Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 8 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Tomás Giorello, Matt Kindt
‹X-O Manowar #1: Żołnierz›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułX-O Manowar #1: Żołnierz
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2018
RysunkiTomás Giorello
Wydawca KBOOM
CyklX-O Manowar
ISBN9788395172120
Format124s. 170x260 mm
Cena49,00
Gatunekfantasy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Pora zacząć toczyć wojnę
[Tomás Giorello, Matt Kindt „X-O Manowar #1: Żołnierz” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nowy gracz na naszym rynku komiksowym – wydawnictwo KABOOM – zaatakowało z grubej rury, prezentując przygody jednego z najpopularniejszych herosów, który nie należy ani do DC, ani do Marvela, a mianowicie X-O Manowara. Na razie otrzymujemy pierwszy tom jego odświeżonych przygód z podtytułem „Żołnierz”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pora zacząć toczyć wojnę
[Tomás Giorello, Matt Kindt „X-O Manowar #1: Żołnierz” - recenzja]

Nowy gracz na naszym rynku komiksowym – wydawnictwo KABOOM – zaatakowało z grubej rury, prezentując przygody jednego z najpopularniejszych herosów, który nie należy ani do DC, ani do Marvela, a mianowicie X-O Manowara. Na razie otrzymujemy pierwszy tom jego odświeżonych przygód z podtytułem „Żołnierz”.

Tomás Giorello, Matt Kindt
‹X-O Manowar #1: Żołnierz›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułX-O Manowar #1: Żołnierz
Scenariusz
Data wydaniagrudzień 2018
RysunkiTomás Giorello
Wydawca KBOOM
CyklX-O Manowar
ISBN9788395172120
Format124s. 170x260 mm
Cena49,00
Gatunekfantasy, SF
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
X-O Manowar to postać ze świata Valiant Comics (od 2018 roku wydawnictwo oficjalnie nazywa się DMG Entertainment). Narodził się w 1992 roku, zaś jego ojcami jest czterech gwiazdorów w osobach Jima Shootera, Steve′a Engleharta, Boba Laytona i Barry′ego Windsor-Smitha. Zyskał on sporą popularność, choć jego geneza wydaje się co najmniej niedorzeczna. X-O Manowar to bowiem żyjąca zbroja, której właścicielem jest Aric z Dacji. Urodził się w czasach panowania Imperium Rzymskiego, gdzie całkiem nieźle radził sobie jako wojownik. Jego karierę przerwali nagle kosmici, którzy uprowadzili go w charakterze niewolnika. Przez lata cierpiał katusze, aż wreszcie udało mu się zbiec, dzięki kradzieży potężnej zbroi. W międzyczasie na Ziemi minęły dwa millenia i wylądował w naszych czasach.
Jednak, jak zaznaczono na czwartej stronie okładki, to było kiedyś. Rozpoczynając lekturę „Żołnierza”, spotykamy Arica, który wyrzekł się przemocy. Pogrzebał zbroję i zamieszkał na planecie Gorin, gdzie w pocie czoła uprawia rolę. Mieszka wraz z niebieskooką humanoidalną przedstawicielką miejscowej rasy i – niczym Clint Eastwood w „Bez przebaczenia” – chciałby spokojnie dożyć końca swoich dni, nie będąc nękanym przez nikogo.
I tak, jak w przypadku kowboja, tak i tutaj, nie będzie to możliwe. Na planecie wybuchła wojna, a Aric został przymusowo wcielony do armii. Na swoje nieszczęście, jako rekrut z łapanki jest wystawiony na pierwszą linię w charakterze mięsa armatniego. By przeżyć musi pogodzić się ze zbroją i zostaje nieformalnym przywódcą podobnych mu straceńców.
Dzięki temu, że X-O rozpoczyna całkiem nowy rozdział w swoim życiu, polscy czytelnicy, nie znający tej postaci, spokojnie odnajdą się w fabule. Póki co zaczyna się intrygująco, pomimo tego, że praktycznie niemal przez cały czas ktoś z kimś walczy w epickich pojedynkach. Przedstawiony świat jest barwny, mimo że nie należy do wybitnie odkrywczych. Z kolei Aric to intrygująca postać, którą da się lubić i szczerze się mu kibicuje.
Całość jest świetnie narysowana przez Tomása Giorello. Jego prace są bardzo dokładne i dynamiczne, co sprawdza się w licznych sekwencjach batalistycznych. Sam Aric w jego interpretacji wygląda, niczym rasowy wojownik fantasy, który najlepsze czasy ma za sobą, ale jednak rusza na ostatnią misję.
Żeby nie było, iż tylko chwalę, na koniec łyżka dziegciu. Domyślam się, że KABOOM opublikował zbiorcze wydanie „X-O Manowar” dokładnie w wersji amerykańskiej i stąd fakt, że pomimo niezbyt obszernej zawartości komiksu, jego jedną czwartą zajmują dodatki, które w przypadku postaci, o której nic nie wiemy, nie stanowią specjalnej atrakcji. Osobiście zamiast nich wolałbym otrzymać jeszcze jeden zeszyt przygód Arica, bo lektura kończy się zdecydowanie zbyt szybko, pozostawiając spore uczucie niedosytu.
Trochę mnie śmieszą przytoczone na końcu komiksu peany na jego cześć, bo mimo wszystko nie mamy do czynienia z arcydziełem. Nie oczekiwałem jednak, że tak będzie. „Żołnierz” to porcja bardzo przyzwoitej rozrywki i zapowiedź cyklu, który przy odrobinie szczęścia ma szansę stać się przebojem.
koniec
15 lutego 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Diabłu na pohybel
Marcin Knyszyński

8 IV 2020

Wydawnictwo Egmont przedstawia polskim czytelnikom jedną z najbardziej popularnych serii komiksowych linii DC Vertigo. Robi to trochę nie po kolei – w zeszłym roku wyszły dwa zbiorcze albumy runu Briana Azzarello, a teraz dopiero pierwszy tom autorstwa Gartha Ennisa. Irlandzki scenarzysta zaczął pisać „Hellblazera” sto numerów i dziewięć lat wcześniej niż autor „100 naboi”. Teraz jego komiks trafia do Polski (choć tak właściwie jest to w dużej części ponowna wizyta).

więcej »

Po Ennisie
Andrzej Goryl

7 IV 2020

„Punisher MAX” to seria kojarzona głównie z Garthem Ennisem. Nic dziwnego – irlandzki autor ją rozpoczął i prowadził przez kilkadziesiąt numerów. Stworzył w tym czasie szereg bardzo porządnych (i kilka wyjątkowo udanych) historii. Ojciec „Kaznodziei” pokazał, że świetnie czuje postać Franka Castle’a i nawet z prostych historii o tym bohaterze potrafi dużo wyciągnąć. Jednak szósty tom tego cyklu powstał bez jego udziału. Zebrane tu scenariusz popełnili inni autorzy: Greg Hurwitz, Duane (...)

więcej »

Blast It!
Marcin Knyszyński

6 IV 2020

Czytaliśmy ostatnio „Western” Jeana Van-Hamme’a i Grzegorza Rosińskiego. Dziś znowu udajemy się na komiksowy Dziki Zachód – ale trochę bardziej na południe i o dziesięć lat wcześniej. „Jim Cutlass” pełen jest humoru i pędzącej na złamanie karku przygody – jakże jest inny od wspomnianego „Westernu”.

więcej »

Polecamy

Magia w przewodach

Niekoniecznie jasno pisane:

Magia w przewodach
— Marcin Knyszyński

Komiks nadmiaru
— Marcin Knyszyński

Śledztwo trwa!
— Marcin Knyszyński

Głębokie rozczarowanie
— Marcin Knyszyński

Roślinny kryzys tożsamości
— Marcin Knyszyński

No to łups, Asteriksie? No to łups, Obeliksie!
— Marcin Knyszyński

Siła symbolu
— Marcin Knyszyński

Pajęcze lata Todda McFarlane’a
— Marcin Knyszyński

Bilety w pierwszym rzędzie na koniec wszechświata
— Marcin Knyszyński

Wszystko jest złudzeniem
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Dawno temu w Zamorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

10 najlepszych filmów Stuarta Gordona
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Coraz bliżej Kajka i Kokosza
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W lesie… jesteśmy z polskimi slasherami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na kolana, psy, Conan powrócił!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani Conana - to nie jest komiks, którego szukacie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ale im pokazaliśmy, nie?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czarno to widać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Towarzysz dla szczęścia ojczyzny i utrwalenia pokoju świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czy to ty, czy to ja?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

…i jeszcze widzimy kontury zdarzeń
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.