Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Frank Miller
‹Do piekła i z powrotem›

Do piekła i z powrotem
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDo piekła i z powrotem
Tytuł oryginalnyHell and Back
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2005
RysunkiFrank Miller
PrzekładTomasz Kreczmar
Wydawca Egmont
CyklSin City
ISBN-1083-237-3034-2
Format312s. 170×260mm; oprawa miękka
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk

„Miłość drogę zna…”
[Frank Miller „Do piekła i z powrotem” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Zaiste, potężna musi być siła miłości, skoro znalazła drogę nawet do Miasta Grzechu. Siódmy tom „Sin City” Franka Millera jest pierwszym w serii melodramatem z prawdziwego zdarzenia. Znacznie więcej w nim jednak dramatu niż romansu. Mimo to „Do piekła i z powrotem” to przewrotna historia uczucia, które połączyło dwóch życiowych autsajderów.

Sebastian Chosiński

„Miłość drogę zna…”
[Frank Miller „Do piekła i z powrotem” - recenzja]

Zaiste, potężna musi być siła miłości, skoro znalazła drogę nawet do Miasta Grzechu. Siódmy tom „Sin City” Franka Millera jest pierwszym w serii melodramatem z prawdziwego zdarzenia. Znacznie więcej w nim jednak dramatu niż romansu. Mimo to „Do piekła i z powrotem” to przewrotna historia uczucia, które połączyło dwóch życiowych autsajderów.

Frank Miller
‹Do piekła i z powrotem›

Do piekła i z powrotem
EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDo piekła i z powrotem
Tytuł oryginalnyHell and Back
Scenariusz
Data wydaniapaździernik 2005
RysunkiFrank Miller
PrzekładTomasz Kreczmar
Wydawca Egmont
CyklSin City
ISBN-1083-237-3034-2
Format312s. 170×260mm; oprawa miękka
Gatunekkryminał
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Jak do tej pory miłość nieczęsto gościła na kartach „Sin City”. A przynajmniej to prawdziwe uczucie. Owszem, niekiedy bohaterowie romansowali ze sobą, częściej jednak chodzili do łóżka jedynie po to, aby zaspokoić swoje fizyczne potrzeby. Musiał jednak nadejść wreszcie taki moment, w którym wielka, niepohamowana miłość zawładnęła mieszkańcami Miasta Grzechu. Zazwyczaj bywa tak, że uczucie to przychodzi niespodziewanie – człowiek czuje się wówczas, jakby dostał obuchem w głowę, nie zważa na żadne przeciwności losu i choćby miał za to zapłacić wpakowaniem się w najpoważniejsze tarapaty w swoim życiu, wyłącza umysł i daje się ponieść sztormowej fali. To właśnie poczuł pewnej chłodnej letniej nocy Wallace. To doświadczony przez życie autsajder, który zapewne robiąc bilans zysków i strat znacznie więcej mógłby zapisać po drugiej stronie. Dotychczas nie wiodło mu się najlepiej, problemy w pracy powodowały, że ledwo wiązał koniec z końcem, systematycznie więc pod koniec miesiąca zastanawiał się, z czego opłaci czynsz.
I nagle wszystkie te problemy zeszły na dalszy plan. Przemierzając ulice Miasta Grzechu, stał się bowiem świadkiem próby samobójczej. Widząc skaczącą z mostu do rzeki dziewczynę, nie wahał się ani chwili – przyszedł jej z pomocą, wyłowił z wody i zabrał do domu, gdzie desperatka doszła do siebie. Esther, jak się okazało, w życiu też się nie powiodło. Jej aktorska kariera była jedynie pasmem upokorzeń. Na dodatek dziewczyna wplątała się w interesy z jakimiś podejrzanymi typkami. Wkrótce zresztą dają oni o sobie znać – na ulicy ktoś rani Esther, strzelając do niej z pistoletu, po czym uprowadza w nieznane miejsce. Wallace, nie mogąc zapomnieć tych kilkunastu spędzonych razem godzin, podejmuje desperacką próbę odnalezienia dziewczyny. Nie spodziewa się jednak nawet, w jakie tym samym włazi bagno. Mężczyzna bardzo szybko przekonuje się, że nie może ufać nikomu – ani policji, ani nawet tym, którzy podają się za przyjaciół jego nowopoznanej przyjaciółki. Mimo wszystko Wallace nie poddaje się, krok po kroku – zstępując do coraz gorętszych kręgów Piekła – odkrywa kolejne tajemnice. Nie ma jednak najmniejszej pewności, że to prywatne śledztwo doprowadzi go do Esther. A jeśli nawet uda mu się rozwikłać zagadkę – czy odnajdzie dziewczynę żywą?
Wallace to kolejny niezwykle wyrazisty bohater w bogatej kolekcji stworzonej przez Franka Millera. Można go spokojnie postawić obok Marva, Dwighta McCarthy’ego czy chociażby Hartigana… Choć zajmują oni różne strony barykady (dwaj pierwsi są przestępcami, a Hartigan to inspektor policji w Mieście Grzechu), wszystkich łączy jedno – mocno rozwinięte poczucie honoru. Wiele potrafią znieść, ale gdy tylko ktoś nadepnie im na odcisk, w imię swoiście pojętej sprawiedliwości i dumy, zrobią co tylko się da, aby wyrównać rachunki. Taki sam jest Wallace, weteran wojenny, odznaczony przez Kongres Stanów Zjednoczonych Medalem Honoru – człowiek, który nie wybacza i nie odpuszcza. Nikomu! Ani przestępcom, ani sprzedajnym glinom. W trakcie poszukiwania Esther stosuje zresztą starą makiaweliczną zasadę: „Cel uświęca środki”. Choć raczej należy mieć poważne wątpliwości, czy ludzie, z którymi się rozprawia, trafiają do nieba…
Od strony graficznej czeka nas pewna niespodzianka. O ile do tej pory Frank Miller preferował w „Sin City” kolorystyczny ascetyzm, posługując się głównie czernią i bielą, tym razem w jednym z epizodów zdecydował się na wykorzystanie pełnej palety pastelowych barw. Nie narusza to jednak w niczym spójności albumu – epizod ten jest bowiem halucynacją bohatera, jego przejściem przez Dantejski Czyściec. Sam Miller traktuje zresztą ten fragment nieco humorystycznie, przywołując w nim wiele postaci ze świata wierzeń i mitów, ale również kilka ikon pop-kultury – od rozgniewanego Pana Boga i cherubinów, poprzez dinozaury rodem z „Parku jurajskiego” i znanego z pasków w „Gazecie Wyborczej” Wikinga Hagara, aż po Rambo i Hellboya (nie brakuje zresztą także postaci znanych z innych komiksów tworzonych przez Millera). Po kilkunastu stronach wszystko jednak wraca do normy. I jest jeszcze jeden wyjątek – w „Tym żółtym draniu” autor „Sin City” wykorzystał żółtą barwę do podkreślenia odmienności jednego z bohaterów; w „Do piekła i z powrotem” skorzystał w tym celu natomiast z kolorów niebieskiego i pomarańczowego. Poza tymi dwiema nowinkami wszystko jest dokładnie na swoim miejscu – i specyficzna gra światłocieniem, i przydający całej opowieści dynamiki sposób kadrowania. Po nieco mniej udanych – głównie od strony scenariuszowej – „Rodzinnych wartościach”, siódmym tomem cyklu Miller wraca do poprzedniego, bardzo wysokiego poziomu całej serii.
koniec
14 listopada 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

(Nie)zgrane motywy
Marcin Osuch

22 VI 2021

„Fistaszki zebrane 1997-1998” to już dwudziesty czwarty tom z przygodami Charliego Browna i jego paczki. Czy po pięćdziesięciu bez mała latach można jeszcze w tych historyjkach znaleźć coś nowego, coś ciekawego? To zależy od tego, jak na to spojrzymy.

więcej »

Siła przyjaźni ponad strachem
Dagmara Trembicka-Brzozowska

21 VI 2021

Trudno o cieplejsze opowiastki dla dzieci niż te z „Malutkiego Liska i Wielkiego Dzika”.

więcej »

Nawet maszyna do zabijania chce pokoju
Paweł Olejniczak

20 VI 2021

Po ostatnich przejściach, kiedy Bloodshot musiał polować na innych nosicieli nanitów, by zapobiec tragedii, minęło trzydzieści lat. Teraz wraz z Magią żyje w postapokaliptycznym świecie, gdzie niedobitki ludzkości egzystują pod jarzmem korporacji lub muszą sobie radzić same. Nie jest to łatwe, nawet gdy jest się niepokonanym i niemal nieśmiertelnym wojownikiem.

więcej »

Polecamy

Smętny finał

Tajemnica złotej maczety:

Smętny finał
— Konrad Wągrowski

Stukasy, Wellingtony, Halifaksy!
— Konrad Wągrowski

O wolność waszą i naszą
— Konrad Wągrowski

Na wielbłądzie boli tyłek
— Konrad Wągrowski

Z Łosiem na łowy
— Konrad Wągrowski

Przybywając do PRL-owskiego raju
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Łabędzi śpiew
— Marcin Knyszyński

Tegoż twórcy

Łabędzi śpiew
— Marcin Knyszyński

Po rewolucji
— Marcin Knyszyński

Jedenaście strzałów
— Marcin Knyszyński

Lekko w dół
— Marcin Knyszyński

Cokolwiek ci zrobi, nie krzycz
— Marcin Knyszyński

Hardboiled Berserker
— Marcin Knyszyński

Istota absolutnie zła
— Marcin Knyszyński

Zmierzch rewolucji
— Marcin Knyszyński

Śpij, przyjacielu
— Marcin Osuch

Rewolucja
— Marcin Knyszyński

Tegoż autora

Nieuleczalna dusza, słaby duch
— Sebastian Chosiński

Tacy artyści, jak Morricone, nie umierają
— Sebastian Chosiński

Karaibski puls, słowiańska nostalgia
— Sebastian Chosiński

Śledczy od spraw beznadziejnych
— Sebastian Chosiński

Hołd dla legend minionych
— Sebastian Chosiński

Niebezpiecznie być milionerką
— Sebastian Chosiński

W gnieździe os
— Sebastian Chosiński

Przyjaciel sprzed lat
— Sebastian Chosiński

Gdyby Puebla leżała na Śląsku…
— Sebastian Chosiński

Krwawe Puerto Blanco
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.