Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Komiksy

Magazyn CCX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Serialomaniak.pl Skapiec.pl

Nowości

komiksowe

więcej »

Zapowiedzi

komiksowe

więcej »

Robert Kirkman, Ryan Ottley
‹Invincible #2 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInvincible #2 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania5 grudnia 2018
RysunkiRyan Ottley
Wydawca Egmont
CyklInvincible
ISBN9788328135710
Format352s. 170x260mm
Cena99,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

Po katastrofie
[Robert Kirkman, Ryan Ottley „Invincible #2 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Chcecie inteligentnego, nieszablonowego komiksu superbohaterskiego? Sięgnijcie po drugi tom „Invincible”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po katastrofie
[Robert Kirkman, Ryan Ottley „Invincible #2 (wyd. zbiorcze)” - recenzja]

Chcecie inteligentnego, nieszablonowego komiksu superbohaterskiego? Sięgnijcie po drugi tom „Invincible”.

Robert Kirkman, Ryan Ottley
‹Invincible #2 (wyd. zbiorcze)›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInvincible #2 (wyd. zbiorcze)
Scenariusz
Data wydania5 grudnia 2018
RysunkiRyan Ottley
Wydawca Egmont
CyklInvincible
ISBN9788328135710
Format352s. 170x260mm
Cena99,99
Gatuneksuperhero
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Do niedawna Mark był całkiem zwyczajnym nastolatkiem z problemami, jakie ma każdy chłopak w jego wieku. Wszystko zmieniło się w chwili, kiedy ujawniły się jego supermoce, polegające na niezwykłej sile, wytrzymałości i umiejętności latania. Do tego jego ojciec okazał się najpotężniejszym bohaterem na świecie. To znaczy zmieniło się wszystko i zarazem niewiele. Pomimo tego, że chłopak działa na zlecenie tajnej jednostki rządowej jako Invincible, współpracuje z innymi superbohaterami i co jakiś czas ratuje świat, wciąż pozostaje nastolatkiem i wciąż boryka się z bardzo przyziemnymi sprawami, takimi jak szkoła, kumple, czy nowy związek.
Pod koniec poprzedniego tomu Marka dotknęła ogromna, rodzinna tragedia. W jej wyniku stracił radość życia, jego matka zaczęła coraz więcej popijać, a jego związek zaczął się sypać. O radzeniu sobie z tym wszystkim i w międzyczasie uganianiem się w obcisłym wdzianku za łotrami po całym świecie, opowiada właśnie niniejsza pozycja.
Scenarzysta Robert Kirkman („Żywe trupy”) popisowo stosuje swoje ulubione patenty, a więc bardziej niż na akcję, kładzie nacisk na relacje między bohaterami i ukazanie życia emocjonalnego Marka. Superbohaterskie przygody Invincible′a są traktowane nieco po macoszemu i stanowią jedynie dodatek do opowieści obyczajowej, jaką jest naprawdę omawiany komiks. Stosując klisze, które towarzyszą młodym superbohaterom od czasu debiutu Spider-Mana, Kirkman tworzy nową jakość. Tam, gdzie inni pozostawiają sporo niedopowiedzeń i pewne pole umowności, on widzi kopalnię niewykorzystanych pomysłów, jak chociażby problem podartych strojów, utrzymanie tajnej tożsamości, kiedy twarz skrywa się jedynie za niewielkimi goglami i próba pogodzenia nauki z ciągłymi nadnaturalnymi zadaniami.
A jednak, pomimo lekkiej kreski Ryana Ottley′a i jaskrawej kolorystyki, wcale nie mamy do czynienia z parodią. Mimo, że na pierwszy rzut oka można odnieść takie wrażenie. „Invincible” to komiks o dorastaniu i akceptowaniu siebie, z tym, że drugi tom bardziej nastawiony jest na leczenie w sobie traumy, o tym, że poddając się wewnętrznej rozpaczy bardzo łatwo odepchnąć od siebie ludzi, ale ciężko ich przyciągnąć z powrotem.
Mimo wszystkich wymienionych zalet, tom drugi nieco mnie rozczarował. Poprzednim razem leniwa, niespieszna narracja powadziła do wielkiego zakończenia, po którym pozostawało się ze szczęką na podłodze. Tu takiego nie znajdziemy. Nie tylko nie otrzymujemy zakończenia któregokolwiek z wątków superbohaterskich, to jeszcze otrzymujemy zapowiedź kolejnych kłopotów. Jak na trzystopięćdziesięciostronicowe tomiszcze to jednak mało.
W ramach bonusu otrzymujemy miniatury o początkach innych bohaterów towarzyszących Invincible′owi, obszerny zestaw szkiców, fragment scenariusza i alternatywne grafiki. Czyli to, co powinno zawierać każde ekskluzywne wydanie.
Są takie serie, których lekturę można śmiało zacząć od środka, bez straty dla odbioru całości. „Invincible” do takich nie należy. By należycie docenić tom 2, najpierw należy poznać tom pierwszy. Nie zmienia to faktu, że wciąż jest to jedna z najciekawszych i najoryginalniejszych serii, jakie ukazały się na naszym rynku. Nie pozostaje nic innego, jak czekać na jej dalsze odsłony.
koniec
16 lutego 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fajne te dodatki, ale…
Marcin Osuch

21 X 2021

Młode wydawnictwo Lost in Time konsekwentnie buduje swoją pozycję na naszym rynku. Wydaje komiksy nieszablonowe i to w bardzo atrakcyjnej formie. Do takich pozycji należy m.in. „Opowieść o czarodziejach”, druga część serii „Świat Dryftu”.

więcej »

Mała Esensja: W Valleby zawsze coś się dzieje
Marcin Mroziuk

20 X 2021

Wielbiciele „Biura Detektywistycznego Lassego i Mai” z pewnością nie przepuszczą okazji, by poznać kolejne cztery sprawy rozwiązane przez ich ulubionych bohaterów. Co ważne, historyjki w „Sabotażu w punkcie skupu i innych komiksach” okazują się równie wciągające, jak te znane z książek Martina Widmarka, a charakterystyczne rysunki Heleny Willis wręcz nadspodziewanie dobrze się sprawdzają się jako komiksowe kadry.

więcej »

W służbie jej kosmicznej mości
Marcin Knyszyński

19 X 2021

Pierwszy zbiorczy tom „Armady”, wydany właśnie przez Egmont, zbiera cztery początkowe odcinki serii, które już dwadzieścia lat temu pojawiły się na polskim rynku. Młodzieżowa, typowo rozrywkowa space opera z dziesiątkami cudacznych miejsc i bohaterów – przed nami gargantuiczny konwój, złożony z tysięcy olbrzymich statków kosmicznych, od milleniów przemierzający galaktykę.

więcej »

Polecamy

Łatwe trudnego początki

Polscy podróżnicy:

Łatwe trudnego początki
— Marcin Osuch

Kumpel Mickiewicza
— Marcin Osuch

Prototyp Zagłoby
— Marcin Osuch

Wspomnienia jak żyła złota
— Marcin Osuch

Być jak Kmicic
— Marcin Osuch

Zobacz też

Tegoż twórcy

Nie było go dziesięć lat
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Świat już nigdy nie będzie taki sam
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W połowie drogi
— Andrzej Goryl

Uważaj na przyjaciół swoich
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na Ziemi i w przestrzeni kosmicznej
— Andrzej Goryl

Bój to jest nasz ostatni?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najlepszy komiks superbohaterski we wszechświecie!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zmiany… zmiany… zmiany…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozterki młodego superbohatera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Robert Kirkman w najlepszej formie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Pęknięta porcelana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prawdziwy Venom, to ten z Eddiem Brockiem!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajdź Thora na obrazku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Horror…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Oddajcie X-Menów Stanowi Lee i Jackowi Kirby'emu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zwycięzców nikt nie sądzi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chcieliście Conana - to macie i nie marudźcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa wcielenia Yansa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W środku dusznej atmosfery
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dokąd tak pędzisz, doktorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.