędzy ludźmi i mushi w bardzo dyskretny sposób. Ginko zaś zawsze jest jedynie – albo aż – figurą pełniącą funkcję łącznika. Próbuje zrozumieć naturę tajemniczych stworzeń i objaśnić ludziom zasady ich działania. Zawsze chce znaleźć jakiś sposób, by rozwiązać ludzkie problemy, ale ostatecznie jednak to zawsze od konkretnego człowieka zależy sukces zaproponowanej przez niego terapii. A zatem ludzie wspomagani przez tytułowanego bohatera próbują rozwiązywać swoje problemy, a czytelnik ma okazję towarzyszyć im w tych zmaganiach. Warto z tej okazji skorzystać, bo lektura każdego kolejnego tomu serii to zawsze wspaniała wyprawa do zupełnie innego, fascynującego świata.
koniec
28 stycznia 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Karola los wzniosły, los podły
Tomasz Nowak

24 IX 2020

Pamiętacie Johnhny′ego Rottena wykrzykującego dramatyczne pytanie: Kto zabił Bambi? Okazuje się, że to nie jedyne prawdziwie dramatyczne pytanie popkultury. Jest choćby taki Karol. Ba, powstał poświęcony mu w całości komiks! Ale jedyna wiedza o nim pochodzi z tytułu „Mówili na niego Karol”. Nadal więc pytamy, kim on właściwie jest? A odpowiedź, że to trup wcale nas nie zadowala.

więcej »

Wracamy do Teksasu, tam nie ma ropy
Marcin Osuch

23 IX 2020

Prawie dziesięć lat temu, przy okazji serii zbiorczych „Lucky Luke’ów” w rozmiarze szkolnych zeszytów, wyraziłem nadzieję, że przyjdzie czas, gdy wszystkie te historie zostaną wydane tak jak zostały do tego stworzone, w formacie A4. Od kilku lat Egmont wznawia całą serię właśnie w tym kształcie i ostatnio przyszedł czas na tom osiemnasty – „W cieniu wież wiertniczych”.

więcej »

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
Marcin Knyszyński

22 IX 2020

Dziś znowu czytamy „Sin City”. Poznaliśmy już brutalnego Marva i poharatanego psychicznie Dwighta. Obaj byli antybohaterami pełną gębą, nie różnili się zbytnio od bandziorów, którym stawiali czoła. Dziś spotkamy Johna Hartigana, pierwszego jednoznacznie pozytywnego mieszkańca Miasta Grzechu – zdecydowanie najmniej cynicznego i zepsutego. Być może dlatego cierpi najbardziej.

więcej »

Polecamy

Komiks, którego nie było

Podziemny front:

Komiks, którego nie było
— Konrad Wągrowski

Bitwa o szyny
— Konrad Wągrowski

Dobry Niemiec
— Konrad Wągrowski

Granat do studzienki, czyli najśmielsza akcja bojowa
— Konrad Wągrowski

Po twarzy poznasz konfidenta
— Konrad Wągrowski

Wybuch w burdelu
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Kwiaty ciernistych dróg
— Paweł Ciołkiewicz

Błogosławieństwo i przekleństwo
— Paweł Ciołkiewicz

Bratnie dusze
— Paweł Ciołkiewicz

Srebrny demon
— Paweł Ciołkiewicz

Życie włóczęgi
— Paweł Ciołkiewicz

Są na tym świecie rzeczy…
— Paweł Ciołkiewicz

Tegoż autora

Nic nie jest tak skomplikowane, jak się wydaje
— Paweł Ciołkiewicz

Ratunku!!! Człowieki atakują!
— Paweł Ciołkiewicz

Abrakadabra to czary i magia…
— Paweł Ciołkiewicz

Duchy umarłych
— Paweł Ciołkiewicz

My name is Brazil. Bruno Brazil
— Paweł Ciołkiewicz

Droga nienawiści to droga do pustki
— Paweł Ciołkiewicz

Czarująca feeria
— Paweł Ciołkiewicz

Witajcie w Blackwood College
— Paweł Ciołkiewicz

Nic nie może przecież wiecznie trwać
— Paweł Ciołkiewicz

Rewolwerowcy i potwory
— Paweł Ciołkiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.